czwartek, 7 lutego 2019

walka


Myślałam, że uda mi się wrócić do blogowania. Niestety, póki co nie jestem w stanie. Może kiedyś, kiedy już wszystko się poukłada...

Od wielu miesięcy nie trzymałam pędzla w ręku, niczego nowego nie namalowałam. Próbuję czasem zerknąć na świat przez okienko aparatu, ale też z marnym skutkiem. Głowę pełną mam strachu o zdrowie i życie mego dziecka. I dopóki nie wyjdziemy na prostą nie jestem w stanie tu być, ani bywać. Cała moja energia jest w tej chwili ukierunkowana na ratowanie syna.  
I powiem Wam, nie ważne ile lat ma dziecko, czy dwa, czy dwadzieścia, kiedy choruje, człowiek tak samo mocno się boi. Wszystko inne przestaje być ważne, wszystko inne schodzi na drugi plan.  

Póki co grafik jest taki: 

1. walka
2. zwycięstwo
3. powrót do normalności


Do zobaczenia

46 komentarzy:

  1. Z całego serca życzę, by Twoje dziecko wyzdrowiało. <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Julio droga, dużo sił, pamiętam. Jeśłi można jakoś pomóc pisz na priv.

    OdpowiedzUsuń
  3. Teraz tylko Syn ważny, walcz o jego zdrowie. Na inne sprawy przyjdzie czas, jak wyzdrowieje . Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Julcia, wspieram z całych sił i trzymam kciuki aż do bólu... :* :* :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Trzymam mocno kciuki,bardzo mocno i przytulam.
    Musi byc dobrze a nawet bardzo dobrze,nie ma innej opcji kochana.)***

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuje Wam za wsparcie :*
    Bardzo dziękuję

    OdpowiedzUsuń
  7. Kochana Julio, doskonale Cię rozumiem.
    Z całego serducha życzę, by Twój Syn wyzdrowiał.
    Tobie życzę dużo sił i posyłam dobrą energię.
    Mocno, mocno Cię przytulam.
    Gdybyś potrzebowała, jakieś pomocy, pisz: andulka@onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  8. Wytrwałości i nadziei. Wszystko się ułoży ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Julijo kochana, wspieram Cię z przestrzeni serca .
    Życzę Waszej rodzinie spokoju w trudnych chwilach i wierzę że Twój syn wyzdrowieje . Ściskam mocno i przytulam .

    OdpowiedzUsuń
  10. I ja w to wierzę. Inaczej być nie może!
    Dzięki dziewczyny :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Mocy, dobrych fachowców, przychylności Opatrzności życzę.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Życzę Wam ogromnie dużo siły i wytrwałości. Ściskam mocccno.

    OdpowiedzUsuń
  13. Trzymaj się kochana :* przytulam

    OdpowiedzUsuń
  14. Julio, często myślę o Twoim Synku i Tobie.
    Mimo że "przemodliłam" się podczas choroby Ani, poproszę Ją, żeby będąc Tam, wyprosiła łaskę zdrowia dla Twojego dziecka i siły dla Ciebie.
    Przytulam mocno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu.....bardzo bardzo dziękuję. Aż się popłakałam. Jesteś naprawdę Kochana :*

      Usuń
  15. Julko, niech moc będzie z Wami. I wróć gdy się poukłada. Bo się poukłada.:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poukłada....choć czasem dopada mnie zwątpienie.
      Dziękuję Słodka :*

      Usuń
  16. Julio, kochana, siły i wiary Wam, Tobie życzę. Twój synek i jego zdrowie jest najważniejsze! Oczywiście, że tak będzie zawsze, niezależnie od wieku i okoliczności. W swojej cichej modlitwie Waszą walkę umieszczam i uścisków MOC posyłam, kwa...

    P.S.
    Może jakiejś pomocy, wsparcia potrzebujecie? Pisz bez skrępowania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kochana, bardzo dziękuję :*
      Póki co dajemy radę. Co prawda moja psychika siada, a za nią w ślad idzie zdrowie fizyczne, ale jeszcze dajemy radę. Nawet minimalna poprawa daje nowe siły do walki :)
      Uściski :*

      Usuń
  17. Droga Julio, również posyłam Ci siłę energię na tyle ile potrafię.
    Także oferuję pomoc, gdybyś czegoś potrzebowała.
    Pamiętam o Was w rozmowie z Matką Boską.
    Przytulam mocno!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Basieńko. Dziękuję za modlitwę i chęć pomocy.
      <3 <3

      Usuń
  18. bardzo smutny wpis J., ale go umieściłaś i bardzo dobrze.
    życie trwa i składa się też z bólu i walki,
    raz pomyliłem kolejność i pomyślałem, że jak wszystko już zwyciężę i pokonam, to wrócę do dawnego sielskiego szczęścia. Okazało się, że droga tam prowadzi właśnie przez poznanie samego siebie w starciu z rzeczywistością. są sprawy z którymi dam sobie radę i takie ponad moje możliwości. najważniejsze to wiedzieć co z tym zrobić. poradzić sobie z faktem, że nie możemy wszystkiego, poznać swoje ograniczenia, wcale nie oznacza poddać się ani przestać. nie ufaj swojemu strachowi, bo on nie definiuje jaka jesteś silna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Człowiek sam nie wie ile jest w stanie wytrzymać, jak długo potrafi walczyć.
      Kiedyś z grupą znajomych wspinaliśmy się na szczyt góry. Miałam wrażenie, że padnę tam w połowie drogi. Kiedy zobaczyłam coś na kształt wierzchołka uwierzyłam, że dojdę, przezwyciężę słabości. Na owym "wierzchołku" okazało się, że istnieje kolejny, już właściwy wierzchołek. No i co....i poszłam, nie miałam innego wyjścia. Bo droga powrotna w tym momencie, kiedy szczyt był tak blisko wydawała się być bez sensu. I stąd wypływają dwie mądrości.
      Pierwsza, że tak naprawdę nie wiesz jakie moce w Tobie drzemią, dopóki nie zaczniesz walczyć.
      A druga, że ważne jest wiedzieć dokąd idziesz, widzieć cel. Wtedy uruchamiają się nieznane pokłady siły.

      Dzięki Rafał :*

      Usuń
    2. no...myślisz szczyt, że to już, a tu następny...
      psze bardzo.

      Usuń
  19. Julio, jak u Was? Posyłam promyk dobrej energii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Generalnie nieco lepiej. Ale stabilizacji brak. Po kilku dniach lepszych przychodzi ten gorszy. I tak w kółko.

      Dziękuję za promyk <3 <3 <3

      Usuń
    2. Wiem coś o tym.
      Uściski! :*

      Usuń
  20. Julio często myślę o Tobie o Twoim Dziecku...
    Kochana mocno Cię ściskam, posyłam moc energii.
    Sama zmagam się z różnymi problemami, ale pragnę posłać Ci tyle siły, ile zdołam.
    Uścisków moc!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Basiu :*
      Czuję Twoje ciepłe myśli

      Uściski Kochana

      Usuń
  21. Today I read your post here and although we do not know each other personally, sadness grips my heart! It is difficult, very difficult when your child is ill. I hope, I believe, I wish you all the best and finish the best way for your child! Be healthy soon, soon! Hugs!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you very much for your support.
      We're still fighting and we still can't breathe deeply.
      Hugs :*

      Usuń
  22. Hola Julia. Mucho tiempo sin saber de tí.
    Y hoy me encuentro con esta noticia. Deseo que tu hijo se recupere. Ahora tienes que tener la esperanza de que todo saldrá bien.
    Hay cosas que llevan su tiempo, el primer paso es aceptar el problema para saber donde queremos ir, y luchar con todas las fuerzas para buscar su solución. Tenemos que vernos en situaciones así para saber de lo que somos capaces de soportar. Seguro que lo conseguirás y tu hijo se recuperará.
    Deseo todo lo bueno para él y para tí y mucho ánimo.
    Besos.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muchas gracias Laura.
      Espero que podamos superar la enfermedad de mi hijo, pero a veces la esperanza me abandona.
      Afortunadamente, hay buenos días que me ayudan a perseverar.
      Besos :*

      Usuń
    2. A seguir perseverando amiga. que esta bstalla hay que ganarla.
      Un fuerte abrazo.

      Usuń
    3. Muchas gracias por tu apoyo :*
      Un fuerte abrazo

      Usuń
  23. Bardzo Ci współczuję, walka o życie dziecka ma zdecydowanie zawsze i wszędzie priorytet. Ale czasem trzeba mieć też jakieś miejsce, odskocznię tylko dla siebie. Choćby po to, żeby dalej móc robić swoje, dbać o kogoś innego itd.
    Uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby racja.
      Ale kiedy głowa wciąż szuka rozwiązań, pomysłów na to jak mu pomóc, kiedy kiedy kłębią się pytania, czy na pewno zrobiłam już wszystko co można było zrobić, nie zostaje zbyt wiele czasu/miejsca na odskocznię.
      Dziękuję za wsparcie.
      Uściski Iw :*

      Usuń