piątek, 29 lipca 2016

To co najpiękniejsze

Czyli migawki umbryjsko-toskańskie i piątkowy, a właściwie już weekendowy relaks. 

A dla milszego odbioru dołączam podkład muzyczny. 

























 














 

czwartek, 21 lipca 2016

Gubbio



Gubbio, usytuowane na zboczu Monte Ingino, uchodzi za jedno z najpiękniejszych średniowiecznych włoskich miast i ja się z tym w zupełności zgadzam. Jest też na pewno jednym z najlepiej zachowanych miast. Nie dociera tu zbyt wielu turystów. Jest tu aż dziwnie, bo cicho, spokojnie i pusto. Z ogromną przyjemnością spaceruje się wąskimi kamiennymi uliczkami.

























stara, XV-wieczna, wielka beczka na wino
w głębi, dla porównania, beczka o standardowych wymiarach





















Mimo tego, że bardzo lubię ciszę, chciałabym tu trafić 15 maja, czyli w dniu Festa dei Ceri (dosłownie święto świec).  To święto poświęcone patronowi miasta, świętemu Ubaldowi. W tym dniu odbywa się tradycyjny wyścig trzech Ceri.  Ceri, są to trzy wysokie i ciężkie, wykonane ręcznie, z drewna, a mające ok 4 metrów i ważące ok 300 kg „świece”, z których pierwsza przynależna jest patronowi miasta św. Ubaldowi, druga Jerzemu i trzecia Antoniemu.  Na każdej ze „świec” znajdują się figurki świętych. Drużyny muszą wbiec wąskimi uliczkami na szczyt góry, na której znajduje się sanktuarium świętego. Choć zwycięstwo drużyny św. Ubalda jest oczywiste (z uwagi na tradycję), to święto corocznie przyciąga tłumy. Festa dei Ceri jest jednym z najstarszych we Włoszech i od XII wieku obchodzone jest  w prawie nie zmienionej formie. 

 Palazzo dei Priori
to stąd rusza wyścig



 a tam, na samej górze 
miejsce do którego mają dotrzeć



 św. Ubald, patron miasta




Zobaczcie z jak się ludzie garną do niesienia "świecy", z jakim zapałem biorą udział w tym wyścigu, ile wkładają w to serca. A jak widać na filmie, lekko nie jest.







poniedziałek, 18 lipca 2016

A tymczasem w Cortonie....

.....można się przenieść o parę setek lat wstecz i poczuć klimat tamtych czasów













Popróbować miejscowych specjałów, obejrzeć taniec na szczudłach, pogadać z pustelnikiem i otrzymać błogosławieństwo od Anioła ;)





















My name is Gabriel. I'm Your Angel - powiedział - Can You give me Your phone number?
Po czym zapytał - Do You have any "
Joseph"? Yes?
"Joseph" You can go home. I'll take care of "Maria"
:)))))))


Hmmmmm....nie tak sobie wyobrażałam mego Anioła Stróża ;)))