wtorek, 18 października 2016

znów na niebiesko



Dzisiejszy wpis będzie kontynuacją mojej wcześniejszej opowieści o drewnianych cerkwiach na Podlasiu, a może raczej jej uzupełnieniem o nowe odkrycie (nie wiem jak to się stało że wcześniej tu nie zajechałam).




Cerkiew w Puchłach, nie należy do najstarszych, bo pochodzi z 1919 roku. Jednak obecna świątynia jest trzecią a być może i czwartą w tym miejscu. 

Powstanie pierwszej (w 1578 r.) wiąże się z pewną legendą. Otóż w miejscu, gdzie obecnie stoi cerkiew, rosła niegdyś potężna lipa. W jej cieniu, w szałasie, mieszkał człowiek cierpiący na brzęki nóg. Modlił się on gorąco do Matki Bożej o uzdrowienie, aż pewnego razu zauważył na wierzchołku drzewa jej oblicze. I właśnie od cudownie uleczonej choroby – w miejscowej gwarze „opuchli” przyjęła się nazwa tego miejsca. Na wzgórzu pod lipą zbudowano cerkiew, umieszczono w niej cudowną ikonę, która zasłynęła z mocy uzdrawiania. Przyjeżdżali tu ludzie nawet z daleka. 

Po cudownej lipie nie ma już śladu, ale miejscowi wierzą, że okazała, rozłożysta, lipa rosnąca przy cerkwi, to odrost tamtego drzewa. Wraz ze starymi dębami okalającymi cerkiew tworzy grupę piętnastu drzew – pomników przyrody. 



Językoznawcy mają swoją historię tego miejsca. Uważają, że nazwa wsi wzięła się od nazwy osobowej Puchło, źródło wymienia Tomasza Puchłowicza, syna wójta z Trostianicy.



Cerkiew w Puchłach jest jednym z najpiękniejszych obiektów sakralnych w Dolinie Górnej Narwi. Pięknie zdobiona i malowniczo położona pośród drzew zaprasza pielgrzymów i turystów do odwiedzin. 



















35 komentarzy:

  1. I ten piękny kolor, cerkwie zawsze robiły na mnie oszałamiające wrażenie, właśnie przez barwy, jakby rzeczywiście prowadziły do raju :) Pozdrawiam Julio :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żałuję tylko, że nie dane mi było obejrzeć wnętrze. Ponoć też piękne.
      Uściski Małgoś :*

      Usuń
    2. Mam nadzieję, że kiedyś będziesz miała okazję zajrzeć do środka i wtedy ujrzymy ją od wewnątrz.

      Usuń
    3. Pewnie trzeba by było na jakieś nabożeństwo trafić.
      Kto wie, może uda mi się wyjechać z domu na tyle wcześnie żeby zdążyć :)

      Usuń
  2. Ależ piękna ta cerkiew!!
    marzy mi się, że kiedyś ją na żywo zobaczę :*:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W piątek 14:29 masz bezpośredni pociąg :))))
      :***

      Usuń
    2. 😁 :D kicham Cię, Rudzielcu;-)

      Usuń
    3. :))))))
      I ja Ciebie ranny ptaszku :**
      w takim razie oczekuję przybycia!

      Usuń
  3. Muszę tam kiedyś pojechać :)
    Śliczna. I ten kolor - ach!

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudowności :) A w otoczeniu drzew, które złapały jesienne odcienie pomarańczu, jeszcze bardziej wyrazista jest jej piękność.
    Uścisków MOC, ślę do Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak też i ja pomyślałam, że rudości się pięknie łączą z niebieskim! :)
      Całusy Beatko :****

      Usuń
  5. Piękna cerkiew, kolor cudny, bryła budynku i okna na pierwszym piętrze czynią ten budynek zaskakującym.
    Pozdrawiam.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jest naprawdę duża, przeważnie spotykałam mniejsze.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  6. Rzeczywiście cudowna.
    Fascynują mnie wszystkie cerkwie, a ta jest wyjątkowa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drewniane cerkwie mają szczególny urok.

      Usuń
  7. A w Trzeciance jest zielona. Też cudna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogłam jej nie zobaczyć, będąc tak blisko.
      Mam kilka zdjęć do pokazania :)

      Usuń
  8. no cukiereczek, przed kilkoma dniami spotkałam się z kobitką, która należy do kościoła nie uznającego ni ozdób w kościołach, ni malowideł i takie tam i teraz pomyślałam, że wiele byśmy stracili, gdyby wszystkie wyznania tak myślały

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ile w kościołach jestem zwolenniczką umiaru w dekorowaniu wnętrza, o tyle w cerkwiach podoba mi się ten przepych :)
      Uściski Dzwoneczku :*

      Usuń
  9. This is so unlike any of our churches or buildings but it is so very beautiful in blue!

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiedzi
    1. A całkiem niedaleko, na moim pięknym Podlasiu, w dolinie Narwi :)

      Usuń
  11. El lugar es una preciosidad Julia. Has captado unos contrastes bellísimos.
    Dobry weekend :))
    Besos.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muchas gracias :)
      Dobrego weekendu Laura.
      Uściski :)

      Usuń
  12. Nie mam jakiegoś umiłowania do niebieskich budowli, ale tę chciałoby się nie tylko obejść dookoła (kilka razy) a potem wejść do środka. Nie wiem, czy to jej urok, czy Twoje zdjęcia to sprawiają...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że i jedno i drugie :)))

      Usuń
  13. Piekne niebieski cerkiewki pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Dla mnie to ciagle niewyobrazalne, ze takie rzeczy sa w Polsce, gdyby nie blogi zyalabym nadal w nieswiadomosci. Kiedys sie tam wybiore, tylko nie wiem, jak ja sie w czasie wyrobie, bo wyglada na to, ze na przyklad taki tydzien intensywnego zwiedzania, to zdecydowanie za malo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Intensywne zwiedzanie tych miejsc....chyba lepiej rozłożyć na raty i zrobić to niespiesznie. Tak żeby każdy detal zauważyć, zapamiętać.
      Tydzień na Podlasie to stanowczo za mało :)

      Usuń