poniedziałek, 24 października 2016

a teraz na zielono

Cerkiew św. Michała Archanioła w Trześciance z 1864 roku. 



Znów z powstaniem cerkwi łączy się stara legenda:

"Pewien mężczyzna kupił u Żyda drewno, a dokładniej belki pod budowę domu. Gdy jedną z nich przerąbał na wpół z belki wysypały się złote monety, które przeznaczył na budowę cerkwi...."  
(Gdzie tu takiego Żyda i takie drewno znaleźć?) ;)

Wiadomo, że trochę pieniędzy trzeba było też i od wiernych dozbierać, bo ile w takiej belce zmieści się złota. ;)

Cerkiew całkiem niedawno przemalowano na zielono, przedtem miała brązowy kolor.  I w sumie w brązie jej było ładnie i w zieleni. Teraz złote kopuły pięknie lśnią w słońcu. No i te okna. Pięknie zdobione przykuwają uwagę. 
















31 komentarzy:

  1. Chyba w brązie bardziej mi się podoba, choć taka zielona bardziej rzuca się w oczy Panu Bogu i wiernym ;-)

    Znalazłabyś belkę ze złotem Julio, i trzeba by świątynię stawiać, a to kłopotu co nie miara z taką budową, pozwoleniami, ekipami fachowców, więc lepiej już nie mieć takiej belki :)

    Uściski deszczowe ślę , kap, kap, kap,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może by z tej belki i na domek starczyło? :)))

      Jesień w tym roku nas nie rozpieszcza. ja choruję już drugi raz. A to przecież dopiero październik!

      Uściski gorące (bynajmniej nie z powodu gorączki, tylko z powodu sympatii wielkiej :)

      Usuń
  2. A very striking green for the church & how the gold dome must shine in the sun! Thanks for sharing!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. You can't pass this place without paying attention to the church. :)))

      Usuń
  3. Śliczna. Też się waham czy brąz czy zieleń lepsza.
    (i zdrowia! ja też jestem podziębiona)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dla odmiany zielono :) wspaniałe zdjęcia Julio :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)
      Taka tam kuracja słońcem, żeby te słoty przetrwać.

      Usuń
  5. O jak ładnie:)
    Zdrowiej Julio:*
    Ja też na zwolnieniu jestem, bo niestety i mnie coś dopadło, ale już jest całkiem dobrze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze się morduję, niestety w pracy :(
      Uściski Słońce :*

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Zieleń, kolor nadziei, pasuje do tego miejsca :)

      Usuń
  7. Gdzie tu takiego Zyda i takie drewno? :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam bladego pojęcia, ale rozglądać się będę :D

      Usuń
  8. A beautiful green building and I like the gate too!

    OdpowiedzUsuń
  9. Zieleń jest taka... radośniejsza :))) Ale w brązie też urok :)
    Zdrówka Jula życzę...
    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i zobacz jaki ze mnie zdechlak. Choroba za chorobą, mus o wakacjach pomyśleć, może to uleczy? :)
      Uściski :*

      Usuń
  10. Dziękuję za (kolejną) wycieczkę! :-)

    Ale kiedy Ty zdążyłaś słońce złapać w obiektyw?? Tu cały październik (oprócz trzech dni, po jednym na tydzień, gdy łaskawie na chwilę zza chmur słońce się wyłoniło) paskudny i dżdżysty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie to jeden z tych dni ;)
      Był taki piękny weekend. Ciepły i słoneczny. Ech....

      To ja dziękuję :)

      Usuń
    2. Oj, nie z tych "moich" - tu ledwo wyjrzało słońce, walczyło z chmurami.
      Ale cieszę się, że uwieczniłaś i udostępniłaś jesień słoneczną.

      Usuń
    3. U mnie niebo było cudnie błękitne. Na całe szczęście udało mi się chłopa na wycieczkę wyciągnąć, bo gdyby wtedy ze mną nie pojechał w ogóle by słońca nie widział.
      O taka jesień w tym roku :(

      Usuń
  11. Ach, gdzie jest takie niebo niebieskie...

    OdpowiedzUsuń
  12. Kolejna perełka, cudo, jestem nią urzeczona.

    OdpowiedzUsuń