poniedziałek, 4 lipca 2016

Arezzo pachnące lipami

Dzisiaj Arezzoprowincjonalne miasto leżące w Toskanii. Założone przez Etrusków ok. VII w. p.n.e., było jednym z dwunastu najważniejszych miast cywilizacji etruskiej. Jego położenie sprzyjało rozwojowi działalności rzemieślniczych i rozbudowie. Arezzo do dziś zachowało swój średniowieczny charakter i cieszy oczy piękną architekturą.

O mieście tym można by się rozpisywać, ale przecież nie o to chodzi, żeby tu wstukiwać cały przewodnik. Tak więc króciutko. Tym razem trzy rzeczy, trzy miejsca, które mi zapadły w pamięć.

Po pierwsze, to właśnie w Arezzo, Roberto Benigni kręcił romantyczne sceny z filmu "Życie jest piękne". Kto widział ten wie o czym mówię, kto nie widział niech sobie obejrzy :)



Piazza Grande z filmu





I moje Piazza Grande



kościół Santa Maria della Pieve, zbudowany w latach 1140-1320


i jego wnętrze, surowe i piękne


Charakterystyczne dla Piazza Grande, mocne południowe nachylenie placu  




a teraz obrót w lewo i widzimy Piazza Grande z innej strony





scena z filmu



malownicze arkady, te zapamiętane przeze mnie i te z filmu
fajnie tak wyszukiwać kolejne znane miejsca :)




zdjęcie z netu




Druga rzecz, to biblioteka miasta Arezzo, mieszcząca się w przepięknym starym budynku. Biblioteka, której historia zaczęła się w 1609, kiedy to lekarz i filozof Girolamo Turini podarował jej 2850 woluminów i 15 manuskryptów. Można sobie wyobrazić, jakie perełki kryją te mury.













Trzecia rzecz to kościół św Dominika, z 1275 roku. Niestety mam zdjęcie tylko wnętrza kościoła. Zaraz opowiem dlaczego. 




W nocy, przed wizytą w Arezzo, miałam bardzo realistyczny sen. Przyśnił mi się mój zmarły dwa lata temu ojciec. We śnie poprosił mnie - "przynieś mi gałązkę lipową". Potem objął, przytulił i powiedział że tęskni...
Sen głęboko zapadł mi w pamięć i ciągle zastanawiałam się nad jego znaczeniem.

Błądząc uliczkami Arezzo natrafiliśmy na stary niepozornie wyglądający kościół. Jego wnętrze było również proste i skromne, ozdobione jedynie freskami. Weszliśmy na krótko do środka, a wychodząc z kościoła poczuliśmy silny zapach. I wiecie co tak pachniało? Lipy, cały plac przed kościołem otoczony był kwitnącymi lipami, które niesamowicie pięknie pachniały....nie myślałam w tym momencie o zdjęciach tylko o tym, co mi się przyśniło....





Czy Wam też się wydaje, że chmury na tym zdjęciu płyną?

42 komentarze:

  1. Te wszystkie włoskie śpiewne nazwy, piękne miejsca :) uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zakupiłam samouczek i postanowiłam poduczyć się do września włoskiego :)

      Usuń
    2. wspaniale :) i jeszcze dochodzi mowa ciała, no wiesz...

      Usuń
    3. A tu podszkolę się oglądając filmy z Sophią Loren :))

      Usuń
    4. Oooo też chcę taką nauczycielkę :P

      Usuń
    5. To co? Dołączasz do grupy? :D

      Usuń
    6. Cieszę się :)))
      A dla rozluźnienia rąk i języka przygotuję wino :)

      Usuń
    7. A to wtedy będzie nam bardzo łatwo dogadać się z Włochami :P

      Usuń
    8. W Hiszpanii ta metoda działała, to i tu zadziała :P

      Usuń
  2. Płyną.
    Piękne. Może kiedyś pojadę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od Ciebie to nawet tam bliżej :)

      PS. czyli nie tylko ja mam omamy z tym płynięciem obłoków :))

      Usuń
  3. Dziękuję Juleńko za kolejną relację z podróży :)
    Miałaś bardzo ciekawy sen...i późniejszy ciąg dalszy w ciągu dnia...nie dziwię się że tak Cię pochłonął. Działo się...coś...na pewno :) Ja jak to mam w zwyczaju, zaraz dopatruję sie symboliki :))) a lipa to święte drzewo...dar bogów ...z silną energią żeńską...uzdrawiające...przynoszące natchnienie...

    Przesyłam uściski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz! Tego o lipach nie wiedziałam!
      To ja dziękuję Dalijo za wizytę i uśmiech :***
      dobrego dnia! :)

      Usuń
  4. Nawet Twoje zdjęcia wyglądają jak kadry w filmu. Włoskie zakątki są piękne i cudowne.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wzruszył mnie Twój sen, Julio :* Nic dziwnego, że byłaś w nico innym świecie....

    A chmury, takie płynące i na naszym niebie czasem można upolować, choć niebo pewnie inne.

    Filmu nie oglądałam, ale zaintrygowałaś mnie. Czy może być piękne życie w 1945? Pewnie we Włoszech tak. U nas, po Jałcie, dla wielu ludzi był to gorzki czas :(

    Uścisków moc-ny bukiet ślę,
    BB

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Film obejrzyj koniecznie :*

      A chmury....kiedy płyną "na żywo" nie dziwią, a tu mam wrażenie, że ruszają się na zdjęciu :)

      Uściski Beatko :****

      Usuń
  6. Julia jechała z nimi na tym rowerze, z góry na sam dół.włoski to język muzyki. Cudna okolicy i te budynki, dech zapiera... A tata, on Prosi modlitwę, jesteś mu najbliższą...
    Pozdrawiam....
    eksperyment- przemijania.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak! Pędzili w dół na rowerze :)
      Za tatę się pomodliłam i urwałam tę gałązkę lipową. Tak jak prosił.

      Usuń
  7. Jeny, Julio jak cudnie !!!!

    Film obejrzałam, i to kilka razy, jest bardzo piękny i bardzo wzruszający, i do końca ma się nadzieję,że Guido jednak przeżyje...nie wiedziałam tylko, że film kręcono właśnie w Arezzo

    Wspaniale to opowiedziałaś - dzięki i pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja film przypomniałam sobie po powrocie. Za każdym razem wzrusza tak samo.
      Dziękuję Maminko :)
      Uściski :*

      Usuń
  8. Cudownie. Nie dziwię się, że właśnie stamtąd pochodzą sceny z filmu Życie jest piękne. Idealna sceneria filmowa.

    OdpowiedzUsuń
  9. I enjoy touring with you through your photos. Interesting place.

    OdpowiedzUsuń
  10. Toskania. wdech - wydech. chłonę całą sobą i dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale fajnie poczuć scenerię i magię miejsca, w którym nagrywano jeden z moich ulubionych filmów "Życie jest piękne".
    Pozdrawiam również pięknie:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Me gusta el post, la película, mucho las fotos y la ciudad Julia!!
    Tenemos el viaje preparado para agosto a Pisa, Pontedera y Florencia. s
    Si podemos nos acercaremos a verla.
    El motivo del viaje es Pontedera donde está el museo Piaggio de Vespa 😉 Paco tiene ganas de verlo.
    Dobra środa.
    Besos

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To będzie wspaniała podróż!!!
      Dobrego wieczoru Laura :)
      całusy :*

      Usuń
  13. Czasami śni mi się Toskania. Muszę tam wrócić choć na chwilę. POzdrawiam Cię serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie Ci się śni :)
      Uściski :*

      Usuń
  14. Cudowności!! Oglądam już drugi raz. :-))

    OdpowiedzUsuń
  15. I dzięki za podpowiedź filmową, bo ja nie oglądałam. Teraz taki czas, że mniej się ogląda filmów, ale już sobie zanotowałam w kalendarzu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja notuję. Na długie jesienne wieczory jak znalazł :)

      Usuń