poniedziałek, 27 czerwca 2016

Topór i malowane skrzynki

Do Pietralungi zajechaliśmy tylko na chwilę. Nie mieliśmy tego miasta w planie, bo nigdzie nic ciekawego o nim nie wyczytałam. Jednak grzech byłoby nie zajechać do miasteczka oddalonego zaledwie o kilka kilometrów. Położone na wzgórzu (jak chyba wszystkie w Umbrii) małe, bo liczące ledwie 2300 mieszkańców, senne i spokojne. O! Tu to dopiero czas się zatrzymał. Dwie kawiarnie na krzyż, jedna restauracja i zdziwienie w oczach miejscowych na widok naszego samochodu z polską rejestracją. Widać nieczęsto ktoś tu zagląda. 

Ale kiedyś.....kiedyś był tu zamek, a obok zamku kościół (z VII-VIII wieku), wiele zamożnych domów z pięknymi drzwiami. Kiedyś to miejsce musiało tętnić życiem. 





















Wąskie uliczki, bogate domy, piękne drzwi, ale co innego tym razem przykuło moją uwagę. Po pierwsze topór. A właściwie pomnik topora wbitego w pieniek, umieszczony na samym środku małego ronda. Czyżby miejsce straceń? A może stąd pochodzili najlepsi rzeźnicy w okolicy? No i nie byłabym to ja, gdybym nie doczytała. Zajrzałam na stronę miasta, trochę się pomęczyłam z włoskim, ale coś tam znalazłam. 






A mianowicie znalazłam opowieść o pewnym człowieku, o imieniu Giovanni di Lorenzo, który 11 września 1334 roku idąc z pielgrzymką do miasta Lucca, poprzez Pietralungę, znalazł przy potoku Carpinella ludzkie zwłoki. Przechodnie, którzy zobaczyli go przy zwłokach, oskarżyli go o zamordowanie tegoż człowieka. Pomimo protestów i zapewnień o niewinności Giovanni został skazany na śmierć. Podczas egzekucji zdarzył się cud. Mimo tego, że kat zrobił wszystko jak należy, spuścił na skazańca topór, ten pozostał żyw. Burmistrz Pietralungi, Branca de 'Branci, dostrzegł w tym znak od Boga i ogłosił niewinność Giovanniego. 

Pasuje nie?

A druga rzecz która mnie zaciekawiła, to kolorowe drzwiczki skrzynek na gaz. Genialny pomysł :)












Mógłby ktoś u nas tak pokombinować :)

44 komentarze:

  1. Śliczne zdjęcia.
    I ciekawa legenda ;)
    U nas chyba nie wolno tak tych skrzynek - a szkoda... POcztowe też można by pomalować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? O ileż bardziej kolorowy byłby świat! :)

      Usuń
  2. Ależ piękne miejsce.
    Pomalowałabym skrzynkę, ale u nas musi być żółta!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może przejdzie taka, co ma tło żółte ;))

      Usuń
  3. Drzwi bardzo ładne, skrzyneczki takoż, ale sądownictwo do dupy! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha uwielbiam Twoje poczucie humoru :)))
      I powiem Ci, że ten stan sądownictwa chyba utrzymuje się nadal, skoro Berlusconi powiedział iż u nich sądownictwo jest groźniejszą mafią od mafii sycylijskiej;)))

      Usuń
  4. Pietralunga! jak to brzmi! nie będąc, czuje się coś ciekawego. tak podskórnie :)
    miłych przygód i odkryć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że każde najmniejsze miasteczko ma swoją ciekawą historię :)

      Usuń
  5. Miasteczko wygląda jak wyjęte prosto z jakiegoś westernu.
    Ale właśnie to jest najfajniejsze. Mało ludzi, spokój, a tubylcy zawsze znajdą chwilkę dla turysty. Tabliczki super.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu się z tubylcami nie brataliśmy, ale w innym małym miasteczku i owszem :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  6. Kocham Twoje opowieści, podróżowanie i zdjęcia :) dziękuję, wyśmienicie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja dziękuję Małgoś :*

      Usuń
    2. A przypomnij mi, gdzieś jeszcze na świecie widziałaś malowane drzwiczki skrzynek gazowych?

      Usuń
    3. Zupełnie nie kojarzę....same murale mam w pamięci.
      Coś gdzieś czytałam o jakichś spotkaniach malarzy w Pietralundze "Estemporanea di pittura", które odbywają się w sierpniu. Pewnie te drzwiczki to ich dzieło :)

      Usuń
    4. Pewnie tak, ale coś mi się telepie w głowie o malowaniu skrzynek, ale to może kiedyś wskoczy na odpowiedni trybik, to napiszę do Ciebie :*

      Usuń
    5. Będę Ci wdzięczna :*

      Usuń
  7. Cuda prawdziwe :) i te boskie, i te malarskie. No właśnie, u nas też by mogło być kolorowo, ale musi być na żółto.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba żeby skrzynkom ubranka kolorowe zmontować :)

      Usuń
    2. Miałam na myśli, że skrzynki gazowe muszą być na żółto i dlatego nie są kolorowe :(

      Usuń
    3. Hmmmm a czapeczkę? Chociaż?
      :)

      Usuń
  8. An interesting place with an interesting legend. Pretty paintings on doors.

    OdpowiedzUsuń
  9. I kolekcja masywnych drzwi się pojawiła :)
    Spokojnie, sennie i kolorowo w zaskakujących miejscach :)
    Całkiem ciekawe miasteczko..z pod znaku topora :)
    Pozdrrrowionka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spod znaku topora, brzmi złowieszczo, nie? :)))
      Uściski Dalijo :*

      Usuń
  10. Piękne zdjęcia, aż trudno się oderwać... Małe rękodzieła są niesamowite a legenda o toporze powinna przestraszyć tych, którzy rzucają fałszywe oskarrzenia
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/tag/spokoj/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tych co rzucają fałszywe oskarżenia chyba niewiele może przestraszyć.
      Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  11. kiedyś było duże, a teraz jest spokojne i bardzo klimatyczne, szczególnie z gazowymi drzwiczkami :) dobrze, że skazańca nie oskarżyli o czary po tym, jak topór go nie zabił. kobiety czarownice nie miały tyle szczęścia. jak nie utonęły, to oznaczało, że uratowały się czarami i należy je spalić ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kobiety, to zawsze pod górkę mają!

      Usuń
  12. Boa tarde, belas fotos de uma lugar repleto de historia, desfrutar se uma visita assim, certamente que é maravilhoso.
    Resto de boa semana,
    AG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, to był dobry czas :)
      Miłego czwartku Antonio!

      Usuń
  13. Cudne te skrzynki! Ale nie jestem pewna, czy w Polsce by takie coś przeszło...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie nie. I pewnie nie wszystkim by się to spodobało.

      Usuń
  14. Bardzo lubię oglądać Twoimi oczami: wszędzie coś ciekawego potrafisz wypatrzyć.

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo pubię Twoje podróże, relacje i fotografie:)
    Miej wspaniały weekend:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej! Jak miło :))))

      Gości mam w sobotę, to się urobię ;)
      Miłego weekendu Słońce :***

      Usuń
  16. Ciekawa legenda, a kolorowe skrzynki pieknie komponuja sie z piaskowymi murami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyciągają wzrok. Ciekawe ile ich jeszcze może być?
      Bo złowiłam ledwie kilka.

      Usuń
  17. Świetny pomysł ze skrzynkami :D... A miasteczko interesujące. Fajnie, że wstąpiłaś i zrobiłaś zdjęcia ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Tak mi właśnie przyszło do głowy że nikt tam sprayem nie traktuje zabytkowych murów. Albo są ogromne kary, albo ludzie rozsądni.
      Dobrej niedzieli :)

      Usuń
  18. Najbardziej urzekają mnie stare drzwi i daty wyryte w zdobnym zwornik. Ilu ludzi tam wchodziło i wychodziło, ilu weszło,a ile wyniesiono... setki, tysiące

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby tak można było zobaczyć film o tychże drzwiach. Z pozoru zdawać by się mogło że nuda. Ale ileż postaci, ile żyć ludzkich by się przewinęło.

      Usuń
  19. Takie miejsca lubię najbardziej. Gdzie nie ma turystów, a tyle do odkrycia. Legenda bardzo ciekawa.

    OdpowiedzUsuń