czwartek, 10 grudnia 2015

miłość i gotowanie

Miłość można różnie wyrazić. Można po prostu powiedzieć "kocham Cię", można to wyśpiewać, napisać w liście, czy wyryć scyzorykiem na ławce. A można i tak.....




....można po wstępnej degustacji (o czym świadczą braki w potrawie po lewej stronie garnka) wyryć "Kocham Cię Mamo" na zastygniętym sosie.

No i jak go nie kochać? :) 

To się nazywa docenić czyjąś kuchnię, nie?
 
A tak przy okazji i w temacie kuchni....widzieliście?






Fajny, pozytywny film z dobrą muzą. Nogi same chodzą!  
Polecam na długie, ciemne i zimne jesienne wieczory. Tylko zjedzcie coś przed seansem, bo nie dotrwacie do końca filmu ;))






 

 

33 komentarze:

  1. Boskie :):) (to wyznanie:P)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? No której matki to nie ruszy :)))

      Usuń
  2. Taki napis i do tego pyszne danie, czegoż więcej chcieć :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cha, cha! Świetne!! I w pewien sposób urocze!
    Przypomniało mi kromkę chleba ze świeczką, którą dostałam na urodzinowe śniadanie kilka lat temu. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dzieciom uśmiechnięte i kolorowe kanapki robiłam :)

      Usuń
  4. Rozczulają Matkę i dobrze, bo przecież ... nie ma jak u Mamy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mmmm so well, there are lots of good food at this time.
    Good Thursday to you.

    OdpowiedzUsuń
  6. Rico y está hecho con mucho amor Julia!!
    Buen jueves .
    Un beso.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Si :) mucho amor

      Buen fin de semana Laura! :*

      Usuń
  7. Apetyczny sposób na wyznanie miłości :))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. No pięknie :) dzieci potrafią tak fajnie zaskakiwać :)

    kiss miła i uściski dla synka :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ależ piękne i smaczne wyznanie... :)
    :*****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak czasem niewiele nam do szczęścia potrzeba
      :))))

      Usuń
  10. Widzisz jakiego pieknego syna urodzilas..!!??
    Ta potrawa na zdjeciu, to taka "od serca" chyba :))
    no ale takie sa najlepsze....
    Okazuje sie ze moja siostra ma racje, twierdzac ze Bialystok to najleppsze miejsce do zycia, i wychowywania dzieci. Jej juz dorosle niedawno chlopaki sa naprawde super. Gdybym miala dzieci, to wlasnie takie chcialabym miec.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Film ogladalam i masz racje, pozytywny i ja tez polecam.

      Usuń
    2. Mój syn jest wyjątkowo czułym i ciepłym facetem, oj trafi się kiedyś jakiejś pannie fajny mąż :)
      A Białystok, potwierdzam, to dobre miejsce do życia!
      Znam pewnego Krakowianina który tu przyjechał i nie chce do Smoka czy też smoga wracać ;))

      Usuń
  11. Takie wyznania są na wagę złota. Urocze!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwłaszcza kiedy dziecię już dość duże :)

      Usuń
  12. Piękne wyznanie miłości a jakie smaczne):):)

    Ściskam:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najfajniejsze było to, że mój mąż nie jadł obiadu i cierpliwie czekał aż wrócę z hiszpańskiego, żeby mi to pokazać :))

      Uściski :*

      Usuń
    2. Brawo dla męża:):):) pewnie i jego to wzruszyło, bo jak niby takie cudne wyznanie zjeść, podgrzać, połknąć zanim adresat nie ujrzy?? No nie da się:):)

      Usuń
    3. No to by było przestępstwo! :))))

      Usuń
  13. bardzo fajne i pomysłowo wykonane wyznanie :))) muszę namówić męża żeby wypróbował to na.....jutrzejszej zastygniętej grochówce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To musi być żołnierska "sztywna" grochówka ;))

      Usuń
  14. no i jak potem zjeśc danie z takim napisem????

    OdpowiedzUsuń