poniedziałek, 7 grudnia 2015

albo-albo

Moi dobrzy znajomi są niezwykle aktywnych sportowo. Kiedy tylko się spotykamy, słyszę ile mają zaliczonych kilometrów na rowerze, pieszo, ile godzin na korcie, czy w siłowni, no i zaczynam mieć wyrzuty sumienia. 

Kurczę....może też powinnam robić coś więcej ponad to, co robię? Tylko gdzie to wcisnąć? Przestać gotować obiady? Zyskam godzinkę. Eeeeeee....nie przejdzie, w domu sami smakosze i wielbiciele zdrowego domowego jedzenia. No to może z hiszpańskiego zrezygnować? W życiu! Zajęcia z tańca też muszą pozostać, tym bardziej, że to przecież ruch i mega pozytywny zastrzyk energii. Lecieć na kort kosztem książki? Na siłkę, zamiast do kina? Kiedy ja lubię dobre kino i zapaść się w fotel z książką lubię! I w niebo pogapić się lubię, zwłaszcza kiedy takie piękne.



I chyba nie chcę z niczego rezygnować. Nawet z dodatkowych dwóch godzin snu w sobotni poranek. ;) 
Może jestem leniuchem, a może po prostu lubię siebie rozpieszczać....

O! I jeszcze....o muzyce bym zapomniała! Też lubię :)



 

42 komentarze:

  1. Obyś tylko atrakcyjnych momentów życia nie przespała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie prześpię :)
      A poza tym, we śnie to dopiero są momenty ;))))

      Usuń
  2. Czy musimy robić to, co inni? Nieeeeee
    Bądź sobą, nie rezygnuj ze swoich rytuałów, bo są wspaniałe. Dobra książka, kino, taniec…cóż może być fajniejszego? No i leniuchowanie jest przyjemne, bo robimy to dla siebie. Takie chwile w życiu muszą być, zapewniam!
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I już czuję się usprawiedliwiona :))))
      Buziaki :*

      Usuń
  3. Jak dla mnie to całkiem aktywnie żyjesz :)
    W końcu nie chodzi o to, by robić to, co inni.
    Może uda nam się od stycznia do mojej zumby i wsolnego basenu dorzucić tańce? bO ruszać sietrzeba ale też warto tak jak sie lubi :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj zumbę to bym chyba nawet wcisnęła gdzieś między a między ;)))

      Usuń
  4. I bardzo dobrze, że się lubisz rozpieszczać. Dopóki nie czujesz potrzeby, by cokolwiek zamieniać na coś innego nie rób tego.
    Zamienisz, kiedy zechcesz:):):) a jak nie zechcesz nie zamienisz!!
    Jaka rozmarzająca piosenka:*- się zasłuchałam.
    Posyłam taki uśmiech:
    https://www.youtube.com/watch?v=u-tmTlTPYi0&list=RDu-tmTlTPYi0

    OdpowiedzUsuń
  5. And I love to ride a bike, walking, going to the dance .... I like to dvizha..no would not have gone to the gym. I do not like these devices and confinement ... I love to laze on the couch with a book or movie and tea. And I listen to music while you cook :) I love to sink in the sky - a great picture!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank You Bety!
      I see that we are similar :)))

      Usuń
  6. Na szczęście każdy lubi co innego i w innych miejscach spędza czas. Wyobrażasz sobie wszystkich ludzi z jednego miasta codziennie na siłowni? co wtedy z kinami, teatrami, boiskami, kortami, ścieżkami rowerowymi, bibliotekami... a nawet galeriami handlowymi gdzie przecież niektózy zapaleńcy uprawiają schopping :) dobrze jest jak jest a Twój plan aktywności brzmi wspaniale! :) :********

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano właśnie! Jakie byłyby kolejki na korty, i przeludnienia w siłowniach! A na basenie nie dałoby się pływać!
      Uściski Kochana :****

      Usuń
  7. ależ ludzie są rózni i to jest piękne!
    ja ćwiczę kosztem książek i jestem szczęsliwa, w niebo gapić się nie lubię, więc mam czas na wkuwanie niemieckich słówek :)) Do tańca talentu mi brak, ale bardzo chętnie pójdę na basen i rolki.
    Jesteś doskonała taka, jaka jesteś !
    :*:*:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :******
      Doskonała to ja nie jestem, ale chyba żyję tak jak lubię :)
      No może rzuciłabym jeszcze w cholerę tę robotę, jakby mi się jakiś spadek trafił, albo wygrana. Bo jak patrzę za okno na to piękne błękitne niebo to szlag mnie trafia że nie mogę wyjść ;)

      Buziaki Dżejku :****

      Usuń
  8. a rozpieszczaj siebie dowoli :) wystarczy, że z aparatem pobiegasz i pofocisz tak pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję :))
      To bieganie z aparatem też bardzo lubię :)

      Usuń
  9. Jak czytam jak Ty jesteś aktywna to sama wpadam w kompleksy !
    Jak wrócę z pracy to jestem tak padnięta i na nic nie mam siły....!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze mnie chyba ten wcześnie zapadający zmrok wysysa energię. Rano mam głowę pełną planów. Potem się ściemnia a ja wykreślam kolejne pozycje.

      Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  10. Najważniejsze kochana, żebyś czuła się dobrze ze sobą i ze swoim życiem! :) Jeśli Twój plan dnia dostarcza Ci przyjemności, a Ty czujesz się spełniona i szczęśliwa - nie rezygnuj z tego i nic na siłę nie zmieniaj.

    A co do ruchu - według mnie bardzo dobre są same spacery. Ruch, oddech świeżym powietrzem i chwila do namysłu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dodam jeszcze, że spacery z moim psem wpływają nie tylko na poprawę kondycji, ale i na rzeźbę ramion, bo przez dużą część drogi muszę go wręcz ciągnąć ;)
      Ja nie wiem, jak można przez pięć minut wąchać jedno źdźbło trawy, żeby je finalni obsikać. Nie lepiej siknąć od razu i biec dalej? ;))))

      Usuń
  11. Gimnastykujesz ciało i umysł po hiszpańsku, i to co lubisz robić przynosi więcej pożytku niż wymyślanie czegoś na siłę.
    Na siłę na siłkę? No, nieeee :)

    Ściskam mocno :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak po hiszpańsku, to wspomnieć by trzeba było o kieliszku dobrego wina :)
      I nic na siłę....tu się zgodzę!

      Całusy :***

      Usuń
  12. Robisz tyle wspaniałych rzeczy :) wybaczam Ci fakt, że nie biegasz w maratonach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :))))))
      Nie pociągnęłabym tych maratonów!

      Usuń
    2. Mój brat biega, i wielu moich znajomych poetów, kibicuję im chętnie, tracę przy tym tyle energii, że hej :)

      Usuń
    3. Oj i moi znajomi biegają, a ja ciągle tylko o bieganiu myślę, utknęłam :))))

      Usuń
  13. Nie trzeba robić tego co inny ważne, aby nasze życie było nasze i kolorowe !

    OdpowiedzUsuń
  14. Spokojnie Kochana, jest tak, że ważne co Ty robisz dla siebie i czy daje Ci to spełnienie jeśli tak, to już wszystko gra.
    Mam dwie koleżanki - jedna kompletny leniusze nawet gdyby miała nadmiar czasu, woli leżeć niż się sportem katować, bo dla niej sport to katusze.
    Druga odwrotnie- cyborg - 10 h pracy dzień dzień a na koniec dnia 10 km, dzień w dzień, no teraz zima to co drugi dzień.
    Jestem pomiędzy jedną i drugą i dobrze mi z tym!
    Ha! Złoty środek to JA! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i ja chyba gdzieś pośrodku jestem :)
      Ale wiesz, jak słyszę o 80 km na rowerze, to mi łyso trochę :)

      Usuń
    2. Mam tu dwie kumpelki rowerzystki robią 100 km, rzecz jasna nie codziennie, ale mimo wszystko, na ich propozycję wspólnego rowerowania mówię: ja jestem hardcor wyczynowiec, ale za 100 dziękuje, postoję ;)

      Usuń
    3. Tak pisze mam i mam, wiec dodam ze więcej ich nie mam, wyczerpałam cały zakres w temacie bliższych i dalszych kumpelek wszelakich ;)

      Usuń
    4. A już chciałam napisać, że kadrę olimpijską znasz :))))

      Usuń
  15. Ja wychodze z zalozenia, ze dla kazdego co innego, jeden przedklada silownie nad ksiazke, drugi odwrotnie. Rozni ludzie rozne potrzeby, nie warto kierowac sie 'uniwersalnymi' modami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie! Oby tylko Ci "usportowieni" tak bardzo nie przekonywali tych "mniej usportowionych" o wyższości ćwiczeń fizycznych nad umysłowymi ;)))

      Usuń
  16. Ja wychodze z zalozenia, ze dla kazdego co innego, jeden przedklada silownie nad ksiazke, drugi odwrotnie. Rozni ludzie rozne potrzeby, nie warto kierowac sie 'uniwersalnymi' modami.

    OdpowiedzUsuń
  17. Znajomi mają swoje zainteresowania, Ty swoje i tak trzymaj. Rób to, co sprawia Ci przyjemność :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to to! Dokładnie!
      O swoją przyjemność dbać muszę :)

      Usuń
  18. Cada uno difruta haciendo lo que le gusta ;))
    Precioso ese cielo .
    Un beso.

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie ma co się zmuszać i rezygnować z czegoś, co przynosi znacznie więcej radości. Poza tym taniec to też aktywność fizyczna. Wcale nie trzeba biegać w mroźne dni, skoro można potańczyć w rytm ciepłych utworów.

    OdpowiedzUsuń