czwartek, 19 listopada 2015

Pada i pada i pada...



....i pada....i do cholery, ile może tak lać?? Co?
No chyba, że ten deszcz ma jakąś oczyszczającą moc. Jeśli może zmyć cały ten brud, zło, nienawiść, to się zgadzam. Jeśli nie, to protestuję, bo już ledwie zipię. Już mnie nawet dzierganie nie uspokaja, chociaż odwaliłam kawał dobrej roboty - wielkie zielone ponczo! I nic!

Wczoraj, latając po kanałach tv, w poszukiwaniu czegoś na rozluźnienie, czegoś co nie jest polityką, ani też filmem z przemocą, natrafiłam na "Dr House". Bingo! Odcinek okazał się być też jak najbardziej w temacie.

Zespół Dr Housa leczy pewnego matematycznego geniusza, który odurza się syropem na kaszel, obniżającym jego IQ do poziomu innych ludzi. Aby zniwelować szkodliwe skutki owego syropu, spożywać też musi codziennie niewielkie ilości alkoholu. Nie muszę chyba dodawać, że facet doprowadza tym swój organizm do ruiny. Dr House oczywiście odkrywa przyczynę złego stanu pacjenta i oczyszcza jego organizm z trucizny. Pacjent czuje się lepiej, ale tylko fizycznie. Znów zaczyna odczuwać ból psychiczny, no zwyczajnie ciężko mu się żyje. Finalnie podejmuje decyzję o powrocie do dawnego stylu życia z syropkiem od kaszlu. 

Kiedy otwieram internet i widzę ten jad wylewający się z różnych stron, zaczynam się poważnie zastanawiać nad syropkiem, który łagodziłby odbiór. Chociaż....może na razie wystarczy dobra muzyka. O taka...



albo taka


a może taka?



Chyba, że macie jakieś inne sprawdzone sposoby na odtrucie? ;)

56 komentarzy:

  1. Bom dia, esclarecimento é perfeito, significa que o doente não morre da doença, morre pela cura.
    Abraço,
    AG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drogas tendem a ser inseguros

      Tenha um bom dia :)
      Abraço

      Usuń
  2. Jest, jest , jest! Zieloneeee ponczo!!! To teraz czekam na odcinek z ponczem w roli głównej :)

    P.S. Patent z syropkiem chyba nie działa na ludzki jad :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eeeee tam szału z ponczem nie ma ;)))
      Coś mi w nim nie leży, coś muszę poprawić, dodać, choć na razie nie wiem co. Może któregoś dnia mnie olśni ;))


      Usuń
    2. ech zobacz jakie to piękne
      http://dziana-moda.crazylife.pl/files/2014/07/90b48d59ec98e5b91e6b1d0e72aa88fd.jpg

      albo to

      http://dziana-moda.crazylife.pl/files/2014/12/tumblr_nc8e6lWCcm1qhk4goo1_1280.jpg

      Usuń
    3. ech, tylko się rozdrażniłam, bo ja takich nie potrafię wydziergać :(

      Usuń
    4. Prawda? Mega są!
      Żebym tak czas miała jak go nie mam to bym się zawzięła i spróbowała :)

      Usuń
    5. dzianą modę znam i te piękności multikolorowe już sobie wkleiłam do albumu pięknych dzianin:)

      Dzięki Julio :)))

      Usuń
    6. a umiałabyś coś takiego na części pierwsze rozłożyć?
      http://www.spinartiste.com/wp-content/uploads/2014/01/PM-KJK-red-orange-closeup.jpg
      Strasznie mi się ten styl podoba :)

      Usuń
  3. ale ten z cebuli nie wchodzi w rachubę, bo raczę się nim od tygodnia i nic, zero otępienia ;DDDD
    zasuwaj zrobić trochę fajnych fotek to może Ci ulży :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Weź i zasuwaj, jak nie dość, że leje od rana do nocy, to jeszcze ciemno jak wychodzę i ciemno jak wracam z pracy :(

      Usuń
  4. Mój sposób, to unikanie jadowitych postów, chociaż wczoraj uraczyłam się filmikiem o narodowcach z Wrocławia i to była porażka, więc twardo postawnowiłam, nie oglądać :)

    a lać to może do wiosny, serio :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Omijam co mogę, a i tak coś tam w oko wpadnie.
      Ty mnie tym laniem do wiosny nie strasz! ;)
      Właśnie słońce wyszło i świeci mi w okno :D

      Kiss

      Usuń
    2. Oj nie nie, to u mnie leje do wiosny :) czyli do końca lutego, zleci :)

      Usuń
    3. O matko....i tak cały czas? Czy zdarzają się słoneczne dni?

      Usuń
    4. Dzisiaj świeci słońce, nie leje każdego dnia, nie nie, ale jak w Polsce pada śnieg, to u nas zazwyczaj pada deszcz.

      Usuń
    5. Ech.....a u nas znów pada deszcz...druga Irlandia normalnie ;)

      Usuń
  5. U mnie dziś już nie pada. Dwa dni temu ucięłam sobie z sąsiadką pogawędkę na temt jak to zawsze mamy jakieś pretensje do pogody...
    Julio, ja też czekam na zielone poncho (na obrazkach).
    Jedynym sposobem na unikanie jadu jest chyba niewłączane radia i telewizji itp...
    Ja dziś skończyłam oglądać Palliserów (jako tło do robótek). W ramach odtrutki na szaleństwo nienawiści... Jeszcze polecam Zorro i Bonanzę :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba i ja wrócę do starych filmów :)
      Słonecznego weekendu życzę :****

      Usuń
  6. A przytulałaś kiedyś mokre drzewa? ;) Tylko radzę wziąć "gorszą" kurkę.
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mokre drzewa się znajdą :))
      Mówisz, że pomaga?

      Usuń
  7. Hi hi hi , Julka my nadajemy na tej samej fali to już wiesz, ale znów się potwierdza, własnie piszę o zieloności, jestem w trakcie zrzucania zdjęć z komórki i wchodzę do Ciebie i co?
    Zielone ponczo! Czyli jednak łączność nasza wytrzymuje.

    A jad.... hm... ostatnio trafi mi się nawet nie przez internet tylko na żywca, to dopiero przeżycie.
    Da się na to uodpornić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cała nadzieja w tym zielonym ;))))
      Ja, na żywca, to muszę czasem takich bzdur słuchać, że ręce opadają. I co zauważyłam? Że lepiej nie dyskutować, tylko przemilczeć. Mniejszy uszczerbek na psychice pozostaje.

      Usuń
  8. Julio toć to listopad..musi padać:):)
    Załóż zielone ponczo, otul się tą zielenią i pamiętaj, że kolor zielony to kolor nadziei..też i na lepsze też jutro:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówisz, że jak minie listopad to przestanie padać? ;)))

      Usuń
    2. nie , bo zacznie padać śnieg:):):)

      Usuń
    3. Śnieg zniosę ;)
      Przynajmniej będzie widniej

      Usuń
  9. Ja nawet lubie jak pada, wszystko nabiera takich wibrujacych kolorow:) Nie lubie za to takiej ponurosci, gdzie co prawda nie pada, ale slonca i tak nie ma, do tego wieje i nieprzyjemnie, bardzo depresyjnie na mnie wplywa taka pogoda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to to to! Tak właśnie u nas teraz jest!
      Cała nadzieja w tańcu i w hiszpańskim, bo to mi pomaga zapomnieć o tej szarudze.

      Usuń
  10. Ja nawet lubie jak pada, wszystko nabiera takich wibrujacych kolorow:) Nie lubie za to takiej ponurosci, gdzie co prawda nie pada, ale slonca i tak nie ma, do tego wieje i nieprzyjemnie, bardzo depresyjnie na mnie wplywa taka pogoda.

    OdpowiedzUsuń
  11. No pokaż to ponczo...
    Deszcz w końcu przestanie padać. Serio.
    Ściskam:*

    OdpowiedzUsuń
  12. I ja mam nadzieję, że w tym deszczu drzemie jakaś oczyszczająca siła. Ostatnio dzieje zbyt wiele złych rzeczy, a w ludziach drzemie tyle złości i nienawiści.... Oby w końcu pokazały się promienie słońca zarówno na niebie, jak i w naszych sercach :)

    A dr Housa uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś tylko na nasze serca mogę liczyć, bo za oknem bleeeeeee ;)

      Słonecznego weekendu Pamelo :)

      Usuń
  13. Chyba każdy z nas ma takie dni, kiedy przydałby mu się taki syropek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. żeby się tylko nie uzależnić! ;)

      Usuń
  14. Och znam tez bol. Myslalam ze sliczne gumowce i parasol Desigual'a pomoga mi znosic deszcz. ale nic z tego...
    A propos likieru, to moj facet ktory urodzil sie w tej krainie deszczowcow, na wszystko ma jeden sposob.
    Jestes zla? napij sie whisky.
    Jestes zmeczona ? napij sie whisky
    Jestes przyziebiona? napij sie whisky
    Nic ci sie nie chce? napij sie whisky
    Jak on to zrobil ze nie zostal alkoholikiem to ja nie wiem, Przeciwnie pije bardzo rzadko, ale i z rownowagi go wyprowadzic orawie nie sposob.....
    Tak wiec mysle ze dobra muza i szklaneczka czegos mocniejszego nie zaszkodzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kuszące to lekarstwo, ale obawiam się, że mogłabym się uzależnić, jakbym tak na każdą okoliczność się raczyła ;)))

      PS. Mówisz, że parasol też nie pomaga? A już chciałam do kaloszków dokupić ;)

      Usuń
  15. listopad potrafi człowieka zdołować. Wpadnij do mnie... dostaniesz do ponoszenia ciężkiego ślicznego niemowlaka, który Ci pogaworzy i szczerze pośmieje pełną buzią... ty nabierzesz radości serca a ja się trochę wyśpię! ;)))
    Buziaczki kochana :**********

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że jakbyś bliżej była to bym wpadła. Maleństwa są rozkoszne :)))
      Buziaczki :*******

      Usuń
    2. ale co to tam dla Ciebie te parę kilometrów w porównaniu z Irlandią, Hiszpanią czy innym Maroko ;) wpadaj... Haneczka Cię rozchmurzy ... gwarantuję ;)
      :*

      Usuń
    3. Ha ha ha nie wątpię :)
      Ale póki co, podeślij mi na priva aktualną fotkę Haneczki :D

      Usuń
  16. Deszcz i szaro niebo źle na moje samopoczucie wpływają, dlatego nie znoszę jesieni. Do internetu lepiej nie zaglądać, albo napić się wcześniej syropu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z braku syropu trzymam się z dala od netu. Przynajmniej w weekendy! :)

      Usuń
  17. W takie deszczowe smutne dni trudno o dobre samopoczucie !!
    Syropek jak najbardziej wskazany !!
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nalewkę wiśniową da się podciągnąć pod syropek, to nawet posiadam ;)
      Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  18. dobre winko w rozsądnych ilościach? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre winko jest dobre ;)
      Ale nie znieczula. No chyba żeby dawkę zwiększyć ;)

      Usuń
  19. Odpowiedzi
    1. Obrigado!
      Eu tinha um bom fim de semana :)

      Usuń
  20. Hoy empezó a llover también aquí Julia... seguro que arriba en la sierra es nieve,dijeron que anoche había -7º :(( Llegó el invierno amiga y hay que abrigarse ;)
    Buen domingo.
    Un beso

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Y en Polonia en las montañas muy frío. Y está nevando.
      Pero me encanta el verano y la primavera. :))

      Usuń
  21. Na odtrucie i odcięcie się od tego wszystkiego najlepszy jest jakiś wyjazd. Tak, że zapomnieć o całej przygnębiającej codzienności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko trochę strach gdzieś dalej jechać. A w Polsce listopad, to nie najlepszy miesiąc na podróże ;)

      Usuń