poniedziałek, 19 października 2015

Kilka obrazków z Dingle

Za oknem mgła, szaro i ponuro. Koniecznie więc trzeba dorzucić trochę koloru, żeby dosmaczyć rzeczywistość :)

Dziś może o Dingle. Z czego słynie Dingle? Z kolorowych XIX wiecznych domków i przepysznych lodów. W żadnym innym miejscu nie spotkałam tylu dziwnych smaków, no może w San Gimignano w Italii był ogromy wybór. Ale nawet tam nie było lodów o smaku deszczówki!







Lodziarnia przez lata eksperymentowała z różnymi smakami. Najgorszym pomysłem był smak wędzonego łososia, choć i cebulka z pleśniowym serem nie brzmi zachęcająco. Groszek z miętą, ciut lepiej. TU możecie poczytać o innych dziwnych smakach :)



 Dlaczego u nas domy są zawsze w stonowanych barwach?
Tak byłoby ciekawiej!





Che Smerfara :)



I jeszcze ciekawostka. Widzieliście gdzieś, kiedyś, taki sklep?



Połączenie przyjemnego z pożytecznym ;) 
Po prawej farby, kleje, gwoździe, narzędzia...



 a po lewej  :)



I normalnie problem, bo pójdzie taki chłop po gwoździe i wsiąknie. I nawet jak wróci zawiany po kilku godzinach, a żona zapyta go "gdzie byłeś?", zgodnie z prawdą odpowie "w narzędziowym". I co zrobisz? Do sklepu nie puścisz? ;))))


32 komentarze:

  1. cebulka z pleśniowym serem??

    Blee:P:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz gusta podobne mamy :)
      A z lodów to najbardziej lubię wszelkie sorbety OWOCOWE :)

      Usuń
  2. Lubię eksperymentować ze smakami...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może wymyślisz jakiś nowy smak lodów? :)

      Usuń
  3. Sorbety zdecydowanie.
    No... lawendowe albo miętowe...
    Ale nie ta cebulka, nie...

    Jak kolorowo to i wesoło. Ale u nas tez takie zestawy bywają...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolorystyczne? Czy narzędziowo-piwne? :)

      Usuń
  4. fajny ten sklep. w sam raz dla budowlańca. no bo jak tu porządnie pracować bez piwka? :))))
    lody łososiowe bleeeeeeeeeeeeee
    pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wynajęłam ja kiedyś takiego budowlańca. Pracował do czasu aż zobaczyliśmy jak słodko śpi na styropianach ;))
      (a pracował na dniówki)

      Usuń
  5. Kolorowy zawrót głowy, marzenie naprawdę :) A ciekawe co by mi moja spółdzielnia zrobiła, gdybym tak swoją loggię i jak dalej ręką sięgnąć z okien pozostałych wymalowała w pasy turkusu z amarantem ?

    Mam też pomysł na sklep w damskim odpowiedniku - z lewej pasmanteria, a z prawej - naleweczki, likierki, a i piwo karmelowe - nie do pogardzenia ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, oczywiście, kawusia i domowe ! ciasto obowiązkowe, nawet ne wymienione przez mnie :)

      Usuń
    2. O! I teraz to miejsce bardzo mi się podoba :)))
      Tam jesienna deprecha by nas nie dosięgła!

      Usuń
    3. A przy stolikach dziewczyny młode i stare dziergają kolorowe poncza, szaliki zakręcone i ciepłe rękawice, a w koszykach u ich stóp leżą sobie pieski i kotki, spokojnie czekając na powrót do domu :)

      A w domu małżonkowie, albo i nie zaobrączkowani, sprzątają, gotują obiadki i sprawdzają lekcje dzieciakom, w wolnych chwilach dokonują drobnych napraw, a jak czasu starczy to i nawet jakiś meczyk mogą sobie obejrzeć :)

      Usuń
    4. Bosz!!!!! Rozmarzyłam się!!!
      Ty to potrafisz :))))))))))))))))))

      to jeszcze puszczę muzykę z głośników :)
      https://www.youtube.com/watch?v=UKxXS0bz0iA

      Usuń
  6. Niekoniecznie. Pierścionek to wizerunek południowoamerykańskiego, indiańskiego wodza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no to południowoamerykańskich żuczków nie znam ;)

      Usuń
  7. Urocze kolorowe domki !!!
    Wspaniałe zdjęcia !
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Rzeczywistość dosmaczona w pełnym wymiarze sklepu po lewej i przygwodżona sklepem po prawej . w sensie.. do sklepu idź chłopie ino nie wracaj za wcześnie...
    i on już wtedy myśli a czemu, a co ona tam robi?
    a ona sobie czas organizuje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to jak mu się tak powie, to faktycznie niepokój wzbudzić można i jeszcze w cholerę wróci wcześniej! ;)

      Usuń
  9. Nie sądzę żeby mi smakowały lody wędzone, koniczyna, pokrzywa, mięta, herbata, wolę pistacjowe. Domki kolorowe mnie urzekły, lubię takie. Pomysł ze sklepem i barem z pewnością przyciąga klientów, a o to przecież chodzi. * Tanie Pepy z pieskiem to zabawa była. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ufff i całe szczęście że zabawa, bo Pepa jednak drobniejsza nieco :)

      Usuń
  10. Turkus z różem! <3
    Rzeczywiście, szalenie inspirująca miejscowość ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wpadłabyś na to żeby tak dom pomalować? :))))))

      Usuń
  11. Ach te smaki... wiesz, kiedyś w Irlandii można było pić alkohol tylko w barze... więc wyskok do sklepu i na piwko było czymś naturalnym i dzięki temu pozostał nawyk spotykania się w pubie/barze, a nie w domu :)

    Lody różnych smaków... to takie wyspiarskie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I pewnie ten sklep tamte czasy pamięta :)

      Usuń
  12. Zawsze chciałam posmakować lody o jakimś takim dziwnym smaku.

    OdpowiedzUsuń