czwartek, 17 września 2015

U Johnniego



Johnnie Fox, położony w miejscowości Glencullen (20 minut jazdy od Dublina), jest jednym najstarszych i najbardziej znanych pubów w Irlandii. Jest też najwyżej położonym pubem. 




Kiedyś znajdowało się tu gospodarstwo rolne i do dziś dookoła stoją różne maszyny, pamiętające tamten czas. 










jest też kamień przepowiadający pogodę, 
no ten, to na pewno się nie myli ;)


A wnętrze! Wnętrze wygląda zupełnie jak muzeum irlandzkiego folkloru. Buty, nocniki, stare fotografie, kalesony, patelnie, lampy, garnki, no co tylko chcesz. Panuje tu szczególna atmosfera, jak się już tu trafi, trudno z własnej woli to miejsce opuścić :)))


 na podłodze obowiązkowo trociny
ponoć po to, żeby łatwiej było krew sprzątnąć,
jakby kogoś emocje poniosły ;)








 muzyka na żywo - gwarantowana


 i to taka, że można z butów wyskoczyć ;)







Skoro już jesteśmy w tak klimatycznym miejscu, proponuję irlandzki toast:




Znalazłam go nieco później w książce Jonathana Carrolla "Zaślubiny Patyków" i strasznie mi się spodobał :)))

Oby było jak najmniej tych kulejących w naszym otoczeniu!!!


 

40 komentarzy:

  1. Jakie pragmatyczne życzenia. Pomysłowi ci Irlandczycy. A kolekcja nocników imponująca.

    :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do wyboru, do koloru, jak miśnieńska porcelana :)))

      Usuń
  2. I do tego przygotowują smaczne jedzenie :) I jeszcze ciekawostka, co drugi pub w IE podaje, że jest jednym z najstarszych pubów w okolicy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba by może najstarszych Irlandczyków zapytać o te puby :)

      Usuń
    2. Najstarsze są oznaczone, więc relaks :) a turyści i tak łykają każdą opowieść, więc jakie to ma znaczenie :)

      Usuń
    3. Nie ma znaczenia :)
      Liczy się klimat miejsca. W małym pubie w jednym z miasteczek zobaczyłam tańczącego dziadka. Wyglądał na takiego po 90 a mimo to stukając laseczką próbował podrygiwać. I fajnie mu to wychodziło. O i tam był klimat :)

      Usuń
    4. :) dokładnie. To się liczy :)

      Usuń
  3. Urokliwe miejsce.
    I te trociny... :)
    Choć o ile pamietam to przed sprzątaniem po prostu czasem sypało się trocinami, ułatwiają sprzątanie... jak w klatce ;]. Ale taka krwista legenda zawsze lepiej brzmi :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to to! O podkręcenie atmosfery chodzi :)
      A pewnie w ogóle łatwiej sprzątnąć, jak się coś rozleje i w trociny wsiąknie
      no i klimacik jest :)

      Usuń
  4. Olá, lindas fotos de maquinas antigas de boa decoração, você é magica a fotografar,
    AG

    OdpowiedzUsuń
  5. Buenas reliquias Julia te has traido ;) Bonita esa fachada.
    Buen jueves...volveré ;)
    Un beso.

    OdpowiedzUsuń
  6. Juleńko:*, jak wiele masz wrażeń z wyjazdu. Ciekawe ile zrobiłaś zdjęć? Liczyłaś?. Miło, że się dzielisz się z nami:) Toast strasznie mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wrażeń całe mnóstwo, bo i Irlandia piękna i przewodnik świetny! :)
      A zdjęć.....wcale nie aż tak dużo :))
      Uściski Słońce :***

      Usuń
  7. o psia krew, ale tam fajnie! :DDD superancki klimat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Motyla noga! A żebyś wiedziała, że superancki :)))

      Usuń
  8. Hi,hi obok mnie ostatnio epidemia kulejących ludzi... dosłownie Jula...:) i co ja teraz mam sobie myśleć ...hę ? :))))
    Pozdrawiam tańcząco i śpiewnie , absolutnie nie kulejąco...heeeej :)))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Omijaj!!! Omijaj, bo oni twarde serca mają!!
      A od takich jak najdalej trzeba :)))
      Tańcząco i śpiewnie mówisz? To lubię!! :)))

      Usuń
    2. Mówisz ? Cholibcia ...:)
      Tanecznie i śpiewnie a co ! Tak jak u U Johnniego :)) Klimat tam niesamowity :)
      Zapraszam do tańca...:)))

      Usuń
    3. Alem irlandzkiego tańca nie opanowała, więc może coś po naszemu!
      O! Hołubce umiem wycinać ;))))

      Usuń
  9. Ha...to mnie nauczysz przy okazji :)))) Najważniejsze aby podrygać, choćby jak ten dziaduś...pokiwać się, podskoczyć i od razu lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A pewnie że nauczę!
      Tylko potrzebuję do tego po pierwsze muzyki, a po drugie Ciebie :)))

      Usuń
  10. Klimat faktycznie szczególny, widzę po fotach że pub z duszą. No a toast już zapamiętałam, wpada w głowę mimowolnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja go od razu zapamiętałam :)
      Dobry na każdą okoliczność ;)

      Usuń
  11. Miejsce z niesamowitym klimatem.

    OdpowiedzUsuń
  12. Faktycznie baaardzo klimatycznie. Patrzę na zdjęcia i słyszę muzykę...
    Niesamowite, prawda?
    Pozdrowionka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz bogatą wyobraźnię! To się bardzo w życiu przydaje :)

      Usuń
  13. Odpowiedzi
    1. Ano!
      Do odwiedzenia, jeśli kiedyś coś :)

      Usuń
  14. ale super toast! :))))))) chyba zacznę go wygłaszać ;))))))))
    :**********

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tylko czekam na okazję, żeby go wygłosić :)
      Uściski Kochana :***

      Usuń
  15. Ale klimat! Te trociny są naprawdę ciekawe ;) A i toast - doskonały ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie co człowiek, to opowieść ;)
      (w temacie tych trocin)

      Usuń
  16. Kwintesencja eklektyzmu, chciałoby się rzec. ;-)
    Ale naprawdę ma swój urok!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najpierw nie wiadomo co ze sobą zrobić i dokąd iść, ma się wrażenie lekkiego chaosu....a potem jak już znajdziesz sobie kąt nie chce się wychodzić ;)

      Usuń