poniedziałek, 14 września 2015

Mazurska perełka.

Też tak macie? Im skromniej wygląda kościół z zewnątrz, tym bardziej chcę sprawdzić, co też kryje jego wnętrze. 

Tak było i tym razem. Jadąc na Mazury mijaliśmy wieś Okartowo*, kiedy przez okno zobaczyłam ten kościół.....












......od razu wiedziałam, że muszę tam wejść. 


I nie rozczarowałam się! Kościół mnie zaskoczył i zachwycił!








Wnętrze w kolorze granatowo-białym pokryte pięknymi malowidłami. Są tam motywy roślinne i zwierzęce, łodzie i wiatraki, a wszystko to uzupełnione napisami w języku niemieckim-cytatami z Biblii. 

W kościele akurat modlili się ludzie czekający na mszę, nie mogłam więc swobodnie połazić i pooglądać wszystkiego tak jakbym chciała, ale na chór, mimo okropnie skrzypiących drzwi, udało mi się wejść. 

Na górze, na suficie, znajduje się malunek konia z podpisem w języku niemieckim:
 
„Ja koń – Jakub większą część kamieni na budowę tego kościoła przybliżyłem”.

Przekaz ludowy głosi, że gdy kościół remontowano czynem społecznym wszystkich mieszkańców, tylko kowal nie uczestniczył w tej budowie, lecz w zamian za siebie dał konia Jakuba, który za niego pracował wożąc kamienie i drzewo. Gdy kościół został ukończony, odbyła się pierwsza msza dla wszystkich którzy pracowali przy budowie. Na mszy stawił się również koń Jakub. Przez całą mszę stał bardzo grzecznie w kruchcie, natomiast wszyscy inni ciągle się na niego oglądali tworząc szum. Pastor na zakończenie mszy obwieścił wszystkim zgromadzonym, że najlepszym uczestnikiem mszy był Jakub, który w tym uroczystym dniu był nad wyraz spokojny ;)






Autorem tych polichromii, nie spotykanych nigdzie indziej na Mazurach, jest anonimowy ścienny malarz ludowy. Znany jest za to twórca Drogi Krzyżowej, namalowanej wzdłuż naw bocznych, w latach osiemdziesiątych XX wieku. Był to  malarz ścienny J. Sokołowski. 


Na chórze znalazłam też dwie tablice gęsto wypełnione napisami. To tablice z nazwiskami ludzi z Okartowa i okolic, którzy zginęli w latach 1914-1918.




No i jeszcze piękne barokowe organy




Obudowa organów jest oryginalna i zachowała się z niezmienionym kształcie mimo zniszczeń jakim uległ kościół w czasie I wojny światowej. Nie przetrwały za to piszczałki, a te które widzicie na zdjęciu są po prostu namalowane, niezwykle z resztą realistycznie.

Jeśli będziecie kiedyś tamtędy przejeżdżali, wejdźcie i zobaczcie to na własne oczy. Wszystkiego tu nie opisałam..... :)

*Okartowo – wieś położona w Krainie Wielkich Jezior Mazurskich nad rzeką Orzyszą, łączącą jezioro Śniardwy z jeziorem Tyrkło


34 komentarze:

  1. Przepiękne!!

    uwielbiam Twoje historie podróżnicze :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki!
      Kochana jesteś :*****

      A ja uwielbiam niespodzianki takie jak ta.
      Zupełnie nie wiedziałam o istnieniu tego kościoła :)

      Usuń
  2. A wiesz to często tak bywa, że to z zewnątrz niepozorne jest w środku piękne i odwrotnie.
    A historia konia Jakuba piękne. I popatrz koń uwieczniony, a malarz anonimowy... Zresztą gdyby koń kamieni nie zwiózł, malarz nie miałby czego malować ;_/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i nie miałby na czym podobizny konia malować.
      Bo przecież to deski przytargane przez Jakuba :)))

      Usuń
  3. Łał, ale perełka. Dobrze wiedzieć.
    Buziole dla Ciebie. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gdybyś nie napisała, że piszczałki są namalowane, to nawet bym tego nie dostrzegła.
    Malarze takich zdobień ściennych musieli mieć mnóstwo cierpliwości.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! Ja sama dopiero po powrocie do domu doczytałam że są namalowane. Cały czas święcie przekonana byłam że patrzę na prawdziwe :)

      Usuń
  5. Cudne! Misterna robota te malowidła. Naprawę -perełka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jakie zaskoczenie! Spodziewałam się skromnego bielonego wnętrza,a tu takie cudo.

      Usuń
  6. Piękne wnętrze tego kościoła!
    Ściskam ciepło :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Historia mszalnego konia przednia ;)
    Oczywiście wnętrze piękne (wiwat twórcy ludowi) ale podoba mi się też wnęka drzwiowo-wejściowa (tak nieproporcjonalnie do całości przedniej ściany skromniusia, wśród tych cherlawych okienek, meh meh)
    Czekamy na resztę pereł z podróżniczego naszyjnika ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiwat! Wiwat! Wiwat!
      (to na cześć twórców ludowych)
      Aż się wierzyć nie chce, że ktoś z takim talentem tylko ten kościół odmalował!
      P.S. Perły w nieładzie mam, ale powoli porządkuję ;))

      Usuń
  8. bardzo oryginalne! Naprawdę z zewnątrz nie pomyślałabym, że wewnątrz są takie cuda...
    Tulę ciepło kochana :*****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto zatrzymać się przy tym co niepozorne.
      Zupełnie jak z ludźmi, co? Im więcej blasku na zewnątrz, tym większe rozczarowanie jak nic oprócz tego blasku nie ma.

      Uściski Moniczko :***

      Usuń
  9. jestem oczarowana i zaczarowana :) widziałam wiele kościołów, ale ten jest po prostu wyjątkowy. nie mogę się napatrzeć :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Robi wrażenie. Kocham takie miejsca, zdecydowanie bardziej niż wypełnione blichtrem , marmurami i kryształami.
    Cudeńko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie. Niektóre kościoły są tak przezłocone i przeładowane dekoracjami.....nie lubię

      Usuń
  11. Perełka, wspaniałe wejście, kiedyś miałam hopla na punkcie takich łuków, malowidła również robią wrażenie. Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Długo zastanawiałam się z czym mi się te malunki kojarzą i już wiem!
      Fajans z Włocławka, który stał na wiszących półkach w kuchni mojej mamy :))
      Uściski Małgoś :*

      Usuń
    2. a mnie się to trochę wymieszało, dorzuciłabym jeszcze akcenty z kaszub...

      Usuń
    3. Przez te wijące się gałązki?
      A tam gdzie koń, albo wiatrak, to można by źródeł we wzorach porcelany holenderskiej szukać :)

      Usuń
    4. O tak, myślę, że to znak tamtych czasów :)

      Usuń
  12. Bardzo ciekawa architektura wnętrza. Aż wstyd się przyznać, ale nawet nie słyszałam o tym kościółku. Trzeba będzie wyruszyć w to miejsce. Fajna podpowiedź na wycieczkę po Polsce. Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! A myślisz, że ja słyszałam?
      Przypadek. Fajny przypadek :)
      Buziaki :*

      Usuń
  13. Tuviste una buena intuicion Julia es preciosa por dentro. Todo un gran descubrimiento!!
    buena noche ;)
    Un beso.

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękne! Po prostu.
    I chyba dość nietypowy ten kościół.

    OdpowiedzUsuń