wtorek, 29 września 2015

Czasem tak bywa



Nie było mnie tu jakiś czas. Schowałam się. Naciągnęłam "kołdrę" na głowę udając, że mnie nie ma. I zupełnie nie chciało mi się nic, nawet nosa spod niej wysuwać. 
Czasem tak bywa. 

Bo i ciało obolałe i dusza nie w formie. 
No czasem tak bywa.

Wydaje się nam, że możemy wszystko, pokonujemy własne ograniczenia, czujemy w sobie moc, a tu nagle pyk i coś się psuje. Oho, coś nie teges. No jak to!?


Ciało poddawane serii zabiegów rehabilitacyjnych powoli dochodzi do dawnego stanu.
Dusza po terapii ciszą, słońcem, ciepłym słowem przyjaciół, ma się chyba nawet lepiej niż ciało ;)

Duszy zafundowałam też maraton, długą wycieczkę, która miała swój początek w sklepie Wokulskiego, a potem nocami i dniami poprzez Serbinów, aż do Ziemi Obiecanej. Świetne filmy!

A tak poza tym. Przez dwa ostatnie dni nad miastem królowała gigantyczna i mega świetlista tęcza. A dziś spotkałam trzech kominiarzy! I to w jednym miejscu! To chyba jest dobrze, nie? ;)

A że czasem człowiek się schować musi, żeby paskudnego nastroju nie rozsiewać......no czasem tak bywa. 




56 komentarzy:

  1. najważniejsze, że się wykopalaś spod koldry :)
    witam Cię kochana dobrym słowem
    dobrze że jesteś!
    :*********

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O i to są te dobre słowa, co duszę leczą :)
      Dobrze że jesteś :*********

      Usuń
  2. Dobrze, że wróciłaś :)
    Sił i cierpliwości na to dochodzenie do pełni Ci życzę z serca.
    uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! Dziękuję :))))
      Jeszcze trochę tej rehabilitacji przede mną, cierpliwość się przyda!
      Uściski Kochana :***

      Usuń
  3. I teraz wszystko jasne: niegrzeszna przyjemność oglądania filmów.
    PS. Dobrze, że i dusz i ciało zdrowieją:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O właśnie! Dokładnie o tę niegrzeszną przyjemność mi chodziło :))))

      Usuń
  4. Boa tarde, o pessoa como você corajosa não te medo, pelo contrario, é observadora e inteligente.
    AG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obrigado Antonio :))
      É muito bom que você diz.

      Usuń
  5. Wiesz, najlepszym balsamem dla duszy często jest przebywanie samemu ze sobą - aby móc na spokojnie wszystko sobie poukładać, przemyśleć itp. Ale jasne, że bliscy potrafią pomóc, zwłaszcza, jeśli są naprawdę bardzo z nami zżyci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie!
      A Ci przyjaciele...to tacy od wielu, wielu lat :)
      Sprawdzeni.
      Tacy którym można powiedzieć wszystko

      Usuń
  6. wiesz? Ostatnio widziałam w kościele sprzedawali plasterki z napisem Jezus, nie wiem czy na duszę, czy na ciało, ale następnym razem jak zobaczę to Ci kupię, na coś zawsze pomoże!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana jesteś :)))))
      Widzę, że wróciłaś! Zuch dziewczyna!!!

      Usuń
  7. Życie dostarcza nam wiele niespodzianek. Czasami, po serii radosnych chwil zaskakuje nagłym smutkiem, nostalgia wdziera się niepowołana. Trudno uporać się z takimi emocjami. Ja to rozumiem i trzymam kciuki za rehabilitację i nowe, lepsze myśli. Wierzę, że będzie lepiej :)
    Uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musi być dobrze! A z takim wsparciem na pewno będzie!
      Dziękuję :**********

      Usuń
  8. No, czasem tak bywa, i trzeba sobie dać czas :)

    OdpowiedzUsuń
  9. jaki piekny kawałek !!!!
    Ach !!

    Cmooook Mój Cudny Najcudniejszy Rudzielcu :*:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej!!! Jak miło :)))))
      Dziękuję Iskierko kochana :*****

      Usuń
  10. Dobrze, że już wróciłaś:*:*:*
    Ściskam mocno, wiem, że znasz ale ja chcę Ci zaśpiewać i tak:):)

    https://www.youtube.com/watch?v=moKvWLu-UGk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Słońce :))
      aż mi zawilgotniały oczy
      ściskam
      mocno!

      Usuń
    2. Przyszłam rano życzyć Ci bardzo szczęśliwej środy:*
      :):):)

      Usuń
    3. Przeczytałam to jeszcze przed wyjściem na rehabilitację, choć odpisać już nie zdążyłam. Ależ mnie uśmiechnęłaś :)))))
      Cudownej środy Słońce :*

      Usuń
    4. Psychicznie świetnie :)
      A co do kręgosłupa....będzie potrzebować jeszcze trochę troski :)

      Dziękuję Słońce :***

      Usuń
    5. No :)
      To dbaj o kręgosłup troskliwie i będzie ok:):):)
      Buziak Juleńko:*

      Usuń
    6. :)))))) tak jest!!

      Dbam jak umiem i bardzo się staram, żeby było coraz lepiej, bo brak ruchu mi nie służy. Nie umiem siedzieć w miejscu :)

      Buziaki Słoneczko :****

      Usuń
  11. Hay veces que estamos bajos de moral, y hay que levantarse y seguir .
    Buena noche Julia .
    Un beso.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eso es verdad.
      Buena noche Laura
      un beso :*

      Usuń
  12. Julio, właśnie czasem tak trzeba...
    Dużo energii, sił, optymizmu Ci życzę i mocno przytulam. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Och, wiem, że tak bywa. Też mam tendencję do skrywania się. Cieszę się jednak, że już się wyłoniłaś. Mam nadzieję, żeś silniejsza.
    A jakby co, to na przyszłość nas nie oszczędzaj. Po to też tu zaglądamy, by wesprzeć, gdy trzeba, chociaż ciepłym słowem.
    Uściski!
    A teraz posłucham dźwięków i słów, bo mi nie są znane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chciałam smutów rozsiewać, wolę ciepło i uśmiech tu zostawiać :)
      A dźwięki mam nadzieję że Ci się spodobają
      Uściski :*******

      Usuń
    2. Smuty to też część życia, a myślę, że i tak więcej tu u Ciebie radości, ciepła i kolorów.
      Spodobały się. :-)

      Usuń
  14. Ale miałaś tyle guzików, by się złapać?

    Cieszę się, że jesteś buziaku :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety tylko jeden!!
      Wiem, trochę mało ;)))

      Dziękuję Małgoś :******

      Usuń
    2. Dobre i jedno szczęście, relaks, ale może liczy się potrójnie, mimo wszystko :)

      Usuń
    3. No mam nadzieję że jakoś się to zbilansuje.
      Tym bardziej, że panowie szczotek do komina w ręku nie mieli, tylko zawiesili je na balustradzie schodów i fajeczki kurzyli, jakby im mało było dymu przy pracy ;)

      Usuń
    4. Dymek pewnie smaczniejszy od czadu :)

      Usuń
  15. Dobrze, że wyszłaś spod kołdry :)... :D. Niestety też mam tendencje do lekceważenia sygnałów płynących z ciała, ale już coraz rzadziej mi się to zdarza. Częściej się zatrzymuję w biegu by posłuchać co gardło, żołądek, plecy, głowa itd... chcą mi powiedzieć... Powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Abi! Jak miło zobaczyć dawno niewidzianego gościa :)))))

      A co do sygnałów....ja w sumie je słyszę, tylko jak człowiek pomyśli o tej gehennie którą ma przejść w temacie służby zdrowia, to chodzi ile się da, i co najwyżej czasem się skrzywi z bólu. Nie cierpię lekarzy, przychodni, kolejek. Od tego tylko można się rozchorować!

      Usuń
    2. :) Ostatnio rzadko gdzieś zaglądam... Jak przez FB mam kontakt to częściej ;). Rzeczywiście, żeby chorować to trzeba mieć zdrowie, jak to mówią...

      Usuń
    3. I ja cię rozumiem. Czasu jakby ciągle coraz mniej, a tyle by się chciało zrobić, zobaczyć, poczuć. Nie sposób tkwić przy komputerze :)

      Usuń
  16. Oj, bywa, ale mam nadzieję, że już powoli się poprawia? Buziaki! ;*

    OdpowiedzUsuń
  17. Juleńko Kochana - przesyłam uściski takie nie za mocne ... delikatne, masujące i cieplutkie...z serca płynące...
    Co się stało ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo by opowiadać. A tak w skrócie to kręgosłup.

      Dziękuję Dalijo kochana :********

      Usuń