piątek, 7 sierpnia 2015

Okrągłe wieże i zamki






Okrągłe wieże (ta akurat z miasteczka Donaghmore), są bardzo charakterystyczne dla Irlandzkiego krajobrazu. 

Wyglądają trochę jak kredki powtykane w ziemię tu i ówdzie. Niektóre bardziej zatemperowane (zakończone spadzistym daszkiem) a inne mniej.  

Wieże zostały zbudowane przez mnichów około tysiąca lat temu. Miały ich chronić przed atakami Wikingów. Jak widać na zdjęciu, wejście znajduje się na wysokości kilku metrów, co znacznie utrudniało zdobycie takiej wieży.  

Mnisi wspinali się do nich po sznurowych drabinach, po czym wciągali drabiny na górę, ryglowali drzwi i czekali aż Wikingowie sobie pójdą. A trochę czekać mogli, gdyż w dolnej części wieży magazynowali zapasy jedzenia i wody na czas oblężenia.







Zamek w Trimie







Zamek Trim nad rzeką Byone, to ponoć największa forteca w Irlandii. W czasach swojej świetności warownia otoczona była fosą oraz potężnym 500 metrowym murem obronnym. 

Został wzniesiony w 1173 roku przez Hughea de Lacy’ego, lorda Meathu. Potem przez lata zamek był rozbudowywany i modyfikowany. Po licznych przeróbkach i przebudowach otrzymał kształt krzyża o 20 ścianach. 

Pierwotnie zamek miał trzy poziomy, a podłogi i dach zrobione były z drewna. Dziś podłóg już nie ma, a wejście na kolejne piętra możliwe jest dzięki stalowym pomostom. 

Krętymi kamiennymi schodami można wejść na dach i podziwiać stamtąd panoramę okolicy.




A później zapoznać się z obecnymi mieszkańcami zamku :)






XVI wieczny Zamek Doonagore w Doolin 
Jest wciąż zamieszkały. Jest letnią rezydencją pewnej amerykańskiej
rodziny o irlandzkim pochodzeniu







A na koniec malownicze ruiny XV wiecznego Zamku Ballycarbery









44 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. O tak! Niebo cudnie rozczochrane :)

      Usuń
    2. Ostatnio kiedy szłam z Doolin na klify, widziałam jak azjaci przeskakiwali ogrodzenie zamku, żeby sobie fotki zrobić, jakie było ich rozczarowanie, kiedy z wieży wyszedł mężczyzna i poprosił ich o odejście, grupa była dość spora. Niektórym jednak brakuje ogłady turystycznej i nie przeszkadza informacja, że teren prywatny i nie wchodzić. Uroki życia w zamku :)

      Usuń
    3. Pewnie właściciel często musi wyganiać intruzów ze swojej posesji. Ludzie nie potrafią uszanować czyjejś prywatności. Skoro ogrodzone, to znaczy nie włazić!

      A swoją droga ciekawa jestem jak go urządzili w środku i jak im się mieszka. Bo widok z zamku to mają niesamowity! :)

      Usuń
    4. Latem pewnie bajecznie... zimą trochę jednak wieje :) ale pewnie zimną jest zamknięte na głucho :)

      Usuń
    5. Na pewno bajecznie, choć okien mało i małe :)

      Usuń
    6. to z naszej perspektywy są małe, w środku to jednak wygląda trochę inaczej :)

      Usuń
    7. Zajrzałabym chętnie, ale niestety nie znam nikogo, kto mieszkałby w takim zamku :)
      A szkoda ;)

      Usuń
    8. Jak będę mieć wolne 2 mln euro to kupię zamek w Portlik i sprawdzisz :)

      Usuń
    9. Z przyjemnością!
      A te 2 miliony, to chyba chcesz wygrać na jakiejś loterii
      Bo z pensji to raczej nie da się odłożyć ;)

      Usuń
    10. No właśnie, muszę zagarać :)

      Usuń
    11. To ja czekam na fajne wakacje w Twoim zamku :)
      a ty graj!

      Usuń
    12. Byłam kiedyś w zamku zamieszkałym cały rok. Było to zimą i akurat wysiadło centralne. W całym zamku było 2 pracowników i właścicielka. Robili co mogli żeby jakoś utrzymać to wszystko, bale na Halloween, sprzedaż kiczowatych strojów dla dzieci, konfitury itp, więc lepiej mieć tę 2 miliony ;)

      Usuń
    13. A kominki może były?
      Musiały być jeśli to prawdziwy zamek był. Można było poczuć klimat dawnych czasów ;))

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. To był dopiero łyk wina, a przeczytałam:
      okrągłe wiersze i zamki.

      Usuń
    2. Ciekawe co drugi łyk przyniesie :)

      Usuń
    3. :) smak lata... takie są właśnie Twoje zdjęcia, chodziło za mną to określenie :)

      Usuń
    4. Fajne! Podoba mi się. :)
      Dziękuję :****

      Usuń
  3. Ciekawe porównanie wieżyczek do kredek. Też bym chciała mieć taką zamkową letnią rezydencję :)
    Ruiny zamku Ballycarbery jak wyciągnięte z bajki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ruiny były niesamowite, ale do środka nie wchodziłam....bo to nigdy nie wiadomo kiedy i co się zawali ;)
      Zamkowej letniej rezydencji życzę i liczę na zaproszenie (jakby co) ;))

      Usuń
    2. Zapraszam już teraz, bo potem mogę zapomnieć. Nie wiadomo przecież ile lat przyjdzie mi czekać na tę rezydencję ;)

      Usuń
    3. OMG to jak ja się dowiem że to już? ;))

      Usuń
    4. Zapewne nie omieszkam się pochwalić na blogu ;)

      Usuń
    5. No to zostało się uzbroić w cierpliwość.
      No i pamiętaj żeby Ci nie zależał, to wtedy może się poszczęścić :)))

      Usuń
  4. Jakie piękne. I widoki i zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ładne te zameczki, pełne surowej gracji... zwłaszcza ten omszały taki ;)
    I wszyćko takie schludne, nawet te kaczki-rezydentki chodzą od najwyższej do najniższej, miodzio.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kaczki wyjątkowo ułożone i żadna z nich nie psuła szyku ;)

      Usuń
  6. I pogoda dopisała! tyle szczęścia na raz... :))

    OdpowiedzUsuń
  7. ruiny porośnięte zielonością robią wrażenie!!! ehhhh, pofotografowłabym

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Irlandia to raj dla fotografów! :)

      Usuń
  8. Powiało wiatrem historii ;) Piękną wycieczkę miałaś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękną! Uwielbiam średniowieczne klimaty :)

      Usuń
  9. Dzięki Tobie przeniosłam się w inny świat... :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oooo. Mam kuzynki - irlandzkie księżniczki :) Kwa, kwa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ba! Nawet bariery językowej nie będzie ;)
      Chyba, że kwaczą z irlandzkim akcentem ;))))

      Usuń