czwartek, 30 lipca 2015

Wyspa Zielona

- To dokąd pani tym razem jedzie? - zapytała szefowa, podpisując mój wniosek urlopowy
- Do Irlandii - odpowiedziałam z uśmiechem
- Ojej, a dlaczego? Tam jest tak brzydko i pogoda słaba...
- Kiedy wrócę, pokażę pani moje zdjęcia, spojrzy pani Irlandię moimi oczami i jeszcze raz oceni

Wróciłam, pokazałam 
- ależ tam pięknie - powiedziała szefowa przeglądając zdjęcia

Mnie też Irlandia zaskoczyła bardzo pozytywnie. Wiedziałam, że jest tam ładnie, ale nie, że aż tak! 
Nie wiedziałam, że ludzie tacy życzliwi i chętni do pomocy. 
Irlandia to kraj w którym zakochujesz się powoli, ale to uczucie zostaje na dłużej. Każdy kolejny dzień zaskakuje czymś nowym, fajnym. A dziecię me, to nawet gotowe było tam zostać, od razu :)

No i nie wiem od czego by tu zacząć. Może na dobry początek i na rozgrzewkę migawki z Dublina. 






"Monument of Light" czyli "Szpila"
rzeźba, a zarazem doskonały punkt orientacyjny 
dla zagubionych w Dublinie






 Rzeka Liffey dzieląca miasto na dwie części




Napis na przejściu, jak dla mnie genialny pomysł
bo niestety przechodząc przez ulicę odruchowo patrzę w lewo 
a wiadomo czym to grozi 




 Muzyka w pubach i na ulicy




kolory i kwiaty



i mieszanka starego z nowym










 Pomnik Ofiar Wielkiego Głodu




Samuel Beckett Bridge w kształcie harfy (narodowego symbolu Irlandii)
zaprojektowany przez hiszpańskiego architekta Santiago Calatrave





Stary most i stacja "Pearse Station"










Molly Malone, piękna sprzedawczyni ryb, pracująca na ulicach Dublina,
 która zmarła młodo z powodu febry




In Dublin's fair city, where the girls are so pretty
I first set my eyes on sweet Molly Malone
As she wheeled her wheelbarrow through streets broad and narrow
Crying cockles and mussels alive a-live O!











 Dubliński Zamek















 Katedra św. Patryka






















I na koniec perełka....Biblioteka Trinity College, a w niej "Book of Kells" manuskrypt z około 800 roku, bogato iluminowany przez celtyckich mnichów.



To jeden z najpiękniejszych iluminowanych manuskryptów średniowiecznych, jakie zachowały się do naszych czasów.



(niestety nie mogłam tam robić zdjęć)

 



Ale już sam widok Long Room (Długiej Sali) pełnej starych ksiąg przyprawia o dreszcz. Magiczne miejsce. Jak dla mnie - najpiękniejsze w Dublinie.






 







38 komentarzy:

  1. Teraz pewnie rozumiesz, dlaczego tak kocham mój kraj :* ściskam

    OdpowiedzUsuń
  2. Byłam, widziałam i zakochałam się, z tym, że ja to odrazu i natychmiast:P
    Piękna wycieczka:):):)
    Buziaki Julio:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie sposób się nie zakochać :)
      Buziaki :***

      Usuń
  3. Wspaniała wycieczka :)

    Ślicznie tam! zdjęcia przepiękne :)

    a w Guinness-ie byłaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      A na Guinessa czasu nie starczyło, bo przecież i klify i zamki i opactwa....

      Usuń
    2. Oh, to straszne uchybienie! ;)
      No ale ludzie się dzielą na tych, którzy w Dublinie najpierw lecą do Guinnesa i na tych, co do Trinity, rzekłam.

      Usuń
    3. Uchybienie mówisz? :)))
      No i jak po tym wszystkim żyć???? :D

      Usuń
    4. Fakt, Trinitity ponad Guinessa, na mojej przewodniej mapie po Dublinie, Guiness jest wykreślony.

      Usuń
    5. No a ja z Twoją mapą wyruszyłam na podbój Dublina :)

      Usuń
    6. Następnym razem dostaniesz inne wskazówki :P

      Usuń
    7. Aż ciekawa jestem co by było następnym razem na Twojej-mojej mapie ;)

      Usuń
  4. Super ;)W życiu bym nie zgadła, że jedziesz do Irlandii. Bardziej bym stawiała ja jakąś cieplejszą wyspę ;) Ale widzę, że z pogodą nie było tak źle ;)
    A te zdjęcia starych ksiąg... Mrr ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kocham hiszpańskie i włoskie klimaty, ale czasem zawieje mnie na północ :)
      Tam z kolei ocean spotyka się z górami. Uwielbiam i takie miejsca.
      A co do pogody, naprawdę mieliśmy farta :))

      Usuń
  5. Byłam u Ciebie wczoraj, ale wracam znów dziś, na spokojnie. Te zdjęcia można oglądać wciąż i wciąż. Wzrusza mnie dbałość o to co stare i wciąż trwa.

    A napis na jezdni super pomysł :)
    Witaj w domu Julio :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Kochana :)))
      No właśnie.....szczególna dbałość o to co stare....
      W wielu miejscach czułam się tak, jakby dopiero przed chwilą ktoś skończył w nich pić herbatę, albo czytać książkę i właśnie wyszedł. A działo się to przecież 100-200 lat temu.

      Usuń
  6. Pięknie spędzasz czas Jula :) Nie byłam w Irlandii ale mam do niej pewien sentyment zapożyczony z książek i filmów...ciepłe skojarzenia...i ten akcent :)
    Pozdrawia cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż żal, że już koniec urlopu.
      Ściskam Dalijo :*

      Usuń
  7. cudowna, po prostu niesamowita jest ta Twoja Irlandia :) bardzo mi się podoba i tak ją sobie wyobrażałam. mnie się marzy i marzy......

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I niech się marzenie spełni!
      Spodoba Ci się tam, a ludzie na pewno pomogą Ci dotrzeć gdzie tylko będziesz chciała. :)

      Usuń
  8. A ja Cię pozdrawiam z Wyspy Zielonej z Dublina właśnie ;)
    Codziennie bywam w mieście a może się spotkałyśmy hmm ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto wie?
      Chociaż byłam w Dublinie tylko dwa dni, potem pojechałam na zachód :)

      Usuń
  9. Dobrą porą wybrałaś na podziwianie uroków tego miasta, poprzez patrzenie w prawo zwłaszcza ;). W zimie Irlandia jest mniej przyjazna, zwłaszcza dla patologicznych zmarzluchów. Zwłaszcza oglądanie w zimie rozdekoltowanej Molly Malone było druzgocące ;)
    A teraz poprosimy o klify.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ps. Dzisiejszy dzień sponsoruje wyraz 'zwłaszcza' , no nic nie poradzim, meh.

      Usuń
    2. No wlasnie, podpisuje sie, KLIFY ...

      Usuń
    3. Dobrze, że zimy w Irlandii łagodne, Bo jakby taka Molly, dajmy na to w Moskwie stała, to przy 40 stopniowym mrozie ręka mogłaby do jej biustu przymarznąć. A dotknąć trzeba żeby powrócić ;)))

      Usuń
    4. Ot jakie uparte. Toż klify, to perełeczka.
      Jak od razu pokażę, to nic nie będziecie chciały oglądać.
      Napięcie trzeba stopniować :)
      Od grobowca zaczniemy :D

      Usuń
    5. ależ jakieś zasłyszane melodie o strasznej zimie w Irlandii, skąd te mity? Zima w Irlandii to wciąż na plusie, przebiegam ją w trampkach i letniej kurtce. Wielu moich przyjaciół przylatuje na wakacje właśnie zimą, żeby popływać na desce, ocean ma wzięcie, ale również góry, piesze wędrówki...Zimą Irlandia ma swój urok, najczęściej wtedy odwiedzam ulubione miejsca, zima wydobywa ich niezwykły charakter. Zmarźluchy zimą idealnie odnajdują się w Irlandii, wiem, co piszę... nie znosiłam zimy w Polsce, tutaj przynajmniej można normalnie oddychać. Wciaż zaskakuję mnie te zasłyszane historyjki na temat Irlandii :)

      Usuń
    6. Cliffhanger z klifami, będziem wracać z wywieszonymi językami po wyspiarską esencję - spryciula!

      Usuń
    7. hahaha no aż takiego efektu nie uda mi się osiągnąć (chyba) :)))

      Usuń
    8. Margaryto, żadne zasłyszane. Byłam i wróciłam bez tyłka, który odmarzł i odpadł był. Uroku niewątpliwego to wcale nie przekreśla! Tyle.

      Usuń
    9. To pewnikiem żyję w innej Irlandii. Ale co ja tam wiem, turyści zawsze wiedzą lepiej.

      Usuń
  10. A ja sie ciagle wybieram do Irlandii.
    Wrozka mi kiedys rzekla ze tam wlasnie powinnam mieszkac..:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I kto wie, czy wróżka racji nie miała :)))
      Jak nie spróbujesz, to się nie dowiesz!

      Usuń
  11. Łał i nic więcej nie powiem...
    Tam mnie jeszcze wiatry nie zagnały..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czasem warto i na północ zajrzeć :)

      Usuń
  12. Chciałabym poczuć zapach tych wszystkich ksiąg...
    Mało zieleni jak na Irlandię, ale architektura też zapiera dech.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W bibliotece klimat jest niesamowity! Nie potrafię chyba opisać tego uczucia, ale widok tych starych ksiąg, rękopisów, przyprawia o dreszcz.

      Usuń