środa, 10 czerwca 2015

kolejny przystanek mojej wyprawy




Zamek Hohenwerfen (niem. Burg Hohenwerfen) został wybudowany około 1077 roku, jako strategiczny bastion przeznaczony do ochrony Salzburga. Położony na szczycie 155 m skały, wysoko nad doliną rzeki Salzach, otoczony koroną ośnieżonych szczytów Alp, wygląda niezwykle malowniczo. 







 




 I siedział sobie taki z garnkiem smoły rozgrzanej, czekając na intruzów





 Kaplica Hohenwerfen jest jedną z najstarszych części budynku



Początkowo Hohenwerfen był tylko niewielkim zamkiem obronnym. W XII wieku przeszedł pierwszą rozbudowę, a  w XVI za czasów Księcia abp Johanna Jakoba, kolejną. Po rozbudowie służył władcom Salzburga, książętom i arcybiskupom jako miejsce zamieszkania i baza do polowań. 

















W późniejszym okresie używany był też jako więzienie. Okresowo więziono wysoko urodzoną szlachtę, w tym władców, takich jak arcybiskup Adalbert III (1198), Graf Albert von Friesach (1253), gubernator Styrii Siegmund von Dietrichstein (1525) i arcybiskup Wolfgang Dietrich von Raitenau (1611).



A w lochach...ciemno, zimno (ok 5 stopni nawet latem) No i takie tam różne atrakcje.


 na przykład hiszpańska skarpeta


albo łamanie kołem


dziurawienie brody








 a mury tak grube, że nie ma żadnych szans na przebicie się przez nie








W czasie II wojny światowej zamek był używany jako centrum szkoleniowe niemieckiej partii nazistowskiej. Pod koniec wojny stał się własnością Salzburga.

Po II wojnie światowej był wykorzystywany jako obóz szkoleniowy austriackiej żandarmerii do 1987 roku, po czym został udostępniony dla turystów.


To co? Jeszcze tylko zajrzymy na wieżę zegarową i opuścimy te zimne i mroczne zamczysko.











 świat za oknem jakiś taki bardziej przyjazny :)












 I co? Na zewnątrz chyba przyjemniej :)

58 komentarzy:

  1. Zamek jest bardzo ładnie położony i wspaniale się prezentuje z zewnątrz. Wnętrze jest też ciekawe, ale z pewnością cieplej było na zewnątrz. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widok na ośnieżone szczyty zapierał dech w piersiach. Na zewnątrz stanowczo czułam się lepiej :)

      Usuń
  2. zamek piękny, robi wrażenie...
    no i widać, że z modą byli za pan brat - facet w rajtuzach też robi wrażenie ;)

    lochy przygnębiają i to bardzo, wyobrażam sobie ból i cierpienie torturowanych...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy wchodziłam do zamku i oglądałam pierwsze pomieszczenia, byłam niezmiernie podekscytowana.
      Rzut oka w lochy, gdzie na dnie leżał manekin więźnia, zamienił ekscytację w dreszcz przerażenia.
      Na koniec wyszłam stamtąd z ulgą :)

      nie nadaję się na królewnę ;)

      Usuń
  3. Ależ widoki... piękne!

    Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niesamowita przestrzeń... lubię, stanowczo i dziękuję właśnie dlatego, że mi przypomniałaś, zabrałaś tam, dzięki zdjęciom :*

      Usuń
    2. Za tę przestrzeń właśnie kocham góry :)
      Ich wielkość a moja małość przy nich sprawia że i moje problemy maleją, oddycham głębiej :*

      Usuń
  4. Góry piękne , zamek piękny, jak z filmu, tylko sokół i chyba orzeł na łańcuchach takie smutne :( Na niektórych lotniskach też są sokoły do odstraszania ptaków, ale maja takie wielgaśne klatki.
    Masz rację, na zewnątrz jest ładniej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie....przypomniałaś mi, że na jakimś lotnisku słyszałam odgłosy ptaków. Pamiętam jak mnie ten jazgot zadziwił. I nadal nie wiem co je na lotnisko ciągnie.

      Usuń
  5. Fajny pomysł z okiennicami.
    Mimo, że bardzo lubię zwiedzać zamki, rzeczywiście na zewnątrz znacznie przyjemniej. Ta niekończąca się zieleń :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okiennice w barwach Salzburga.
      Zamki i ja uwielbiam. Wyobraźnia w nich szaleje.
      Pozdrawiam Jula :)

      Usuń
  6. Kocham zamki, wczoraj obejrzałam kolejne 2 na lubelszczyźnie. Ładne zdjęcia robisz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie!
      Lubelszczyzny jeszcze nie spenetrowałam dogłębnie, ale mam na tyle blisko, że w ramach wyjazdów weekendowych dam radę :)
      Witaj :)

      Usuń
  7. Te zdjęcia z oknami - śiwetne.
    Zamek i góry - jakże pięknie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie się zastanawiałam czy nie za dużo ich tu wstawiłam.
      Ale zupełnie nie potrafiłam wybrać :))))
      Dziękuję!

      Usuń
  8. Nie zobaczę wszystkich zamków świata, więc z wielką chęcią pooglądałam zdjęcia i poczytałam opisy...
    Pozdrowionka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będziemy sobie pokazywać "nasze" zamki i uzupełniać braki :))))
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  9. Julia widzę, że nie przestałaś wędrować. Całkiem niedawno wróciłam i po upałach lochy ochłodziły moje emocje.. Musiało tam być strasznie chłodno...
    Przesyłam troszeczkę słońca...
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za słońce :)
      choć w pracy to raczej drażni
      nie mogłoby padać cały dzień a po południu świecić? :)

      Wędruję ile dam radę, to moje paliwo :)
      Uściski :****

      Usuń
  10. zdecydowanie przyjemnej na dworze.....
    brrrrrrrrrrrr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okropne te narzędzia tortur, prawda?
      Zwłaszcza te kolce co każą głowę w tył odchylać....

      Usuń
    2. nigdy nie mogłam patrzeć na takie rzeczy! nie rozumiem jak człowiek człowiekowi moze robić takie rzeczy.. te wszystkie tortury, drogi krzyzowe, gwałty i morderstwa ... nigdy nigdy nie pojmę... brrrrrrrrrrrrrr

      Usuń
    3. Okrutne to były czasy!
      Przecież przy takich torturach nawet niewinny się przyzna do wszystkiego.

      Usuń
    4. tamte były okrutne... a teraz niby bardziej humanitarnie ... ale i tak ... nawet nie mogę myśleć o tym co się czasem dzieje na tym świecie! Codziennie są doniesienia o jakichś okrucieństwach... jakby nic się nie zmieniło...

      Usuń
    5. Masz rację. Dużo zła na tym świecie.

      Usuń
  11. Bom dia, excelente fotorreportagem com fotos magnificas do castelo que é portador da historias e de muitos segredos guardados entre paredes.
    Sua viagem foi magnifica.
    AG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obrigado! :)
      Sim, foi uma viagem bem sucedida.
      tenha um bom dia Antonio!

      Usuń
  12. Za atrakcje zamczyska podziękuję, postoję, zwłaszcza te w lochach.
    Ale widoki piękne! :)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widoki niesamowite. To zdjęcie robione z miejsca gdzie się wypuszcza sokoły. Podczas takiego pokazu musi być jeszcze piękniej!

      Usuń
  13. Zdjęcia jak zawsze świetne.
    Dziękuję za tę wycieczkę. Też nie nadaję się na królewnę:P ale pooglądać lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  14. niby zimno i mroczno, ale fascynująco. tylko te buciki jakieś za mało ocieplane ;D super wyszły te czarno-białe fotki, oddają prawdziwy klimat.
    tak sobie myślę......w takim otoczeniu to bym mogła posiedzieć nawet w lochach, oby nie całe życie :DDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj.....nabawiłabyś się reumatyzmu :))))

      Usuń
    2. albo zdechła z nudów :)))))))))))) chyba, że bym sobie dłubała dziurki w murach i może wykopała tunel przez góry :D i ciepło by mi było i muły w rękach bym sobie wyrobiła. na wózeczku się przydadzą :DDDD

      Usuń
    3. Hahahaha widzę, że masz w sobie ogromne pokłady energii :)))))
      Pięknie!!!!

      A te dziurki w murach, to łyżeczką? :D

      Usuń
  15. Piekne zdjecia Julcia, oczywiscie okna, drzwi i schody jak zwykle podobaja mi sie najbardziej.. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki!!
      A wiesz że zawsze myślę o Tobie jak tylko okna widzę?
      Mam już jakiś odruch fotografowania i zastanawiam się czy to okno by Ci się spodobało :D

      Usuń
  16. Mam wrażenie, że dawni mieszkańcy wrócą lada moment...pięknie oprowadzasz po tym uroczym zamczysku...:)
    Miłego i pogodnego popołudnia dla Ciebie, Julio...:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby tylko Ci z lochów nie wrócili :))))

      Dziękuję Jacku :)
      I Tobie pięknego weekendu!

      Mój będzie iście kubański, bo i pogoda (30 stopni) i dwudniowe warsztaty taneczne. Będzie gorrrrrąco!

      Usuń
    2. Udanych warsztatów zatem...:)))))

      Usuń
  17. Rzeczywiście, wieje chłodem od murów tego zamku. A może to dzięki Twoim zdjęciom? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! I taki był zamiar.
      Czyli udało mi się
      super :)))

      Usuń
  18. I chyba żadna pociecha, że te lochy w takiej pięknej okolicy. ;-)
    U mnie też ciemno i ponuro (jakby za chwilę lunąć miał deszcz), więc świetnie mi się wpasowały te fotografie.

    Dwa razy czytałam rok wybudowania, bo przypuszczałam, patrząc, jak jest zadbany (a tu tak wiele zamków, dworków marnieje), że może źle przeczytałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No raczej z lochów okolicy nikt nie oglądał. A i w komnatach zamkowych słaba pociecha z krajobrazu, kiedy z podziemi dobywają się jęki torturowanych.

      U mnie za oknem czysty błękit (przynajmniej na razie) aż się boję co będzie po południu, bo wtedy słońce w okna mi zagląda.

      Uściski :)

      Usuń
    2. Ciesz się tym słońcem - u mnie od poniedziałku deszczowo i ciemno (wyjątek: wczorajsze popołudnie), teraz już grzmi (może tak zagłuszają czyjeś tortury? ;-))

      Usuń
    3. Hahaha jak nic zagłuszają!!!
      Pewnie i do mnie to przyjdzie! Grzmoty, nie tortury ;)
      Czytałam dziś o gwałtownych burzach nad Francją, uważaj na siebie :*

      Usuń
  19. Buen reportaje Julia. Preciosas vistas desde fuera , por dentro es más tètrico con tanto aparato de torturas ;))
    Buena semana.
    Besos.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gracias Laura :)
      Buena semana.
      Besos.

      Usuń
  20. kolejna udana podróż :)
    a fotki czarno-białe mnie zachwycają niesamowitym światłem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie....mam taki odruch, że jak tylko widzę fajne światło przełączam na tryb czarno-biały, bo takie zdjęcia lepiej to wydobywają.
      Dziękuję :)

      Usuń