środa, 24 czerwca 2015

I.C.U.

Jakiś czas temu trafiłam w Trójce na audycję "Historia pewnej płyty". Historia dotyczyła płyty Lou Doillon. Na początku słuchałam ot tak, jak się słucha muzyki jadąc autem i będąc myślami jeszcze gdzieś indziej, aniżeli w tym aucie. 
W pewnym momencie coś przykuło moją uwagę. Usłyszałam coś, co poruszyło, zapadło w pamięć. Odszukałam tę audycję, posłuchałam jeszcze raz......to był fragment, w którym Lou opowiadała o piosence "I.C.U."





„…To utwór o miłości sprzed lat, dawne dzieje. Napisałam wiele piosenek o tym mężczyźnie, zagniewanych piosenek. Nie byłam z nich dumna. Gniew powodował, że nie mogłam być ponad to. Ja niczego nie żałuję w życiu, a tego faceta żałowałam. Nie umiałam zamknąć tego rozdziału. Napisałam już tyle piosenek o tym dupku, ty draniu, umieram przez ciebie, i tak dalej… Aż w końcu pomyślałam po co? To prowadzi donikąd. Byłam rozgoryczoną kobietą...

"I.C.U." to mój pierwszy poranek, kiedy mam ochotę powiedzieć mu – dziękuję, to uratowało mi życie. Bo życie z żalem w tle, to nie życie. Tak było mi wstyd przez to uczucie. Był dla mnie tak niedobry. Tego nie sposób było zaakceptować. Dzień w którym się z tym pogodziłam, był dniem w którym napisałam "I.C.U." To był dzień  w którym pomyślałam dziękuję, jestem cholernie dumna z tej miłości. Ja cię kochałam i to było w tym piękne, ja umiałam cię kochać. Możesz zrobić z tym co chcesz, ale nie zmienisz moich wspomnień, nie zabierzesz mi marzeń, nie sprawisz że przestanę cię kochać

I dałam sobie rozgrzeszenie. To moje życie i jeśli chcę wciąż o Tobie myśleć, w porządku, moje prawo. Znalazłam ukojenie w myśli, że choć życia nie zmienisz, możesz zmienić sposób, w jakie na nie patrzysz. To wszystko zmieniło…"



Słuchając tego pomyslałam sobie - genialne! Dokładnie tak, to ona przeżyła coś pięknego, bo kochała. 
Ech....i gdybym jak miała w sobie taką mądrość, kiedyś tam, kiedy też nie mogłam znaleźć spokoju, uciszyć żalu. O ileż krócej bym się męczyła!!

A tak w ogóle to fajna płyta, warto posłuchać :)





38 komentarzy:

  1. "And I see you, in every cab that goes by, in the strangers,
    At every cross road, in every bar"...

    :*:*

    OdpowiedzUsuń
  2. dopiero czas przydaje nam mądrości... chyba wszyscy mamy takie żale do siebie że gdybyśmy byli mądrzejsi kiedyś, w różnych sytuacjach , byłoby nam łatwiej.... ale gdyby nie te trudności właśnie to może wcale byśmy nie zmądrzeli?
    Całuję kochana :*********

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i pytanie czy kiedyś tam w przeszłości, te słowa wydałyby mi się równie genialne jak dziś. Być może rozumek miałam mniejszy ;)))

      Uściski :**********

      Usuń
  3. Kiedyś zobaczyłam jak różne są rzeczy i ich stany (znaczy stan rzeczy) w zależności jak na nie patrzymy. Na tę samą rzecz - różne spojrzenia, różne oceny. I wtedy do mnie dotarło - coś jest takie, jak o tym myślimy. To nasze myśli kreują nasze piekła i nasze nieba.
    Ja też oczywiście jestem w gronie tych mądrych po szkodzie ;/
    Buziaki Julio :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najgorsze jest to, że w danym momencie sami nie potrafimy tego myślenia zmienić. I jeśli ktoś nam w tym nie pomoże, swoje musimy odcierpieć.
      Uściski Beatko :))

      Usuń
  4. Popatrz, Julio, co wychwyciłaś, ile potrafiłaś znaleźć w zwyczajnej audycji - to jest właśnie sposób postrzegania świata, tym bogatszy, im wrażliwsze ludzkie wnętrza. :-)
    Uśmiechu na to chmurne, zimne lato (a może u Ciebie słoneczniej i cieplej?) życzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :))))
      A lato.....na szczęście spotkałam je w Grado, bo w Polsce ani widu ani słychu. Dziś co prawda nie pada, ale wieje i zimno. Nieprędko się woda w jeziorach ogrzeje. Oj nieprędko.

      Uściski :******

      Usuń
  5. Trzeba umieć wybaczyć sobie to, z czego nie jest się zadowolonym. Nie rozpatrywać ciągle, nie grzebać w tym, nie zadręczać się... Z perspektywy czasu widać inaczej. Ale tej perspektywy mogło po prostu wcześniej nie być...
    A czasem warto posłuchać kogoś, kto widzi inaczej... I nie wiem czy to nie bywa najtrudniejsze.
    Uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, a ja zadręczałam się....zupełnie niepotrzebnie.
      Uściski Kochana :*

      Usuń
  6. Piękny fragment i prawdziwy taki. Także niedawno do tego doszłam, że to uczucie jest ważne samo w sobie...
    Dziękuję za przypomnienie i muzykę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ważne jest to uczucie i ważne że umiemy kochać. Wypadałoby chyba współczuć tym którzy tego nie potrafią.
      Dobrego wieczoru Abi :*

      Usuń
  7. a ja myślę, że nic nie dzieje się bez przyczyny i, że "Historia pewnej płyty" była skierowana właśnie do Ciebie, dlatego wróciłaś do tematu, odszukałaś i ponownie odsłuchałaś, żeby...ostatecznie "postawić kropkę nad i" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też wierzę w to, że wszystko co się dzieje, nie dzieje się bez przyczyny.
      I wiesz.....chyba masz rację, potrzebowałam tej kropki :******

      Usuń
  8. Piękna muzyka...skłaniająca do refleksji...podobnie jak Twoje myśli...
    Spokojnego wieczoru dla Ciebie...pozdrówka dołączam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I Tobie spokojnego....
      Słońce dziś pięknie zachodzi, na różowo barwi chmury.....to dobry znak :)

      Usuń
  9. Żeby docenić to co było pozytywne w sytuacji, której się żałuje, najpierw trzeba się trochę wyżyć, potem uspokoić i pomyśleć, a potem można już wspominać tylko te dobre chwile.
    Muzyka wpadła mi w ucho.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz! A ja się nie wyżyłam, tylko dłubałam w ranie. I pewnie dlatego tak długo to trwało.
      Pięknego wieczoru Jula :)

      Usuń
  10. Czas goi wszystkie rany, tylko szkoda, ze u Ciebie to trwało długo. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stanowczo za długo.....
      Teraz widzę to doskonale
      Pozdrawiam ciepło

      Usuń
  11. Julia nie zadręczaj się. Popatrz na to jak na przygodę z najlepszym zakończeniem. Wszystko jest przed Tobą, bo wyzwoliłaś się z tego co Cię zniewala. Od kilku lat otaczam się pozytywnymi ludźmi. Wykluczam negatywy i dzięki temu nie tonę w bagnie depresji, przechodzę zadowolona do kolejnych dni, a przecież wiesz, że stara Dura ze mnie. Tak na zakończenie:
    "Jeśli coś kochasz - puść to wolno
    Kiedy do Ciebie wróci jest Twoje.
    Jeśli NIE
    Nigdy Twoje nie było"
    Pozdrawiam Julia
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Puściłam Kochana, już dawno puściłam :)
      (ale i tak trzymałam za długo)

      Uściski :****

      Usuń
  12. Dobrze wrócić i zajrzeć na Twój blog :* wsłuchałam się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze Cię znów widzieć :****

      Usuń
    2. I Ciebie :) stęskniłam się

      Usuń
  13. Grunt to akceptacja... choć nie zawsze to łatwe.

    OdpowiedzUsuń
  14. Słuchałam Lou kiedyś w Trójce. Widzę, że mamy wspólne radio? ;)
    Wiesz, tak sobie myślę, że każdą nawet najsmutniejszą historię można zakończyć, oderwać się od niej i podnieść, nawet z kolan…
    Czasami musi się z naszym życiu zadziać coś bardzo strasznego, smutnego, abyśmy potrafili zobaczyć swoją siłę, ile jej w nas drzemie….
    Ściskam mocnooooo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem uzależniona od Trójki :)

      A co do naszych sił....dokładnie tak. Nie mamy bladego pojęcia ile jesteśmy w stanie wytrzymać. Ja sama siebie już nie raz zaskoczyłam.

      Dobrego popołudnia :)
      I całego weekendu :*********

      Usuń
  15. Boa tarde, sabemos que a vida não é perfeita, ainda bem que a perfeição não existe, caso contrario a vida era muito aborrecida, o passado serviu para chegarmos ao presente, jogar fora tudo que foi negativo e aproveitar o positivo, assim deve-se viver cada bom momento com muita intensidade.
    Bom fim de semana.
    AG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Palavras sábias.
      Obrigado :)
      Bom fim de semana.
      beijo :*

      Usuń
  16. Kiedyś szanowałam wyłącznie muzykę z naprawdę głęboki tekstami. Ale z czasem doszłam do wniosku, że przecież muzyka jest rozrywką; ma bawić, energetyzować człowieka, magnetyzować i pozytywnie nastrajać, więc nie potrzeba w niej negacji czy wybitnie męczących mądrości. Może to tylko moje odczucia, nie wiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inną muzykę słucham, a inną tańczę :)
      Bachata na pewno nie ma głębokich tekstów ;))

      Usuń