poniedziałek, 29 czerwca 2015

i po weekendzie



Jak Wam minął weekend? 

Mój był bardzo muzyczny. W sobotę koncert Voo Voo, świetny!  W niedzielę koncert Belgradzkiego Chóru Męskiego, w ramach IV Festiwalu Kultury Serbskiej VIDOVDAN




Niezwykłe głosy! Basso profondo, najniższy głos męski, który wzbudza we mnie wewnętrzne wibracje. Nie mam co prawda nagrania z koncertu, ale "próbkę" tegoż basu mam.






I jak? Fajnie, nie?


A poza tym? Poza tym wieczory pod gruszą z przyjaciółmi i wodzenie palcem po mapie....gdzie by tu następnym razem. No właśnie. Ktoś był w Alicante?

Ach.....no i zakochałam się ponownie w moim rowerze. Kiedy kolega zamontował go na dachu swego samochodu, spojrzałam na niego (na ten rower oczywiście, nie na kolegę ;) z innej perspektywy. No tak się pięknie na tym niebie prezentował, że aż go obfotografowałam, czym wzbudziłam zainteresowanie opuszczającego cerkiew chóru serbskiego ;)))
I chyba nawet im się nie dziwię, bo to niecodzienny widok, jakaś świruska pokrzykująca w zachwycie, fotografowuje rower stojący na dachu auta......ale o co chodzi? ;))))


34 komentarze:

  1. Ciekawy i spontaniczny wpis . Pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę zakręcony, jak moje weekendy w ostatnim czasie.
      Ale tak właśnie lubię!
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Piękny rower i ludzie z Alicante :) mam kolażankę Hiszpankę, boska jest... a głosy męskie chóralne uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz! To chociażby dla ludzi warto tam pojechać.
      Kuruj się :******

      Usuń
  3. Czarodziejski ten Twój rower Julio:*:*
    Romantyczny, radosny:):):)

    OdpowiedzUsuń
  4. ale super koncert :) jak ja uwielbiam takie śpiewy, aż mnie ciarki przechodzą. najbardziej lubię na cały regulator w słuchawkach, aż mi grzywka wtedy faluje :))) a rower tylko zachęca do wędrówek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)))))
      No i zobaczyłam Ciebie w słuchawkach z unoszącą się wraz z dźwiękami grzywką :D
      Boski to widok :****

      Usuń
  5. rozkręcasz się kochana.. :)
    niech Ci pięknieje weekend za weekendem :) :**************

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej! To chyba za dobrze by mi było :))))
      Dziękuję :*********

      Usuń
  6. Nawet rower na tle błękitnego nieba wygląda jakby gotowy do lotu :))))
    A głos rzeczywiście niesamowity ...
    Uściski Julio :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I zobacz jak niewiele do szczęścia trzeba: rower na dachu i basso profondo i człowiek od razu czuje, że lata :)
      Uściski :****

      Usuń
  7. To super, że miałaś ciekawy weekend ;) A ten rower rzeczywiście - latający :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Widzę, że weekend u Ciebie bardzo muzycznie! Ale tak chyba najlepiej :)
    Ja ostatnio też wciąż przemieszczam się na rowerze i wybieram na różne rowerowe wycieczki wraz z aparatem... I szczerze mówiąc nawet się nie spodziewałam, że odkryje tak niezwykłe miejsca, tak blisko domu. Bo czasem chyba nie trzeba dalekich podróży, by odkryć inne, zjawiskowe światy :)

    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja w ostatnich latach odkrywam tę najbliższą okolicę :)
      Takie codzienne małe wakacje

      Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  9. Miły muzyczny weekend. Głos niesamowity. W Alicante niestety nie byłam. Rower na tle nieba pięknie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koncert odbył się w cerkwi, która ma niesamowitą akustykę.
      tam efekt był jeszcze lepszy

      P.S. Nigdy jeszcze nie patrzyłam na mój rower z dołu :)
      Stąd pewnie ten zachwyt ;)))

      Usuń
  10. Taka muzyka, w takim wnętrzu...z pewnością to było niezwykłe przeżycie, a głos...obłędny...
    Słoneczne pozdrówka dla Ciebie...:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano obłędny!
      I Tobie Jacku dużo słońca ślę :)))

      Usuń
  11. Bom dia, é sempre agradável estar presente e apreciar um concerto igual ao que partilha, as fotos são excelentes, incluindo a da bicicleta.
    AG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tenha um bom dia Antonio :))
      beijos :*

      Usuń
  12. Na taki koncert (a raczej oba) też bym chętnie poszła. A zdjęcie roweru wyszło bossssko! :) Wcale Ci się nie dziwię.
    pozdrowienia!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobacz, jak to z innej perspektywy, stare jak nowe wygląda i znów cieszy :)))

      Usuń
  13. Koncert na pewno uskrzydlał... Ale rower czadowy, no i pewnie miny patrzących bezcenne. Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bezcenne :))) kompletnie zbaranieli
      A na pożegnanie, kiedy odjeżdżaliśmy, nawet nam pomachali :D

      Usuń
  14. Jak to dobrze, że są Takie Świruski! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))))))))))))
      Uściski ogromne :***

      Usuń
    2. Nie mogłam sobie przypomnieć, ale już znalazłam, więc podsyłam trochę niskich dźwięków Yat-Kha

      Usuń
    3. A tego nie znałam, choć mongolski śpiew gardłowy i owszem :)

      Usuń
  15. Es fantástico poder escuchar un concierto en la iglesia!!
    Me encantan los detalles de la 1ª foto...y tu bici ;)
    El blog me tuvo una semana con prolemas, ya está arreglado
    buen miércoles Julia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Las pinturas en las paredes de la iglesia son muy coloridos :)
      Me gusta esto

      buen miércoles Laura :)

      Usuń
  16. przypomniałaś mi o VOO VOO tak dawno nie słuchałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niedawno słuchałam ale i tak z przyjemnością znów :)))))

      Usuń