środa, 6 maja 2015

spacer


- Jeszcze wczoraj chodziłam w puchowej kurtce! Przywieźliście lato! - takimi słowami przywitali nas na lotnisku znajomi. 

Myślałam, że na wyspach jest zawsze ciepło, a tu się okazuje że jednak nie, w tym roku mieli wyjątkowo chłodną zimę. 
Czyli mieliśmy farta :) nareszcie! Radość, choć drobna, a jednak. 
Cały mój wyjazd był pełen drobnych radości. I ja chyba takie wolę, bo jeśli nawet jednej zabraknie, wciąż mam pozostałe. A taka dajmy na to wielka miłość....dziś jest, a jutro psyt i zniknie, zostawiając po sobie czarną dziurę. 
A te moje małe radości, to cudne widoki, szum oceanu, kos-śpiewak, który codziennie do mnie przylatywał, niesamowite zachody słońca i rozgwieżdżone noce. 
Mała czekoladka kładziona przez pokojówkę na poduszce przed snem i przemiły staruszek zwany przez nią Rambo, który owe czekoladki uwielbiał i przychodził podkradać :)
Wieczory zapatrzone w niebo, po którym krążyły dziesiątki srebrzystych ptaków.....wyglądały jak spadające gwiazdy i nie sposób było nadążyć z życzeniami. 
A jednego z wieczorów...siedzieliśmy przy stoliku popijając mojito, grał jakiś miejscowy zespół. 


Kiedy usłyszałam salsę nie mogłam się powstrzymać. Mój facet co prawda się opierał, bo parkiet pusty, bo ludzie patrzą. No i niech patrzą! Nikogo tam nie znałam, więc jeśli nawet coś pójdzie nie tak....no to co. W połowie salsy dostaliśmy pierwsze brawa. Potem podszedł menadżer i zapytał czy jesteśmy Hiszpanami, po czym poprosił nas żebyśmy jeszcze zatańczyli. Zapytał jaką muzykę chcemy, co ma zagrać zespół. Zatańczyliśmy jeszcze kilka kawałków. A kiedy wychodziliśmy z sali dostaliśmy kolejne brawa. To było naprawdę super :)

Rozgadałam się, a przecież chciałam tylko zdjęcia pokazać :)























































38 komentarzy:

  1. Julio, wszystko przepiękne, zdjęcia, widoki, statek prawie piracki i kos żółtodziób, i zimne białe wino, i piramidki z kamieni na plaży, ale... Ale salsa najpiękniejsza !!! To fantastyczne, że tańczyliście i oczywiste, że wzbudziliście zachwyt. To musiał być upojny czas :) Warto go upchać za pazuchę i sobie tam za tę pazuchę zaglądać kilka razy dziennie.

    Bardzo się cieszę, że tam byłaś, wypoczęłaś, syciłaś oczy, ciało, zmysły..,. Cudowne.

    Ale gdzie Ty byłaś Julio ?
    Najcieplejsze uściski, B

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha!
      No tak!
      Słowem nie wspomniałam gdzie to było :))))

      Byliśmy na Teneryfie. To już chyba trzeci raz. Wyspy Szczęśliwe dobrze nam robią. Mają idealny klimat, tam odpoczywam naprawdę.
      No i ta hiszpańska kuchnia mmmmmmmmmmm poezja :D

      Dziękuję za miłe słowa :*****

      Usuń
  2. Takiego tańczącego męża, to ja rozumiem :) i oklaski również :) Pięknie. Niebo wspaniae bezchmurne i ciepło, którego w tym roku podobno będzie niewiele na wyspach, ech...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówisz że filtrów na wyspy nie brać? :)

      Dziękujemy za oklaski, kłaniając się nisko w pas :)))

      Usuń
    2. Kto wie, co przyniesie lipiec :*

      uściski

      Usuń
    3. Oby nie deszcz!!!
      Zawsze miałam szczęście do pogody. Zobaczymy jak będzie tym razem ;)

      Uściski :*

      Usuń
    4. Musi być pięknie :) a deszcz latem w niczym nie przeszkadza :)

      Usuń
    5. No w sumie niby tak...ale niech lepiej pada nocą :)

      Usuń
  3. ależ tam cudnie :) chciało Ci się wracać? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pewnie że nie :)
      Tam było słońce, pyszne jedzenie, ocean....i luz :)

      Usuń
  4. Gratuluję odwagi i tańca :), musiało być pięknie :)... Zdjęcia też śliczne - super czas miałaś :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)))

      A taniec kocham! Nie miałam ani chwili zawahania :)

      Usuń
  5. Ja jeszcze dziś chodziłam w cieplejszym płaszczyku. Niby słońce trochę grzeje, ale na dłuższe wyjścia z domu wolę ubrać się cieplej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym roku wiosna w Polsce wyjątkowo powoli się rozkręca. Pamiętam weekendy majowe z upałem 30 stopniowym.

      Usuń
  6. Pięknie to wszystko wygląda ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj pięknie Dziewczyno.
      Pięknie było, ale się skończyło :(

      Usuń
  7. Witaj Juleńko
    Tak sobie czytam i oglądam zdjęcia - piękny czas:*
    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Słońce :)
      Piękny czas, szkoda że taki krótki.
      No ale przyjemności trzeba dawkować, żeby nie dostać zawrotów głowy
      Uściski :*

      Usuń
  8. ohhh ahhhh cudownie po prostu brak mi słów, aż sie rozmarzyłam, że leże na takim gorącym piasku i że jutro wcale nie trzeba wstac o 6 do pracy,,,,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wstajemy o tej samej porze!
      Teraz to jeszcze spoko. Ale zimą? Masakra, co? :)

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. A skądże!
      Spotkaliśmy za to trzy czarne koty :)

      Usuń
  10. Wow! wzięło i mnie zatkało! pięknie, po prostu pięknie!
    wszystko mi się podoba !
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Maminko :))))
      Kolorowych snów. :*

      Usuń
  11. Ach ten taniec .... Czasami mi się śni, że pięknie tańczę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tańczysz czasem?
      To daje niesamowitą energię!

      Usuń
  12. Bosko! No co tu więcej dodać? Jest moc! :))

    OdpowiedzUsuń
  13. Olá, excelente fotorreportagem das suas belas ferias, dançou, passeou, fotografou, descansou, sentiu-se feliz o que maravilhoso, parabéns e obrigado pela partilha reveladora de felicidade.
    AG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obrigado Antonio :)
      Foi um bom tempo. Eu tenho belas lembranças.
      Eu já estou começando a esperar por um outro "feriado" :)
      Envie-me um pouco de sol, porque está chovendo.

      beijos

      Usuń
  14. Pyszna galeria...:)))
    Ciekawą refleksją się podzieliłaś...czasem lepiej skupiać się na małych radościach codziennych...te zostają na zawsze...
    Cieszę się, że miałaś wspaniały urlop...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Jacku :)
      Pięknego wieczoru!

      Usuń
  15. Chłonę, chłonę, chłonę i wspominam nasz pobyt na Teneryfie.
    Uczta dla oczu.
    Moc buziaków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo to zafundowałam Ci taką małą retrospekcję :)
      Buziaki :*

      Usuń
  16. Jak możesz katować takimi zdjęciami... Zazdroszczę Ci tego wyjazdu. Przepiękne widoki. Wyobrażam sobie tę radość przy salsie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dobra.....przepraszam :))))
      Radość była ogromna. A jak się cieszyli moi instruktorzy jak im opowiedziałam :))) Patrzyli z dumą jak rodzice na swe dzieci :)

      Usuń
  17. Wow .. ale tam pięknie :) Zazdroszczę takich wakacji :) Mi salsa i mojito kojarzy się z moimi wakacjami na Kubie i Dominikanie :) ach ... chciało by się tam wrócić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Kubie marzę! Może w przyszłym roku? :)
      Jeśli się uda zorganizować wypytam Cię o szczegóły :)

      Usuń