poniedziałek, 18 maja 2015

ktoś mi ukradł niedzielę

Wyszłam z domu rano wróciłam wieczorem i dziś czuję, że brakuje mi tego niedzielnego wynudzenia się (na które tak często narzekam). Brakuje mi ciszy i kontaktu z naturą, zieleni i zapachu deszczu. To wszystko mnie ominęło. 
Fakt było spotkanie z rodziną, a potem z przyjaciółmi, a jednak....czegoś brak.... 

Na szczęście dostałam w rekompensacie piękne sny. Sny o ptakach z rudymi piórami. Nigdy w rzeczywistości takich nie widziałam....ale chyba od teraz zacznę szukać. Znacie jakieś rudopióre? 
A może, w tym moim śnie, to ja próbowałam wzbić się w niebo, szukając tej wymarzonej ciszy?




Nawet teraz tęsknie patrzę w okno, słucham słowotoku koleżanki, jeszcze tylko cztery godziny....




32 komentarze:

  1. ach te gaduły z pracy... dobrze, że jest niebo, drzewa, że można uciec w siebie, chociaż na chwilę we wspomnienia :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba nie wytrzymam...chwycę aparat i pojadę dokądkolwiek. Niech mnie tylko stąd wypuszczą!
      buziak :*

      Usuń
    2. mam nadzieję, że nikt mi nie gwizdnie poniedziałkowego popołudnia :)

      Usuń
  2. Powodzenia po południu zatem. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję. Z niepokojem patrzę na krążące po niebie ciemne chmury.

      Usuń
  3. Rude latanie ... fajne marzenia senne :) Uwolnienia w popołudnie Ci życzę Julio ,, idź, leć Kochana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już rozgrzewam skrzydła :)
      Oby tylko nie padało!

      Uściski :***

      Usuń
  4. Julio, miłego popołudnia zatem :) a sen miałaś piękny, pomyślny, taki co to dobrze wróży :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Maminko :***
      Sen ciągle jest w mojej głowie. Pamiętam duże rozpostarte skrzydła rudopiórego. Miały naprawdę piękny kolor :)

      Usuń
  5. A tu czas biegnie dziś poniedziałek, mam nadzieję że relaksujesz się gdzieś popołudniowo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obleciałam z aparatem okolicę. Ale nie zrobiłam żadnego zdjęcia. Chyba potrzebowałam tylko nasycić oczy zielenią :)

      Usuń
  6. a mnie się na szczęście udało powdychać wiosnę i doskonale Cię rozumiem. w końcu rude ptaki kochają wolność, przestworza, zieloność i zapach wiosny :)
    oby do niedzieli :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jak te Twoje trampki w trawie zobaczyłam, to mnie zazdrość normalnie chwyciła!! :)
      Oby do soboty nawet!
      :***

      Usuń
  7. Juliciu, wiem, o czym mówisz:) Lepiej jednak mieć przyjaciół i rodzinę niż jej nie mieć. Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak było Iskierko? Nikt nie ukradł poniedziałkowego popołudnia?:P
    Zrobiłaś zdjęcia?:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Było super :)
      Ale wyobraź sobie nie zrobiłam ani jednego zdjęcia :))
      Widać bardziej potrzebowałam ciszy i odpoczynku
      :*

      Usuń
  9. następna niedziela już niedaleko... odbijesz sobie :)
    ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No taką mam nadzieję :) Plany są!
      :***

      Usuń
  10. Też lubię leeeniwe niedziele. Pewnie nie chciałabym takiej co tydzień, ale od czasu, do czasu przydatne są bardzo. :-)
    Dobrze, że niekiedy można uciec w potrzebie - do parku, do książki, do bliskiej duszy, do nikogo, do siebie... ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie!
      Od czasu do czasu trzeba się wynudzić, odpocząć od ludzi, żeby zatęsknić za nimi zatęsknić :)

      Marzy mi się scenariusz który nazywam "oczyszczającym". Najpierw zmęczenie fizyczne, daleka podróż rowerem, aż po drżenie nóg. Potem prysznic, dobry film, albo książka i niech nikt mi nie każe nigdzie iść :)
      Po czymś takim jestem jak nowo narodzona :)

      Usuń
  11. Coger la vespa y la cámara es lo mejor del mundo ;))
    Un beso.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Estoy esperando que este mi Vespa y yo no puedo esperar ;)
      besos :*

      Usuń
  12. Może sójka, albo zięba...dudek też się nada...:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za mało rude :)))))
      widać ptak z moich snów nie istnieje :)

      Usuń
    2. To tylko nasze polskie...poszukam w egzotycznych, ale pewnie też nie znajdę...tak to już jest, że rzeczywistość jest o wiele uboższa niż sny...:)))

      Usuń
    3. Ale jakbyś coś znalazł.....uwierzyłabym i w inne sny :))

      Usuń
    4. Jedyne wyjście to kupić kanarka i karmić go marchewką...:D
      A może lepiej niech rudoskrzydłe w snach pozostaną...

      Usuń
    5. Kanarek odpada, za malutki :))))
      Niech zatem rudoskrzydłe pozostaną w snach, razem z gadającym słoniem :)))

      Usuń
    6. Tak też myślałem...wyobrażałem sobie duże ptaki...majestatycznie szybujące na niebie...o kanarku raczej trudno to powiedzieć, choć skądinąd sympatyczny to ptaszek...:)

      Usuń
    7. No wiesz....ma pewnie jakieś inne atuty.....na przykład śpiew ;)))

      Ale ptak z mego snu nie śpiewał na pewno :))))

      Usuń