poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Już?

 




                                  "...Już? Tak prędko? Co to było?
                                Coś strwonione? Pierzchło skrycie?
                                Czy się młodość swą przeżyło?
                                Ach, więc to już było... życie?"

                                               Leopold Staff  



Nie przegapmy życia, zauważmy je. 

Warto na koniec każdego dnia usiąść i pomyśleć o tym, co mi się w tym dniu podobało, za co warto podziękować. 
A jeśli się Wam wydaje, że za nic, to spróbujcie sobie wyobrazić kolejny dzień bez tego wszystkiego co macie. 
Takiemu tulipanowi mogło się wydawać, że jest tylko "zwykłym" tulipanem. Te płatki to przecież norma, standard, każdy tulipan je ma. Ale bez tych "standardowych" płatków wygląda już trochę smutno....
 


52 komentarze:

  1. Został słupek i pręciki, czyli kwintesencja, dusza. A płatki, to tylko sukienka :)
    Oczywiście, że to najważniejsze, docenić każdą chwilę - ona się już nie powtórzy, a kiedy opadną płatki już tacy pięknie nie jesteśmy ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Will you still love me when I'm no longer young and beautiful?" śpiewała Lana Del Rey w jednej z moich ulubionych piosenek (przy której zresztą zawsze płaczę)

      https://www.youtube.com/watch?v=o_1aF54DO60


      Usuń
    2. Włączyłam. Piękny głos, akompaniament symfoniczny, urokliwe.
      Mąż dłubiąc w modelu samolotu pyta:
      - Czego słuchasz?
      Zanim odpowiedziałam, Jedynak krzyczy ze swojego pokoju:
      - Lany!
      Mąż raczej bez zrozumienia - Acha...
      Pytam go - A więc, czy będziesz mnie kochał?
      - Przecież nie jesteś już młoda...
      -Wiem, ale czemu nie kończysz?
      - Bo to jest owijanie w bawełnę.
      - To jak powinno brzmieć pytanie wprost?- dopytuję się uparcie.
      - Czy będziesz mnie kochać gdy będę stara i brzydka. To jest plan maksimum.
      Teraz ja mówię - Acha...
      W końcu pytam - No więc jak? Będziesz?
      - Mam nadzieję :) - odpowiada mąż z uśmiechem.


      Ja też mam taką nadzieję.

      Usuń
    3. A ja jestem pewna :)
      Jesteś piękną, mądrą i wrażliwą kobietą
      Czego chcieć więcej?!

      Usuń
    4. W tym mam nadzieję Julio, jest ukryte wiele: czy będzie nam dane dożyć starości, czy zdrowie , a raczej choroby pozwolą cieszyć się życiem, czy pamięć pozwoli rozumieć to słowo "kocham", czy to, albo tamto...
      Kiedy jesteśmy młodzi martwimy się o to, że tacy nie będziemy, albo o to czy uroda szybko przeminie. Kiedy człowiek się starzeje w tej osobie z którą przeżyło się 36 lat wciąż widzi się tamtą i tamtego - tą osobą, w której się człowiek zakochał bez pamięci :) Kilka dni temu znów usłyszałam od męża: jaką ja mam ładną żonę,a ja widzę w lustrze to co widzę. Znowu przytyłam i tak dalej ;) Ale to nie jest takie ważne.

      Dlatego ja też mam nadzieję, na jeszcze wiele wspólnych dobrych lat razem, z miłością oczywiście :)

      Usuń
    5. A ja Ci tego serdecznie życzę :)

      Usuń
  2. O tak:) Dziękujmy za wszystko co nas dobrego spotyka w każdym dniu.:*
    Celebrujmy chwile, bo one mijają bezpowrotnie.
    Słucham piosenki....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To posłuchaj jeszcze tego, uwielbiam
      https://www.youtube.com/watch?v=-ySaJroZO0w

      Sólo te ruego que me des
      Una noche de amor
      Sólo pido una noche más
      Que me vuelvas a engañar

      Proszę cię jedynie, żebyś mi dał
      Jedną noc miłości
      Proszę tylko o jeszcze jedną noc
      Abyś znów mnie oszukał

      Usuń
    2. Posłuchałam.. dziękuję...
      Ekspresyjne, romantyczne..:):)
      Prosi go z takim przekonaniem i żarliwością w tonie głosu..., że jej:*

      Usuń
    3. I trochę smutne, że woli nawet kłamstwo, byle tylko on przy niej był

      Usuń
  3. Gdzieś słyszałam albo czytałam ostatnio takie zdanie: Wyobraź sobie, że każdego dnia masz tylko to, za co podziękowałeś wieczorem...
    :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba byłoby się nadziękować, żeby o niczym nie zapomnieć :)))

      Usuń
  4. Może nie każdego dnia dziękować, ale żyć tak, żeby na jego końcu nie myśleć " Ach, więc to już było... życie?". Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to się mówi apetyt rośnie w miarę jedzenia :)
      Kiedy byliśmy mali zachwycało nas i cieszyło prawie wszystko. Z czasem spowszedniało. I chyba oczekujemy zbyt wiele.

      Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  5. Czas tak szybko płynie, przemijanie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano płynie, a życie zaskakuje i to często pozytywnie.
      Jak chociażby wczorajszym niespodziewanym bukietem żonkili :)
      Uściski Kochana :*

      Usuń
    2. :* i cieszę się, że jesteś, wciąż i wciąż

      dziękuję

      Usuń
    3. I ja się cieszę, że jesteś :)

      Uściski :******

      Usuń
  6. Myślę, że na początku każdy się stara Żyć (zauważać, nie przegapiać, przyjmować, ofiarować, poznawać, smakować, wybierać etc.), ale różne koleje losu, własne decyzje, inni ludzie, geny, wydarzenia, na które wpływu nie ma... potrafią przysłaniać lub znieczulać. Stąd tak wielu ludzi zgorzkniałych (... albo znowu nawinie to sobie tak tłumaczę).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najbardziej zgorzkniałogennym (wiem, nie ma takiego słowa) czynnikiem jest chyba brak miłości.
      Chociaż już sama nie wiem, czy ludzie są zgorzkniali, bo nie kochają i nie są kochani, czy może odwrotnie.
      Buziak :*

      Usuń
    2. Prawdopodobnie działa to w obie strony i wzajemnie się napędza, takie błędne koło. :-(

      Usuń
    3. I powiem Ci, że to nieuleczalne. Znałam takiego marudę, dzień w dzień wyciągałam z "doła". I nawet jeśli pod koniec dnia był naprawiony i radosny, od rana znów zaczynał narzekać.
      Poddałam się.

      Usuń
    4. Bywają przypadki nieuleczalne, ale ufam, że nie wszystkie. ;-)

      Usuń
    5. I ja mam taką nadzieję (choć słabą)

      Usuń
  7. dziś rano odwoziłam córkę do szkoły i napotkałam na drodze potworny wypadek.... w miejscu gdzie teoretycznie jest niezwykle bezpiecznie...
    popłakałam się w tym samochodzie...
    życie jest tak bardzo ulotne....
    :**********

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ech....bo na drodze mnóstwo raptusów, wariatów, którzy zagrażają sobie i innym.
      chociaż....czasem wystarczy się zamyślić, lub przysnąć i wjechać komuś w kufer, czego doświadczyliśmy na naszym aucie i kręgosłupach w zeszłym roku.
      :**********

      Usuń
  8. piękny temat, cudna muzyka :)

    miłego dnia Julio :*

    OdpowiedzUsuń

  9. Ostatnio mam często takie refleksje...
    "Nie ma zbyt wiele cza­su, by być szczęśli­wym. Dni prze­mijają szyb­ko. Życie jest krótkie. W księdze naszej przyszłości wpi­suje­my marze­nia, a ja­kaś niewidzial­na ręka nam je przek­reśla. Nie ma­my wte­dy żad­ne­go wy­boru. Jeżeli nie jes­teśmy szczęśli­wi dziś, jak pot­ra­fimy być ni­mi jutro? "

    Pozdrawiam cieplutko...i zostawiam jeszcze ciche i słabe ale...pyk...:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze że pomalutku wracasz. Taka długa nieobecność była trochę niepokojąca.
      Przytulam :*****

      Usuń
  10. Faktycznie bardzo często jesteśmy skłonni do ignorowania tego, co już mamy. Tak jakby stan posiadania automatycznie odbierał wartość przedmiotom i stanom posiadanym.
    Nie zastanawiamy się, co byśmy zrobili bez tego, co jest, bez tych ludzi, którzy może i niedoskonali, ale jednak trwają przy nas mimo naszych gorszych chwil....
    Uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie.
      Oczekujemy od losu jakiegoś "łał", a przecież tyle tej radochy każdego dnia, tylko się przyjrzeć trzeba, zauważyć.
      Docenić ludzi którzy są przy nas, zauważyć ich miłość ukrytą w drobnych gestach.
      Uściski :*

      Usuń
  11. Olá, duas belas fotos alteradas com o fundo preto que faz a conjugação perfeita com a cor da flor, sua rate de fotografar e apresentar é magica.
    AG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muito obrigado Antonio :)
      tenha uma boa noite
      abraços

      Usuń
  12. Ooo, tak, doceniajmy życie, tak szybko przemija....

    OdpowiedzUsuń
  13. O mamunciu, ja codziennie teraz mam wgryzanie się w język więc że tak powiem, nie ma bata, zmiany być muszą, postępy być muszą. Muszą bo ja tak chce.
    No dobra, czasem -czasem nie ogarniam za mało a za dużo chce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To że chcesz i że wymagasz od siebie, to ok. To jest siłą napędową.
      Ale kiedy się czegoś oczekuje od innych......oj można się roztrzaskać
      o ziemię

      Uściski :*

      Usuń
  14. Tak... :) Się zgadzam z Tobą. Nie przegapmy.

    OdpowiedzUsuń
  15. To wielka sztuka cieszyć się drobiazgami...dziękuję Ci za kolejną refleksję...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to cenna umiejętność, którą gdzieś tam po drodze utraciliśmy.
      pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  16. Bo "szczęście to piórko na dłoni"....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "co zjawia się, gdy samo chce
      i gdy się za nim nie goni."
      uściski Ino :*

      Usuń
  17. życie jest nam dane za darmo , dlatego go nie doceniamy??? Dopiero wydarzenia różne pokazują jak to nasze zycie jest ważne:):

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem trzeba wręcz otrzeć się o śmierć, żeby docenić.
      Uściski Kochana :***

      Usuń
  18. Nigdy nie jest tak źle, by nie mogło być gorzej. Jest się czym cieszyć każdego dnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej nie przywołuj tego gorzej
      Zamień to powiedzenie na "jutro będzie lepiej" :)

      Usuń
  19. dla ,,asertywnych'' egoistów dzień nigdy się nie kończy ale to nie oni czytają twoje posty , co ciekawe pod warstwą pozorów nie dostrzegają że już od dawna ich własne wielobarwne płatki opadły na ziemię , i to jest największy dramat bo lustro niestety potrafi kłamać .

    ściskam mocno S.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i całe szczęście, że nie czytają.
      Pewnie tylko znaleźliby coś do skrytykowania czy wyśmiania.
      To miejsce dla tych, którzy chcą się zatrzymać i zamyślić razem ze mną.

      Ściskam serdecznie Sebastianie :)

      Usuń
  20. Dobrze, że w blogosferze pojawiają się takie posty. W dzisiejszym świecie śpieszymy się i często zapominamy, że w ogóle żyjemy. Nie doceniamy tego życia. Wciąż chcielibyśmy więcej, a przecież już tak dużo mamy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto to sobie przypomnieć, bo i ja czasem zapominam o tym jak żyć.
      Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń