poniedziałek, 16 marca 2015

Nowa Huta

Dotarłam tam tuż przed zachodem słońca, więc niewiele zdążyłam sfocić. Chciałam więcej i na dłużej, no ale tym razem nie wyszło.













Podróż do Nowej Huty jest jednocześnie podróżą w czasie. Zupełnie jak w filmie "Ile waży koń trojański". 

Wystarczy tylko zdjęciom zabrać kolor i.....






już mamy czasy PRL-u.
















Panuje tu specyficzna atmosfera. Opustoszałe ulice, siermiężna architektura, szare i brudne budynki....to trochę odpycha, a jednocześnie ciekawi.
 
Miasto inne niż wszystkie. Przemyślane, jednorodne, zaprojektowane tak,  aby jego mieszkańcom żyło się wygodnie. Punkty gastronomiczne, sklepy, żłobki, i szkoły, wszystko tak usytuowane, żeby dzieci nie musiały przechodzić przez ruchliwe ulice, dorośli pokonywać dużych odległości dla załatwienia zwykłych spraw.
Jego plan oparty jest na połowie klasycznego miasta renesansowego. Ulice wybiegają promieniście z jednego środka - Placu Centralnego położonego przy krawędzi skarpy wiślanej. Prawie jak w Paryżu przy Łuku Triumfalnym ;)


Nie za wiele ja tej Nowej Huty "liznęłam" ale wiadomo, nie wszystko na raz. I tak byłam umęczona łażeniem. Może następnym razem wybiorę się tam na "wycieczkę czarną wołgą" bo ponoć są tu takie organizowane :)))

30 komentarzy:

  1. Pierwsze zdjęcie to aż mnie tu ściągnęło z orbity!
    Piękne!
    Masz rację, to dokładnie przeniesienie się w czasie - odwiedzając Nową Hutę, jeszcze dziwię się że nie otworzyli jakiegoś sklepo-kawiarni z tej epoki, typu "orenżada" w woreczkach, czy inne wymysły ( ponoć coś podobnego jest w Gdańsku)
    oczywiście ze szlagierami w środku z tamtych lat.. no i wystrojem. Przecież tam by tłumy non stop! Chyba ze coś takiego jest tylko, że mi o tym nie wiadomo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! :)
      Wyczytałam w necie tylko o tych wycieczkach czarną wołgą. Może czarna wołga zawozi do takich lokali? :)

      Usuń
  2. Tarde pero llegaste ;) Me encanta la tercera Julia y las fotos en color, de vez en cuando las paso a b/n pero pocas.
    Buen lunes.
    Un beso

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba dwa lata temu będąc w Krakowie zwiało mnie do Nowej Huty. Masz rację Julio, że to sprawia wrażenie jakby z innej epoki... czyli w początków PRLu. W Warszawie bardzo podobna architektura jest na ul. Gagarina, zarówno te blok 4-5 piętrowe, jak i niższe - umieszczone w głębi za dużymi 2 piętrowe, bardziej "kameralne". Wyruszyliśmy z Placu Centralnego i robiąc coś jakby koło wracaliśmy ul. Jana Pawła II - tą szeroką. I nagle spomiędzy bloków wyłoniła się ... cmentarz. To tzw. cmentarz w Mogile. Bo Nowa Huta została pobudowana na terenie dawnych wsi, m.in. wsi Mogiła. Są tam nagrobki jeszcze z 1830roku. Ile tam ciekawostek ... A parkan cmentarza ( a właściwe cmentarzyka) od najbliższych bloków oddziela jedynie szerokość wąskiej osiedlowej uliczki.

    Kiedyś było chyba Muzeum PRLu, i kino, które wyświetlano stare filmy, ale kiedy my byliśmy - już nic nie funkcjonowało. Szkoda :(
    Serdeczności, B :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz! O cmentarzu nie wiedziałam. Tam mnie nie zagnało.
      Na wszystko brakuje jednak czasu.
      Ale kto wie...może tam wrócę kiedyś

      Pięknego poniedziałku Beatko :)

      Usuń
  4. racja, bez kolorów to jak wycieczka w czasie:)
    dobrze, że tylko na zdjeciach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj! :)
      chyba nikt by nie chciał wrócić do tamtych czasów ;)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  5. zawsze myślałam że się pisze Sędzimir a nie Sendzimir :)
    Muszę się kiedyś wybrać do Krakowa a nie tylko krakowskiego Teatru ;) Bardzo mnie zachęciłaś :)
    Buziaczki :******

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedź Kochana, powłócz się po Kazimierzu, pospaceruj nad Wisłą
      tylko nie w niedzielę
      bo wtedy jest tu wariatkowo
      Buziaczki :***

      Usuń
  6. Boa tarde. é difícil dizer qual das fotos mais bonita, na minha apreciação cada uma é uma e são todas muito belas com qualidade, suas captações são magicas.
    AG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muito obrigado :)

      Boa noite Antonio
      Abraço

      Usuń
  7. Pierwsza fotka to fantastyczna pajęczyna rozpięta nad ziemią. Pozostałe to rzeczywiście klimat lat 50. Zabawa kolorami fotografii pozwala uwypuklić to czego w normalnych kolorach nie widać. W czarno-białych widać więcej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę Ci powiedzieć że człowiek czuje się tam co najmniej dziwnie. W tym miejscu nie zdziwiłyby ani puste półki ani gigantyczne kolejki do sklepów.
      A odebranie fotkom barw faktycznie podkręca klimat.

      Usuń
  8. Do kasyna na obiad... piękne :) świetne zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można by spróbować z tym obiadem ;)

      Dziękuję :****

      Usuń
  9. Może jest i szare, oraz smutne i przypomina czasu PRL, ale żyje i to najważniejsze. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano żyje i spełnia chyba rolę "sypialni" Krakowa.
      Pozdrawiam ciepło

      Usuń
  10. Całkiem nieźle jak na brak czasu... ;).. się zrobiło nostalgicznie...

    OdpowiedzUsuń
  11. nigdy tam nie byłam, a pewnie warto, choćby dla takiego pięknego zachodu słońca, zamotanego w kable :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak też to słońce musi się namęczyć, żeby rano o wschodzie miedzy tymi kablami się przecisnąć! :)

      Usuń
    2. no i po raz kolejny i nawet w przypadku słońca, potwierdza się teoria, żeby dużo nie jeść przed snem :)

      Usuń
    3. Hahahaha myślisz że wtedy rano smuklejsze wstaje? :)))))

      Usuń
    4. Ja to nie jem przed snem, bo wakacje na karku :D

      Usuń
  12. W sumie intrygujące i ciekawe - dzielnica z licznymi osiedlami, przemyślana, dość komfortowa, ale też irytujące - zaprojektowana i wybudowana po to, aby ludziom przekazać, że władza o nich dba, o wszystkim pamięta i w sumie po to, aby na podstawowych potrzebach manipulować.

    I na końcu - i tak wszystko toczy się własnym życiem :)

    a zachód w kablach jest the best

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dokładnie....z jednej strony dobrze że zorganizowane wszystko a z drugiej strony to miejsce budzi jakiś niepokój.

      Dziękuję :)

      Usuń
  13. Rzeczywiście czarno-białe zdjęcia jak z innej bajki. Podoba mi się ten klimat :)

    OdpowiedzUsuń