piątek, 20 marca 2015

mały piesek





Dryń, dryń, dryń....dzwoni telefon koleżanki z pracy. Ona odbiera. Wiadomo, ja słyszę tylko to, co ona mówi:

- dzień dobry
- .........
- tak to ja
- ........
- aaaa paczka, oczywiście, proszę wejść na podwórko, w domu jest teściowa, odbierze
- ........
- piesek na podwórku? ale niegroźny, proszę wchodzić
- ........
- że szczeka? Ale to miły i grzeczny piesek. Śmiało :)

Tu rozmowa się zakończyła. 

Nie mija pięć minut i znów - dryń, dryń, dryń

- halo
- ..........
- niech się pan nie boi to naprawdę malutki piesek
- .........
- że skacze? pewnie bawić się chce, on wysoko nie skacze  
(tylko go gardła - dopowiedziałam odruchowo - a koleżanka z trudem zapanowała nad śmiechem) 
- ..........
- wabi się Azor, naprawdę proszę się nie bać!

O co mu chodzi - mówi do mnie - przecież Azor jest mały i bardzo miły, żeby aż tak się bać?


Ale po chwili dla pewności koleżanka postanowiła zadzwonić i sprawdzić, czy kurier żyje i paczkę dostarczył. Z trudem zachowała powagę przez cały czas rozmowy, ale jak tylko się rozłączyła, wybuchnęła śmiechem, a ja razem z nią.

Otóż pan kurier i owszem, był na tej ulicy co trzeba i pod tym numerem co trzeba, tylko w zupełnie innej miejscowości :)))
Ja jestem tylko ciekawa, jaki pies pilnował tamtego domu i jak wysoko skakał ;)))

Wesołego weekendu Kochani i samych dobrych dni :)








49 komentarzy:

  1. Praca kuriera jest niebezpieczna, zwłaszcza gdy mylą mu się miasta :)))

    Ale się uśmiałam - w duchu, żeby inni nie słyszeli :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ze śmiechu się popłakałam :)
      Z tego co opowiedziała koleżanka, kurier mówił, że pies jakiś duży ;)))

      Usuń
  2. Kurier jest, jak saper. Źle oceni sytuacje za furtka i po nim, a najlepszym razie po jego nogawkach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobieństwo faktycznie jest.
      Choć saper, jak to się mówi, myli się tylko raz. Kurier ma trochę więcej szans :)))

      Usuń
  3. świetna historia, uśmiałam się szczerze, ja na szczęście dla kurierów nie mam psa!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam :)))
      ale mój wysoko nie skacze :P

      Usuń
  4. :))))))))

    spłakałam sie lekuchno :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I o to chodzi żeby dobrze weekend zacząć :))))

      Ja to sobie od razu wyobraziłam jakieś takie wielkie, warczące bydle, przerażonego faceta i głos w słuchawce.....niech się pan nie boi, to miły piesek ;)))

      Usuń
  5. hahahaha pozdrawiam wszystkich Kurierów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. do pozdrowień się dołączam wraz z życzeniami
      jak najmniej pomyłek!

      :)))

      Usuń
  6. Boa tarde, é uma bela historia alegre.
    AG

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bom fim de semana Antonio :)
      abraços

      Usuń
  7. Sytuacja zabawna i śmiechu warta, ale kuriera mi trochę żal i mam nadzieję, że "malutki" piesek nic mu nie zrobił. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po całym zdarzeniu też się śmiał :)))
      Widać piesek go oszczędził.

      Usuń
  8. ...a już chciałam napisać, że chociaż psiak podobno nie gryzie, to i tak zęby ma! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Hahaha o tym pomyslalam wlasnie! Ciekawe czy pod jej domem ten kurier? :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz Ty pomyślałaś :)))
      a zakręcony kurier nie

      Usuń
    2. Kurierzy, kochana, maja niczym nie ogarnieta wyobraznie. Tydzien temu jeden taki zostawil moja przesylke w koszu na smieci.

      Usuń
    3. O matko!!! Zdążyłaś przed śmieciarką?

      Usuń
    4. Ja nie, ale panowie od smieci byli rozgarnieci i bardzo milo wiec dostarczyli mi zgube :)

      Usuń
    5. Miałaś szczęście!!

      Usuń
  10. No to faktycznie:P może ten kurier przez to zaćmienie tak...:):)
    Kiss i pięknego weekendu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to by miało jakiś sens :))))
      Pięknego i Tobie Słońce :*

      Usuń
  11. i może połknął go w całości? Jak myślisz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tu pojawia się pytanie, czy razem z przesyłką :D

      Usuń
  12. A psy listonoszy i kurierów nie trawią, więc relaks

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to zależy jak wysoko ów piesek skacze :D
      Bezpiecznie dotarłam na miejsce

      Usuń
    2. cieszę się. Wracasz Vespą? :PPP

      Usuń
    3. Hahaha chyba bym umarła :D
      Ze strachu (bo tiry) i z zimna.

      Usuń
  13. No tak, a tam pewnie bestia, Pies Baskervillów albo inna paskuda :)
    Świetna historia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sobie od razu taką sytuację wyobraziłam :)))))

      Usuń
  14. Muy bueno Julia. Hay que tener mucho cuidado con ese "enorme" perro :))))
    Buen fin de semana.
    Un beso.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))))))
      Buen fin de semana Laura
      Un beso :*

      Usuń
  15. ojacie :)))))))) ale numer! :)))))) dobrze ze się nic nie stało biednemu kurierowi :))))))
    cudnego weekendu kochana :********

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano :))))
      Dziękuję :*****
      A ja znów w drodze!

      Usuń
  16. Oj ;) Kurier też człowiek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A już miałam dziś na priva pisać.
      Gdzieś ty się dziewczyno podziewała!?

      Usuń
  17. Chciałabym widzieć minę kuriera :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Odpowiedzi
    1. Ooooo! Wróciłeś :) super!!
      A już myślałam, że zrezygnowałeś z pokazywania swoich prac na blogu. Czasem uda mi się coś Twojego na fejsie zobaczyć, kiedy Sylwia udostępni :)
      Piękne!

      Usuń