piątek, 13 marca 2015

jak się to robi


Murale....lubicie murale?
Ja bardzo. Wypatruję. Kiedy przejeżdżam przez jakieś miasto, czasem tylko mi migną w oknie samochodu, a czasem udaje mi się je utrwalić. 
Pokazywałam Wam kiedyś kilka krakowskich  i białostockich (jeśli ktoś nie widział polecam zajrzeć bo fajne są). 

No i tym razem też coś upolowałam :))















Łup może nie jest wielki, ale udało mi się też przyłapać artystów podczas tworzenia nowego dzieła. Obraz powstaje na ścianie kamienicy, przy wejściu do parku im. Wojciecha Bednarskiego, na Podgórzu. 








Kwadrans później twarz była prawie gotowa. 




Może, podczas następnej wizyty w Krakowie, znajdę chwilę, żeby przejść się w to miejsce i zobaczyć efekt końcowy?




P.S. No i nareszcie wróciły moje kolorowe sny :)))) 
Dziś śniły mi się białe żaglowce, sunące po granatowym nocnym niebie, jak klucz żurawi...pięknie....






Dobrego weekendu Kochani :)

Miejcie fajny czas. Ja będę się uczyć "casino" (kubańskiej salsy). Moja szkoła hiszpańskiego organizuje bezpłatne warsztaty. No to jak nie skorzystać? :)

40 komentarzy:

  1. Jeśli są ciekawe, to lubię je. Podobają mi się szczególnie na ścianach budynków, gdzie wręcz zdobią je. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Barwne ekspresje, które ożywiają szarość miast.

      Usuń
  2. Murale są super. tez z przyjemnością zawsze oglądam.

    Weekend warsztatowy - fajnie :)
    Ja wygrałam wstęp na całosobotnie zajęcia w Dojrzewalni Róż pt. WZLOT KOBIET :0
    I będzie może kaczy wzlot ...
    Uściski i wspaniałego odpoczynku w tańcu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wzlot kobiet......coś jakby dla mnie!!
      Czekam na opowieści :)
      Uściski :***

      Usuń
  3. jeden z moich braci parał się podobnymi historiami :) powiem tylko, że remont jego pokoju to była orka na ugorze (gdzieś przecież musiał ćwiczyć!);)))))
    wytańcz się kochana i za mnie ... jakaś nieruchawa ostatnio jestem ;)))
    Całuję :*********

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też ćwiczyłam na ścianach w swoim pokoju :))))
      Plakatówkami :D

      uściski :***

      Usuń
    2. Ja też.............. zaczęłam w 1974 :))) I przybijałam plakaty do sufitu, żebym mogła patrzeć na nie leżąc w łóżku. Może byłam prekursorką murali pokojowych (też plakatówkami :)))

      Usuń
    3. Plakatów na suficie nie przybijałam, ale namalowałam "plakatówkowy mural" na szybie od drzwi :))))))
      I nie uwierzysz....jest tam do dziś.
      W pokoju po mnie mieszkał mój młodszy brat i nie zmył go :)

      Usuń
  4. Są super kiedy zdobią i pokazują prawdziwą sztuke bo i bywają takie, że ręce opadają!!! Jestem pełna zachwytu dla ludzi, którzy potrafią takie cuda zrobić takie coś z niczego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kopiując z malutkiej karteczki przenieść motyw na wielką ścianę.
      Też jestem pełna podziwu!

      Usuń
  5. tez bardzo je lubię, a podczas ostatniego pobytu w Warszawie poznałam chłopaka, który maluje murale, taki zbieg okoliczności ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faaaaaaaaajnie!!!
      Zawsze byłam ciekawa jak to się robi. Jak ogarnąć taka ogromną płaszczyznę!

      Usuń
    2. nie było specjalnie czasu na wypytywanie jak pracuje, ale zaskoczło mnie, że taki skromniutki, cichutki, a ja nie wiem czemu spodziewałam się spotkać jakiegoś macho wielkiego jak niedzwiedź :) :)

      Usuń
    3. Bo ci najfajniejsi i najzdolniejsi to często cisi są.
      Oni nie muszą robić szumu wokół siebie :)

      Usuń
  6. Oj bardzo lubię, bardzo, mam kilku znajomych... pokazywałam w szafie :)

    Żaglowce i tańce... pięknie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tych żaglowcach myślę....wiatr dzisiaj silny
      to chyba dobrze :)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Nareszcie!!!
      Wcześniej śniło mi się całe paskudztwo i zło tego świata!!

      Usuń
  8. Tańcz, tańcz Julio ile będziesz mieć sił!!! Do utraty tchu !! I jeszcze więcej!! W tańcu tyle zycia, tyle ognia!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A żebyś wiedziała, że najchętniej bym na całodniowe warsztaty się zapisała.
      Mój pies już nie wyrabia, po spacerach leży jak nieżywy, a ja bym poszła jeszcze dalej, zmęczyła jeszcze bardziej.
      Dobrej soboty :)

      Usuń
  9. Lubie murale z zamysłem, gdy artyści chcą coś powiedzieć poza fuckami i jemu podobnymi. To rodzaj upiększania miasta. Nie starszą puste i szare połacie ścian, z których spoglądaja na nas ludzie i namalowane sytuacje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście że tylko o obrazy mi chodzi, żadne tam wyładowania swoich frustracji farbą w sprayu.
      Miłej soboty Krzysiu!

      Usuń
  10. Uwielbiam murale również, tu mam tego sporo, muszę właśnie wyruszyć na polowanie i ufocić troszku ;)
    Cudowny weekend bo słońce cudowne i ptaki świergolą, świergole ja... i jest pełnia szczęśliwości!:))
    Uściski Julia! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooooo, to ja czekam na wpis o muralach :)
      A jakbyś się coś o nich jeszcze dowiedziała, byłoby super!

      Rozświergolonego weekendu :*

      Usuń
  11. to ja protestuję i to stanowczo. u mnie nie ma takich murali, ani jedniusieńkiego buuuuuu
    fajnie, że masz kolorowe sny. do mnie też powolutku wracają :)
    buziaki :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myślę że jak nie ma żadniusieńkiego to można by coś stworzyć, hę? :)

      I ja się cieszę że wracają kolory i piękne sny. Widać coś co je blokowało poszło sobie precz!

      Uściski :***

      Usuń
  12. Uwielbiam murale, ale nigdy nie widziałam takiego artysty przy pracy, miłej niedzieli Jula :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kiedy patrzę na murale to wyobrażam sobie, że taki ogromny obraz to duze wyzwanie - dopasować wszystkie szczegóły, nadać właściwe proporcje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie!
      i żadnych pomocniczych linii nie widziałam

      Usuń
  14. Bardzo ciekawe. Artystycznie i antropologicznie :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozdrawiam :)
      I dobrego poniedziałku życzę

      Usuń
  15. Fantásticos. Aquí apenas tenemos y me gusta verlos cuando viajamos.
    Un beso.

    OdpowiedzUsuń
  16. Na pierwszy rzut oka, tak mural to niby nic, jakiś tam obrazek, ale trochę wysiłku pewnie kosztowało jego stworzenia. Poza tym trzeba przyznać, że nie ważne co mural przedstawia, zawsze przyciąga spojrzenia.
    Na taki kurs salsy i to jeszcze za darmo też bym się wybrała :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wczoraj zaczęłam swoją przygodę z KIZOMBĄ niedługo chyba czasu na sen zabraknie ;)

      Usuń