środa, 18 marca 2015

ech, te sny...

Mam takie jedno marzenie....

Vespa, fot. mat. promocyjne marki

I nie chodzi mi o sukienkę w groszki bo taką już mam. 
Marzy mi się taki właśnie skuter, ten model i ten kolor. Wiecie jak to jest - jak z miłością - ten albo żaden ;)

Można by powiedzieć nawet, że to skuter wyśniony. Bo ostatnio śniło mi się, że mój facet zrobił mi niespodziankę i ów skuter zakupił. To znaczy nie do końca zakupił, tylko..... To może ja lepiej opowiem, bo motam.

Zerkam ja sobie (w tym moim śnie) przez okno w kuchni i co widzę....coś na podwórku stoi. Coś przykrytego czarnym pokrowcem. Kształt rysujący się pod materiałem, wskazuje wyraźnie na to, że to on, mój jedyny, wymarzony, najpiękniejszy skuter. Bialutka Vespa Primavera!! Wiadomo....wyobraźnia dobudowała to, czego pragnie. 
Ale nagle....co ja widzę....pod lekko uchylonym pokrowcem zauważam kawałek blachy. Kawałek CZARNEJ blachy!!!

Cholera, myślę sobie, ten mój facet nie słucha mnie i kupił nie ten kolor, o którym marzyłam. No ale trudno, przecież nie chcę mu robić przykrości. Postarał się, doceniam. Niech już będzie ten czarny. (nawet we śnie jestem tolerancyjna :P)

Przychodzi wreszcie moment wręczenia niespodzianki. Opada zasłona, a moim oczom ukazuje się nie piękny skuter, tylko malutki czarny rowerek, z jakimś kufrem z tyłu. Aaaaaaaaaaaaaaaa!!! Na tym nawet nie da się jeździć!! Przecież to miało być coś zupełnie innego. 

Chrzanię takie sny. To ja już lepiej poproszę, jeszcze raz, tego blondyna z dredami, co odwiedził mój sen poprzedniej nocy ;P

A tak na marginesie, analizując ów sen (a zawsze tak robię), pomyślałam sobie, że z tą niespodzianką, to jest zupełnie tak, jak z nowo poznanymi ludźmi. Jeszcze zanim dowiemy się, co kryją ich "pokrowce", wypełniamy je kształtami z naszych wyobrażeń, z cech nam bliskich. 
No a potem wiadomo...bywa różnie....
Na szczęście w większości przypadków rzeczywistość jest taka, jak wyobrażenia o niej. I to jest pokrzepiające :))



51 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. bialutkiej :)

      Błękitny kask z białą chmurką mierzyłam
      cudny jest
      pasuje mi do oczu :D

      Usuń
    2. To koniecznie właśnie taki kask i białą Vespę :)

      Usuń
    3. Chciałabym :)
      Fajnie tak o czymś marzyć i na co czekać!

      Usuń
  2. moze po prostu kup sobie sama:):) niech gotowka się zajawi na Twoje marzenie!!!!
    I pognasz w świat w sukience w kropki:):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha zastanawiam się, czy w czasie jazdy sukienka nie wyląduje mi na głowie :)

      Usuń
    2. najwyżej przypniesz klamerkami...co tam..liczy się efekt:):

      Usuń
    3. albo taśmą dwustronnie klejącą :))))

      Usuń
  3. Ach... szalony rok 1968 iiiiiiiiiiiiiiiiiii jesteśmy już w 2015 :) I znów dziewczyny marzą o Vespie. No wtedy raczej marzyły u nas o sukience w grochy.

    Nie rezygnuj Kochana z białej V - marzenia się spełniają :) Czy już masz duży plakat z jej wizerunkiem ? Masz fotografię - Ty w sukience w grochy? To przyklej obok. Podobno tak zaklina się rzeczywistość. Nigdy nie miałam odwagi... a szkoda ...
    ściskam, B

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A na początek koniecznie kup sobie kask z chmurką :) Koniecznie !

      Usuń
    2. Oooooo wydrukuję i powieszę na lodówce. W końcu tam facet chyba najczęściej zagląda :D

      a kask.....no zobacz sama jaki cudny :)
      http://www.sklep-motocyklowy.pl/img/zdjecia/images--nubes.jpg

      Usuń
    3. Kask fajowy i z byłabyś w nim z głowa w ... chmurach ( z drugiej strony jest pewnie druga chmurka :)))
      Kupuj kask koniecznie i będzie jak ... słowo się rzekło, kobyłka u płotu! Z (w) kaskiem już część marzenia spełniona będzie.

      W sobotę na warsztatach z MARZEŃ dowiedziałam się, że my boimy się swoich marzeń, albo podskórnie w nie nie wierzymy ... dlatego ich nie spełniamy.
      Julio do dzieła - sukienkę już masz, kupujesz kas i ... nosisz wieczorami :))))
      Ale plakat tego marzenia koniecznie wieszaj na lodówce.
      I nie daj się zbić z tropu :)))

      Usuń
    4. :))))))))))
      z samym kaskiem może głupio chodzić

      No i masz rację. Boimy się marzeń, zakładając że są nierealne, za drogie, za trudne, zbyt odległe.... A często wcale tak nie jest. Wystarczy zrobić pierwszy krok, nawet najmniejszy.

      Uściski Beatko :****

      Usuń
  4. Julia cumple tu sueño y comprate la vespa...Desde 1968 Paco y yo la tenemos. La que tenemos ahora es más moderna y nos da muchas alegrias ;))
    Buen miércoles.
    Un beso.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. De que Vespa tienes? Que tipo?

      Usuń
    2. Tenemos una PX 200 del año 2.000. Las modernas son automáticas.

      http://asimegustaelmundo.blogspot.com.es/2015/02/un-buen-sabado.html

      La útima salida ;)

      Usuń
    3. Oh, este es un modelo más grande. Modelo para viajar.
      Hermosa!!

      Usuń
  5. przejście od skutera do filozoficznych przemyśleń o naturze ludzkiej - mistrzostwo świata ;)
    Kochana ... nie masz pojęcia jak mnie wkurzają takie skuterki i rowerki na ulicach.... może jak taki zakupisz to zmienię pogląd na tą sprawę ;)
    Całuję :*****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha rozbawiłaś mnie :)))))
      Nie dojadę raczej na nim do Ciebie, żebyś mogła zmienić zdanie :)))

      A mnie to na przykład bardziej TIR-y wkurzają. O!

      Usuń
    2. TIRów to ja się boję! ;) a z tym skuterkiem, to wystarczy że sobie wyobrażę że ktoś taki jak Ty na nim siedzi to wzbudzi we mnie uśmiech sympatii a nie wkurzenie w stylu "po co czymś takim na drogi wyjeżdżać i wlec się ludziom pod nosem??! no poco??!! :))))

      Usuń
    3. Obiecuję, że wlec się nie będę, choćby mi kiecka wyżej głowy latała :)))))

      Usuń
    4. A dodam jeszcze, że zgodność wyobrażeń z rzeczywistością jest przypadłością optymistów, zatem gratulacje.

      Usuń
    5. kochana ... jak ty będziesz z kiecką wyżej głowy jeździć to tym bardziej korki będą! ktoś się zapatrzy i stłuczka murowana! a potem za stłuczką korek jak ta lala! ehhh te skutery... no mówię Ci - to nic dobrego ;)))))))

      Usuń
    6. No Kochana....to Ty się zdecyduj
      Albo błyskam koronkami i zasuwam, albo grzecznie blokuję ruch :P

      Usuń
    7. ty jeździj samochodami po prostu!
      będzie szybciej i bezpieczniej ;)))
      :***

      Usuń
    8. eeeeeech (westchnęła przeciągle i głęboko, zwieszając głowę)

      Usuń
  6. Przyznam Julio, że w tej sukience i na tym skuterze jest Ci twarzowo. Naprawdę super wyglądasz, przedtem bardzo, a teraz najbardziejszo;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałem wrażenie, że włosy masz rude, ale co my faceci wiemy o kolorach:-)

      Usuń
    2. Dziękuję
      A bo mi groszki pasują ;)))
      a z kolorem włosów u kobiet sam wiesz jak jest
      Hela pewnie też nieraz Cię zaskakiwała ;))))

      Usuń
    3. Bo to raz! Ile razy musiałem się zastanowić, czy w dobre drzwi wszedłem i nie byłem po kielichu:-)

      Usuń
    4. Sam widzisz!
      Ja też miałam na głowie wszystkie barwy tęczy :)))
      Ale teraz mój facet powiedział: rudy i tylko rudy, no to nie protestuję, bo też lubię ;)

      Usuń
  7. Rozmarzyłam się…
    Kilka lat temu zakręciła mnie nieodparta chęć posiadania TEGO cacka. Nie śniło mi się po nocach, ale wizualizowałam wciąż i widziałam siebie jadącą maleńkimi uliczkami miasta, w pogodny, ciepły dzień. Tu przystanek na kawę z przyjaciółką, tam zakupy, kino, biblioteka. Gdzieniegdzie miłe uśmiechy i moja odwzajemniona radość. Ech!!!! sprawiłaś, że powróciły pragnienia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i jak to się stało, że te marzenia się rozmyły?
      Zwyciężył rozsądek?

      Bo mnie tez niektórzy próbują zniechęcić
      - a gdzie będziesz torebkę wozić
      - a jak będzie padać?
      - a jak Ci się coś stanie
      - eeeeeee taki mały silnik

      Normalnie jeszcze się do lotu nie wzbiłam, a już przycinają skrzydła ;)

      Usuń
  8. U mnie było podobnie. Panika, że ze niebezpiecznie,
    wizjonerstwo, że w czasie deszczu…to i śmo,
    że wieje od morza i mnie zdmuchnie ;)
    że panie w moim wieku to już raczej w balkoniku niż na Vespie (złośliwcy)
    itd, itd…szkoda gadać
    Trzymam kciuki. Kup chociaż ten cudny kask!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha mówisz, żeby chociaż kask?
      Ja to już sobie wyobrażam jak w tym kasku zasuwam a ludzie pytają
      - oooooo kupiłaś motor?
      - nie, tylko kask, bo śliczny był :))))

      całe szczęście, że do morza mam daleko, może ten argument zaważy
      a lat mamy tyle, na ile się czujemy, a ja na Vespę jak najbardziej :)))

      Usuń
  9. Mnie się sporo lat temu marzył skuter Lambretta, albo chociaż chłopak z takim cudem . :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooooooooo też fajnie wygląda!
      I co z tym marzeniem?

      Usuń
    2. Był chłopak z tym skuterem, ale na krótko :)))

      Usuń
    3. Ha!
      A jednak marzenie się spełniło :))))

      Usuń
  10. Ty uważaj Juleczko, bo może ze snami jest tak jak z wizualizacją, kiedyś czytałam w książce, że jedna pani postanowiła wizualizować, a że marzyła o życiu w komforcie, to codziennie powtarzała "należy mi się komfort" i po jakimś czasie na imieniny dostała od męża kapcie firmy Komfort, więc pamiętaj, że Vespa, to osa, tak w razie czego...... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na osy za wcześnie (mam nadzieję) :)))
      To ja zrobię tak. Marzenie wypowiedziałam i teraz spokojnie poczekam.
      jak ma być to będzie
      :)

      Usuń
    2. to ja trzymam kciuki za Twoje marzenie!!

      Usuń
    3. Kochana jesteś :)
      Dziękuję :*

      Usuń
  11. Piękne to marzenie ;))
    A masz rację z tym odkrywaniem ludzi, zgadzam się w 100 %. Wyobrażamy sobie, ja najczęściej przypisuje dobre cechy i okropnie się rozczarowuje. Nadal wciąż nie przestają zaskakiwać ludki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i ja te dobre cechy przypisuję, a potem strasznie się dziwię jak to możliwe, że ktoś tak się zmienił.
      A przecież się nie zmienił, tylko taki był od początku....tyle, że ja tego nie widziałam.

      A moje marzenie i chcę i się boję, bo z dwukołowców to tylko rower i hulajnogę umiem prowadzić ;)))

      Usuń
  12. Sny lubią płatać figle :)
    Oby jednak Twoje marzenie się spełniło i zamiast rowerka, na podjeździe stanęła biała vespa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tym bardziej, że rowerek już mam :)))

      Dziękuję :*

      Usuń
  13. Kiedy czasem tłumaczę dokumenty takiej Vespy, też sama mam ochotę się nią przejechać. :)

    OdpowiedzUsuń