niedziela, 22 lutego 2015

rzeka

Czasem czuję się bardzo zmęczona....

zwłaszcza kiedy ludzie po raz kolejny mnie rozczarowują
potrzebuję wtedy odpocząć
siadam nad moim życiem, jak nad rzeką
wyciszam się, zamyślam, uspokajam wzburzone fale
nie próbuję nic na siłę zmieniać, naprawiać
tylko obserwuję
nie buduję zapór, ani nie zawracam nurtu, nie równam brzegów
tylko patrzę
bo wiem, że tak jest dobrze, że rzeka wie sama, jak się oczyścić
po prostu siedzę i patrzę jak płynie
rzeka wie sama, ufam jej




"Carry away my dead leaves
Let me baptize my soul with the help of your waters
Sink my pains and complains
Let the river take them, river drown them"

36 komentarzy:

  1. Bo ludzi się nie zmieni, jeśli sami nie chcą się zmienić.
    NIektórzy mówią że się nie zmieniają.
    I tak juz jest, zaskakują i wciąż rozczarowują.

    Odpoczywaj, to dobrze robi by nie walczyć z wiatrakami.
    Sciskam Cię i taki nieśmiały uśmiech ślę, za to wypełniony promieniami słońca, ciepły ;) żeby było Ci choć odrobinkę lżej.
    a to jeszcze jeden ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie.....nic nie zmieni

      Dziękuję za uśmiech, dziwnie wilgotnieją mi oczy
      Chciałabym znaleźć się dziś na tej Twojej plaży
      uściski :*

      Usuń
  2. Sometimes a person has a need to calm down, to stop "building " our great ideas ... to allow the water to bring the tension and unnecessary thoughts ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. exactly
      I'll wait until the sad thoughts will flow.
      hugs

      Usuń
  3. Julio, pięknie to napisałaś: siadam nad życiem jak nad rzeką... Czasem tak trzeba. I ja sobie mówię, puść to, niech płynie. A czasem mówię co czuję i czego potrzebuję. Tak jak Ty zrobiłaś to właśnie: czuję się zmęczona, rozczarowana, potrzebuję odpocząć.
    Odpoczywaj i zadbaj o siebie Malutka :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba się wyczuwa, kiedy warto z czymś, o coś walczyć, a kiedy lepiej usiąść i poczekać. Niech odpływa jak ten liść z nurtem rzeki.
      Dziękuję Beatko :***

      Usuń
  4. Bardzo pięknie to robisz... :) Pozdrawiam ciepło...

    OdpowiedzUsuń
  5. Droga Julio, jest dokładnie tak, jak pisze Migawka...
    Mimo że jest mi cholernie ciężko, przysyłam Ci garść energii.
    Pięknie napisałaś, rzeka jest jak katharsis... Przycupnę z boku, w cieniu...
    Przytulam mocno!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Siadaj obok mnie, po co w cieniu
      Będziemy razem patrzeć na rzekę.
      Przytulam :*

      Usuń
    2. Bo czasem mój cień to taki Anioł Stróż...
      Już tam jestem...

      Usuń
    3. Jak Anioł Stróż to zapraszam, też mile widziany.
      Im też w końcu należy się odpoczynek od naszych kłopotów

      Usuń
  6. Jula? Czytasz mi w myślach? Nie dalej jak w południe przygotowałam wpis o "czystej wodzie" i miałam na myśli dokładnie to o czym piszesz...oczyszczaniu...pozwalaniu myślom przypływać i odpływać swobodnie...aż do "opadnięcia mułu"...
    Nie opublikowałam jeszcze.
    Powiem Ci, że to najlepsze co można czasem dla siebie zrobić. Nic i nikogo nie zmieniać. Przejrzeć się w czystej wodzie.
    Ściskam mocno:*!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widać nasze myśli gdzieś się spotkały.
      Bo nie miałam zamiaru tego wpisu popełniać. Chciałam odczekać po cichu aż mi przejdzie.
      Dobrze jednak że to zrobiłam
      Już mi raźniej, lżej
      Uściski :***

      Usuń
  7. Podziwiam Cię, że tak potrafisz, to wcale nie jest łatwe. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życie mnie nauczyło. To forma samoobrony.
      Próbując coś zmienić tracę tylko energię, a potem rozsypuję się.

      Usuń
  8. To komu tym razem spuscic manto:)
    Hej,glowa do gory,nie warto sie nimi przejmowac,badz ponad to....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha uwielbiam Cię!!
      przyjedź lepiej do mnie na wino :)))
      bez spuszczania manta komukolwiek

      Usuń
  9. Tak, podobno czas jest najlepszym lekarstwem..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czas i spokój
      a poza tym wiosna idzie
      to też działa na korzyść
      :*

      Usuń
  10. Czas w tym wszystkim jest najważniejszy. Nurt wszystko poukłada i wyrówna.

    OdpowiedzUsuń
  11. ludzie często zawodzą....
    ale ty bądź ponad to wszystko.. właśnie tak spokojnie... obserwator płynącej rzeki
    :*********

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś bardziej wszystko przeżywałam, a dziś tylko z sił opadam
      siadam i czekam aż to odpłynie ze mnie
      :*******

      Usuń
  12. pięknie napisane Julio :)

    ściskam :**

    OdpowiedzUsuń
  13. Coś w tym jest. Na mnie również obecność naturalnych zbiorników wodnych działa kojąco, niekoniecznie musi to być rzeka. Zwykły staw w parku mnie uspokaja, kiedy usiadę przy nim na kilka minut :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ważne żeby pomagało
      cokolwiek to jest

      Usuń
  14. Właśnie, te rozczarowania... Temat na czasie, u mnie też, niestety.

    Hmm, Twoje "siedzenie" jest chyba bardziej twórcze, spokojne, moje - mam wrażenie - jakieś bezradne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najtrudniej jest kiedy rozczarowuje ktoś, komu się ufało.
      Ale już wiem, że ja nie mogę z tym nic zrobić. Mogę tylko usiąść i poczekać aż odpłynie samo. Odzyskuję spokój.

      Usuń
  15. Me encanta ver correr el agua libre, Julia . Me calma.
    Por aquí tenemos suerte hay mucha y ahora que empieza el deshielo el rio baja que es una delicia escucharlo.
    Bonito post.
    Un beso.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Así, mirando el río o el mar me calma también
      El agua purifica la mente
      gracias

      un beso

      Usuń