czwartek, 8 stycznia 2015

a gdyby tak ludzie byli "normalni"?

Ale by było fajnie, co?!

Mówicie, że mam za duże oczekiwania? 
Przecież nie mówię, że mają być życzliwi i mili. Wiem, jak jest i nie oczekuję zbyt wiele. Chodzi mi tylko o to żeby byli "normalni" no i żeby się troszkę wysilili, pomyśleli i kierowali zasadą "nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe". Tylko tyle i nic więcej.

Wyobrażacie sobie jak by to było?

Moja koleżanka z pracy nie próbowałaby wcisnąć mi swoich obowiązków i zaczęłaby aktywnie współpracować, nie marnując czasu na kombinowanie i energii na złość, z powodu tego, że się jej nie udało zrobić ze nie durnia. 

O i ten gość w szarym aucie, który zablokował mi dziś wyjazd, wpuściłby mnie, żebym mogła wyjechać z podporządkowanej. Przecież i tak stoi na światłach, a ja bym go tylko minęła i pojechała w przeciwnym kierunku.  

Nie byłabym oszukiwana przez booking, który proponując mi 10% rabatu, podnosi jednocześnie ceny bazowe hoteli w Dublinie. 

Kupując miód z polskiej pasieki xxx nie kupowałabym tak naprawdę mieszanki miodów spoza unii, co oczywiście jest małym druczkiem napisane. Ale jak się czyta "pasieka" to człowiek sobie wyobraża te kolorowe ule i tego pszczelarza, w wielkim kapeluszu z siatką, a tu zonk i jakaś mieszanka cholera wie czego, cholera wie skąd. Wiem, wiem, najlepiej kupować u sprawdzonych sprzedawców.

Ech mogłabym tak dalej snuć te moje marzenia, choć wiem, że to wszystko nierealne. 
Bo koleżanka z pracy nadal będzie kombinować, a ja będę dla świętego spokoju udawać, że tego nie widzę, bo szkoda mi zdrowia na kłótnie. 
Bo ludzie w autach nadal pozostaną egoistami i będą walczyć o każdy centymetr drogi. 
Bo sprzedawcy towarów i usług będą starali się nas zmanipulować i oszukać, żebyśmy kupili jak najwięcej.

Ach przy okazji...taka mała dygresja.....jeśliby do Was zadzwonili przedstawiciele jakiejś firmy, dajmy na to sieci komórkowej, pozwólcie im powiedzieć to, co mają do powiedzenia, do końca. Nie rozłączajcie się od razu (co i ja kiedyś robiłam). Te biedne dzieciaki (najczęściej studenci), muszą wykonać normę 200 minut rozmowy dziennie. Jeśli tej normy nie wykonają, płacą wysoką karę. A weź i wykonaj ten limit, kiedy ktoś Ci się po pięciu sekundach wyłącza. Więc, choć może tak im pomóc, bo praca nielekka i mało płatna.

Podsumowując....im więcej takich ludzi spotykam na swojej drodze, tym więcej ciepła  staram się wypuścić w świat, dla zrównoważenia. 
Wiem, że to może niewiele zdziała, ale na pewno nie zaszkodzi. A komuś, kto stoi za mną w kolejce do kasy, z jedną bułką, zrobi się miło kiedy go przepuszczę. A i ja od razu lepiej się czuję i świat wydaje mi się wtedy jakby mniej podły. 
Co prawda czuję się wtedy tak, jakbym próbowała naprawić statek kosmiczny cążkami do paznokci, no ale próbuję :))))








61 komentarzy:

  1. Tak Julio, można być normalnym, ale trzeba chcieć :) kiss miła

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech...to chyba powinnam wrzucić tytuł " a gdyby tak ludzie chcieli być normalni"
      buziak :***

      Usuń
  2. Hah, parsknąłem śmiechem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo. By nie powiedzieć też, że naiwne.

      Usuń
    2. oj tam....to tylko takie marzenia
      terapia uspokajająca po dzisiejszym ciężkim dniu

      Usuń
  3. Tak bardzo mi tego brakuje u wielu ludzi.
    No właśnie, tak jak napisałaś - być normalnym, po prostu. Nie jakimś tam super niezwykłym, zajebistym mistrzem empatii. Wystarczyłoby być normalnym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ludzie są z siebie dumni, kiedy uda się im coś wykombinować, kogoś przechytrzyć. Wydaje się im wtedy, że są tacy wspaniali, mądrzy, mega sprytni, lepsi od innych. Jakby życie było jakąś grą....

      Usuń
  4. Cała niezwykłość świata polega na tym, że ludzie są różni. Na pewno byłoby fajnie, gdyby wszyscy byli mili, uprzejmi i życzliwi, ale w końcu zaczęlibyśmy się nudzić. Różnorodność jest potrzebna. Dlatego jak ktoś chce być złośliwy, niech jest. Pytanie jak się z tym czuje, czy rzeczywiście dobrze mu z tym, że komuś "podstawił nogę"? Ja staram się być tą normalną, ale, cóż, nie zawsze wychodzi. Takie życie. I to jest, paradoksalnie, piękne.
    Co do tych telefonów... Naprawdę nie chciałabym być na miejscy tamtych ludzi. Wyobrażam sobie, jaka to musi być stresująca praca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Praca niezwykle stresująca. Wiadomo....odbierają różni ludzie, przeważnie wkurzeni, że znów ktoś im zabiera czas.
      Mało kto zgadza się na telefoniczne zawarcie jakiejkolwiek umowy, tak więc szanse na premie żadne. A ta zasadnicza płaca jest żałosna.
      200 minut dziennie, biorąc od uwagę że ludzie przeważnie przerywają rozmowę to jakieś ponad sto telefonów, do zupełnie obcych osób....masakra.
      Ja bym nie mogła. Nie lubię rozmawiać przez telefon.

      Usuń
  5. U nas być normalnym, to dla wielu nie jest się normalnym, bo się nie cwniaczy, nie kombinuje, jest się życzliwym, ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no tak....normalność stała się nienormalna

      Usuń
  6. Jeżeli my sami nie staniemy się tą zmianą, którą chcemy widzieć w świecie, żadne zmiany nie nastąpią - Mahatma Ghandi
    :)))
    Julio - zmieniasz świat :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślisz, że dam radę?
      Tymi "cążkami"? ;))

      Usuń
    2. Razem damy radę :)))
      Obiecuję, że będę wysłuchiwać oferty na smartfona chociaż mama starą zwykłą komórkę :)
      Buziaki

      Usuń
    3. hahaha jesteś kochana :)))
      buziaki :***

      Usuń
  7. och, jak ja Cię rozumiem
    zadaję sobie to samo pytanie, ale mam wrażenie, że to z serii tych retorycznych istniejących od wieków ;)

    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak mnie wczoraj w drodze do domu dopadło!

      uściski :*

      Usuń
  8. Róbmy swoje.
    Tymi cążkami.
    Żeby móc popatrzeć w lustro...

    I tak, dajesz radę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to muszę cążki naostrzyć, na nowy dzień, bo mi się już stępiły na tej ludzkiej złośliwości ;)

      Usuń
  9. Z "ludźmi" jest ciężko. Ale cóż, taka ich natura.
    A jak ktoś taki do mnie dzwoni, to staram się rozmawiać i być miła. Sama miałam kiedyś pracować w takiej firmie, wielu znajomych siedzi na słuchawce. Rozłączam się dopiero, kiedy ktoś nie rozumie znaczenia słowa "nie".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiadomo, że jak upierdliwie przez 10 minut ktoś próbuje Ci coś wcisnąć, no to bez przesady.....o siebie i swoje zdrowie psychiczne też musimy zadbać :)

      Uściski Ino :*

      Usuń
  10. Chyba mam ostatnio sporo szczęścia do normalnych ludzi, bo i w kolejce mnie przepuszczają i na nartach, niczym emerytkę na orczyk bez legitymacji emeryta wpuszczali. Tych odpadów ludzkości staram się nie zauważać. Liczę na to, że stopnieją z pierwszym śniegiem:)
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja w takiej normalności żyję już od jakiegoś czasu....
    Jest bosko :)

    OdpowiedzUsuń
  12. nie wiem czy to jest możliwe...
    :*****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale pomarzyć można, nie?
      jak dobrze że już piątek!!!
      :****

      Usuń
  13. ok już więcej się nie rozłącze :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję w imieniu tych którzy muszą wykonać "normę" :)
      Uściski :*

      Usuń
  14. Pięknie napisane - choć to pobożne życzenia :)

    ...ale tak, jestem jak najbardziej na tak, tymi właśnie cążkami :)

    Miłego wieczoru Julio :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co dwie cążki to nie jedna :)))))

      Miłego wieczoru Maminko :****

      Usuń
  15. Ty po prostu jestes "niepoprawna optymistka"....nie, nie sadze, ze wszyscy sa zli, ale wiele ludzi jest po prostu bezmyslnych...jak ten kierowca szarego samochodu...a i tu tez musze dodac, ze wiele "nawykow" jest zwiazanych z narodowymi cechami. Nigdzie na swiecie (a troche zwiedzilam) nie spotkalam sie z taka zyczliwoscia kierowcow jak w Szwecji - ale tez moglo to byc zwiazane z faktem, ze mieszkalam w malym miasteczku - Trollhattan (tak, tak, czapka trolla!! - a moze troll w czapce???)..no nic, w tym miasteczku, kierowcy byli jak z bajki...prawie, ze "bili" sie kto jest bardziej mily...i to bez zartow....ale to bylo dawno i sie skonczylo, w Houston musze walczyc o te kazde 5 cm bo zamiast 15 min zajmie mi 30!!! co do kolejki i pana a jedna bulka...tez stram sie przepuszczac, ale czasami i to "ugryzie mnie w tylek" jak ten pan zamiast gotowka zdecyduje sie placic karta, ktora mu nie idzie, wiec zmienia na wypisywanie czeku, ktory musi byc potwierdzony z prawem jazdy, ktorego numer musi byc wpisany na czek...tak, tak...10 min pozniej pan z jedna bulka zajal dwa razy wiecej czasu niz ja w koszykiem zakupow, bo sama pakuje i albo mam wyliczona gotowke, albo karta mi "idzie'..wiec nastepnym razem???nie przepuszczam pana z jedna bulka!!!..ale ...ale pomarzyć można....buzka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooooooooooo!
      Jak Cię nie ma to nie ma, ale jak już przyjdziesz to całe książki piszesz :))))
      Pięknie!

      Pewnie, że nie wszyscy są źli i całe szczęście!.
      I myślę, że im więcej dobrych przykładów, tym większa szansa, że proporcje tych "normalnych" do tych "bezmyślnych" czy "cwanych" będą się zmieniać na korzyść tych pierwszych.
      Wczoraj akurat oglądałam film "Podaj dalej" ("Pay It Forward") ech....gdyby to tak zadziałało....
      No i znów się rozmarzyłam....

      Uściski Misiu :***
      Mam nadzieję że już u Ciebie cieplej :)

      Usuń
    2. Caly weekend bedzie zimno i mzawka, mysle, ze bedziemy palic w kominku 24/7..ha ha//the bardzo ten film mi sie podoba, bede musiala raz jeszcze obejrzec, by przypomniec szczegoly...dziekuje za podpowiedz, weekend planuje spedzic w domku i jak to sie mowi: nawet nie wysadzac nosa!!!
      buzka

      Usuń
    3. Oj, no to trzymaj się cieplutko.
      Rum, dobre kino, no i ciepłe ramię D.....i przetrwasz :)
      buźka

      Usuń
    4. https://www.youtube.com/watch?v=l2GoK8cdkto

      Usuń
  16. Wyobraziłam sobie tymi cążkami:):)
    I Wiesz co? odsłucham kolejnej oferty na smartfona czy co tam jeszcze:):)
    Dobrze Ci idzie iskierko:*:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie! Pomożesz tym dzieciakom :)

      P.S. Mówisz że mimo tego, że mam tylko cążki nieźle mi idzie? No to się strasznie cieszę :))))

      Uściski Słońce :***

      Usuń
  17. Julio, często staram się żyć wg zasady przekazywania dobrej karmy, wierząc że wróci ona do mnie. Niestety bardzo rzadko powraca..Ale póki co jeszcze wierzę w ludzi. Ściskam Cię mocno i przekazuję dobre fluidki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja wierzę, że powróci. Może w niezauważalny dla nas sposób, ale powróci.
      Całkiem niedawno miałam dylemat, ktoś potrzebował pomocy finansowej, a mnie akurat upadł aparat i nie wiedziałam ile mnie to będzie kosztować.
      Obiektyw się nie wysuwał, pojawiały się jakieś komunikaty, że nie łączy. No ale pomyślałam trudno, ten ktoś potrzebuje bardziej pomocy, niż ja aparatu jakoś tam będzie. Kiedy tylko przelałam pieniądze, zadzwonił do mnie mój facet. Właśnie wyszedł z zakładu naprawczego. Usterka okazała się niewielka a gość nie wziął pieniędzy za naprawę.
      I zobacz.....tu wróciło od razu :)

      Uściski :*

      Usuń
  18. Julio, nie dziw się temu, co Cię spotyka ze strony innych. świat zawsze był taki, z tym tylko, że czasami nie zwracamy na to uwagi. Rób swoje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robię Krzysiu, robię :)
      Pięknego weekendu, mimo tej brei za oknem :*

      Usuń
    2. Jaka breja? Gwiżdże, jak w Kieleckiem:-)

      Usuń
    3. Zauważ że breja jest z wczoraj, Kieleckie przywiało dziś ;)
      zmieniłeś imię?

      Usuń
    4. Szkoda, ze ludzie nie są normalni

      Usuń
  19. Było pięknie, cudownie, ale nie jest... Julio żyje już dłużej od Ciebie na tym świecie, mimo że jestem w grupie tych normalnych spotkało mnie dużo złego, ale też dobre rzeczy mi się przytrafiają. Jak przychodzą te trudne, to na szczęście mam oparcie też w normalnych... Tych drugich unikam, jak to możliwe...
    Miłego normalnego weekendu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)))
      Weekend zaczął się normalnie (na szczęście) i mam nadzieję że tak się skończy. Przydałoby się tylko parę promyków słońca, czego sobie i Tobie życzę.
      Uściski :*

      Usuń
  20. A wiesz Julijko że ja już sobie tak przewrotnie myślę że takie zachowanie które opisałaś i jakie znamy z dnia codziennego jest właściwie normą. To Ci którzy kombinują, walczą do upadłego, rozpychają się na wszystkie strony, tracą energię na bzdury i zatruwają innym powietrze uważani sa za "normalnych" bo przecież jak ktoś jest zbyt ugodowy, wrażliwy,tolerancyjny , cichy,radosny i nie chce brać udziału w wyścigu szczurów uznawany jest za nienormalnego ...więc jak to jest z ta normalnością?:) kto ustala jej definicję ?:) ostatnio mam alergię na te określenia :))) zauważyłam że ludzie tłumią swoje Ja aby tylko niczym nie odstawać od innych, nie być uznanym za słabego - boją się tej "nienormalności " jak ognia...smutne to jest ...i w rezultacie : " Jeśli nienormalne trwa dostatecznie długo, staje się normalnym." ale co tam w końcu ..."Normalność to tylko kwestia umowna' a "Biorąc pod uwagę to, co się dzieje na świecie, nasze życie nie może, nie powinno być normalne. Powinniśmy się wstydzić normalności."

    Bądźmy zawsze sobą i to jest najważniejsze....nie wstydzić sie bycia sobą :)
    "- Nie bądź normalna. Nie próbuj nawet być normalna, bo normalność to pierwszy symptom śmiertelnie groźnej choroby. Jak tylko poczujesz, że nadchodzi normalność, zaraz poszukaj antidotum.
    - A jakie jest to antidotum?
    (...)
    - Po prostu upewnij się wtedy, że żyjesz własnym życiem. Nie pozwalaj, by normalność wyparła ciebie."
    Chyba zboczyłam z tematu ale tak mi się skojarzyło :)))

    Pozdrawiam z przytupem...hej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to ja się na takie normy nie godzę, nie będę akceptować cwaniactwa, kombinatorstwa i wredoty.
      Ja tylko bym chciała, żeby każdy, zanim coś powie, czy zrobi, zastanowił się czy chciałby aby inni go tak traktowali. Tylko tyle i aż tyle :)

      Pozdrawiam z zawiewem :)
      (nie to żebym zawiana była, tylko dachy u nas zrywa)

      Usuń
  21. Ech... normalność...
    Masz rację..., też kiedyś się szybciej rozłączałam ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja Cię rozumiem :)
      Ale odkąd poznałam temat że tak powiem od drugiej strony, pozwalam im się wygadać

      Usuń
  22. "....... lecz ludzi dobrej woli jest wiecej,
    i mocno wierze w to, ze ten swiat nie zginie dzieki nim...."

    Co prawda od czasu do czasu dostaje jak pięścią w czoło, ze zdziwienia, ze mozna byc takim ch..,
    ale i tak chyba wiecej normalnych i fajnych ludzi spotykam wokół.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super!!! Super, że tych normalnych i fajnych jest więcej.
      Uściski dziewczyno :****

      Usuń
  23. "O i ten gość w szarym aucie, który zablokował mi dziś wyjazd, wpuściłby mnie, żebym mogła wyjechać z podporządkowanej. Przecież i tak stoi na światłach, a ja bym go tylko minęła i pojechała w przeciwnym kierunku. " O tak! O takiej normalności i zyczliwości na drodze marzę :) zwykłe ludzkie zrozumienie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwykłe ludzkie zrozumienie a jak trudno to uzyskać.

      Usuń
  24. Ależ wyidylliłaś (;-)) mi poranek. Też sobie często tak marzę - ileż by to uprościło i uprzyjemniło codzienność. Dlatego cieszę się z maleńkich choćby szczątków międzyludzkiej życzliwości i potrafię wysłać kartkę z podziękowaniem sympatycznej cudnie-rudowłosej pani w urzędzie, albo podrzucić jakiś owoc innej pani, która bezinteresownie była miła. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż tu Cię zagnało? :))))) Cieszę się!!!
      "kartkę z podziękowaniem sympatycznej cudnie-rudowłosej pani w urzędzie" aż mnie zatkało, bo jestem rudowłosą panią w urzędzie :))))
      Uściski :****

      Usuń
    2. Cha, cha :-D Pojęcia nie miałam. Nie do wiary, że tak się to splotło. :-))
      Uśmiechniętego popołudnia życzę.


      Usuń
    3. Ano się splotło :)
      Pięknego (już teraz) wieczoru :*

      Usuń