wtorek, 4 listopada 2014

Fajny film wczoraj widziałam

– Fajny film wczoraj widziałem.
– Momenty były?
– No masz! 


Pamiętacie "Para-męt pikczers, czyli Kulisy srebrnego ekranu"? Uwielbiałam ten cykl :)))

No ale ja nie o tym. 
Po prostu fajny film wczoraj widziałam, "20 000 Day on Earth". Widzieliście?



20 000 Days on Earth, to podróż przez dwudziestotysięczny dzień z życia Nicka Cave'a.
Film udaje dokument, choć dokumentem nie jest. Przez ekran przewijają się kolejne postaci – jedne prawdziwe, inne wymyślone. Siedzimy z Nickiem u psychoterapeuty, oglądamy jego zdjęcia, wspominamy dzieciństwo i początki jego kariery, słuchamy jego muzyki, poznajemy kulisy jej powstawania.
Mówią że to film głównie dla fanów Nicka. Może i tak. Ja jednak proponowałabym i "nie fanom" zerknąć, bo kto wie, może akurat w tym momencie ta muzyka wpadnie im w serce?





Zapamiętałam z filmu takie zdanie, wypowiedziane przez Nicka:

"Lepiej jest zrobić coś źle, niż nie zrobić wcale. Bo jeśli nie spróbuję, skąd mam wiedzieć czy mój pomysł był dobry?" 

No przecież!!

Dlatego też jadę jutro na koncert Estasa Tonne do Kowna. 
To znaczy mam nadzieję, że jadę i że na koncert. 
Bo nie wiadomo czy jadę skoro mój facet zaczął się na serce skarżyć, że go boli.....mam nadzieję że to z miłości. 
No i nie wiadomo czy na koncert, bo bilety rezerwowałam przez litewską stronę, która mimo prób porozumienia się z nimi po angielsku, wywalała mnie finalnie na stronę w języku litewskim, zupełnie dla mnie niezrozumiałym. 
Dla pewności wysłałam jeszcze maila z zapytaniem, gdzie mogłabym te bilety odebrać. Odpowiedzieli mi, że  wszystko ok. mam po prostu przyjść na koncert......zobaczymy.....spróbujemy.
No bo jeśli nie spróbuję, to skąd mam wiedzieć czy był to dobry pomysł? :)
Najwyżej tylko zwiedzę Kowno, jeszcze mnie tam nie było.

45 komentarzy:

  1. :)))

    i poszurasz liśćmi jesiennymi

    a jak dobrze pójdzie to może dasz komuś po ryju :P To będzie piekny wyjazd. Czuję to :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahaha weź bo się zaplułam z tym szuraniem!!!

      Będzie albo pięknie, albo z litewską służbą zdrowia będę się komunikować na migi - że serce i że facet zemdlał. Żeby tylko nie pomyśleli że im miłość wyznaję :P
      Co prawda w kalamburach jestem niezła, ale nie wiem czy będą współpracować

      Usuń
  2. Ani chybi z miłości i... zazdrości o Nicka Cave'a i tego gościa z Kowna:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację......cholera....symuluje, bo o tego z Kowna może być zazdrosny!!! Ożeszwmordę!!! Co robić?

      Usuń
    2. Trzeba było zaproponować mu wyjazd w podstępny sposób. O koncercie mogłaś mu powiedzieć już, jak będziecie w Kownie:-)

      Usuń
    3. Eeeee, chyba nie....jeszcze by mi tam zawału dostał.
      Na drugi raz poradzę się Heli, jak ona by zrobiła :)))

      Usuń
    4. Słusznie. Hela ma swoje sposoby postępowania z Marianem:-)

      Usuń
    5. Ech...kiedyś może i ja się nauczę ;)
      choć wątpię ;)))

      Usuń
  3. Kowno ciekawe jest, więc zawsze plus. Ale mam nadzieję, że sie uda...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymaj Kochana kciuki, co?
      Dziękuję :*********

      Usuń
  4. No to przygoda Ci się szykuje! Trzymam kciuki ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Dzwoneczku :*
      Trzymaj mocno, bo mi się tu coś znów próbuje z rąk wyślizgnąć.

      Usuń
    2. :*****************
      w grupie siła!

      Usuń
  5. Ale mi poprawiłaś humor:P tym wpisem:)
    Powiedzieli ,że jest ok:):):) hehe..więc Julcia jedzie, bo skąd mogłaby wiedzieć czy pomysł był dobry, gdyby nie spróbowała...?
    Widzę w Tobie szaleństwo...takie baaaardzo pozytywne:) Podoba mi się..
    Mężusiowi musisz uświadomić jaki jest wspaniały, jedyny i niepowtarzalny, pewnie masz swoje sposoby, to i serducho przestanie boleć..:)
    Trzymam mocno kciuki za powodzenie planu!!!:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! To fajnie :)))
      Ja sama siebie pocieszam, bo tu kurcze zupełnie nic nie jest pewne :)
      Pewne jest tylko to, że chcę! A to najważniejsze nie?

      Ściskaj i nie puszczaj dopóki nie powiem stop :)))

      Usuń
  6. Najważniejsze , że chcesz :)
    Będę trzymać kciuki aż do momentu , gdy nie powiesz stop:) Tylko daj mi znać jak już wrócisz, bo co będzie jak mi tak zostanie?:P hehe
    Będę wtedy opowiadać historię jak to Julka postanowiła sprawdzić czy jej pomysł był dobry, wdrażając go w życie a , że sytuacja była dość niepewna ,postanowiłam trzymać za nią kciuki, do momentu gdy nie powie stop..I nie powiedziała?:P hehe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jasne!
      Przecież nie skażę Cię na wieczne kciukotrzymanie!

      Dam znać jak przekroczę granicę polsko-litewską, wtedy puścisz pierwszy kciuk....ten prawy, bo bardziej potrzebny (to za powodzenie wyjazdu w ogóle)

      Lewy (ten za koncert) trzymaj aż do 18, bo potem to już i tak po ptakach, co by nie było :))))

      Dzięki :*

      Usuń
    2. No to jadę. Spóźniona, ale jadę. Prawego kciuka możesz puścić :)

      Usuń
    3. Jest 18, chwile po....puszczam dopiero teraz oba kciuki:P , mam nadzieje, że się udało :):)

      Usuń
    4. Się udało :)))
      Nie do końca tak jak miało być, ale się udało!!! Dzięki :***

      Usuń
    5. Dzielna dziewczyna:*:*:):):) Ciesze się.

      Usuń
    6. I ja się cieszę :)))
      I z koncertu i z dzisiejszego pięknego dnia w Kownie.
      Było słonecznie i ciepło.....jakby to wcale nie był listopad!

      Usuń
  7. Dzięki za reklamę filmu, bo chętnie Nicka zobaczę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooooooooooo no to koniecznie! :)

      Usuń
    2. Szaleństwo kobiet... na punkcie Nicka. I jak tu się nie pochlastać z zazdrości:-)

      Usuń
    3. Aj tam od razu chlastać ;)
      My Ci nie robimy wymówek za Marilyn Monroe, czy Monicę Bellucci :P

      Usuń
    4. O wymienione aktorki nie ma powodu czynić wymówek. Nawet Hela niczego nie wypatrzy.... chyba, że pojawi się Sandra Bullock:-)

      Usuń
    5. Aaaaaaaaaaaa i tu Cię mam :))))
      a w którym filmie najbardziej Ci się spodobała?

      Usuń
  8. Pięknie :) film obejrzę, bo nie znam

    a Ty miej piękną drogę i świetny koncert!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A bo film świeżutki :)
      A z tą droga i koncertem oby! Oby!
      Dzięki :*

      Usuń
    2. Koniecznie i na bank! Czekam na relację :*

      Usuń
    3. No to jak Ty tak mówisz, to ja swobodnie sobie tu usiądę, pokiwam nóżką i odetchnę :))
      no przecież musi się udać!!

      Usuń
    4. i takie podejście bardzo mi się podoba :) kiss

      Usuń
    5. :))))
      zaklinamy rzeczywistość!

      Usuń
    6. Koncertu zazdroszczę. Moje klimaty. Film z pewnością też obejrzę, choć pewnie poczekam aż wejdzie do Canal +. Nie mam ostatnio czasu na kino. My właśnie po seansie "Życia Adeli". Widziałaś?

      Usuń
    7. Nie, nie widziałam. Widziałam tylko zapowiedzi. I co? Wart obejrzenia?

      Usuń
  9. Podoba mi się ten cytat. Kupuję to!

    OdpowiedzUsuń
  10. A jednak Julio piękny gitarzysta i wyprawa na Kresy Wschodnie Rzeczypospolitej :) Mam nadzieję że się uda, Uściśnienia i wspaniałego słuchania wspaniałej muzyki,zdrowia dla Połowy i szczęśliwej podróży życzę,
    Spóźniona B

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mężczyźni.....delikatni, przewrażliwieni (na swoim punkcie) rozpieszczeni......chyba nic mu nie jest ;)
      Już teraz wiem dlaczego to my rodzimy a nie oni :)))

      Pogoda sprzyja, to i może cała reszta pójdzie zgodnie z planem. A jeśli nawet nie....wymyśle jakiś nowy fajny plan :)

      Uściski Beatko :)

      Usuń
  11. o jacie! :)))
    mam nadzieję że dobrze się właśnie bawisz na koncercie lub za chwilę sie będziesz dobrze bawić! :) :*****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bawiłam się cudnie :)
      szczegóły potem
      ściskam :****

      Usuń