czwartek, 16 października 2014

życie to nie droga szybkiego ruchu




Pewna kobieta miała brata. Nie odwiedzała go zbyt często, bo przecież zawsze miała tyle na głowie. Praca dom, gromadka dzieci. Brat mieszkał samotnie i nie miał zbyt wielu gości. Nawet z sąsiadami nieszczególnie mu się układało. Kobieta nieraz odkładała wizytę, usprawiedliwiając się w duchu, że co prawda dziś nie może, ale jutro na pewno zajrzy.  No przecież dzień w tą, czy w tamtą, nie zrobi różnicy. Aby tylko zdążyć przed Świętami. Chciałaby go zaprosić, żeby nie musiał spędzać ich samotnie. Kiedy w końcu wygospodarowała wolne popołudnie, on nie miał już dla niej czasu. Nie, nie przez złośliwość, czy w myśl zasady „oko za oko”. Po prostu nagle zmarł....



Wczoraj, jak co tydzień, byłam na moich zajęciach z cubatonu. Jest nas tam zaledwie kilkoro, zgrana i wesoła ekipa. Ale wczoraj dało się wyczuć jakieś napięcie, podenerwowanie. Ktoś miał słaby dzień, ktoś inny poganiał, bo musi się pakować. Każdy zaganiany, zestresowany. A i ja nie miałam najlepszego dnia. Po zajęciach nasz instruktor powiedział - chodźcie posiedzimy jeszcze chwilę i pogadamy, ja mam czas, a wy? I nagle wszyscy ten czas znaleźli, na rozmowę, wspólną kawę, śmiech i nawet na przytulenie. Wyszłam stamtąd naładowana pozytywną energią. Czułam, że teraz, to mogę góry przenosić. A przecież, idąc na zajęcia, szłam z nosem przy ziemi. Potrzebowałam drugiego człowieka, żeby ten nos unieść.


Ludzie żyją zbyt intensywnie, wypełniają czas po brzegi różnymi zajęciami,  dziwiąc się potem, że gdzieś im wcina całe dni, tygodnie, miesiące, lata. Nie znajdują czasu dla bliskich i przyjaciół, odkładając to na bliżej nieokreślone "kiedyś". Nawet dziś pewien znajomy opowiedział mi o koledze, z którym od dawna nie mogli znaleźć chwili na spotkanie. Aż w końcu ją znaleźli....w kolejce po bilety. Spędzili w niej dwie godziny i mimo tego, że nogi bolały jak nie wiem co, było fajnie :)

Znajdźcie chwilę i to jeszcze dziś dla tych którzy czekają na Wasz list, telefon, spotkanie. Czekanie potrafi sprawiać ból. Wiadomo, że wszystkich zaległości nie nadrobicie, ale wykonajcie chociaż ten jeden ruch. 

Ja też mam takie "zaległości" czas coś zmienić.



36 komentarzy:

  1. Kiedy czasu mało, zawsze jest coś za coś. A właśnie warto się zatrzymać i zobaczyć co jest NAJważniejsze. Masz rację Julio, że dobrzy ludzie. Cieplutko pozdrawiam, B

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wczoraj poczułam to na "własnej" skórze.
      Człowiek potrzebuje drugiego człowieka.
      Pozdrawiam Beatko :)

      Usuń
  2. Oj dobrze prawisz Jula...:)
    Ściskam mocno :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dalijo!!!! Jakże się me oko cieszy na Twój widok :)))
      ściskam :)))

      Usuń
  3. Dlatego staram się zbyt wiele nie odkładać, chyba że siebie :*

    kiss

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. https://www.youtube.com/watch?v=MK4K3R-Ef2c

      Usuń
    2. Ooooo! Świetne!
      Dziękuję :*

      Usuń
  4. Mądra Julia:* - dziękuję , że przypominasz...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama sobie też przypominam, bo tak łatwo się rozpędzić
      dziękuję :*

      Usuń
  5. bo niepotrzebnie gonimy własny ogon. biegniemy za czymś co wcale nie jest nam potrzebne, to taka ludzka zachłanność.
    :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie!
      W tym pędzie odsuwamy człowieka na bok, zamiast zatrzymać się i przytulić.
      Ściskam :***

      Usuń
  6. Życie przemyka między palcami. Spoglądamy na własne twarze i przestajemy je rozpoznawać... Czas to metafizyka. Stworzony jest dla ludzi - nie można o tym zapominać...
    Pozdrawiam serdecznie Julia
    eksperyment-przemijania.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stworzony dla ludzi i to ludzie decydują jak go podzielą
      Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  7. Czas... waluta, której nie jestem w stanie odłożyć na później.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ani nie dostaniesz procentów od odłożonych na później spotkań z ludźmi

      Usuń
  8. Julio, dałaś do myślenia...muszę się poprawić

    dzięki :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maminko, nie uwierzysz!!!
      Tak intensywnie dziś myślałam o mojej "zaległości" że chyba ją zawołałam. Nie wierzyłam własnym oczom :) Spotkałam ją w sklepie spożywczym koło mojej pracy :))

      Jesteśmy umówione na poniedziałek!

      Usuń
  9. staram się bardzo nie mieć takich zaległości, i prawie nie mam

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj też o tym ostatnio myślałam, nie mam czasu dla innych, smutne. Dobrze, że w domu jeszcze ze sobą rozmawiamy. Pod wpływem tych przemyśleń - na początek staram się raz w tygodniu poświęcić trochę czasu dla przyjaciół. Liczę, że może z czasem wejdzie mi to w krew ;-) Zupełnie inaczej żyje moja mama na wsi, ale twierdzi, że młodsze pokolenie jednak nie jest już tak skłonne do spotkań, ciągle mają coś do zrobienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te rozmowy w domu też bardzo ważne.
      Choć, z tego co obserwuję w moim domu i domu znajomych....w tym zabieganiu mamy coraz mniej czasu i na taką rozmowę

      Usuń
  11. Muszę całkiem poprawić się.Miłego piątku i całego weekendu.

    OdpowiedzUsuń
  12. dziękuję za przypomnienie. Ostatnio miałam fajny czas, 2 tygodnie z bliskimi osobami, tylko plecak, droga i czasem zasapane pogaduszki. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie! idealnie! do pozazdroszczenia
      ja postanowiłam w weekendy przynajmniej nadrabiać towarzyskie zaległości i mniej w necie siedzieć :)

      Usuń
  13. Pieknie piszesz Julka, niby oczywiste - oczywistości, a tak cholernie trudne do zastosowania w zyciu, jak wydarcie odrobiny czasu - czasowi... wiem cos o tym, zwłaszcza ostatnio, gdy zaczęłam przygodę z wydawnictwem i na nic absolutnie nie mam czasu, bo wydanie książki tuż, tuż... chodze na rzęsach. przeczytałam twój post i na chwile sie zatrzymałam, dziękuję za te chwilkę wytchnienia przed północą...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To taka przypominajka rzeczy oczywistych, bo o nich najczęściej zapominamy.
      Książka? Super!!!

      Usuń
  14. życie to właśnie niestety zbyt często droga szybkiego ruchu i zbyt często zauaważamy innych ajk na nich wpadniemy przez przypadek,,,,
    ale na szczęsice jest też inaczej.....zatrzymajmy się więć i dostrezżmy to inaczej:):)
    Serdeczności

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na jakiś czas pamiętam o zatrzymaniu się....ale może kiedyś znów się za bardzo rozpędzę
      serdeczności :)

      Usuń
    2. ale z błędami tam popisałam :): ale co tam i takie jest to nasze zycie pełne błędów:):)Bądźmy uważni....wyciągajmy lekcje z błędów, których uniknąć się nie da wszak.....i rozpędzajmy sie tylko w ważnej sprawie:):
      aby potem zaraz stanąc i odpocząc...

      Usuń
    3. No właśnie :)))) tak sobie pomyślałam że zabiegana jesteś

      Usuń