sobota, 11 października 2014

stu na jednego

Stu na jednego! Tyle wynosiła liczba wrogów na jednego Polaka w bitwie pod Hodowem, która rozegrała się 320 lat temu (11 VI 1694 r.). 
Mało tego, Polacy zwyciężyli!!!



W moim mieście od wczoraj trwają Dni Tradycji Rzeczypospolitej, podczas których ma się odbyć Rekonstrukcja Bitwy pod Hodowem. Ale to dopiero jutro. 

Dziś za to, przez Białostocki Rynek, przeszła uroczysta kawalkada Husarii. Nie było ich zbyt wielu ale i tak zrobili na mnie ogromne wrażenie. Jeśli jutro uda mi się dotrzeć na miejsce bitwy, zrobię więcej zdjęć. A tymczasem mała fotorelacja z tego, co dziś widziałam.


przy okazji zerkniecie jak u mnie ładnie :)















mistrz drugiego planu aż złapał się za głowę na takie widoki :)








I jeszcze tylko ujęcie od d..y strony z "uśmiechniętym" ratuszem w tle :)



I bez ratusza :)

48 komentarzy:

  1. Ależ piękna husaria, Julio :)
    A swoją drogą 100 na jednego Polaka... a teraz jest 11 na 11 i i tak przegrają :((( Może trzeba by Niemca husarią ???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahaha celna uwaga! :)))

      Usuń
    2. A jednak husaria pomogła:) Albo wróg po reorganizacji osłabł niesłychanie. Tak czy siak można się cieszyć. Miłego :)

      Usuń
    3. Dokładnie w tej chwili o tym samym pomyślałam!! :)
      A może przed każdym meczem Polaków husaria powinna wychodzić na ulicę?
      Pięknej niedzieli :)

      Usuń
  2. ta lamparcia skórka to też tradycja jakaś ??:)))

    Są konie- jest zachwyt Lu.

    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Konie przepiękne były. A co do Husarii i lampartów, to nie wiedziałam ale wygooglałam i oto co znalazłam

      "[Towarzysze] Na zbroi noszą skórę tygrysią lub lamparcią, spiętą pazurami na lewem ramieniu. [...] Każdy [towarzysz] służy najmniej na trzech koniach, tj. powinien przyprowadzić do chorągwi dwóch ludzi dorodnych, równie dobrze uzbrojonych, na dobrych koniach, którzy dla różnicy od panów [towarzyszy] noszą skóry niedźwiedzie lub wilcze [...]" (cyt. za: Konstanty Górski, Historia jazdy polskiej, s. 65)"

      Usuń
    2. och :):)

      ile się człowiek moze na stare lata może dowiedzieć !!

      Usuń
    3. I dlatego uwielbiam takie tematy o których nic nie wiem. Wtedy każda najprostsza informacja cieszy.
      Zgłębiając tajemnicę husarii, dowiedziałam się od pasjonata, że husarzy ćwicząc zwarty szyk, wkładali między konie monety. Monety nie miały prawa wypaść!
      Szok, nie?

      Usuń
    4. Szok...
      Pomyśl jaka dyscyplina i dbałość o szczegół.

      A teraz?
      :P

      Usuń
    5. A teraz i monety małe i skrzydeł brak ;)

      Usuń
  3. Jest czym się chwalić, bo to ostatnie tak wielkie zwycięstwa polskiego oręża.
    PS.
    W tle widzę kościół, w którym 16 lat temu 4 stycznia byłem na ślubie kolegi. Ziąb był okrutny, ale wesele udane:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaką Ty masz dobrą pamięć! I nawet datę zapamiętałeś? Ja chyba nie pamiętam żadnej daty ślubu moich znajomych :)

      Usuń
    2. Wszystko zależy od znajomych, Ja część dat pamiętam :)

      Usuń
    3. To takie skrzywienie z tą pamięcią: daty, dni tygodnia, pogoda i inne okoliczności, które zostają zapisane przez pamięć emocjonalną. czasami jest to jak przekleństwo, bo sa sprawy i rzeczy, których nie chciałoby się pamiętać.

      Usuń
    4. albo od pamięci :)
      no chyba że razem ze znajomymi świętuje się ich rocznice
      O! datę ślubu mego brata pamiętam :)

      Usuń
    5. O widzisz, a moja pamięć działa wybiórczo. Pamiętam to co chcę zapamiętać a cała reszta się rozmywa.

      Usuń
    6. Każdy ma swój rejestrator strumienia czasu i zdarzeń. Pamięć jest tym, co nas konstytuuje.

      Usuń
    7. Yyyyyyyyyyyyy..............no tak ;)

      Usuń
  4. Ale fajne. Do oglądania przepiękne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No chciałabym i na tę jutrzejszą bitwę pójść, ale wyobrażam sobie jak będzie zapchany dojazd i jakie będą kłopoty z zaparkowaniem
      Chyba, że też na moim dwukołowym rumaku wyruszę :)

      Usuń
  5. ale tam macie pięknie! Panowie też niczego sobie ;)
    ale zdjęcie koni od d..y strony bez ratusza mnie urzekło ;))))))
    Buziole :******

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! I na to liczyłam, że to zdjęcie kogoś uśmiechnie :)
      A jeśli uśmiechnęło Ciebie.....to ja się niezmiernie cieszę!!!
      :*******

      Usuń
    2. zapewne urzekło wiele osob ale tylko ja się do tego przyznałam ;)))
      ♥♥♥

      Usuń
    3. :))))))))))) mnie samą urzekło
      ♥♥♥

      Usuń
  6. i od d..y strony i od przodu przepiękne widoki :) bardzo kolorowy korowód i miasto też.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i ja lubię to moje miasto, choć nieduże, ale przyjazne :)

      Usuń
  7. So great and so nice outfits and costumes, fun.
    Nice pictures, good Sunday.

    OdpowiedzUsuń
  8. Super wydarzenie, lubię takie rekonstrukcje...u nas do niedawna odbywały rekonstrukcje walk o wybrzeże, teraz jakoś zaniechano - szkoda!

    Julio, piękne miasto, bardzo czyste, zadbane...wspaniale odrestaurowane kamienice

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś jeździłam na rekonstrukcję Bitwy pod Grunwaldem. To dopiero widowisko!!!

      A miasto...zmieniło się w czasie kilku ostatnich lat. Lubię ten rynek, zwłaszcza latem kiedy działają ogródki. Przemiłe miejsce do posiedzenia.

      Usuń
  9. Byłam kiedyś w muzeum wojska polskiego i do dziś pamiętam husarskie skrzydła ;)

    PS Wiesz, że Ci prawdziwi Husarze nigdy nie przyczepiali tych skrzydeł do pleców, tylko do siodła? Były zbyt ciężkie, tak, że bez problemu ściągnęłyby wojownika z konia. Dlatego mocowano je do siodeł, wtedy z kolei chroniły przed upadkiem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz...jednak warto chodzić do muzeów!!!

      O i już wiemy jak odróżnić prawdziwego od podrabianego husara. Wystarczy pociągnąć za skrzydła. Jak spadnie to podrabiany ;)

      zupełnie jak z mikołajem, prawdziwej brody nie urwiesz :)

      Usuń
  10. Julia jestem po wielkiej lekcji historii w Krakowie i myślałam, że wiem już wszystko, a tymczasem Ty mnie zaskoczyłaś. Takie parady to piękna sprawa
    Pozdrawiam serdecznie
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie samą ta wiedza zaskoczyła! :)
      Pozdrawiam Sia :)

      Usuń
  11. Strasznie lubię takie wydarzenia. Polacy nie gęsi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I mam wrażenie że takich imprez jest coraz więcej. I to się chwali :)

      Usuń
  12. szkoda, że tak rzadko odbywają się takie wydarzenia. ale Ty miałaś okazję zobaczyć je na własne oczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i szkoda że na "wojnie" nie byłam, ale tak wyszło. Ponoć było super.

      Usuń
  13. Lubię takie imprezy. Na szczęście w naszym kraju jest ich coraz więcej. Świetne fotki.

    OdpowiedzUsuń
  14. Niecodzienne widoki. Zbroje aż lśnią. A konie takie grzeczne.

    OdpowiedzUsuń
  15. Podnosi na duchu, warto celebrować takie rocznice... Jak przeczytalam tytuł to przypomniała mi się piosenka Sabatonu 40:1, dobranoc Julka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no i doskonała lekcja historii, bo sięgnęłam, poczytałam i wiem więcej :)

      Usuń