poniedziałek, 22 września 2014

czuję, że żyję

Czuję....bo po sobotnich pracach remontowych u mojej mamy, czuję każdziuteńki mięsień pleców i nie tylko. Nie zliczę, ile razy musiałam wejść na drabinę, z wyciągniętymi w górę ramionami, dzierżąc w dłoniach miarkę, wałek, czy pasek tapety. W sobotę w zasadzie bolały mnie tylko (jak ja to nazywam) łydki z przodu ;) co było do zniesienia. 
Ale za to w niedzielę......obudziłam się rano, otworzyłam jedno oko, zerkając za okno - jaka piękna mgła, może by tak z aparatem gdzieś wyruszyć? - pomyślałam. Za myślą próbował udać się czyn, ale mu nie wyszło. Czyn jeno stęknął z bólu i opadł na poduszkę. Dałam mu drugą szansę. Podjął kolejną udaną już próbę (nie przestając pojękiwać). 
Nie myślałam, że ta wspinaczka z rękami w górę aż tak mnie wykończy. No, ale nie poddałam się. Jak to mówią ciągnie wilka do lasu, to i mnie pociągnęło. W końcu to ostatni taki piękny weekend. A las pięknyyyy jak nie wiem co!


 


 a mech mięciutkiiiii 



 

Rok temu przedstawiłam wam własny autorski atlas grzybów i w tym roku, w mój obiektyw, trafiły głównie te niejadalne grzyby. Bo ja generalnie dzielę grzyby na te jadalne (które potrafię nazwać) i niejadalne, które próbuję nazywać po swojemu :)


o tego nazwałabym mistrzem kamuflażu 



ta różowa panienka, uroczo uniosła do góry krynolinę
pokazując haleczkę



te trąbki nazwałabym uszami Shreka :)








zapachniało trochę lasem?



ten trafił wczoraj do garnka :)
 




Ach....no i najważniejsze! W lesie kwitną już krokusy, co oznacza że wiosna tuż tuż. I tym optymistycznym akcentem zakończę nasz spacer po lesie :)


44 komentarze:

  1. Na bolące ciałko chyba od leżenia w łóżku lepszy jest umiarkowany ruch. A zdjęcia piękne Julio, i las pachnący (prawie to czuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie! Bo właśnie chciałam, żeby ten zapach było czuć :)

      Usuń
  2. wiosna tuż tuż podniosła mnie na duchu! ;)))))
    a objedzony muchomor wywołał mnóstwo strasznych wyobrażeń...
    dobrego poniedziałku.... i pamiętaj że październik za pasem... ;)))
    :********

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja go nie objadałam (jakby co)
      ściskam :***
      ps. pewnie że pamiętam :))))))

      Usuń
  3. tak się czuje po każdym sprzątaniu :-( może dlatego coraz rzadziej robię zdjęcia
    Piękne zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
  4. ale zapachniało!!! Jeżeli chodzi o krokusa, to takie jesienne krokusy nazywają się "kolczyki" (nazwa fonetycznie) i jest taka piosenka, która mówi "Colchiques dans les près C'est la fin de l'été" czyli colchiaues na łące to koniec lata, przepraszam, że podważam Twój entuzjazm, ale zawsze możesz zostać przy swojej wersji ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapachniało? Super! Uwielbiam zapach lasu o każdej porze roku. Oprócz zimy, bo zimą nie pachnie :)
      Ot i jedną piosenka rozwiałaś moje marzenia o rychłym nadejściu wiosny.
      Colchiaues....a może to tylko we Francji? Co? ;)

      Usuń
    2. O i tego się trzymajmy :))

      Usuń
  5. Ale mnie rozbawiłaś :D Łydki z przodu :)) I ten czyn, któremu nie wyszło :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))))) ciesze się!!
      bo śmiech to dobra rzecz

      Usuń
  6. Ile grzybków znalazłaś. Co z tego, że niejadalne. Za to bardzo ładne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooooooooo moja bratnia duszo :))))
      no właśnie! śliczne są :)

      Usuń
  7. Na widok grzybka,ktory trafil do garnka dostalam slinotoku;)))
    Zjadla bym takich swiezych grzybkow w smietanie,ojojoj.........joj:)
    Krokus wyrwal sie jak Filip z konopi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego i kilku innych wyszła zupka :)
      cudownie pachnąca.....

      Usuń
    2. Wyobrazam sobie:)Swierze grzyby prosto z lasu to radocha dla oka,ciala i duszy:)

      Usuń
    3. Ototo plus radocha ze zbierania :)

      Usuń
  8. ojej :) westchnęłam z rozmarzeniem. różowa krynolinka z haleczką, bomba :) a lasem zapachniało i to bardzo. ja miałam go pełno w sobotę. las, grzyby, wrzosy, mech....ech.... tak, jak Ty kocham te klimaty. a z zakwasami to udaj się to jakiegoś przystojnego masażysty. myślę, że zdziała cuda, choćby sam jego widok ;DDDDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak na złość ci, których znam, to wiesz.....nie teges są. Musiałabym do Turcji na hammam pojechać, to by pomogło :D:D

      Usuń
  9. Uszy Shreka , różowa panienka, mistrz kamuflażu - te niejadalne okazały się jak
    z bajki:)
    A jak pachnie!!!! Całym lasem!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Te jadalne wszystkie takie brązowe. No może za wyjątkiem rydzów i kurek, ale generalnie....nuuuuuuuuuuuda :)

      Usuń
  10. Ta Różowa Panienka - urocza!!! Lubię zapach lasu, zdjęcia bardzo działają na wszystkie moje zmysły. Pozdrawiam Cię ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się że moje zdjęcia pachną lasem :)
      Efekt zamierzony został osiągnięty!!!!
      Ściskam :*

      Usuń
  11. Krokusy? Odrobina wyobraźni i można sobie wyobrazić, że mamy wiosnę :-) Często tak mi się zdarza myśleć - idę sobie przez park, ciepło, słonecznie, drzewa jeszcze zielone, równie dobrze mógłby to być kwiecień... I od razu czuję się weselej ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze w niedzielę dało się tę wiosnę wyobrazić. Dziś niestety...prawdziwa jesień.
      Ale będę się trzymać wersji że to krokusy a wiosna tuż tuż, przecież ten czas tak szybko leci :)

      Usuń
  12. Piękne zdjęcia, już się nimi dzisiaj raz zachwyciłam, wyjątkowe...

    a na ból mięśni dobra jest aspiryna :* ściskam fotografko :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Małgoś :**********
      Mięśnie "rozchodziłam" jakoś :))))
      ściskam i jeszcze raz gratuluję!!!

      Usuń
  13. piękny las ... aż pachnie poprzez zdjęcia ~~~~~:^)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I założę się że tam u siebie nie masz takiego lasu. Wpadaj powąchać :D

      Usuń
  14. Te uszy Shreka wyglądają niesamowicie ;) Jednym słowem - udana wyprawa do lasu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jednym słowem złapałam lato za rąbek sukienki.
      Dokładnie w niedzielę od nas zwiało :))

      Usuń
  15. To nie są krokusy, tylko zimowity :D... :), łatwo się pomylić :)...
    Zapachniało lasem, oj zapachniało :)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojtam ojtam dla mnie krokusy wróżące rychłą wiosnę ;)
      w każdym razie już jej wyczekuję ;)

      Usuń
  16. Niesamowicie jesienny i pachnący odpoczynek w... niedzielę. Lubię zapach lasu. Koi i daje siły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak....zwłaszcza po wyczerpującej sobocie "w zamknięciu"

      Usuń
  17. Delicious forest scents, trees and mushrooms in autumn is so delicious.
    Great photos Julia, Marit.

    OdpowiedzUsuń
  18. Oj boli jak się tak człowiek naskacze, ja ostatnio po malowaniu taka obolała byłam:)
    Pachnie, pachnie, piękne zdjęcia.
    Pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja po malowaniu jakby mniej....chociaż może masz rację, bo jak magnata w ściany wciskałam, to myślałam że ducha wyzionę ;)
      dziękuję :*

      Usuń
  19. Julio, co za spacer!!! Moją miłością, wbrew pozorom, jest las!!! A zdjęcie czwarte od góry jest dla mnie najpiękniejsze!!! Uwielbiam takie leśne drogi, prowadzące " w nieznane"!

    Ps. remonty też lubię, a nawet uwielbiam-na przyszłość daj znać to pomogę!
    :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żebym ja wcześniej wiedziała że lubisz......
      Z Twoją energią w pół dnia bysmy skończyły :))))

      Usuń