środa, 6 sierpnia 2014

Przemyslenia po lekturze ostatnich Charakterów



Czym jest szczęście? Przyjemnością czy może bezgraniczną radością? Zadowoleniem z życia? A może wszystkim po trochu? Co można zrobić, by poczuć więcej szczęścia? 

Cytowana przez Charaktery badaczka szczęścia (śmiesznie to brzmi :)))  )
Sonja Lyubomirsky odkryła 12 aktywności, które dają poczucie szczęścia.
Postanowiłam się temu przyjrzeć bliżej.

1. Wyrażaj wdzięczność 
Wdzięczność to radość z tego, co dostaliśmy od losu lub innych ludzi. Osoby, które przez kilka tygodni co dzień liczyły błogosławieństwa losu lub pisały w internecie listy do kogoś, komu są wdzięczne, czuły się szczęśliwsze. Wyrażanie wdzięczności podnosi własną wartość, hamuje gniew, zbliża do ludzi.

Ok. z tym w zasadzie nie mam problemów, czyli jeden warunek jest!

2. Ćwicz optymizm
Pozytywne myślenie o sobie, ludziach i przyszłości nasila wiarę w sukces, co sprawia, że wkładamy w działania więcej wysiłku i więcej osiągamy. Jak twierdzi Martin Seligman, optymizmu można się nauczyć. Wystarczy unikać pesymistycznego wzorca wyjaśniania porażek, czyli przestać upatrywać ich przyczyn we własnych cechach, stałych i ogólnych, a dostrzec udział okoliczności zewnętrznych, specyficznych i zmiennych.

O i tu zaczynają się schody, ale staram się ćwiczyć w sobie ten optymizm, mimo tego że ostatnio pod górkę mi jakoś. No ale staram sie, czyli chyba się liczy.

3. Zwalczaj skłonność do zamartwiania się
Porażki są nieuchronne, gorzej, gdy wciąż o nich myślimy. Takie niechciane myśli to ruminacje. Kobiety mają większą do nich skłonność i częściej niż mężczyźni popadają w depresję. Jak przestać się zamartwiać? Trzeba nauczyć się wykrywać wcześnie takie myśli i robić wtedy coś, co odwraca naszą uwagę.

Mądrale!!! Jak już człowiek zacznie się zamartwiać to naprawdę trudno wyhamować!

4. Ćwicz akty życzliwości
Julia Boehm i Sonja Lyubomirsky poprosiły badanych, by przez kilka tygodni pomagali w drobnych sprawach innym ludziom (na przykład przytrzymali komuś drzwi, powiedzieli komplement). Okazało się, że czuli się szczęśliwsi, a ich dobry nastrój utrzymywał się jeszcze po miesiącu. Dobrze wpływała na niego nie tyle liczba aktów życzliwości, co ich różnorodność. 

O tak….wszelka pomoc innym podnosi poziom wewnętrznej radości. Pomagając innym pomagamy i sobie.

5. Zacieśniaj relacje z ludźmi
Związek między szczęściem a relacjami z ludźmi jest dwukierunkowy. Szczęśliwi łatwiej nawiązują przyjaźnie, zaś bliskie związki, nawet samo przebywanie wśród ludzi, podnoszą zadowolenie z życia.

Zacieśniam, a jakże! Czasem co prawda z niewłaściwymi ludźmi,  no ale mimo to, ciągle obdarzam nowopoznanych kredytem zaufania. Być może to ryzykowna inwestycja, coś jak gra na giełdzie. Ale w podsumowaniu wychodzi na plus.

6. Ćwicz zaradność
Dobrze jest opanować sztukę radzenia sobie ze stresem i rozpoznać, kiedy warto działać i rozwiązywać problem (zwykle daje to lepsze rezultaty), a kiedy lepiej odpuścić sobie i zająć się poprawianiem nastroju.

No ten punkt, to zupełnie nie wiem jak w życie wcielić. Bo kiedy mam jakiś problem działam, jeśli to nie pomaga….odpuszczam, ale nastroju poprawić sobie nie umiem, za cholerę.

7. Wybaczaj
Marek Aureliusz twierdził: Wyzbądź się poczucia krzywdy, a sama krzywda zniknie. Niewybaczona krzywda trzyma nas w pułapce przeszłości. Kevin Carlsmith ze współpracownikami dowiódł, że zemsta za krzywdę jedynie pogarsza stan emocjonalny. Zamiast mścić się, lepiej zostawić sprawcę albo wybaczyć mu.

Nic dodać nic ująć. Zgadzam się z każdym słowem, przerobiłam to na sobie

8. Rób to, co naprawdę Cię wciąga 

Ha! Pod warunkiem, że masz na to czas. No ale to wiadomo, że jak już ten czas masz to robisz to co lubisz i co Cię wciąga.

9. Czerp radość z życia
Chwytaj dzień – nawoływał Horacy. Epikur doceniał proste przyjemności: radość z samego istnienia, podziw dla natury. Co dzień ćwicz delektowanie się chwilami i prostymi przyjemnościami.

To dopiero sztuka! Aktualnie pracuję nad tym. Staram się doceniać to, co mam i nie oczekiwać nie wiadomo czego.

10. Realizuj cele z zaangażowaniem
Cokolwiek robisz, rób to z pełnym zaangażowaniem, wkładaj w to serce. Wzrasta wtedy nasze poczucie kontroli, pewności siebie i sensu życia, bowiem mamy skłonność do uzasadniania własnego wysiłku.

A jakżeby inaczej! Jak już coś robić to z sercem, a nie na odwal.

11. Praktykuj religię, rozwijaj się duchowo
Ludzie religijni i praktykujący są szczęśliwsi, niezależnie od tego, co praktykują. Kontakt z istotą wyższą daje poczucie sensu życia i dystans do kłopotów.

Chyba musi to być bardzo bliski kontakt. Bo z moich obserwacji wynika coś zupełnie innego. Mam koleżankę w pracy, która jest religijna, praktykująca i wiecznie nieszczęśliwa.

12. Dbaj o ciało
Badania dowodzą, że zarówno medytacja, jak i ćwiczenia fizyczne podnoszą poczucie szczęścia. Ale uwaga: wymagają regularnego i długiego stosowania!

Ćwiczenia fizyczne tak, ale wszystko z umiarem. Na pewno nie katowanie się dla kaloryferka na brzuszku :)))


Chyba nie umiałabym podać uniwersalnej definicji szczęścia, takiej dla wszystkich. Dla mnie, szczęście, to uczucie lekkości i wewnętrznej radości, spokoju i spełnienia. 
I czuję, mimo wielu niepowodzeń, że teraz jestem bliżej tego stanu, niż kilka lat temu. To chyba znaczy, że idę w dobrym kierunku :)


45 komentarzy:

  1. Mam wrażenie, że od poczatku świata ludzie starają sie zdefiniować szczęście, a ono wielokrotnie wymyka się definicjom ;)) Czasem mam wrażenie, że największe szczęście znajduje się gdy się nie myśli o sobie i nie szuka go na siłę....

    Generalnie te wszystkie punkty mówią o kwestiach dość oczywistych ale chyba rzeczywiście warto sobie o tym przypominać.
    Co do punktu 11 to mam wrażenie, że tu jest troche pomylona religijność z wiarą (co zresztą w wielu miejscach, z kościołami włącznie, myli się nagminnie).

    Każdy człowiek chce być szczęśliwy, ale to poczucie szczęścia jest jednak bardzo subiektywne i to co dla jednego jest szczęściem niekoniecznie bedzie nim dla innego (straszny truizm). Zastanawiałam się, czy można to poczucie szczęścia określić bardzo anstrakcyjnie, jako na przykład poczucie spełnienia. I doszłam do wniosku, że jednak nie. A przecież większośc zna potrafi powiedzieć kiedy czuje się szczęśliwa/nieszczęśliwa...
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja na przykład, kiedy mnie dopadają myśli w rodzaju "kurcze jak mi źle" muszę sobą strząchnąć i zapytać siebie o co mi chodzi, przecież mam całkiem dobrze, mam wiele powodów do radości! :)
      Tak więc przypomnieć sobie te oczywistości czasem warto
      Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  2. coraz częściej myślę sobie, że szczęście to są tylko chwile i nie ma takiego zjawiska jak bycie szczęśliwym non stop przez miesiąc. Wszystkie te punkty pomagają, ale trzeba je sobie stale przypominać, więc do pracy!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to chodzi!!!
      Może szczęściu trzeba czasem pomóc :)

      Usuń
  3. Te rady są jednymi z najlepszych i najrozsądniejszych, które spotkałam od długiego czasu. Z większością jestem za pan brat.
    Najtrudniej idzie walka o ciało (ale idzie), a i wybaczanie niektórym ludziom, którzy nieustannie krzywdzą też. Bo co się wybaczy, to oni znów swoje :)
    pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Recydywistów pogoń ze swego życia, jeśli możesz. Oni są niereformowalni. To też na własnej skórze przećwiczyłam, wybaczając wiele razy.
      pozdrawiam :)

      Usuń
  4. czytając Twoje komentarze do każdego z punktów chyba pod każdym bym się podpisała :) Z tym szczęściem to ja osobiście mam tak, że dowiaduję się że je miałam dopiero wtedy kiedy je tracę.... dopiero wtedy kiedy okazuje się, że może być jeszcze gorzej :) Buziaki kochana i cieszmy się każdym zwyczajnym dniem :) :******

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))) otóż to!
      Cieszmy się tym co mamy, bo przecież mamy wiele.

      Ostatnio uświadomiłam sobie to czytając u Judyty przypowieść o Afrykańczyku w Barcelonie

      http://lavieestbelleijatez.blogspot.com/2014/07/ja-nic-nie-mam.html

      ściskam :***

      Usuń
    2. Judyta często kieruje mnie na właściwą drogę :)

      Usuń
    3. No właśnie :)
      Prostuje myśli

      Usuń
  5. Temat nie jest łatwy! Myślę, że wiele zależy od naszego charakteru.
    Mamy wokół siebie mnóstwo pesymistów, malkontentów, pieniaczy, megalomanów i tych z przewlekłym "zespołem niedopchnięcia" - ci potrafią nieźle napsuć krwi. I wówczas wszystkie "techniki" pracy nad własnym szczęściem zwyczajnie biorą w łeb. Oczywiście należy unikać takich osób, ale dobrze wiemy, że nie zawsze się da.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj mamy.
      Ja to nawet bardzo blisko przez osiem godzin, codziennie!! za wyjatkiem weekendów.
      Ale zawsze pocieszam się, że ja to mam "tylko" przez osiem godzin, a ona z tym musi żyć!!!

      Pozdrawiam Maminko :)

      Usuń
    2. O!!! Mądrze powiedziane... i tego się trzymajmy :))

      Usuń
  6. Kazdy ma swoja definicje szczescia(moim zdaniem)
    I jesli udaje mu sie ta definicje wplatac w zycie to jest sukces:)
    Co do punktu 4.----mam wrodzony;)
    Jesli chodzi o 7-----wybaczam,ale pamietam;),nie wypominam.
    reszta w normie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To Ty szczęśliwa kobieta jesteś :))

      Usuń
    2. Nie zawsze wychodzi ale staram sie zeby wychodzilo:)

      Usuń
    3. Ale na pewno nie masz skłonności do użalania się i jesteś bardzo zaradna. Tyle wiem :)

      Usuń
  7. Oj większość punktów wypracowuję od roku. Prawda tkwi, w fakcie, iż nie potrafimy się cieszyć z drobnostek - o mam świeze bułki. Euforia - krok do szczęścia.
    Uważamy, że wszysko nam się od życia należy - jestem szczęśliwa i Ty chyba też:)
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba tak :)
      Bo przecież nie ma życia bez zmartwień!
      Tak jak Maminka mówi, aby tylko unikać tych wszystkich malkontentów, nie nasiąkać ich niezadowoleniem. Nie podłapać ich melodii wiecznego niezadowolenia. A bardzo łatwo się tym zarazić.

      Usuń
  8. Podoba mi się te 12 punktów, przepisów :)...

    OdpowiedzUsuń
  9. bardzo mi się podoba ta lista .. pozdrawiam bardzo ciepło :^)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty....wiecznie uśmiechnięty człowiek....masz tę listę w małym paluszku :)

      Usuń
    2. to tylko pozory Julio :^) ...mam tutaj swoją taką listę .. ale często mi umyka :^)

      https://picasaweb.google.com/lh/photo/ft7hqvCw5N7cySU43QdLhdMTjNZETYmyPJy0liipFm0?feat=directlink

      Usuń
    3. Ha! I nawet sobie o niej w ubiegłym roku pogadaliśmy :)))

      Usuń
  10. Przerabiam ten sam numer Charakterow ;) i nawet myslalam troche o napisaniu o tym na blogu. dobrze, ze do ciebie wczesniej zajrzalam, buziole! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Szczęście to piórko na dłoni ;)

    To ja, bez żadnych tytułów i badań na koncie dorzucę coś od siebie:

    Ciesz się chwilą! Doceniaj chwile. To, że możesz w spokoju wypić kawę rano, kawę, którą uwielbiasz. To, że możesz pójść na spacer, na rower, przejechać się autem, od tak. To, że oddychasz głęboko.

    Pomaga ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i trzeba tę dłoń drugą nakryć i delikatnie piórko zatrzymać
      żeby byle powiew wiatru nie zdmuchnął

      Pozdrawiam Ino :*

      Usuń
  12. Hmm, takie niby proste a tylku nieszcześliwych chodzi ....
    Tak, zgadzam się z każdym z powyższych punktów. Szczęścia - jeśli nie nauczono Cię tego w domu - należy nauczyć się samemu. I nie jest ogromna fortuna, dom, super auta czy inne materialne rzeczy - one mogą cieszyć ale nie dają poczucia szczęścia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobra materialne to szczęście złudne i chwilowe.
      A zasady niby proste, tylko zapominamy o nich niestety.
      Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  13. "8. Rób to, co naprawdę Cię wciąga
    Ha! Pod warunkiem, że masz na to czas." - trzeba jakoś znaleźć na to ten czas. Bo naprawdę ważne jest, by sprawiać sobie przyjemność. Wykonywanie tylko i wyłącznie obowiązków męczy, nudzi, co z czasem doprowadza do kiepskiej efektywności. Czasem warto przystopować i poświęcić choć chwilkę własnemu hobby, a potem wracamy do codzienności z nowymi pokładami energii.

    Według mnie nie ma jednej ogólnej definicji szczęścia. Jest to stan odczuwany subiektywnie. I wcale nie taki trudny do osiągnięcia. Wiele ludzi jest nieszczęśliwych, bo nie chcą być szczęśliwi. Uważają, że ich szczęście jest nieosiągalne, a więc nie ma sensu w ogóle za nim biec. A prawda jest taka, że szczęście jest na wyciągnięcie ręki. Wystarczy się uśmiechnąć, wykrzesać z siebie trochę optymizmu, docenić dzień, jaki dał nam los i powiedzieć sobie Jestem szczęśliwa!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szukam, szukam tego czasu :)
      i zdarza się że zaniedbam to i owo co "powinnam" na rzecz tego co "chcę" :))
      Uśmiechy posyłam :)))

      Usuń
    2. Trzeba korzystać z życia, bo potem może być za późno ;)

      Usuń
    3. Wiem Kochana, wiem. Już jedno "straszenie" mam za sobą.
      Od tamtej pory rozpieszczam się bardziej :)

      Usuń
  14. Wszyscy wiedzą, że szczęście istniej, ale nikt nigdy go jeszcze nie widział. A tak po prawdzie po cóż definicje, gdy czujemy się szczęśliwi. Rozbiór logiczny nie sprawi, że nagle odczujemy gwałtowny przypływ szczęścia.
    W życiu liczą się tylko chwile:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie chwile.....i o to chodzi, żeby je zauważyć i docenić.

      Usuń
  15. Dobry Dzień:) Jest taka książka, w które się zakochałam "Wdzięczność. Najtańszy bilet do szczęścia" Liv Larsson - pokrewne, tylko szersze. Bardzo podoba mi się na Twoim blogu. Piękne zdjęcie, interesująco napisane teksty. Wciąż podziwiam utalentowane bloggerki :)
    Wzruszający wpis o dniu, w którym odszedł Twój Tata. Ja o swoim Tacie napisałam do czerwcowego numeru "Charakterów"> Bardzo serdecznie pozdrawiam, Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zajrzałabym do Charakterów, ale oddałam wszystkie numery koleżance. Przyjechała akurat do Polski, zbierałam je dla niej przez cały rok.
      A u Ciebie na blogu jest też gdzieś wpis na temat Twego taty?

      Dziękuję za miłe słowa i pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Julio, Na moim blogu jest taki wpis, Tu :http://wystarczajacopl.blogspot.com/2014/06/miosc-na-dzien-ojca.html. Zapraszam Cię do lektury. I ja serdecznie dziękuję za odwiedziny, Uśmiechnięte serdeczności ślę. Zdjęcia , zwłaszcza zachodów , urzekające :) Beata

      Usuń
    3. Poczytam i dziękuję :)

      Usuń