środa, 16 lipca 2014

kilka fotek

Jeszcze tylko kilka fotek na zakończenie moich opowieści o Lizbonie. 
Czyli to, co mnie zatrzymało, zachwyciło, albo rozbawiło. 
Dla każdego coś fajnego :)

Może najpierw muzyka żeby się milej oglądało zdjęcia?






uśmiechnięte metro



Nie wiedziałam, że można jeszcze na ulicach miasta spotkać pucybuta




Zachwyciły mnie piękne elewacje



jak i te obdarte, nasycone wspomnieniami zdarzeń i ludzi w nich mieszkających
 


 
Elevador Santa Justa (winda Świętej Justyny) 
przepiękna!
łączy ze sobą dwie dzielnice Baxia i Barrio Alto
Neogotycka, pięknie zdobiona winda, wwozi pasażerów do przejścia wiodącego do pobliskiego Largo do Carmo oraz ruin Convento Carmo



 

Praça do Comércio (Plac Handlowy) i Łuk Triumfalny, 
który pełnił kiedyś funkcję bramy dzielnicy. 
Plac ten zwany jest powszechnie Terreiro do Paço, gdyż przed trzęsieniem ziemi stał tutaj pałac królewski. W XVI wieku (za panowanie króla Jana II) znajdował się tu magazyn złota, które regularnie przypływało tu z zachodniej Afryki.



 
Na środku placu stoi olbrzymi pomnik króla Józefa I na koniu, 
autorstwa Joaquima Machado de Castro. 
Dzieło powstało w 1774 roku. 
Od brązowego konia depczącego węża plac zyskał swą trzecią nazwę - "Plac czarnego konia"



żaglówki na Tagu, do zapatrzenia się....



 Mundial, który mnie trochę wkurzał!




Przystojniak z targu staroci, który mnie uwiódł swoim retro uśmieszkiem :)




Symbol Lizbony....sardynki, które można tu spotkać wszędzie i w różnej postaci, 
nie tylko na talerzu w restauracji




moje ukochane "odbicia" 
(nie mogłam się oprzeć, żeby jednego nie zrobić) 




No i na koniec coś dla ciała.....niezapomniany smak pasteis de nata!!!
znalazłam nawet przepis

36 komentarzy:

  1. Przystojniak z tym wąsikiem jest niesamowity ;))))
    wszystkie pozostałe zdjęcia również! Zatrzymało...zachwyciło.... nie dziwię się ...
    Miłego dnia :****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też Cię uwiódł? :))))
      Dziękuję i miłego dnia :****

      Usuń
  2. Zrobiłam sobie przerwę w tańcu z pędzlem i drabiną, oj opłacało się , opłacało:)))
    Przepiękne zdjęcia, przy cudnej muzyce, ach....
    Winda, masz rację, przepiękna:)
    Pozdrawiam, a ja idę w tango!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przerwa wskazana przy malowaniu :))) a i muzyka doda energii
      jaki kolorek?

      Usuń
    2. Kuchnia czerwień, i dzisiaj pokój gorzka czekolada + mleczna, kuchnia energetycznie, pokój na wyciszenie:)))

      Usuń
    3. Pięknie....czekolada z wiśniami :)

      Usuń
  3. Świetne podsumowanie...barwne i różnorodne...:)
    ps. Jula co to za poetycki projekt po prawej ?
    ps.2 przesyłam uśmiech na dzień dobry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Projekt poetycki Abi :)
      http://milczenie-abigail.blogspot.com/2014/07/juz-jutro.html

      Dziękuję Kochana i ściskam na dzień dobry :)

      Usuń
  4. pięknie pokazałaś różnorodność i niesamowity klimat miasta. masz świetne oko do wychwytywania takich rzeczy :) mnie też zdziwił pucybut i również urzekły elewacje nowe i te stare. patrząc na stare też czuję klimat dawnych lat. to nie tylko obdarty mur, ale mur, który ma pamięć i energię ludzi, którzy tam żyli.
    piękne fotki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Polly :)
      Podobnie patrzymy na ten świat :****

      Usuń
  5. Cudownie to ujęłaś, niewątpliwie masz talent Julka! Muza, Sardynki, Mundial, elewacje, no i pyszności, dodałabym jeszcze serdeczność tubylców, która jest dopełnieniem całości.
    Buźka za to piękne podsumowanie :* !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki!!! Ale miło to słyszeć!!!

      Cieszy mnie to zwłaszcza, kiedy słyszę to z twoich ust. Bo przecież też tam byłaś :)))
      Buziak :***

      Usuń
  6. Kontrast pomiędzy odrestaurowanymi, a zniszczonymi przez ludzi i czas budynkami jest ogromny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo.....aż trochę żal tych, które się rozsypują

      Usuń
  7. winda św. Justyny rewelacja! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Misternie zdobiona.
      A wiesz, że na początku była zasilana parowo? To dopiero była maszyna!
      W 1907 roku zelektryfikowano ją.

      Usuń
  8. Sardynki mnie ujęły, mogę udostępnić Baśce Trzybulskiej? Masz świetne oko Julio i dziękuję za wszystkie miejsca

    a winda... winda piękna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ oczywiście że możesz :)
      Dziękuję :****

      Usuń
  9. śliczne impresje .. Elevador St Justa .. mógłbym tam na górze usiąść i godzinami patrzeć w kierunku Tagu ..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Lizbonie jest wiele miejsc z cudownym widokiem. Kilka godzin spędziliśmy na Nossa Senhora do Monte....przepiękna panorama Lizbony

      Usuń
  10. Ja sobie tak myślę, że moje dziecko to nie będzie zupełnie wiedziało, co znaczy słowo "pucybut"...
    Ale masz fajne wspomnienia... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajne to prawda! I mam chęć tam wrócić.

      Usuń
    2. To pewnie tak się stanie :)

      Usuń
    3. Oby tylko czasu starczyło na te powroty :)
      Bo i w nowe miejsca ciągnie

      Usuń
  11. Julia Ty mi na kolacje takich pyszności nie podsuwaj bo tyłeczek mi sie zaokrągli - piękne miasto pełne sprzeczności. Prostota tańcząca z przepychem
    Pozdrawiam Julcia
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co? Tylko ja mam mieć okrągły tyłeczek? :)
      Wybiegasz!
      Ściskam :*

      Usuń
  12. Sardynki powalają na kolana! Uśmiech tego pana zniewala, a pomnik z księżycem w tle ma klimat i to jaki! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam ochotę na te sardynki, ale dotknęłam....były mega twarde. I mega twardą cenę miały :))))
      ściskam :*

      Usuń
  13. Pięknie udokumentowany masz ten wyjazd, będzie do czego jeszcze długo wracać.
    Po przeczytaniu w każdym razie wiem, że chciałabym tam kiedyś pojechać. A o Fado jeszcze nadrobię :), bo to wspaniała muzyka, a co jeszcze doczytam u Ciebie.
    Pozdrowienia :)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się że udało mi się "zarazić" Cię Lizboną :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  14. ech... jak ja się cieszę że urlop jeszcze przede mną!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co w planie? Jeśli mogę spytać?

      Usuń