środa, 18 czerwca 2014

Finka

Mam ochotę na zrobienie takiej pufy 


 Cobym tylko dobrych opon z piwnicy nie wywlekła.  

Bo jak okleję sznurkiem  zimówki mego faceta, to mnie z domu wyrzuci i będę bezdomną posiadaczką sznurowej pufy. Przygarniecie? :))

Podoba mi się takie dawanie nowego życia starym rzeczom. 
W podobnym klimacie recyclingu urządzona jest jedna z krakowskich kawiarni "FINKA"


„FINKA” w językach nordyckich to przerwa, chwila ze znajomymi, w dobrym gronie, najczęściej z kawą, lub innym napitkiem. I ten lokal jest idealnym miejscem na taką właśnie przerwę. 


FInKA lubi kreatywny recycling, nadała nowe życie europaletom, starym audio kasetom i falistej tekturze.
Stoliki z pobielonych palet, pufy stworzone z wielu warstw tektury falistej. Tu się nic nie marnuje.



Nawet zamiast kwiatków na stole kiełki w puszkach :)

FinKA  gości ludzi o otwartych głowach, nieposkromionych horyzontach, niepoprawnie szczęśliwych.

Do samego menu można się uśmiechnąć. Wklejone w starą, zniszczoną książkę, ręcznie wykonane rysunki.



A już karta herbat rozłożyła mnie na łopatki :) 
Nie ma wątpliwości co zamawiam, mogę tego dotknąć i sprawdzić.




A do tego wszystkiego bardzo miła obsługa! 

W piątek znów jadę do Krakowa i na pewno tam zajrzę. 
Trochę się denerwuję trasą, ale....jakoś to będzie....

Wam też życzę pięknego weekendu Kochani!
I duuuuużo słońca :)




41 komentarzy:

  1. Sympatycznie :)
    Taka pufa (taki puf powiedziałoby się u mnie) to świetna rzecz na taras albo do przestronnego salonu....
    Szczęśliwej drogi i dobrego pobytu :)
    Właśnie wadzę się z tym słońcem, bo wygląda, że go nie bedzie tam gdzie jedziemy :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale klimaty...ekstra, chyba bym się odnalazła:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to może kiedyś Cię tam odnajdę :)

      Usuń
  3. pufa swietna!!! jedzcie ostroznie:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będziemy się starać :*
      A Ty trzymaj kciuki stokrotko :)

      Usuń
  4. świetne pomysły. och, żebym ja tak potrafiła :)))
    baw się dobrze :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Przydałoby mi się takie ziołowe ukojenie :)!
    Uwielbiam takie miejsca z klimatem i kreatywnym podejściem - czuje się w nich pasję twórców i radość z tworzenia ..."Wejdź gościu i stań się przyjacielem" można by rzec :)
    Jula Twój Luby na pewno Cię nie wyrzuci , bo wybór pomiędzy Julą a oponą jest bardzo prosty : w cholerę z oponą !!!!!! :)
    ps. będzie dobrze...wyginaj śmiało ciało za kierownicą i pełen luz blues na drogę ...Kraków ...przybywam !!!! ( nie gniewaj się że tak żartuję ale wiem co czujesz , wiec staram się ...no wiesz )

    Pozdrowionka zakręcone ze hej i pyk...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahaha jak zawsze mnie rozbawiasz :)
      Ja nie wiem co Ty w sobie masz :)))) znam jeszcze jednego takiego człowieka, co nie daje popłakać, bo zaraz rozśmiesza. No i nie mam siły się opierać :))))

      pyk! :)))))
      całuję :*

      a o tą oponę zapytam, jak to by właściwie było :D

      Usuń
  6. dobrze wiedzieć :)
    też się wybieram do Krakowa w niedługim czasie ... już teraz wiem gdzie zajrzę :)
    :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, strasznie miłe dziewczyny tam pracują :)
      I kawa pyszna!
      I klimat super!

      Usuń
    2. muszę tylko na mapie sprawdzić gdzie jest to miejsce szczęśliwości :)

      Usuń
    3. Na Kazimierzu :)
      http://klubfinka.pl/kontakt/

      Usuń
    4. oby ten weekend wynagrodził Ci ostatnie przeżycia! :*****

      Usuń
    5. dziękuję :***
      Oby tylko nie dowalił nowych zmartwień!! I już będę szczęśliwa
      Ja tak naprawdę dużo nie chcę od życia......

      Usuń
  7. Zawsze cos fajnego wyszukasz,ten pomysl z pufa swietny,bardzo mi sie podoba:)
    Krakow caly ma w sobie cos,bylam tam kilkanascie razy i przy kazdej wizycie odkrywalam cos nowego.
    Jedzcie ostroznie i bawcie sie dobrze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe co ja tym razem odkryję :))))
      dzięki :*

      Usuń
  8. Pufa urocza! Ale mimo wszystko nie pomyl się i nie weź tej zimówki -)
    Pomysłowe te starocia... a herbatka nr 2 jest bardzo... ekhm... prowokująca :-D
    Szczęśliwej podróży i samych dobrych przeżyć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zauważ że ten "jesienny kochanek" jakiś taki wydrapany z menu :)))
      Dziękuję!!!

      Usuń
  9. Ale autem jedziesz??!! Jeśli tak to chapeau bas!

    Szerokiej drogi i szczęśliwej podróży. :))

    Wypoczywaj :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No autem, muszę.
      Troszku straszno.
      :***

      Usuń
    2. Wiem, wiem...ale dasz radę, Jesteś dzielna :)

      Usuń
    3. :) pewnie że dam
      mam nadzieję że cała weekendowa nawałnica przewali się przez drogi dziś i jutro rano

      ściskam :*

      Usuń
  10. Szerokiej drogi, czekam na dalsze:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Trzymam kciuki za Twoją podróż, a pufa super! Ja ostatnio zachwyciłam się taką dzierganą na drutach, chyba łatwiejsza w wykonaniu!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to by była taka opona w sweterku? :))
      Dziękuję :*

      Usuń
  12. Very stylish puff, so creative you are.

    Good Thursday from Marit.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ooo! Jak odwiedzę Kraków to na pewno jej poszukam. To coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znajdziesz tu pewnie jeszcze więcej takich fajnych miejsc.
      Kraków....o każdej porze roku zachwyca.

      Usuń
  14. Uważaj na tych, których widzisz w lusterku, by czasem nie zechciał wjechać w tylny zderzak.
    Szerokości:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tym razem próbowali z boku, z podporządkowanej drogi zaatakować. Udało się w porę zahamować. Nie wiem co się z tymi ludźmi na drogach dzieje!

      Usuń
  15. Pomysł świetny, tylko czy pufa nie będzie pachnieć gumą?...
    Śliczne zdjęcia z drogi. Gdy już byłaś w Krakowie, to mogłaś do Bielska podksoczyć... Zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tym zapachu nie pomyślałam szczerze mówiąc :)
      Jak kiedyś zajrzę do Krakowa na dłużej, to się na pewno umówimy :***

      Usuń
  16. jak ja lubię takie miejsca

    następnym razem...odnajdę

    OdpowiedzUsuń
  17. Julio, ja też uwielbiam rzeczy odzyskiwać, dawać im nowe życie. Raz się nawet pochwaliłam na blogu. Wkleję Ci link http://wystarczajacopl.blogspot.com/2014/06/diy-czyli-jaka-zdolna-i-zaradna.html. Może Ci się spodoba? A Kraków też uwielbiam. O Fince nie słyszałam, bo kręcę się tam właściwie po utartych ścieżkach. Bardzo FinKa mi się podoba. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie "odzyskujesz" podoba mi się bardzo!
      Ale że aż tu dotarłaś?
      Miło mi :))))

      Usuń