sobota, 12 kwietnia 2014

sobota skradła mój czas...

....a jego resztki chwyciłam mocno dopiero przed chwilą. 
Chwyciłam i nie puszczę i nikomu nie oddam.

Od rana tylko wożę, przywożę, zawożę....zrobiłam dziś prawie sto kilometrów, po mieście. To sobie można wyobrazić, ile mi to czasu zajęło. Jeżdżąc, marzyłam o tym, żeby wreszcie usiąść i mieć czas dla siebie. Mam nawet książkę w tym temacie. Malutka jest co prawda, ale jeszcze nie czytałam....z braku czasu ;)


To nic że pralka nie wypakowana i kuchnia nie do końca sprzątnięta. To nic, że pies bawi się w kota i szczeka na zmianę po to, żeby wejść, albo wyjść. I tak do upadłego. Basta! Teraz jest mój czas i nikomu go nie oddam. 
Będę albo czytać książkę, albo....wiem....obejrzę jakiś film!


Na początek coś dobrego do jedzenia. 
Bruschetta z mozzarellą i jamon serrano.




I jeszcze moja ulubiona herbata.....spacer kochanków. 
Te słodkie serduszka na dnie kubka mnie rozczulają :)
 i to akurat dwa.



I kiedy tak usiadłam przed kominkiem, z tym pysznym jedzeniem i herbatą, kiedy zapatrzyłam się w ogień.....




.....pomyślałam, że tak naprawdę....wcale nie chce mi się nic czytać, ani oglądać. Też tak czasem macie? Że kiedy już zdarzy się Wam mieć czas tylko dla siebie....głupiejecie? 
Chyba najbardziej potrzebuję teraz wyciszenia i zasłuchania się w samą siebie. Może tylko jeszcze cichutko nastawię muzykę......




Pięknej soboty Kochani :*


42 komentarze:

  1. Jak zostaje sama ze soba(co bardzo lubie),nie glupieje,a moze i glupieje,bo mam wtedy sto milionow pomyslow jak sobie ten czas zapelnic:))
    Widze ze gusta kulinarne mamy bardzo podobne:)
    Milej niedzieli:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze tylko wina brakuje do tego. Ale nie chcę sobie rąk wiązać. Bo kto wie, może znów trzeba będzie gdzieś jechać :)

      Usuń
    2. Z tego wniosek, że kobietom nie wolno dawać wolnego, tylko dociążać obowiązkami, by... nie głupiały.
      I proszę mi tutaj się nie obrażać na ten szowinistyczno-męski komentarz:-))))

      Usuń
    3. Ty się kiedyś doigrasz :)))))
      Ogłaszam bunt i zwołuję wszystkie kobiety. Dziś nie gotujemy obiadu! Jak nas zapytają dlaczego, wskażemy winnego :P

      Usuń
  2. Ja dziś mam odwrotnie. Szukam czegoś, czym by się tu zająć. Nie chcę mieć "wolnego", bo wtedy za dużo myślę. Ech, zrozum tu kobiety:P
    Miłego wieczoru! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O masz! A nie mógłby to los dawać nam to co chcemy?
      Miłego wieczoru Ino :*

      Usuń
  3. This must be a perfect day.

    Good Saturday from Marit.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. So, the afternoon was very nice!
      Thank You Marit :))

      Usuń
  4. herbatka prawdziwie rozczulająca :)
    a co do wolnego czasu... wszystko musi być w równowadze... ani za mało... ani za dużo nie jest dobrze ;)
    :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z herbatka mam miłe skojarzenia :)
      Przegoniła strachy z mojego nocnego koszmaru. Zdarzyło Ci się kiedyś żeby człowiek o którym nie chcesz pamiętać przyśnił Ci się trzy razy w ciągu jednej nocy. Powracał po każdym kolejnym wybudzeniu?

      Usuń
    2. chyba nie konkretny człowiek... ale miałam koszmar w trzech aktach... budziłam się na siłę... a kiedy zasypiałam wracałam do tego samego momentu w którym przerwałam... to było straszne!
      Współczuję :****

      Usuń
    3. U mnie to były trzy różne historie
      Pierwsza to wspinaczka po ścianie wieżowca i żadnych szans na ucieczkę
      Druga nie pamiętam....obudziłam się zapłakana
      W trzeciej przebrany był za hindusa i ta trzecia historia była chyba najmniej straszna :)

      Usuń
  5. Widać, że popracowałaś...szyba w kominku lśni czystością :))))

    Ja uwielbiam być sama i wcale nie głupieję, włączam dobrą muzę, sączę czerwone winko i jest mi jak w niebie...aaa i jeszcze tańczę sobie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj i ja lubię :) a głupieję chyba z radości że mi się ten czas trafił :)

      Usuń
  6. no i oczywiście... czytam sobie posta i w pewnej chwili chochlik w głowinie: a jak tak jeździłaś te 100 kilometrów, to nie siedziałaś? ;-)))

    właśnie się też dorwałam do wolnego czasu! w pierwszej kolejności nadrabiam zatem zaległości blogowe... :)
    Jagienka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No żesz.....siedziałam :):):):)
      Ale w hałasie i stresie a to się nie liczy jako siedzenie :P
      Buziak na dobranoc :-*

      Usuń
    2. z buziakami to poczekaj, bo mnie jeszcze zupełnie nie do spania ;)
      ale... odwzajemniam :***

      Usuń
    3. O proszę jaka aktywna ta nasza Jagienka :)

      Usuń
    4. Z tym siedzeniem jest jak w starym dowcipie z brodą:
      W celi jest dwóch więźniów. Jeden z nich siedzi na pryczy, drugi zaś chodzi wzdłuż celi. Siedzący w pewnym momencie nie wytrzymuje:
      - Myślisz, że jak tak chodzisz to nie siedzisz?

      Usuń
  7. Ja to najbardziej chcę trawy... Trawy i leżenia na niej.. i słuchania jak rośnie i czucia jak kręci się ziemia.... ;/
    Ale zasłuchanie w tę muzykę też rozumiem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja mama zawsze mówiła że na trawę można się kłaść jak ziemia będzie ogrzmiana, czyli po pierwszej burzy :)))

      Usuń
  8. To znany syndrom związany z sytuacją, że jak już mam czas, za którym tęskniłem, to nagle wszystko przecieka między palcami i nic z planów, które własnie miałem na taką okoliczność.
    ktoś kiedyś mi powiedział, ze jak już nie mam czasu na nic, to powinienem wziąć sobie dodatkowe zadanie, Wtedy okaże się, że wszystko można. Przyznam, że się to sprawdza:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam tę metodę :)))
      metoda na kozę :P
      W maju skończy mi się hiszpański i nagle odzyskam dwa popołudnia....szaleństwo! :)

      Usuń
    2. To może jakiś kurs portugalskiego i nauka gry na keyboardzie:-)

      Usuń
    3. Bardzo chętnie, tylko gdzie to wcisnąć :)))
      Chciałabym się nauczyć obsługi koparki....takie tam marzenie ;)

      Usuń
  9. Czas na zamyślenie i refleksję też musi czasem nas dopaść, ale Julka teraz po tych biegach + to że jest wiosna daje mi takie kopa ze mam ADHD, aż niepokojąco mocny odłam!
    Pięknej niedzieli! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi ciągle brakuje czasu, żeby zacząć biegać, bo usiąść ta naprawdę nie mam kiedy.
      Wiem mogłabym krócej spać, o godzinę, ale wtedy chyba bym umarła ze zmęczenia :)
      Pięknej niedzieli :*

      Usuń
  10. Serduszka na dnie flizanki rozczulily mnie takze!!!
    J.

    OdpowiedzUsuń
  11. Julka ja miałem cały tydzień taki :) I wreszcie na końcu nie wytrzymałem i musiałem się napić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i ja Cię w sumie rozumiem!! To dobrze resetuje.
      Tylko ten syndrom dnia następnego..... ;)

      Usuń
  12. Pewnie, że czasami tak mam, i doskonale Cię rozumiem, ale zechciałam zajrzeć i poczytać, co u Ciebie... smakowicie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :))) że znalazłaś dla mnie czas, mimo całego zabiegania :***

      Usuń
  13. Jak wspaniale mieć kominek :) Ja mam... na wakacjach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak fajnie jest mieć domek z kominkiem na wakacje :)

      Usuń
  14. To najważniejsze nie odgadywać własnych potrzeb, a zasłuchać się w siebie - wypoczywaj i nasłuchuj :)
    Pozdrawiam zielono i wiosennie
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak też i zrobiłam :)
      Pozdrawiam :-*

      Usuń
  15. Ajajaj ale mi teraz zrobiłaś smaka tym jedzonkiem....:):);)
    Ale tak posiedzieć sobie spokojnie też przyjemnie przed kominkiem , zapatrzyć się w ogień...
    Ja zawsze sobie planuję jak będe miała chwilkę to zrobię to czy tamto i oczywiście zapominam potem co to było...albo po prostu nie mam na to ochoty akurat i już...:)

    Pozdrowionka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dokładnie o to mi chodziło!!! Plany, plany a potem jakiś bezruch dopada :)

      Pozdrowionka z zachmurzonego Białego :****

      Usuń