środa, 2 kwietnia 2014

Rocznicowo


Wczoraj minął rok, odkąd prowadzę bloga. 
Stanęłam na szczycie schodów, którymi tak mozolnie się przez ten rok wspinałam i spojrzałam w dół...ledwie stąd widać pierwszy stopień....ale widać.

Stojąc tu na górze (jak na rozdaniu Oskarów ;) chciałam podziękować wszystkim, którzy przyczynili się do tego, że znalazłam się właśnie w tym miejscu. 
Będą to też podziękowania dla nieobecnych, ale może i oni kiedyś znajdą ten wpis i ucieszą się (a może i nie :P )

Pod schody przywiódł mnie pewien człowiek....bez którego nigdy nie znalazłabym się w tym miejscu, bo to on pokazał mi drogę do świata blogów. Dziękuję Ci Eli :)

Na samym dole byłam jakiś czas sama, tęsknie patrząc w górę. Nie umiałam zdobyć się na odwagę i wejść. W tym czasie czuwała przy mnie Małgosia H. bez jej wsparcia zwiałabym stamtąd na pewno.....dziękuję Małgoś :*

Nie zrobiłabym kroku naprzód, gdyby nie dwoje ludzi, na których tu natrafiłam...Zenza i Dżej. Tak to dzięki Wam, przełamałam w sobie strach i zrobiłam pierwszy wpis. Dziękuję Asiu :) Dziękuję Marcinie :)

Każdego dnia, stając stopień wyżej wspięłam do tego miejsca w którym jestem. Po drodze spotkałam mnóstwo wspaniałych ludzi, którzy obdarowywali mnie ciepłym słowem i uśmiechem. 
Wiecie, że teraz właśnie o Was mówię :) uśmiechacie się......dokładnie tak......o Tobie i o Tobie...... 
I wiecie, że nie muszę Was wszystkich wymieniać z imienia, bo w zasadzie każdy wspólny dzień, każda nasza wymiana zdań, świadczą o tym jak bardzo jesteście mi bliscy.

Dojrzewałam w tym ciepełku jak motyl w kokonie :) Czasem szturchana spadałam kilka schodków w dół. Ale wiem, że to było po to, żeby nie przegapić kolejnych cudownych osób które tam stały i podały mi swoje silne ramię. Tak więc za szturchańce też chciałabym podziękować....bez imiennego wywoływania do tablicy :))

Dzięki Wam wszystkim czuję się dziś jak piękny i lekki motyl, który w zasadzie mógłby już odfrunąć....misja bloga spełniona.... 
Ale po rozmowie z wieloma osobami (kiedy zacznę Was  wymieniać z imienia pewnie kogoś zgubię i będzie przykro, więc też bez wymieniania) postanowiłam nie odfruwać. 
Będę co najwyżej pisać mniej :))

Dziękuję Wam ze jesteście ze mną :)))
Całuję wszystkich razem i każdego z osobna :*

Ach....i jeszcze coś.....utwierdziłam się w przekonaniu, że nic nie dzieje się bez przyczyny i naprawdę "nawet zły pociąg może nas dowieźć na dobrą stację"  :)))




76 komentarzy:

  1. Jak pieknie:):):) wiecej nie napisze, bo reszte wiesz.
    samych cudownych nastepnych lat i jak najmniej kretych schodow!

    OdpowiedzUsuń
  2. to już rok ...:)

    pięknie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czas zasuwa jak szalony
      i powiem Ci, że to był mimo wszystko dobry rok :)
      dziękuję :*

      Usuń
    2. pewnie, że był dobry
      nie masz za co dziękować, przecież :)))

      Całus rocznicowy :*

      Usuń
    3. No gdyby nie Ty, nie byłoby tego miejsca :)

      Usuń
    4. gdyby nie TY :)))
      stworzyłaś je i sama przyciągnęłaś tych wszystkich fajnych ludzi :)

      Usuń
    5. Co do ludzi racja......cudowni są :))))
      I dobrze mi tu z nimi :))

      Usuń
  3. Fantastycznie to opisałaś!
    Ściskam Cię gorąco i bardzo proszę - nie znikaj, jako niektórzy zniknęli.
    Czy wiesz może co się stało z Elim? (jeżeli to ten, który wczoraj zniknął)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :*
      Nie zniknę.....i cieszę się bardzo, że mnie o to prosisz :)) to szalenie miłe

      Tak to on....Eli lubi znikać..........i wracać :)
      Zapewne i tak będzie tym razem.
      Wróci i pewnie sam odnajdzie tych których lubi (Ciebie na pewno też)

      Usuń
    2. Eli ma się dobrze ;)

      Usuń
  4. To naprawdę rok Julio?
    A, ja mam wrażenie, że znam Cię całą wieczność :)

    Czy będziesz pisała w przyszłości mniej, czy więcej?
    To nie jest najważniejsze.
    Najważniejszym jest to, abyś nadal tworzyła z serca!



    Przesyłam ciepło słońca, niech świeci i Tobie
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu....jak ja uwielbiam Twoje komentarze...
      zawsze się do nich usmiecham
      a właściwie do Ciebie :))
      no i wzruszam
      Twoja wrażliwość mnie rozczula

      Dziękuję, że tu jesteś :*

      Usuń
  5. Tez myśle, ze nie jest ważna częstotliwość pisania, tylko potrzeba. Nigdzie wiec na stałe nie odgrywają. Pisz tyle ile będzie ci to dawało przyjemności. Na ogół ten pierwszy rok pozwala stanąć na nogi, widać nie tylko niemowlakiem :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie to porównałaś!!! Dokładnie tak :))))
      Stanęłam co prawda na nogi ciut wcześniej, ale przecież niemowlętom też się to zdarza :))

      Dziękuję Niko, że tu jesteś :*

      Usuń
  6. Motylku Ty Kochany!

    Powtórzę słowa osób, które dzisiaj tutaj zagościły: pięknie to napisałaś - Istne wiosenne podsumowanie. Ważne jest to, że blog pomógł Ci i w przyszłości jeszcze Ci będzie pomagać.

    Ja również Dziękuję, że za pomocną Twojego słowa mogłam poznać Osobę, która jest bardzo wrażliwa, a zarazem duchowo silna: Anioł w postaci Pięknego Motyla.

    I na koniec powiem: Fruwaj sobie ile się da!!

    Ciepło Cię Pozdrawiam :* :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cząstko moja Kochana.....pamiętam jaka byłaś smutna jak do Ciebie pierwszy raz trafiłam....
      I też widzę jak z każdym dniem Twoja buzia się rozpogadza.....powolutku ale jednak do przodu....prawda? Cieszę się z tego bardzo :)

      To co tu piszesz...te wszystkie ciepłe słowa...wzruszają...
      no czuję, że się dziś popłaczę, ale ja już tak mam :)

      Dziękuję.....dziękuję że tu jesteś :***

      Usuń
    2. Pamiętam ten dzień, kiedy tu zajrzałam (Dzięki blogowi Mamy Maminka) :) Wcześniej niż napisałam pierwszy komentarz pod Twoim postem :)

      Tak, to prawda.... tamten okres był (nadal) jest dla mnie ciężki, ale staram się myśleć pozytywnie i bardziej uśmiechać, choć małymi (bardzo) małymi kroczkami idę do przodu :)

      :* :*

      Usuń
    3. I taki kurs trzymaj....a będzie dobrze :)
      zobaczysz!

      Usuń
  7. Misja bloga spełniona....? :) To cudownie ...ale wiesz jak mówią ...profilaktyka powinna być zachowana...więc nie odfruwaj barwny Motyle...weź pod uwagę osoby które lubią fruwać w Twym towarzystwie :)
    ps. Piękny rocznicowy wpis ...:)
    ps2. Motyl piękny symbol transformacji ... czy wiesz ze w języku starogreckim słowo "psyche" oznacza zarówno duszę jak i motyla...spotkałam się kiedyś ze zdaniem które odżyło dziś w mej pamięci : " Motyl to cudowny posłaniec Duszy" - masz piękną duszę Julio ...nie przestawaj się nią dzielić :)

    Pozdrawiam z cudowną lekkością bytu dzisiejszego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :))))
      Ależ ja bardzo lubię fruwać w Waszym towarzystwie :))) i z przyjemnością, będę to czynić nadal. A jeszcze w towarzystwie tak wesołego motyla, jak Ty....toż to rozkosz prawdziwa :)))

      No i masz....popłakałam się (w pracy...trochę lipa)
      Dziękuję....za wszystkie piękne słowa....i za To że jesteś :****

      Usuń
  8. Bardzo się cieszę, że czasami wędrowałam razem z Tobą po tych schodach :))) Jest dużo prawdy w tym, co piszesz. Takie pisanie i wyrzucanie z siebie bardzo pomaga i faktycznie dodaje skrzydeł.
    Czekam na kolejne piękne i mądre wpisy, barwny Motylu :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja się cieszę że spotkałam Cię na moich schodach.....cudowny wrażliwcu :***
      Dziękuję że jesteś :*

      Usuń
  9. I ja Cię całuję Julka, Oscarowy Rudzielcu ( bo choć dopiero od września jestem), aczkolwiek szybko załapałyśmy kontakt i cieszę się ogromnie że myśli i skojarzenia podobne -jak nie wiem co ;)).Yuupi!
    I zgadza się, ze nawet zły pociąg na dobrą stację, bo ważne by wsiąść do pociągu i strachy wszelakie wyrzucić za okno i doświadczać pięknych chwil i szczęścia z uśmiechem w sercu! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I Twoją pierwszą wizytę u mnie pamiętam :))))
      roześmiana i szalona.....dobra energia!
      No to jedziemy dalej....w tym jednym przedziale :)))

      Dziękuję że tu jesteś :***

      Usuń
  10. niedawno tu trafiłam ale się cieszę, że w ogóle trafiłam! Dobrze, że jesteś.. :*****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze że Ty jesteś :)))
      silna dziewczyno :*****

      Usuń
  11. moja matematyczna dusza nie przeżyłaby chyba, gdyby czegoś nie policzyła... no i policzyła ilość postów przez ten rok :-) z dzisiejszym wyszło 365, co oznacza średnio 1 dziennie! no! i niech tak zostanie! :P

    Dziewczyno dobra, być może dla Ciebie misja bloga spełniona. Bardzo to cieszy.... ale... zaczyna się teraz, a nawet już wcześniej się zaczęła misja bloga inaczej. Twój blog ma teraz do spełnienia misję wobec tych wszystkich, których właśnie całujesz wszystkich razem i każdego z osobna :-))) Bądź zatem dla nas.... którzy się tu uśmiechamy, którzy z Tobą jesteśmy i chcemy być!
    To mówiłam ja, eNNka! Dziękuję za uwagę! ;-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O i dokładnie coś takiego usłyszałam od kilku innych osób....że powinnam zostać tu dla tych, którzy do mnie przychodzą.
      I nawet jakbym zamknęła bloga, nie zerwałabym kontaktów z Wami :) za bardzo was lubię :))

      Ale nie zamykam....kawiarenka nadal będzie otwarta, dla wszystkich spragnionych ciepła i uśmiechu. Dla każdego znajdzie się tu filiżanka dobrej energii :)

      Dziękuję eNNko że tu jesteś :**
      I dziękuję za codzienne dostawy uśmiechu :)))

      Usuń
    2. Widocznie mnie gdzieś poniosło do wagonu bagażowego... i paczki z uśmiechami roznoszę po pociągu ;-) Mogę być taką wagonową stewardesą ;-)

      Usuń
    3. hahahahaha no i sobie wyobraziłam Ciebie z tymi paczkami :)))
      Masz pełen etat!!!
      Roznoś....dobrze Ci to wychodzi :****

      Usuń
    4. noooo! ja też sobie to wyobraziłam.... i ramiona same mi skaczą :-))))
      dziękuję! biorę etat, ale w ramach wolontariatu ofkors!!!

      Usuń
    5. Jak podskakują to ćwiczą i sił nabierają :))) a sił trzeba
      bo i potrzebujących Twoich przesyłek jest wielu :))

      Usuń
  12. Czas otworzyc szampana:)
    Rok smignal jak jeden dzien:)
    Bardzo sie ciesze ze piszesz,masz talent,potrafisz tak pieknie mysli ubrac w slowa.
    Zycze samych slonecznych dni Juleczko:***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)))))
      A z tym talentem...to nie aż tak znowu, żeby.....ale dziękuję :***

      A rok śmignął jak szalony...zdaje się że to było wczoraj jak Ci w mankiet chlipałam :)

      dobrze że jesteś :****

      Usuń
    2. O to to... robisz znakomite przenośnie!!! Bardzo szczególne i trafione... tak bardzo odnoszące się do życia! :-)
      Kiedyś miałam ochotę zacząć je sobie notować, ale niestety, lenistwo wzięło górę. Może kiedyś je przezwyciężę...

      Usuń
    3. Nie dziekuj,najwazniesze zebys juz nie potrzebowala mankietu:)

      Usuń
    4. O jeny eNNko....notować???? A to mnie zaszczyt kopnął....nie przypuszczałabym nigdy, że ktokolwiek mógłby chcieć zanotować moje słowa. Jeśli wysłucha to już się cieszę :)))))

      Małgoś.....ale zauważyłaś że ostatnimi czasy nie chlipię? :))))

      Usuń
    5. Czas juz najwyzszy przestac chlipac,teraz podaje Ci rekaw zeby sie na koniec wysmarkac i przed siebie!,z usmiechem:)))))

      Usuń
    6. O matulko!!! Nie śmiem smarkać w taki piękny rękaw :)))
      Lepiej Cię uścisnę :*

      Usuń
  13. a mnie się wydaje jakbym cię znała bardzo, bardzo długo......... :D. Wszystkiego dobrego i gartuluję :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Abi :))))
      A ja to Cię znam dłużej, bo czytywałam zanim jeszcze otworzyłam bloga :)))

      Dziękuję że tu jesteś :**

      Usuń
  14. A ja się po prostu cieszę, że tu trafiłam. Wygląda na to, że o niecały rok za późno... Ale wszystko ma swój czas....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo Ty na tych górnych schodkach stałaś :)))))
      I cieszę się, że Cię spotkałam
      Dobrze że jesteś :*

      Usuń
  15. Wpadam tu do Ciebie z Proseco, rocznicowo, bęc!

    Kochana, żeby kolejny rok był równie piękny, e tam, piękniejszy, obfity w wygrane, i przyjazny :)

    ściskam ciepło wirtualnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooooooooo Proseco mile widziane :))) podobnie jak "bęc" :)))

      Dziękuję Małgoś :)
      Dobrze że jesteś :***

      Usuń
    2. Też się cieszę, że jesteś :*

      Usuń
  16. hej roczniaku, już najtrudniejsze za Tobą :) Powodzenia na wybranej już drodze życia (internetowego oczywiście) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Marku :)
      Ja tam dużo od tej drogi nie chcę....tylko spokoju, ciepła i uśmiechu :)
      a może to i dużo

      Dziękuję, że tu jesteś :**

      Usuń
  17. Nie zawsze mam czas skomentować, czasami jestem tak zmęczona, że siły wystarczy tylko na przeczytanie.
    Julka gratuluję tego roku i czekam na następne wpisy.
    Swoim wpisem przypomniałaś mi, że w marcu minęły trzy lata mojego blogowania. Byłam wtedy w kiepskim stanie psychicznym, ktoś namówił mnie na pisanie. Na początku miałam pisać o Oruni, z czasem blog stał się pamiętnikiem. Blog to bardzo dobra terapia :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że jesteś przemęczona.....to nic, że nie komentujesz.....ważne, że tu jesteś
      I za to bardzo Ci dziękuję Grażynko :****

      Usuń
  18. Tak szybko minął rok tym bardziej się cieszę że trwasz na posterunku.Bardzo by mi brakowało twoich wpisów są takie naturalne spontaniczne.Zawsze jest u Ciebie taka swoboda grono życzliwych ludzi i ciepła atmosfera.Nie masz wyjścia Julio musisz z nami pozostać.

    ściskam mocno S.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś :)))) ale super :)))

      U Ciebie tak jak u Abi też bywałam jeszcze zanim założyłam tego bloga.
      Jak sobie przypomnę z jaką nieśmiałością pisałam tam pierwsze komentarze :))
      A Ty okazałeś się bardzo ciepłym i życzliwym :)) i wyrozumiałym
      Dziękuję :)

      Dziękuję Sebastianie, że tu jesteś :)
      zostanę z Wami, bo bardzo Was lubię :)))

      Usuń
  19. Wszystkiego dobrego :) Miło mi, że jesteś w blogosferze. Pewnie jestem jedyna, która ucieszyła się, że może będziesz rzadziej pisać, bo piszesz tak szybko, ze nie nadążam Cię czytać, a nie nie chciałabym przegapiać kolejnych wpisów.
    A swoją drogą - to ja jestem ta dobra, czy ta zła na twoich blogowych schodach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahaha Różo Kochana...złego słowa od Ciebie nie usłyszałam, to jak możesz być ta zła :)))
      Cieszę się że tu jesteś :***
      Dziękuję :)

      Usuń
  20. To już roczek? Gratulacje więc i Buziaki rocznicowe :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już :)))
      Dziękuję Ino.....że tu ze mną jesteś :)
      Buziaki :****

      Usuń
  21. Sto lat, sto lat niech... pisze nam!:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sto lat nie da rady :)))
      Już myślałam że się nie zjawisz na rocznicowej imprezie :)
      Dziękuję Krzysiu, że tu jesteś :)

      Usuń
    2. Zawsze się pojawiam, choć pora obecności bywa różna. Do wczoraj wieczór byłem umierający, bo miałem temperaturę 36, 6, ale Mariany już tak mają.
      Ważne, że pisanie sprawia Ci (nam także) przyjemność i daje radość.

      Usuń
    3. No dopsz....jesteś usprawiedliwiony, skoro temperatura (???????) nie pozwalała Ci na wcześniejszą bytność :)))))
      O i o to dzielenie się radością mi właśnie chodzi
      Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  22. Happy 1 year blog, time flies when one is having fun.

    Hugs from Marit.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you that you are here :)))

      hugs :***

      Usuń
  23. Az nie wiem co napisac zeby nie zabrzmialo ze "slodze", bo przyznac musze ze nie lubie zbytnio slodzenia i bicia sobie wzajemnie oklaskow na blogach.
    Powiem moze tylko ze gdybys przestala pisac, powstalaby ogromna dziura .... Brakowaloby mi twojej energii, optymizmu i ciepla, bo choc czesto nie komentuje ( bywam malo komunikatywna..:((, to zagladam tu codziennie, czerpiac pozytywna energie, ktorej mi czesto brakuje...
    Sciskam Julcia,
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bycie miłym i życzliwym dla siebie to nie słodzenie.....także spoko :)))
      Dziękuję za to co tu napisałaś.....to dla mnie ważne....
      Ściskam bardzo mocno :***

      P.S. Co tak cichutko ostatnio u Ciebie na blogu?

      Usuń
  24. Czytam i czytam i nie dowierzam! Świeto z powody pisania przez rok bloga!??

    Matko jedyna! :D

    Julio, czasem tu zagladam, obejrzałam kilka filmów poleconych przez Ciebie

    I teraz będe szczera

    ten lukier który tu sie leje czasem wzbudza u mnie lekki usmiech zażenowania

    Julio, mamy tyle samo lat, pewnie podobna ilosc doświadczeń życiowych..

    mam nadzieje, ze zdajesz sobie sprawe,ze to się dzieje tylko wirtulanie
    i nie rób ze swojego bloga swojego życia.

    Żyj naprawde!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)))))))))
      Rzabo....ależ ja żyję naprawdę i to "pełną gębą", łapczywie się życiem zajadając, jak chyba nigdy przedtem :)
      No i przecież...żeby o czymkolwiek opowiedzieć tu na blogu, muszę to najpierw przeżyć!

      Ci ludzie, którzy tu do mnie przychodzą....wielu z nich poznałam osobiście i utrzymuję z nimi pozablogowy kontakt. Oni nie słodzą, oni są słodcy i bardzo ciepli.
      I widzisz.....ten wpis...to nie tylko święto rocznicy. To tez święto przemiany jaka we mnie nastąpiła. Rok temu, z moją nadwrażliwością, po takim komentarzu, pewnie zamknęłabym bloga i schowała się gdzieś głęboko. Dziś już nie :)

      Życie tak jak dobre jedzenie wymaga przypraw, bez nich faktycznie smakuje mdło.
      Dziś rano robiąc sos do mojej ulubionej sałatki, dodałam do niego między innymi łyżkę miodu i szczyptę soli......idealne proporcje...

      dziękuję za szczyptę soli :)

      Pozdrawiam ciepło i życzę pięknego dnia :)

      Usuń
  25. piękna i wzruszająca notka .. fajnie, że jesteś Julio ~~~~~~~~~~~~~:^)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Piotrze :)))
      Fajnie że Ty jesteś....dziekuję za wszystkie ciepłe słowa i myśli, które często mi pomagały :*

      Usuń
  26. Julia postawiłaś na najlepszy transport- dowiózł Cię do dobrej stacji :)
    Pozdrawiam
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jechałam trochę na oślep, ale dojechałam tam gdzie chciałam
      i strasznie się z tego cieszę :)))
      Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  27. Stu czterdziestu siedmiu rocznic jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)))))))))) Pawełku
      dziękuję :))
      całuję :*

      Usuń
  28. Gratuluję Julka, tak trzymaj i oby do następnej rocznicy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję :)
      Kto wie, czy dotrwam ;)

      Usuń