poniedziałek, 7 kwietnia 2014

refleksje nad deską do prasowania

Dzień zaczął mi się marnie....skąd, co i jak nie wiem....bo poniedziałek, bo pada, bo szaro, bo jakoś tak.....Czasem mam takie nagromadzenie męczących myśli w głowie. 
Myśli gromadzą się jak sterty ciuchów do prasowania. Aż w końcu przychodzi taki czas, że trzeba z tym wszystkim zrobić po prostu porządek. 
Postanowiłam jedno nagromadzenie, drugim nagromadzeniem rozgonić. 
Czyli zwyczajnie wzięłam się do prasowania. 
Włączyłam sobie energetyczna muzykę....coś w ten deseń. 
I do dzieła!


Nad deską do prasowania najlepiej mi się myśli. Ręce zajęte, głowa wolna.
Zaczęłam się zastanawiać nad podłością ludzką...próbując dociec skąd się bierze?
Po co i dlaczego ludzie są dla innych nieżyczliwi? Dlaczego plują jadem?

I nie chodzi mi o moją koleżankę z pracy, która kiedy popełnia błąd, mówi że to moja wina, bo ja źle sprawdziłam, albo nie sprawdziłam. 
To mnie już nawet nie wkurza, tylko śmieszy....ot taki jej koloryt. Uśmiecham się tylko i nie dyskutuję, bo po co się w kółko denerwować.
Widać dziewczyna lepiej się czuje, obciążając swoimi błędami kogoś innego. Poza tym w końcu kiedyś się nauczy i nie będzie ich popełniać :)

Chodzi mi o ludzi, którzy robią nam przykrość zupełnie bez powodu. 
Ot tak....bo tak im się chce, bo im się tak podoba. 
O ludziach, którzy wypowiadają raniące nas słowa z lekkością i wręcz przyjemnością. Dlaczego to robią, tego nie pojmę chyba nigdy....bo jak to pojąć? Jak znaleźć na to wytłumaczenie? 

I kiedy tak myśli, kłębiąc się coraz bardziej, zaplątywały w siebie nawzajem, nadeszło olśnienie. 
Spojrzałam w dół. Przede mną leżała odpowiedź na nurtujące mnie pytanie, co też mam z tym zapętleniem zrobić.



No może zbyt dosadnie.....a z resztą....czy ja wiem? :))

48 komentarzy:

  1. No i wreszcie do wlasciwych wnioskow doszlas:)
    Ja wiem ze takie czy inne wytykanie ze cos Tobie wypada a moze ze nie wypada,jest delikatnie mowiac irytujace.Ale w kocu kazdy jest jaki jest i jesli tym jaki jest nie robi nikomu przykrosci to nikt nie powinien mu w zupie mieszac.
    I jesli sie komus nie podoba to jaka jestes ,jak piszesz......do do (przepraszam juz za wyrazenie)kurwynedzy....po kiego diabla czyta,to nic tylko jakis masochista musi byc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O właśnie dokładnie tak.....po co czytać coś co nie leży!!
      Tu przymusu nie ma żadnego :)))

      Usuń
  2. :))) właściwa rzecz na właściwym miejscu we właściwym momencie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiedziała kiedy trafić na deskę :) akurat ta koszulka

      Usuń
  3. Prasowanie jest jak wędkarstwo: koi nerwy i daje właściwe odpowiedzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raz byłam na rybach.....nie załapałam bakcyla :)
      ale dzisiejsze prasowanie naprawdę dobrze mi zrobiło :)

      Usuń
  4. Agata Christie bodajże powiedziała kiedyś, że pomysły na kryminały przychodzą jej do głowy podczas zmywania, bo to tak bezsensowna czynność. Jak widać, podczas prasowania też da się coś konstruktywnego wymyślić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmmm...może ruch fizyczny przyśpiesza krążenie krwi, a co za tym idzie dotlenienie mózgu :)))
      Ale pojechałam, nie? :)))

      Ale powiem Ci w tajemnicy, że zmywanie jest chyba bardziej znienawidzoną przeze mnie czynnością niż prasowanie.
      nie lubię "mokrej roboty" ;)

      Usuń
    2. Szczerze? Też tego nienawidzę ;)

      Usuń
    3. Nie uwierzysz...są tacy co to lubią!!! :)))

      Usuń
    4. nieśmiało dodam, że... ja bardzo lubię :P

      Usuń
    5. Zmywać czy prasować? :)))

      Usuń
    6. zmywać... wszystko, łącznie ze sprzątaniem łazienek :D

      Usuń
    7. im mokrzej, tym lepiej ;)

      Usuń
    8. Naprawdę????
      Specjalistka od mokrej roboty mi się tu ukrywa :)))))

      Usuń
    9. ja lubię wszystko i mokrą i suchą robotę, jakby co mogę Was wyręczyć, im więcej tym lepiej :)))) chyba mi wiosna znowu uderza do głowy hihihihihi
      a koszulka w dechę :)
      a mnie jest po prostu żal takich złośliwych ludzi, bo nawet nie zdaja sobie sprawy, że najbardziej krzywdzą samych siebie.

      Usuń
    10. Następna szalona :))))))
      I dobrze że wiosna uderza do głowy. Od tego ona jest, żeby uderzać do głowy i porażać serca :)))

      A takich ludzi i mnie żal.....odbierają, głownie sobie, radość życia :)

      Usuń
  5. życie czasem daje odpowiedzi w najmniej oczekiwanych momentach!

    OdpowiedzUsuń
  6. ło matko... cudne!
    dziś prasowałam, myłam okna, ładowałam beton do wiader, jeździłam na rowerze, robiłam zakupy, gotowałam, sprzątałam... i nadal nie pozbyłam się z głowy złych myśli...
    :*******

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmmmm....a może musisz u mnie poprasować? :D

      Usuń
    2. to byłoby godne dopełnienie tego dziwnego dnia :D :*****

      Usuń
    3. Hahaha spróbować można :)
      Mam jeszcze nie uprasowanych ze 12 koszul (tyle że bez napisów) :D

      Usuń
  7. Czyli mam być jak gołąb? Spróbuję :)

    dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko nie siadaj na żadnych krzewach!!!!
      Masz, ale wiesz.....tak z góry i z daleka :))

      Usuń
    2. Spokojnie, łapię równowagę :)

      Usuń
    3. Bardzo się z tego cieszę :*******

      Usuń
  8. U nas jest takie powiedzenie "Nie przejmuj się niczym, zostaniesz leśniczym" - mnie życia nauczyło olewać większość problemów - naprawdę, inaczej bym chyba zwariował :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i ja bym chciała być leśniczym....czyli droga jest słuszna :)
      uczę się pilnie olewania :)
      Pozdrawiam ciepło :)

      P.S. Wieszczego najbardziej Ci zazdroszczę? Tych świergolących o poranku ptaków :)

      Usuń
    2. kumpel kiedyś przyjechał do mnie z żoną i spali. Kumpel z dużego miasta i jego żona też. Ja na drugi dzień się pytam : "Jak się spało?" a żona kumpla "Super, tylko rano te ptaki tak mordę darły, że nas pobudziły" :)

      Usuń
    3. A niech budzą :))))
      Lepszego budzika nie znam :))

      Kiedyś spałam na wsi. Tam to dopiero pobudka. Najpierw koguty, a potem traktory!!!

      Usuń
  9. potrzebne mi dzisiaj takie prasowanie!!! :DDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. choroba, pilnie potrzebne :D

      Usuń
    2. Ojjjjj....co by tu.....to ja tę koszulkę pogniotę
      a Ty ją jeszcze raz :)

      Usuń
    3. nawet już trochę pomogło... bo się roześmiałam na głos :)
      dzięki!!!

      Usuń
    4. I o to chodzi :))))))))))))

      Usuń
  10. Ludki, w końcu to oni zaraz po tym jak świecie słońce lub nie, odznaczają się w moim życiu ;) masz rację, przychodzi im to z łatwością, wrażliwi mają trudno, ale trzeba sobie wyhodować tarczę i może być deska nawet taka do prasowania ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I uśmiech może być tarczą :)))
      Tym, którzy atakują, chodzi o naszą reakcję....bez reakcji nie mają frajdy :)

      Usuń
    2. O to to to ...zachować gołębi spokój ....:)

      Usuń
    3. Gołębi spokój głębi :))))

      (bo najpierw mi się przeczytało głębi zamiast gołębi)

      Usuń
  11. No proszę jakie to mądrości można wynaleźć przy prasowaniu :) Ale inaczej się nie da bo zwariować można ...tylko muszę sobie o tym przypominać...podobne rozmyślania trapią mnie nader często ...od dzisiaj będę sobie wyobrażać takiego gołębia - nie ma to jak dobra wizualizacja :)

    Gołębie wszystkich krain łączcie się ..odechce się się wtedy takim "igłom" kłucia...

    Pozdrawiam...awiam...awiam...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I poniosło się echem po całym świecie.....
      że nie damy się nikomu kłuć :)))

      Także jakby co...to wiesz....spojrzenie w niebo i już wiesz co robić :D

      Ściskam :****

      Usuń
  12. a ja tu jeszcze raz sobie dziś wróciłam, żeby popatrzeć na tę koszulkę :))))))
    siedzę i się chichram sama do siebie :DDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahaha wpadaj ile dusza zapragnie :D

      Usuń
  13. Haha, z tym gołębiem to dosłownie :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I może warto choć nie dosłownie, ale brać przykład :D

      Usuń