czwartek, 3 kwietnia 2014

po drodze

Po drodze...na szlaku błękitnych cerkiewek zauroczyło mnie parę miejsc. 
Co rusz zatrzymywałam auto, wybiegałam i robiłam zdjęcia. 
Najchętniej całą drogę przeszłabym piechotą, bo co chwilę coś zapierało dech w piersi.

Chciałam Wam teraz pokazać te miejsca. Ale najpierw muzyka. 


Za mną ciężki dzień, tak więc kilka nut dla odprężenia. I możemy wyruszać.



Najpierw detal, który mnie urzekł...fragment ogrodzenia pierwszej cerkwi.



rozlewiska Narwi




I obrazek, który bardzo skojarzył mi się z moim ojcem
On zawsze tęsknie wspomina brzozy nad rzeką
już teraz wiem dlaczego...pochodzi z tych okolic
mnie też ten widok urzekł


I coś, o istnieniu czego, w ogóle nie wiedziałam
Zespół dworski Starzeńskich w Strabli z XVII wieku
Pałac otoczony pięknymi, starymi drzewami


Pilnowany przez czujnego stróża


I niesamowita wieś Plutycze, pełna pięknie zdobionych drewnianych domów. 
A przed każdym albo babuleńki na ławeczkach, albo panowie rżnący w karty.
Wieś sielska, anielska :)))


Zrobiłam tylko kilka zdjęć, nie za dużo. Bo głupio mi było tak ciągle ludzi prosić o pozwolenie. Ale takich domów jak te jest tam całe mnóstwo



W Plutyczach mieszkają liczni twórcy ludowi. Stąd wiele domów ozdobionych jest drewnianymi ornamentami, wycinanymi przez kilku gospodarzy. 
Na szczytach chat często pojawia się motyw koników, które stały się swoistym znakiem rozpoznawczym wsi. 
Nad wystrojem wnętrz czuwają kobiety: wyszywają piękne makatki, haftują obrusy i szydełkują.


I coś jeszcze, co przykuło moją uwagę. 
W wielu mijanych wsiach na KAŻDYM słupie było bocianie gniazdo. Kilkanaście gniazd, jedno obok drugiego. I nawet nie wiem....czy każdy bocian wraca do swego gniazda? A jeśli tak, to jak znajdują sobie gniazda młode osobniki? 
Chyba muszę to sobie doczytać.

Tego obiektu o pozwolenie nie pytałam, a on i tak grzecznie mi pozował.



Podobnie jak te trzy małe wróble. Pilnujące wielkiego dzwonu.
Zauważyliście że w mieście nie ma już tylu wróbli? Czyżby przegoniły je duże ptaki? 

55 komentarzy:

  1. Ale fajnie:)A ten bocius ...cudny.Tutaj nie ma bocikow .Kiedys ktos mnie pytal za czym tesknisz?-------Za polskimi bocianami......odpowiedzialam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I zobacz...tyle pięknych kolorowych ptaków masz wokół, a jednak tęsknisz za naszym boćkiem :)
      I ja Ci się nie dziwię :)

      Usuń
  2. Ależ pięknie.
    Rzadko bywam na Podlasiu, ale ogromnie lubię te stare domki (nie wszędzie są tak pięknie zdobione).
    Wróble - to chyba w jakimś stopniu kwestia rozpanoszenia się srok. Strasznie są ekspansywne, u nas atakują nawet gniazdo gołębi grzywaczy. Nierzadko też nadmiernie przycinane są w miastach krzewy. Generalnie zauważam, że do tego w miastach zamiast krzewów często sadzi się różne iglaki, to chyba też nie sprzyja wróblom. Ale u moich rodziców wróciły, więc pewnie jeszcze jakieś prawa populacyjne działają (?).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta wieś wyjątkowo pięknie ozdobione domy. I w ogóle wszystko takie czyściutkie i zadbane. I mnóstwo stokrotek....wręcz trawa przed domami biała a nie zielone.

      A wróble przylatują pod mój dom, ale mieszkam blisko lasu, to może dlatego. W centrum miasta wróbli nie widać

      Usuń
  3. Jakby czas się w tych miejscach zatrzymał... malowniczo! Bajecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takiej wsi muszą mieszkać ludzie którzy mają o czym opowiadać. Widać że cenią tradycję, nie gonią za nowoczesnością. Podoba mi się to.

      Usuń
  4. Ooo, bocian ;) Ja jeszcze w tym roku nie widziałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już chyba kilkadziesiąt boćków widziałam :)
      No ale to pewnie przez te wyprawy w rozlewiskowe okolice

      Usuń
  5. super pokazałaś i fajnie opisałaś, wszystko razem dobrze gra a co najważniejsze zachęca do odwiedzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Marku :)
      Odkrywam to moje Podlasie.....mam nadzieję że w tą niedzielę też coś fajnego odkryję :)

      Usuń
  6. Natura jest tak piękna, że jestem w stanie w zupełności zrozumieć chęć maszerowania by nacieszyć się pięknem. Dziś bez słońca, ale i tak pięknie , w końcu to wiosna..;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie pięknie. Słońce odbija się w złotej kopule cerkiewnej wieży.
      Cudnie jest :)))

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Piękne :)
      Udanego weekendu na wsi :)

      Usuń
  8. naprawdę są jeszcze takie wsie????? piękne!!!
    :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam drewniane domy, i kiedy widzę, że ktoś je kaleczy plastikową szalówką serce mi się kraja.
      Ta wieś....przepiękna
      Buziaki :*

      Usuń
  9. ślicznie, tak lekko... dużo radości na tych zdjęciach, są takie pogodne :-)
    miejsce pełne uroku.... zacznę się chyba uważniej rozglądać po okolicy ;-)

    ale zdjęcie wróbli - po prostu podbiło mi serce :-)))
    i bardzo pasuje mi jako interpretacja do tego fragmentu: jesteście ważniejsi niż wiele wróbli!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo i we mnie dużo radości :)
      A w każdym zdjęciu, jest przecież cząstka człowieka, który je robi...

      Interpretacja świetna :)
      Dziękuję :*

      Usuń
    2. co zajrzę, to wróble wciąż siedzą... i wciąż takie śliczne :D
      czy Ty ich aby nie przykleiłaś jakoś, hę? ;-)))

      Usuń
    3. No troszkę....do nóżek taśmę dwustronnie klejącą przyczepiłam i nie ma zmiłuj ;))

      Usuń
  10. Ale pieknie mi dzis dzien polukrowalas tymi zdjeciami:):*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahaha w wiesz...jadąc do pracy zastanawiałam się nad mega lukrowaną sesją zdjęciową.
      Potrzebowałabym tylko babki (drożdżowej) i wielu kolorów lukru......a potem to już co podpowie fantazja :D

      Usuń
    2. i co.... jest jakaś lukrowana babka w pracy? ;-)

      Usuń
    3. Najbardziej lukrowana babka to ja :)))) jak na dzień dzisiejszy
      Drożdżową, dopiero na święta upiekę :))))

      Usuń
    4. lukru mi brak na co dzien to szukam jak najwiecej lukrowanych babek:) suchym chlebkom wasa mowie dzis stanowczo NIE!:D

      Usuń
    5. Hahahaha ciekawe czy chłopaki lukrowane też są? :)))
      Chyba nie...mówi się tylko chłopak jak malowany...myślisz, że lukrem by go można? :P

      Usuń
    6. mozna a jak !! ciekawe czy tu tez te meskie lukry zagladaja..moze sie ujawnia:D

      Usuń
    7. Męskie lukry się nie ujawniają....bo niektórzy mówią, że to nie męskie
      Co tam oni wiedzą :)))

      Usuń
    8. e tam. a jak sie na nich mowi ciacha to lubia! a ciacho moze byc przeciez z lukrem!

      Usuń
    9. Oj może........:)))))
      Pięknie może być polukrowane
      Kurcze....zgłodniałam ;)

      Usuń
    10. na ciacho czy CIACHO?:P

      Usuń
    11. Apetyt?
      Na życie :)))
      w tym mieści się chyba jedno i drugie
      ach jak dyplomatycznie wybrnęłam :)))

      Usuń
    12. Baardzo dyplomatycznie:)
      ale Ty umiesz tak wybrnac z wielu sytuacji.
      z klasa.

      Usuń
    13. Się staram się :)))))
      buziak :*

      Usuń
    14. ło mamo... wyobraźnia płata mi figle i w myślach widzę te lukrowane CIACHA... :))) chyba ją muszę w karby wziąć!

      Usuń
    15. To wszystko z nadmiaru cukru, co to tu u mnie :)))))))))))
      A że wyobraźnię masz.....no to co się dziwić :)))

      Usuń
  11. Ach, jakie piękne zdjęcia, piękna miejsca, przecudna wycieczka... :)!....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Abi :****
      A wycieczka...dała mi fajny oddech !

      Pięknego dnia :)

      Usuń
  12. Takie miejsca są cudowne ...spokojne bez pospiechu...
    Te wróbelki tak pięknie pozują , jakby prosiły się o uwiecznienie...ale masz bystre oko że je tak przyuważyłaś :)
    ps. muzyka piękna ...taką lubię :)

    Pozdrowionka przesyłam listem expresowym za potwierdzeniem odbioru :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niniejszym potwierdzam odbiór. Wróbelkom do nóżek przyczepiam buziaki ode mnie i wysyłam....wypatruj :)))

      Kombinuję co by tu w ten weekend, no i jak namówić mego kierowcę do wycieczki :)))

      Usuń
    2. Jacy fajniści posłańcy...buziaki odebrane...taki mam dziś żałosny dzień a tu wróbeleczki od Juleczki ...zapukały do okienka :)

      No tak ..Ci kierowcy bywają czasem kapryśni...:)

      Usuń
    3. No i właśnie kierowca mi się zbiesił!!! Robotę ma :(
      Kto to widział w weekend pracować!
      No trudno albo pojadę sama, albo tylko rower pomęczę :)

      A co Twój dzień taki żałosny...ejjjj....no weź!! :)

      Usuń
    4. Mój też jest taki pracuś , jak sobie coś zaplanuje to "bydłem udomowionym go nie odciągniesz" od roboty ...:):):)

      Jakieś licho dziś przysiadło mi na ramieniu i męczy ...nie mam siły go odpędzić ...:)

      Usuń
    5. Daj temu lichu w ryj czy jak?
      No jakim prawem ono Cię dręczy!!!???

      wiesz co.....spróbuj z tym :)))
      https://www.youtube.com/watch?v=BGjcgJw6OS0

      i powiesz czy pomogło

      Usuń
    6. Ja padnę Jula ...toś mi podesłała...jak tylko ten rytm beztroski i te uśmiechnięte buźki zobaczyłam to się roześmiałam i jakoś lżej się zrobiło ...no i te ruchy...:)

      Dzięki Wielkie Dobra Duszyczko :)

      Usuń
    7. :)))))) mnie to zawsze poprawia nastrój
      nie sposób się nie uśmiechnąć
      no!
      to teraz tylko utrzymaj ten uśmiech :))
      Buziaki :*

      Usuń
  13. Takie podróże to ja rozumiem i zazdroszczę. Podlasie to taki tygielek na styku kultur, nacji i religii. Wszystko takie inne i... urokliwe. Żubry, browary, Dojlidy, balony itd.:-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahaha jak sprytnie wplotłeś te żubry w browary......niemalże niezauważenie :)))

      Usuń
    2. A eNNki nie dostrzegłaś, jak podtrzymuje balony?:-)))

      Usuń
    3. hahahhahaha
      ze trzy razy musiałam to przeczytać, żeby właściwie pojąć :))

      Jak jechałam, to eNNka już pewnie spała, bo cały ranek polerowała niebo, żeby błękit lśnił jak świeżo malowany :))))

      Usuń
  14. przepiękny i bocian i niebo .. ja też uwielbiam brzozy a na tle Narwii to marzenie :^)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyjdzie czas spełniania marzeń :)

      Usuń