czwartek, 13 marca 2014

"rozchodzić" smutki

Kiedy buty cisną, to trzeba je co?
Tak jest......rozchodzić.
Kiedy wspomnienia cisną, trzeba z nimi zrobić dokładnie to samo.

Tak więc wyruszyłam wczoraj z tymi moimi uwierającymi wspomnieniami na spacer po mieście. Początki były trudne, bo w zamyśleniu wjechałam na czerwonym świetle na przejście, hamując dosłownie w ostatniej chwili. Nie wiem gdzie wtedy byłam, na pewno nie za kółkiem. Czym prędzej zaparkowałam i wysiadłam. Dalej poruszałam się już tylko patrolem pieszym.
Zaczęłam od pola krokusów z widokiem na Sobór św. Mikołaja z 1843 roku. Tej części miasta jeszcze Wam nie pokazywałam.







Jako, że pojawiłam się tu od razu po pracy, czyli głodna, a jak to mówią człowiek głodny to zły, postanowiłam napełnić brzuszek czymś, na co od dawna miałam ochotę, a czego nie jadłam z powodu ewentualnych późniejszych wyrzutów sumienia.



Z pełnym brzuszkiem udałam się na jedną z najstarszych ulic w Białymstoku, na ulicę Warszawską. Maszerowałam w poszukiwaniu godnych do sfotografowania obiektów, kiedy uwage moją przykuł stary ceglany budynek



Jak potem doczytałam, był to dawny budynek straży pożarnej z 1894 r. Stąd pewnie te ogromne drewniane wrota. 



Na wprost brama przesłonięta kotarą z łańcuchów utkanych w dziwny wzór, z okiem na górze. Z lekkim niepokojem (bo było koszmarnie cicho), nerwowo oglądając się za siebie, przekroczyłam ją. Nie było tam żywego ducha.



Tunel wręcz zasysał. Mimo strachu, poszłam dalej. Generalnie nie lubię chodzić sama po jakichś obcych mi, ciemnych podwórkach.



Za tunelem duże podwórko otoczone murami. Trzepak, jakieś chlewki z drewnianymi drzwiami i dawna pracownia krawiecka. Żywego ducha, tylko cienie, zapachy, brzęk kuchennych naczyń i echo "Matysiaków" dobiegających z radia......ale to już dorobiła moja wyobraźnia...





Nie pytajcie mnie, czy to próby rekonstrukcji brakujących kawałków muru.... pewnie tak :)))

Kurcze....nie myślałam, że w moim mieście są takie fajne miejsca :)


56 komentarzy:

  1. Ta kotara z łańcuchów to jak wrota czasu...który za nimi stoi w miejscu a do tego ta cisza..no,no...efekty specjalne
    Podoba mi się okno z pracowni krawieckiej ...wszystkie zdjęcia są super ...i krokusy...i te klocki ma ktoś poczucie humoru ...fajne perełki złapałaś w swój obiektyw :)
    ps.Niebezpiecznie się robi jak Jula smutasek na miasto wyjeżdża i błądzi myślami...oj ...
    I jak poprawił się nastrój po udanej sesji ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czułam się jak odkrywca. I masz rację....ta kotara z łańcuchów jak wrota czasu....czułam dreszcz przekraczając ją.

      Do tej pory zamyślona hamowałam na zielonym, wczoraj widać było gorzej.
      A sesja....hmmmm, chyba na jakiś czas zajęła myśli. :)

      Usuń
  2. swietne miejsca Rudy Kocie!!
    A kebab dobry?
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kebab pyszny!!! :)))
      dziś muszę go jakoś spalić :P

      Usuń
    2. NIC NIE PAL!! enjoy:)

      Usuń
    3. Mówisz?
      I nie przestaniesz mnie kochać? :P

      Usuń
    4. przeciez wiesz ja chudzin nie lubie:D

      Usuń
    5. :)))))))))))))))
      i całe szczęście
      będę Twoim ideałem :D

      Usuń
    6. Ooooooooooooo moja Ty stokrotko :******

      P.S. kurcze ciągle o tych tulipanach myślę
      fotę mi nie zapomnij przysłać

      Usuń
  3. Ale świetne zdjęcia :)
    To ostatnie jest kapitalne :)))
    :*:*

    OdpowiedzUsuń
  4. Dla mnie tunel i naprawa maszyn zrobiły wrażenie. Nie wiedziałem, że można tak po prostu przejść się po swoim mieście inaczej, jakby od kuchni... świetny reportażowo pomysł. A określenie "rozchodzić wspomnienia" - delicious...

    Miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja nie wiedziałam, że tak można :)))
      Odkrywam swoje miasto :) szok!

      Miłego dnia :)

      Usuń
  5. Niezwykłe miejsca, bramy straży pożarnej, szlachetnie starzejące się drewno, Julko, dziękuję za poranny spacer w słońcu. U mnie mgła i mgła :*

    Świetne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mgła też jest fajna :) a na zdjęciach wygląda bosko!

      dziękuję :*

      Usuń
  6. Byłam na tym spacerze razem z tobą:) Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja dziekuję :)
      Było bardzo miło pospacerować z Tobą :)

      Usuń
  7. Wspaniały spacer - zachęcasz do wizyty w Twoim mieście lepiej niż filmy, które dzięki Tobie oglądałam :)
    Mam nadzieję, że dziś mniej smutków :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki !!!!
      Tak....dziś mniej smutków :)))
      U mnie wszystko dzieje się szybko. Szybko lecę w dół i szybko stamtąd wyłażę. A poza tym mam cudownych "wyciągaczy" :))))
      Buziaki :****

      Usuń
  8. Ostatnie zdjęcie - rewelacyjne. Po Białymstoku chodziłam raz w życiu, nocą.. Atmosfera była świetna, ale za wiele nie pamiętam.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to dzisiaj przeszłaś się ze mną w dzień :)))
      A klocki....rozbawiły mnie :)

      Usuń
  9. Bardzo spodobał mi się Twój spacer, piękne widoki. Czasem nie mamy zbyt wiele czasu na poznanie swojego miejsca zamieszkania. Jednak wystarczy mały impuls, chęć spaceru i przed naszymi oczami pokazują się niezwykłe widoki, których do tej pory nie zauważaliśmy. Pozdrawiam :)

    P.S. Ostatnie zdjęcie najbardziej mnie rozbraja :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))))
      Była jeszcze wersja z zielonym klockiem, ale ta spodobała mi się bardziej :)
      Ciekawe ile jeszcze takich niespodzianek ukrywa moje miasto, przez które zazwyczaj pędzę w pośpiechu.
      Pięknego dnia Cząstko :*

      Usuń
  10. Świetne ujęcia, tak coś jakby klimaty nowojorskie, industrialne. Ciekawe kto zrobił taka zasłonę z łańcuchów . Bardzo oryginalna:) i naprawdę nie było żywego ducha przez cały czas ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę!!! I naprawdę się obawiałam co za tym tunelem. A tam nikoguśko....dziwnie. Tym bardziej, że tuż obok ruchliwa ulica!

      Dziękuję :)

      Usuń
  11. ileż trzeba mieć w sobie wrażliwości i empatii, by idąc przez takie zakamarki, umieć w nich aż tyle dostrzec, aż tak się przy nich zatrzymać.... a potem tak pięknie wszystko przelać dla nas :-)
    dziękuję Ci, wrażliwa Istoto :-)))

    mnie niesamowicie podoba się to zamalowane okno.... jest niezwykłe :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)))) aż się zaczerwieniłam....tyle ciepłych słów :*****
      Dziękuję :)))))

      Usuń
  12. Mam własnie taki sposób jak smutki czy jakieś złe emocje- biorę się za bieganie, tak zmęczę ciało że psycho zupełnie odpoczywa a ja szczęśliwa ot tak działa we mnie dobrze i dobrze się dzieje, choć bolą mięśnie. No i dodatkowe plusy: poprawiona kondycja no i ciałko cudo! :))

    A miasto fajnie ujęłaś ostatnie zdjęcie - niczym abstrakcyjny twór sztuki.
    Niebieskość wiosennego nieba mnie zachwyca! U w i e l b i a m! Bardziej niż lato kiedy to upały dają w kość i nie zawsze można i pobiegać czy pospacerować :)
    Buźki słoneczne :*!


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak wiosna i tylko wiosna!!!!
      Napawa nadzieją i radością, no i jest cudownym czasem oczekiwania na cieplejsze dni :)

      P.S. Powiem Ci że też lubię umęczyć ciało, a zakwasy wręcz uwielbiam :D

      Usuń
  13. Piękne zdjęcia Julio, szczególnie te ostatnie..taki powrót do przeszłości... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takich miejscach marzy mi się obejrzenie choć fragmentu filmu z prawdziwym życiem z tamtych lat :)
      Zobaczyć stary wóz strażacki wyjeżdżający z tych wrót
      cudnie byłoby nie?

      Usuń
  14. So beautiful church and wonderful city photos, many fine details have been included in your images.
    Good evening from Marit.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank You Marit.
      I live in a small but charming place :)

      Usuń
  15. Tunel, to jak przeprawa na drugą stronę życia, piękna wiosenna przechadzka...
    Klocki, cóż - śmierdzą nowizną- haha
    Pozdrawiam Julia
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tunel i to ze światłem na końcu :)
      Jeśli tu czułam niepokój to co będzie TAM?

      A z tymi klockami....myślisz że konserwatora zabytków zawiadomić? :)))))))

      Usuń
  16. ja chcę takie pole krokusów dotknąć i pomacać na żywo!!!!!! rany, jak ja kocham takie kwiaty :))
    tunel też by mnie zassał, a jakby tam były jeszcze jakieś ciemne tajemne drzwiczki, to na pewno bym w nie wlazła :)
    rekonstrukcja muru bombowa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście drzwiczków nie było :)))))
      ale i tak było niesamowicie!
      Buziaki :****

      Usuń
  17. Zdolniacha!!!!!!!!!
    Zdjecia naprawde swietne,a w krokusowej laczce jestem zakochana:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :))))))
      Żebyś wiedziała jak mi dobrze kiedy tak mówisz :-*
      A krokusowa łączka.....gdybym zaszła tam w południe, byłaby jeszcze bardziej spektakularna :) ale niestety w południe pracuję

      Usuń
  18. Nie zawsze buty, które cisną da się rozchodzić. Ja kiedyś wracając w takich do domu, zdjęłam je na chwilę w tramwaju, którym jechałam. Po wyjściu z niego w butach nogi mnie tak bolały, że zdjęłam je ponownie i do domu szłam boso, przepraszam w rajtuzach. Była to zima, na szczęście bez śniegu. *** Ciekawość czasami się odpłaca miłym zaskoczeniem, tak Jak u Ciebie. Zobaczyłaś w swoim mieście, coś czego wcześniej nie widziałaś. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boso??? Zimą??? Szalona :)))))

      Pewnie wiele jeszcze takich zakamarków w moim mieście
      Pozdrawiam ciepło :*

      Usuń
    2. Efektem mojego spaceru boso były wyłącznie potargane rajtuzy na stopach :)))

      Usuń
    3. Całe szczęście!!! Bo to przecież zapalenie płuc być mogło!!!

      Usuń
  19. Super pokazane i napisane Julka :) Na chwilkę przeniosłem się z mojej kanapy gdzieś w miejsce, które opisywałaś. Taka teleportacja za darmoszkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Marku :)
      Pokazując Wam miejsca, które odwiedzam, staram się jak najwierniej oddać moje odczucia. Jeśli udaje mi się, tak jak teraz, przenieść Cię opisem i obrazami w tamto miejsce....jestem szczęśliwa :)
      Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  20. Klocki są super;)
    Spacery też. Zawsze poprawiają humor....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda zmiana otoczenia dobrze robi na psychikę
      Buziaki:*

      Usuń
  21. Ten prawosławny sobór to ten sam, który stoi w pobliżu hotelu Cristal?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak!!
      Masz dobrą pamięć Krzysiu :)

      Usuń
  22. Jakie niesamowite miejsca znalazłaś :D... :)... Bardzo mi się podoba Twoje rozchadzanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie samą to miejsce zaskoczyło :)))

      Usuń
  23. Lubię zaglądać w takie miejsca. Spacer lekiem na całe zło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno można wychodzić dystans :)
      Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń