środa, 26 marca 2014

gdy goni nas czas





"Czas biegnie szybciej, bo żyjemy w kulturze celów. Cel traktowany jest jak święta krowa. Zastępuje sens." 

Marcowe  "Charaktery"





Kręcimy się w błędnym kole. Mimo wielu urządzeń, które ułatwiają nam życie i oszczędzają czas odczuwamy coraz większy jego głód. List co prawda nie idzie już tydzień, bo jest zastąpiony błyskawicznym e-mailem. Ale przy okazji komputer zjada nasz czas, bo coś tam zawsze nas zatrzyma, czy zaciekawi. Wszystko dzieje się szybciej. Intensywna praca, krótkie wakacje, szybkie randki, a serce ludzkie bije wciąż tym samym rytmem...nie nadąża za nami.

Winna jest temu wszystkiemu kultura celów. Ciągle pytamy o cel, wyznaczamy go sobie i dzieciom. Od małego zapisujemy je na mnóstwo dodatkowych zajęć, żeby nie marnowały czasu. Z tych dzieciaków wyrasta młodzież, która rzuca się łapczywie na życie, robi wiele rzeczy naraz: studiuje, pracuje, kupuje na traty samochód, zakłada rodzinę....gna. 
Ile tak pociągną, pracując po 10-12 godzin na dobę? Pewnie kilka lat. Będąc jeszcze młodymi ludźmi, będą już zmęczeni życiem.

Nie umiemy już odpoczywać, nie umiemy trwać w bezczynności. 
Nie umiemy spokojnie usiąść i zapatrzeć się, chociażby w ogień kominka, bez przeglądania, w tym czasie, internetu, komórki, oglądania tv. Mieszka w nas ciągłe poczucie niepokoju...że jeśli spędzimy, tak bez zajęć, te parę chwil, zmarnujemy nasz czas. Niepokój rozciąga się na nasz sen, budzimy się przed czasem, śpimy niespokojnie. Ciągle myślimy, układamy plany, a przecież warto zatrzymać się i zwyczajnie odpocząć. Tylko musimy się tego od nowa nauczyć. Usiąść na początku przy świecy z postanowieniem, że nie odejdziemy od niej dopóki nie wypali się do końca. Podarujmy sobie trochę czasu....

Za oknem siąpi deszcz, jest chłodno i nieprzyjemnie....a ja znów ciągam nosem. Właśnie rozpaliłam kominek, ogień rozświetla rubin wina w kieliszku.....nie myślę o tym, co mam zrobić jutro. Na jutro wzięłam sobie urlop i będę robić "nic". Włączyłam płytę Siesta vol.5, mam je wszystkie. Ciepły głos Marty Gomez, do pięknej muzyki Idana Raichela...i odpływam....

Spokojnego wieczoru Kochani :*




42 komentarze:

  1. Uwielbiam wgapiać się w ogień i wtedy nie myślę, zupełnie, tak samo, kiedy słucham muzyki, wsłuchuję się w słowa, nucę, relaksuję się. Unikam telefonu, lubię obserwować... taka jestem, z winem, czy bez :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie.....ostatni cierpię na telefonowstręt. Zwłaszcza kiedy (tak jak dziś) dzwoni do mnie jakiś automat proponujący kredyt brrrrrrrrrr....

      Usuń
    2. oj nie nie, tych też nie lubię... natrętnych, nagabujących. Mówisz, że nie, a oni znowu i znowu, a może jutro, a może z mężem, a siooo

      Usuń
    3. Mój znajomy ma na nich swoje sposoby.
      Tym którzy chcą ubezpieczyć mówi na przykład, że bardzo chętnie, ale zostało mu niewiele życia. Na całą resztę też ma metody :)

      Usuń
  2. Ja co prawda akurat jestem w wirze pracy (choć troszkę też wypoczywam), ale piszę by podziękować za muzykę. Nie znałam Idana Raichela, włączyłam i bardzo dobrze mi się pracuje ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poszukaj innych jego utworów....jest niesamowity :)

      Usuń
    2. Właśnie to włączyłam :)) Już ponad godzinę leci. Aż chciałoby sie nauczyć hebrajskiego...

      Usuń
    3. Prawda? Magicznie brzmi....

      Usuń
  3. Kiedyś też chciałam o tym napisać. Mimo, że mamy tyle "ulepszaczy" życia, to tak naprawdę nie mamy więcej czasu, ponieważ znaczna jego część marnujemy na dbałość o przedmioty. Każdy nowy sprzęt trzeba zamontować, nauczyć się obsługi, dbać o niego, ładować, odwirusowywać itd. itp. Kiedy więc mamy mieć czas na relaks, na spotkanie z bliskimi? Fajnie, że robisz sobie dzień lenia, każdemu się czasami należy.
    Buziaki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzień lenia jest niezbędny żeby odzyskać energię.
      Kiedyś najpierw robiłam to co mam zrobić a potem odpoczywałam. Efekt tego był taki że na odpoczynek brakowało mi czasu. Dziś robię odwrotnie. Najpierw chwila dla mnie a potem obowiązki.
      Buziaki :*

      Usuń
  4. a ja lubię być w biegu i nie lubię ciszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem dokładnie na czym polega Twoja praca, ale wyobrażam ją sobie jako (między innymi) samotne chodzenie czy jeżdżenie po lesie :)
      (jak się mylę to mnie popraw)
      Być może jakbyś pracował w jakimś bardziej gwarnym miejscu.....szukałbyś ciszy
      Ja czasem lubię na chwilę się zatrzymać :)

      Usuń
  5. Nie jest to proste nic nie robić i odpoczywać w czasach tego wszystkiego co nas zewsząd atakuje...
    O świcie kiedy mgła dopiero unosi się z wody i łąk, wypływam łódką na jezioro - cumuję gdzieś w trzcinach i wgapiam godzinami w spławik. Słyszę nawoływania żurawi i kaczek. Poranna wilgoć przypomina o termosie z gorącą herbatą. Cicho, samotnie i pięknie. Sam na sam ze sobą. Tylko ja i przyroda... Nieprawdopodobne, że taki świat istnieje na wyciągnięcie ręki. Wystarczy tylko odgarnąć kotarę cywilizacji i wyjrzeć na scenę życia...

    Pozdrawiam ciepło :

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie :))))
      Zazdroszczę Ci takich poranków.....

      Chociaż.....wiesz....w takich niezwykłych miejscach czuję ogromną tęsknotę i nie potrafię chyba być zupełnie sama.
      Chcę mieć obok kogoś, komu mogłabym powiedzieć - patrz, jak tu pięknie - chcę się tym pięknem z kimś bliskim dzielić.

      Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  6. wspaniały opis miłego wieczora ... pozdrawiam serdecznie i cichutko, żeby nie pogwałcać tej ciszy w którą jesteś zasłuchana :********

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. siadaj obok jak chcesz.....tylko ciiiiiiii...dziś nie gadamy :****

      Usuń
  7. Masz na prawdę bardzo ciekawe poglądy, sama zauważam też że ludzie mają już coraz mniej czasu na odpoczynek, mało wychodzą z domu na spacer, wolą siedzieć przy komputerze i żyć w wirtualnym świecie. to na prawdę przykre.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz ile ja się muszę nagadać żeby mego faceta z domu wyciągnąć?
      Ale idzie mi już coraz lepiej :)

      Usuń
  8. Oj, ogólniki, ogólniki...
    Miłego! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólniki, nie ogólniki....ale jutro nie robię nic!
      Sobotnie mycie okien skończyło się czwartym przeziębieniem. Jak na trzy miesiące to sporo.
      Miłego :*

      Usuń
  9. świetny pomysł z tym nie robieniem 'nic' :^) .. trzymam kciuki ..:^)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem tak "zdechnięta" że uda mi się to bez problemu :)
      Mój stan potwierdza moją teorię, że stresy bardzo osłabiają organizm. W życiu tak dużo nie chorowałam jak w tym roku.
      Pozdrawiam cieplutko:)

      Usuń
  10. Może pamiętasz jak pisałam o siedzeniu na pomoście i dyndaniu nogami... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no i co to za akwarela w tle? :)

      Usuń
    2. Dyndanie jest fajne :))))
      A akwarela Adama Papke, bydgoskiego malarza. Mam trzy jego obrazy :)

      Usuń
    3. tak w głębi serca miałam nadzieję, że Twoja albo ktogoś z rodziny, znajomych... :) Bardzo ładna :)

      Usuń
    4. Oj chciałabym :))) Bawiłam się olejami, ale na akwarelach zupełnie się nie znam. Mam jeszcze cudny dworek obrośnięty bluszczem (magiczny) i pejzaż zimowy....z wijącą się rzeką i domami w oddali...też śliczny

      Usuń
  11. Kręci się wielka karuzela. Wysiądź...

    http://mar-canela.blogspot.com/2013/06/wielka-karuzela.html

    Uściski Julio :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak...."jesteśmy tu tylko na chwilę"

      Uściski Mar :*

      Usuń
  12. Też czytałam ten numer Charakterów... :)...Ciekawe. Mnie się bardzo spodobał fragment innego artykułu (Do dwóch razy sztuka?): "Skupiamy się na cechach współmałżonków, a nie na procesach zachodzących w relacji, z definicji dotyczących dwojga osób." - to takie oczywiste, że kiedy skupimy się na tym co między nami, a nie na tym co ty, albo co on (ona), to jednak zmienia się perspektywa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno się zmienia. Jeszcze tego artykułu nie czytałam. Czasopismo kupione dawno, a nie mam kiedy przeczytać. W zasadzie przeleciałam, zatrzymując się na serii artykułów o stresie.....o właśnie! Ciągle gdzieś gnam.
      A do tego nawarstwiło się mnóstwo kłopotów.....organizm dał mi wyraźny znak żebym się zatrzymała.

      Pozdrawiam ciepło :*

      Usuń
  13. Uswiadomilas mi tym postem jaka jestem,szczesliwa,zacofana(niepotrzebne skreslic)
    Dlaczego?,bo ja nie gonie,nie rywalizuje z nikim,dzieci ukladaja swoje zycie po swojemu,odpoczywam czynnie ,czyli robie to co lubie.Potrafie zagapic sie w przestrzen,wsluchac w muzyke .........nie pozwolilam na to zeby wir checi posiadania coraz to wiecej i wiecej mnie wciagnal.
    Ale ja jua dawno stwierdzilam ze jestem z innej planety:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. skreślam zacofana zostawiam szczęśliwa :****
      szczęśliwa kosmitka :))

      Usuń
  14. To prawda: czas przyspieszył, a my nie mamy czasu na nic-nie-robienie. Czytając wpis pamięć emocjonalna przywołała takie szczęśliwe chwile, gdy nie patrząc na zegarek patrzyłem w ogień, zachód słońca, czy ptaki na niebie. Cały czas nerwowo zerkamy na zegarek i smartfony, sprawdzamy, czy pojawiło się coś nowego, na co musimy zareagować. Nasze życie przeniosło się na fejsbuki i portale, ciągle śledzimy i jesteśmy śledzeni... Spirala konieczności się nakręca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czas na odwyk?
      Robię sobie czasem takie kontrolne odstawienie od komputera, zwłaszcza w weekendy. I co obserwuję? Pierwszego dnia jeszcze bym chciała sprawdzić co chwilę, czy ktoś coś nie napisał. W niedzielę już mi się prawie nie chce. I to chyba dobrze. Wolę cieszyć się naturą, słońcem, wiatrem....i to chyba dobrze :)

      Usuń
  15. oj Juleczka, ja też wczoraj tak usiadłam, to znaczy uklapłam na kanapie przy kominku i nic nierobieniem zajęłam się bezwstydnie. Ja umiem to zrobić na szczęści od czasu do czasu i widzę że ty też...Marzy mi się tylko tak na dłużej..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj....a mnie się marzy ciepły wiatr od oceanu :)
      a tu ani oceanu ani wiatru ciepłego
      no ale cóż....poczekamy

      Dobrego dnia :*

      Usuń
  16. kuruj sie kochana i odpoczywaj:***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kuruję się, odpoczywam.....nawet filmu nie chce mi się włączać
      Buziaki :*

      Usuń
  17. Czasem warto robić nic, żeby potem zrobić COŚ!
    :* pięknego dnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :*
      Zaczyna się łamać. Zerkam na nieład w szafie.....a może lepiej ją zamknę ;)

      Pięknego dnia Migafko :)

      Usuń