niedziela, 23 marca 2014

a gdyby tak....

A gdyby tak wziąć przykład ze zwierząt i przestać przejmować się tymi wszystkimi sfrustrowanymi ludźmi?


Taki dajmy na to Homer, śpi teraz na pleckach rozkosznie rozwalony.....o....nawet język mu wypadł ;)
Ma gdzieś obcych ludzi, ich złośliwości, kłamstwa tego świata i wszelkie podłości. Dla niego liczą się tylko Ci najbliżsi, którzy tworzą z nim stado. Dla niego najważniejsze jest to, że jest przez nas kochany, że ma dach nad głową i wygodne legowisko, no i pełną miskę :) 

Wie, że może nam ufać i na nas polegać. Cała reszta się nie liczy. No może Lucek....ale ten, to by każdego wkurzył. 

Mały kudłaty pies mieszkający w pobliżu. Nieustannie jazgocze, ale tylko wtedy kiedy jest na swoim podwórku. Tchórz! Kiedy mijamy jego płot (za którym on czuje się bezpieczny) odszczekuje się nam. Ale jeśli spotkamy go plączącego się na wolności, zwiewa tylko kurz idzie. 

Kiedyś był inny, podgryzał Homerowi łapy. Biegł za nim szczekał i kąsał. Homer uspokajany przez nas nie odpowiadał agresją. Do czasu. Któregoś dnia nie wytrzymał i strząchnął porządnie Luckiem....od tamtej pory ma spokój.....a może warto brać przykład ze zwierząt....

Za oknem piękna pogoda, pojadę poszukać oznak wiosny w lesie. Jeśli nawet wiosny nie znajdę, poszukam spokoju. Z dala od zgiełku, problemów....to wszystko zostawię tu w mieście. Pojadę chłonąć energię z ciszy i natury.

Cudownej niedzieli Kochani :*



25 komentarzy:

  1. Jedź, jedź :)... U nas dziś ma być deszcz, dopołudnie spędziłam w pracy, zwinę się za chwilę i wrócę rowerem do domu... A ze zwierząt pewnie, że trzeba brać przykład, są mądre i nie kombinują tyle ;)... Homerek szybko się rozprawił z jazgotkiem, spróbuj i Ty :D...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam i było cudnie :)
      Fotki wstawię jutro.....obcowanie z naturą regeneruje i prostuje myśli :)
      A Homerek, jak się z Luckiem rozprawił....trzeba było mu ogonek przyszywać ;P

      Usuń
  2. Przypomina mi się pewna fraza: "Nie warto się przejmować tym, co pomyślą o nas inny. Oni o nas nie myślą" :)

    Miłej niedzieli! ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to jest bardzo prawdziwa myśl!

      Dziękuję Ino....Tobie tez miłej :*

      Usuń
  3. Każdy ma w życiu swojego Lucka. Samemu trzeba sobie z nim radzić:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój znajomy mów, że każdy ma swego konia co go kopie.
      A my tu tworzymy nowe powiedzenie....każdy ma swego Lucka, co go podgryza :)

      Usuń
  4. A ja powiem Ci tak od serca: weź przy----dol !!!! ...czasami inaczej się nie da!

    Się nie przejmuj :* Spokojnej i miłej niedzieli :)

    Piękna muza, moje klimaty, dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))
      Mamo Maminka, podoba mi się Twoja rada !

      Miłej niedzieli, Julio :)

      Usuń
    2. I mi również. Czasem tylko to nam pozostało :)

      Spokojnej Niedzieli, Julio :*

      Usuń
    3. Fakt Maminko....inaczej się chyba nie da. Do tej pory próbowałam rozmowami i cierpliwością. Ale z niektórymi tak się nie da.
      A muzę....wiem ze podobną lubimy :)

      Pięknej niedzieli dziewczyny :****

      Usuń
  5. Nooo co do Lucka, to znam kilka takich osób, co potrafią jazgotać, a kiedy odwracasz się w ich stronę, tulą się i znikają. Fałszwi, podli, zakłamani.

    Tak, od takich najlepiej trzymać się z daleka, zawsze coś sobie wymyślą, wmówią, okłamią innych, tylko żeby z siebie zrobić myśliciela - ofiarę naiwności.

    Pięknego wiosennego dnia :)

    Olej wredne typy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie....dlatego dziś uciekłam od ludzi.....i tego mi właśnie było trzeba!!!
      Mam dystans, którego tak bardzo potrzebowałam

      a teraz Siesta Kydryńskiego, dobra kawa i śliczne jasnoróżowe tulipany w wazonie, nie mogę się na nie napatrzeć :)

      Pięknego wieczoru Małgoś :*

      Usuń
    2. właśnie, dobra kawa, i szukam filmu dla siebie... cmok

      Usuń
  6. no właśnie zawsze mam dylemat... olać czy gryźć....
    :*******

    OdpowiedzUsuń
  7. Przypomniały mi się dwie historyjki. W pierwszej, pewnej mroźnej zimy zamarzła woda i na wyspę dostało się stado jeleni i wilków. Jak woda rozmarzła obydwa stada zostały uwięzione na wyspie na długie lata. Naukowcy obserwowali te stada i zauważyli, że wilki wiedziały, że są uwięzione na wyspie i nie pożarły całego stada jeleni. Natomiast ciekawe było jak wybierały swoje ofiary. Najpierw atakowały "na próbę". Jeżeli jeleń uciekał w panice zarzynały go. Jeśli jeleń atakował, bronił się i kopał, odpuszczały. Im zależało na silnym stadzie a nie takim, które samo wymrze bo będzie słabe. W drugiej historyjce gospodarz miał dwa konie narowistego i nieposłusznego oraz pokornrgo i spokojnego. bał się tego narowistego i codziennie lał tego spokojnego mówiąc do drugiego "Patrz, jak będziesz nieposłuszny to też tak dostaniesz". Morał z tych opowieści jest oczywisty. Trzeba kopnąć aby Cię zostawili w spokoju :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobają mi się te historyjki....bardzo pouczające
      Chyba będę bardziej stanowcza....bo mi świat na głowę włazi
      Basta!!!

      Dziękuję Marku :)

      Usuń
  8. wspaniałego wiosennego spaceru :*
    niestety nie pójdę w Twoje ślady, bo u mnie leje :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spacer był cudowny....cieplutko, słonecznie, kolorowo :)
      Będzie pewnie dzień, kiedy u mnie będzie lało, a u Ciebie będzie słońce.
      Wtedy Ty mnie zabierzesz na spacer :)
      Pięknego wieczoru :*

      Usuń
  9. wiesz, czasami też się zastanawiam, czy to nie jest dobra metoda. no, bo ile można sobie pozwalać na łażenie po głowie. pacnąć raz, a dobrze i mamy święty spokój, bo przeciwnika po prostu wbija w ziemię z zaskoczenia :)
    u mnie dzisiaj deszcz, ale tez byłam na spacerze. testowałam wytrzymałość kurtki przeciwdeszczowej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jak kurteczka się spisała? :)
      Mnie chociaż pogoda oszczędza :) dobre i to

      Buziaki :****

      P.S. Pewnie i tak nie będziemy umiały pacnąć :)

      Usuń
    2. I to PS chyba jest prawdziwe:)

      Zachować godność ale nie zejść do poziomu, który nam nie odpowiada. Ot sztuka.

      Usuń
    3. I dlatego jest tak trudno....bo to jednak musi być w zgodzie z moim "ja"

      Usuń
  10. no ale to jednak pieskie życie jest, z Luckiem czy bez::)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale patrz jaki luz....żadnego sprzątania, prasowania, gotowania....nie chciałabyś? ;)))

      Usuń