niedziela, 2 lutego 2014

Z mądrości Pana Sułka



Pani Elizo, są trzy metody załatwiania spraw: zgoda, odmowa i przewlekanie. O ile zgoda i odmowa są proste, o tyle przewlekania trzeba się uczyć całe życie - rzekł Pan Sułek do Pani Elizy, kiedy ta poprosiła go o zwrot 10 zł, pożyczonych dwa lata temu, na dwie godziny ;)

Uwielbiam te ich dialogi! Samo życie, może troszkę przejaskrawione....ale jednak!
Kto z nas choć raz w życiu nie usłyszał: potem, zaraz, jutro, ale teraz?, tak od razu? 
Jak dla mnie to równoznaczniki słów: daj mi spokój, nie mam zamiaru, nie licz na to, że to zrobię itp. 

Przewlekanie....czyli odroczenie odmowy w czasie?
Szach i mat. Nie możesz powiedzieć, że nie zrobił.....bo tylko nie zrobił do tej pory, ale przecież ma taki zamiar i jest gotów. Tylko nie dziś :)

P.S. Dziś tak króciutko, bo albo choroba bawi się ze mną w "przewlekanie", albo kolejny wirus mnie dopadł. Rano myślałam, że łapię doła, na szczęście jest to tylko przeziębienie :) Damy radę. 

Ale zanim pójdę (spać) jeszcze tylko muzyka....zupełnie nie w temacie....ale co tam...piosenka o złej dziewczynie :)
Fajna jest i to właśnie w wykonaniu Maleńczuka.




60 komentarzy:

  1. No tak... To jednak zdrowiej i nie odwlekaj tego ;)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutejszy klimat widać mi nie służy ;)

      Usuń
    2. Koniecznie przyjedź, jeśli już nie do Hiszpanii to chociaż na południe Polski :D... :), my tu mieliśmy 20 stopni cieplej :D

      Usuń
    3. Jak przeżyję przyjadę
      choć rokowania są marne :(

      Usuń
  2. Lepsze juz przeziebienie, niz dolowanie sie. Pozdrawiam z chlodnego, lecz wcale nie zimowego Strasbourga :)
    Nika
    PS Zebys wiedziala jak fajnie spedzilam ten we to od razu by ci sie cieplej zrobilo… A bylo: zwiedzane paryskiej firmy, ktora wynajmuje kostiumy do filmow, sztuka teatralna o Sklodowskiej (na wesolo) i ponad dwugodzinne zwiedzanje Cmentarza Montmartre z historykiem. Nawet moim chlopakom ten program przypadl du gustu i nie narzekali nic a nic :)) No a teraz juz padam i chyba powinnam sie wczesniej polozyc, bo jutro meczacy dzien w pracy.
    Przesylam ci jak najwiecej pozytywnej energii
    Trzymaj sie
    Nika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozytywna energia jak najbardziej się przyda :) Dziękuję :)))
      Podróży zazdroszczę. Planowałam Paryż w marcu....ale sama nie wiem czy nie poczekać na cieplejszy czas :)
      Buziaki :*

      Usuń
    2. wiosna jest fajnie, choc i sierpien ma swoj urok ( bo pusto:))
      moze byc jednak za " cieplo"

      Usuń
    3. Kwiecień bylby najpiękniejszy :)

      Usuń
  3. Samo życie. To przewlekanie jest grą na zmęczenie przeciwnika i liczenie, że może zapomni lub machnie ręką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba właśnie tak. I większość pewnie taki efekt osiąga.

      Usuń
  4. Ale zapominasz, że przewlekanie to też strach, strach przed podjęciem decyzji. Szczególnie w poważniejszych sprawach, kiedy naprawdę nie wiemy co zrobić i boimy się powiedzieć"Tak" lub "nie", znając konsekwecje obydwu decyzji.Taki strach może paraliżować i trwają w zawieszeniu, dni, tygodnie, lata...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i odchodzenie i wracanie....to chyba też swego rodzaju przewlekanie

      Usuń
  5. Miłego tygodnia :* Oby był nieobfity w przewlekanie.
    Chociaż mam wrażenie, że przewlekanie to już sens mojego życia.
    :****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co Ty tak emeczko przewlekasz?

      A tydzień szykuje mi się ciężki. Choroba rozkłada, a głupio na kolejne zwolnienie iść :(

      Dobrego tygodnia Tobie :****

      Usuń
  6. "Szach i mat. Nie możesz powiedzieć, że nie zrobił.....bo tylko nie zrobił do tej pory, ale przecież ma taki zamiar i jest gotów. Tylko nie dziś :)"

    no właśnie :)) Całkiem o mnie :)

    ja też chora, ale całusy ślę :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to wymieńmy się wirusami :***

      Usuń
  7. Kiedys nie opuszczalam radiowych dialogow pana Solka z pania Eliza...
    Zdrowia zycze!
    J.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję....życzenia się przydadzą, bo marnie się czuję
      Pozdrawiam Judytko

      Usuń
  8. Boski duet, boskie dialogi, zdrowia kobieto!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Magda.....ja to myślę, że już chyba nigdy nie wyzdrowieje :((

      Usuń
  9. na końcu i tak zawsze przyjdzie gajowy Marucha :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) Tym razem nie przyszedł
      Ale przyznasz, że Pani Eliza kocha Pana Sułka miłością ogromną i niezwykle cierpliwą:))

      Usuń
    2. Pani Eliza powinna stanąć w Sevres jako wzór miłości bezgranicznej :)

      Usuń
  10. Uwielbiałem dawny polski kabaret, leci kabarecik i Pana Sułka i Panią Elizę. A Maleńczuka lubię słuchać przede wszystkim za jego głos, jest w nim spory potencjał. Dobrze, że bierze dla siebie dobre, sprawdzone piosenki. W jego interpretacji dostają nowego blasku. Pozdrawiam i życzę zdrowia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak!!
      Co kurcze nie zaśpiewa, to fajnie mu wychodzi. Może dlatego, że robi to niedbale, bez napinania się.
      Dziękuję....za życzenia zdrowia :)
      przydadzą się bardzo, bo czuję, że zaraz zejdę.

      Usuń
  11. bardzo lubiłam słuchać ich audycji, byli wspaniali :)
    życzę dużo siły i trzymam kciuki, żeby mrozy Cię wreszcie opuściły :)
    pozdrawiam ze słonecznej krainy, u mnie +7 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oni nadal są w sobotnie przedpołudnia, o 11.30.
      Dziękuje Polly :****

      Usuń
  12. Moj brat zapytany kiedy ... cos tam zrobi ( polke zawiesi, gwozdzia wbije itd...) odpowiada zupelnie naturalnym tonem ze w czwartek. Po czym w czwartek
    przypiety do muru " ale czy ja ci mowilem ze w ten czwartek???"

    OdpowiedzUsuń
  13. Oooj jestem w podobnym stanie cielesnym do Twojego, więc życzę Ci zdrówka. Właśnie piję napar z rozmarynu, cudowny jest :)

    Zacytowałaś parę, którą wprost uwielbiam, mam ich audycje i słucham, kiedy już nic nie mogę czytać. I nie lubię tego okropnego zaraz, może jestem dziwna, ale przynajmniej zgodna ze sobą.

    Ściskam Julio, wirtualnie nic nam nie grozi :) (chodzi o wymianę bakterii i wirusów)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja czekam na dostawę pyralginy. Żadne gripexy nie pomagają i upierdliwe 39 stopni nie ustępuje.
      Widziałam w necie odcinki ich audycji, ale dziś nie mam siły. Może jutro będzie lepiej :)
      Ściskam :)

      Usuń
    2. Zdrowiej i nie daj się pięknoto, mówią, że gipexy szkodzą :*

      Usuń
    3. O widzisz! Na pewno nie pomagają, to mogę stwierdzić.
      Ty też zdrowiej :-*

      Usuń
    4. Ze mną już jest przyzwoicie :) goi się na mnie jak na psie :)

      Usuń
    5. w piątek mnie zaczęło brać, w sumie sobota i niedziela była najbadziej wkurzająca, szczególnie poranki, ale dzisiaj jest już dobrze i to ulga, ulga wielka :)

      Usuń
    6. Czyli jest nadzieja że pojutrze puści.
      Chyba że nie puści ;)

      Usuń
    7. :) ma puścić i już :P

      Usuń
    8. Dziękuję :)
      Jesteś kochana :-*

      Usuń
  14. Julia liczę, że się nie przewlekła, a raczej uciekła przed Tobą ..
    Trzymaj się kochana i nie daj się przewlekać :)
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbuję ją przegonić. Już mam tylko 38 stopni, czyli idzie ku lepszemu :)

      Usuń
  15. kuruj sie Julcia, bo cos za czesto to cos cie lapie! wygrzej tylek porzadnie, a robota nie zajac :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No chyba za często. Ale tak jest zawsze kiedy się dołuję, kiedy myślę że nic pięknego już mnie nie czeka. Kiedy dopada mnie coś w rodzaju braku woli życia.
      Ale to minie
      Dziękuję :-*

      Usuń
  16. Ja tak nie potrafię jak Pan Sułek, jeszcze się nie nauczyłam. Mam nadzieję, że masz się już lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze? mam się marnie....ale wierzę że idzie ku lepszemu :)
      Dziękuję za troskę :*

      Usuń
  17. To chyba jakiś wirus inernetowy, bo Ty i Małgosia i ktoś tam jeszcze. Na wszelki wypadek włączam antywirus i zrówka życzę.
    Piosenka śliczna, uwielbiam Maleńczuka!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie!!!! Trochę korespondowałyśmy i poszło po łączach. Jak nic!
      Dziękuję Dzwoneczku :*

      Usuń
    2. w naszym przypadku zadziałała niezwykła wzajemność :)

      jak się masz Julko?

      Usuń
    3. :))) dokładnie tak
      Mam się trochę lepiej, może tym razem jeszcze nie zejdę. Po południu idę do lekarza, zobaczymy co on powie, chociaż wolałabym antybiotyków nie brać, tym bardziej, że gorączka spada.
      Dziękuję za troskę :*
      A Ty już zdrowa?

      Usuń
    4. dzisiaj jeszcze leżę, ale jutro idę na zajęcia. Nie mam gorączki, gardło mnie nie boli, resztki kataru i kaszlu :) taki ekspres... to te tabletki na bakterie i grzyby, zabiły we mnie na śmierć te wszystkie drobnoustroje

      Usuń
    5. Super!!!
      Może moje wirusy bardziej odporne. Albo zwyczajnie poczekać muszę>

      Usuń
    6. pozdrawiam Was "smarkacze" ;))

      Usuń
    7. Małgosia już chyba resztkowym smarkaczem jest. U mnie okolice łóżka usiane chusteczkami.
      Dzięki :***

      Usuń
    8. :) uśmiechy posyłam :) Julko, nie daj się tam :)

      Usuń
    9. Mama przyszła z odsieczą :)
      i z domowymi receptami na zdrowotne mikstury
      musi być dobrze :)

      Usuń
  18. świetnie robia na duszy te dialogi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak :)
      chciał nie chciał człowiek się uśmiecha :)

      Usuń