czwartek, 27 lutego 2014

stosy kamieni


Moje smutne myśli są jak stosy kamieni. Czasem biorę jeden do ręki....tylko dlaczego z samego dołu? Biorę jeden sypie się lawina pozostałych. Tych o miłości, przyjaźni, zawiedzionym zaufaniu, niegodziwości i nieuczciwości ludzkiej..... 

Chciałam tylko jeden!! Nie chcę całej reszty!!! 

Rozsypane kamienie zdają się wypleniać całą przestrzeń, w jakiej jestem. I wiem, że dopóki nie poukładam ich na miejsce, będzie mi się ciężko żyło. Przeważnie odczekuję kilka dni i biorę się do pracy, mozolnej pracy. 

Tak, wiem, że miałam je wyrzucać do morza i wyrzucam. Tamtych już nie ma, są nowe. Życie ciągle dokłada nowe....




51 komentarzy:

  1. Trudne to zadanie poukładać w życiu wszystko. Prawie niewykonalne. Zawsze coś się rozsypie jak te kamienie i zaczynać trzeba od nowa. Życie to trochę takie układanie niestabilnych klocków.
    Mam nadzieje, że masz też wesołe myśli, które przekształcą kamienie w sześciany i ta góra nie rozsypie się tak łatwo.

    Miłego dnia Julio :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak mam i wesołe myśli.....są kolorowymi kamykami które lśnią cudownym, słonecznym blaskiem....
      a jak się przez nie popatrzy na świat....wszystko wydaje się piękne

      Miłego dnia :)

      Usuń
  2. najgorsze jest to, że niektóre stosy nie są rozbite przez nas.... nie mamy na to, żadnego wpływu. Ktoś, czasem zupełnie bezinteresownie rozbije to, nad czymś ślęczeliśmy długie godziny. Widzimy jak na naszych oczach upada nasz mozolnie wznoszony stosik.... Takiej bezinteresowności nigdy nie pojmę....
    Tulę ciepło... :********

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i masz rację.... Po co sama miałabym sięgać, po którąkolwiek myśl...rozbijać z trudem ułożony stos.

      W piaskownicy też jedno dziecko drugiemu potrafi zniszczyć babkę z piasku.....z czystej zazdrości, że wyszła mu ładniej

      Dziękuję :******

      Usuń
  3. Tak, czasami się wali. Czasami nawet przez przypadek. Ale trzeba budować dalej. Trzeba iść dalej, bo świat przecież nie zatrzyma się specjalnie dla nas...
    Buziaki! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I bardzo dobrze, że się nie zatrzyma.
      Bo każdy nowy dzień może przynieść piękną niespodziankę....przynajmniej mam taką nadzieję.

      Buziaki Ino :********

      Usuń
  4. Jak jeden sie sypie pociaga za soba nastepne...
    ale musimy budowac dalej. niestety. tylko na budulec trzeba bardziej uwazac..lepiej dobierac:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak normalnie, w naturze, piękne diamenty ukryte są w szarych kamieniach.
      Nie wiedziałam, że bywa też odwrotnie....

      Usuń
    2. wiem...i nie jest mi z tą wiedzą lżej :*

      Usuń
  5. czasem takie powalenie jest szansą by budować piękniej... :*

    OdpowiedzUsuń
  6. i chyba na tym polega życie, że nieustannie te kamienie układamy, przekładamy, wyrzucamy stare, przyjmujemy nowe
    ciągle i ciągle :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I chyba czas coś zmienić. Bo to układanie, to syzyfowa praca, skoro jeden mały kamyk może pociągnąć za sobą lawinę innych
      Pięknego dnia....bez lawin :*

      Usuń
  7. :)..., mimo wszystko jest w tym wpisie sporo optymizmu... :)...
    Pozdrawiam cieplutko, niech Ci się dobrze sprząta to rumowisko...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz dlaczego? Bo w Tobie jest optymizm :)
      I bardzo się cieszę, potrzebuję takich właśnie ludzi, pełnych światła i uśmiechu :)
      Ściskam Abi :*

      Usuń
  8. Z tymi kamieniami to jak z nadmiarem naskórka. Uporządkujesz, a on ciągle narasta.
    Syzyfowe prace:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś nie układam...dziś odpoczywam...pomyślę o tym jutro
      Dobrego dnia Krzysiu :)

      Usuń
    2. Porównanie, że tak powiem, urocze ;-)
      Podobno całkiem dobrym peelingiem może być chodzenie po plaży. Czyli blisko morza. W połączeniu: wrzucasz kamienie do wody i zarazem ścierasz naskórek... Tzw. opcja 'dwa w jednym' ;-)
      Ucałowania :***

      Usuń
    3. eNNeczko masz w sobie tyle ciepła i pozytywnej energii, że chyba jakbyś weszła do morza, w pięć minut odparowałoby całą wodę
      Dobrze jest się przy Tobie ogrzać :)
      Ściskam :***

      Usuń
    4. Krzysiu.....google mi podpowiedział że dziś Twoje urodziny....czyżbyś był zodiakalną ryba jak ja? :)))
      Jeśli to prawda (z tymi urodzinami) to życzę Ci spełnienia marzeń, nawet tych najbardziej nierealnych :***

      Usuń
    5. eNNko, urocze, jak urocze, ale dające wyobrażenie, jak się spawy mają. Z tego, co Julia napisała, to jesteś nie tyle ciepła, co niszczycielska niczym pożar afrykańskiego buszu, skoro morze może wyparować:-)

      Usuń
    6. Julio, ano tak skromnie sobie obchodzę. A co mi tam. Każdy się kiedyś urodził i jak chce to świętuje. Kiedyś tam, własnie o tej porze, wydałem pierwszy krzyk:-)

      Usuń
    7. To dziś wieczorem, już bez krzyku, tylko z uśmiechem, wypiję Twoje zdrowie "rybko" :)

      Usuń
    8. Caddi, no to w końcu pojęłam, czemu jestem sama z wyboru ;-)))
      No i... dlaczego wolę w góry, zamiast nad morze ;-)))
      No i... wszelkiego dobra z okazji Twojego Święta!!! Całuję z obu stron :***

      Usuń
    9. O.....a Krzysztof mówi, że skromnie obchodzi, a tu jedna z nim wino pija, a druga całuje i to z obu stron :)))))

      Usuń
    10. Dziewczyny, dobrze, że Hela ma poczucie humoru i bardzo was lubi. całujcie, świętujcie i niczego mi nie żałujcie.
      eNNko, być samemu to nie to samo, co być samotnym. taką zapewne nie jesteś, i to nie z nadmiaru rzeczonego ciepła. Amen.
      O tym, co mialo miejsce dzisiaj i... 53 lata temu będzie u mnie jutro. Miałem dziś, i mam, piękny dzień.

      Usuń
    11. No przecież wiem, że Hela ma poczucie humoru :))))
      Buziaki i dla niej :***

      Usuń
  9. a może nie budować tylko przeczekać?
    na lepsze jutro, na piękniejszą pogodę, na miłość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację Grażynko.....chyba najlepiej przeczekać
      Podobno piękny weekend przed nami.....no i może spotkam panią w tęczowej czapce :)
      dobrego dnia :*

      Usuń
    2. Ja też zaczynam cieszyć się na ten weekend. W sobotę mam zamiar pojechać na wycieczkę, tak przed siebie, bez planów. Raz w prawo raz w lewo skręcę kierownicą. Nie wiem gdzie dojadę. W końcu odkurzę aparat, popstrykam zdjęcia.

      Usuń
    3. I takie spontaniczne wycieczki są najfajniejsze :)
      Życzę Ci dużo słońca i pięknych kadrów :)
      no i czekam na zdjęcia!

      Usuń
  10. Nie mogą te rozsypane kamienie trochę poleżeć? Musisz je tak od razu układać w stosik? I one odpoczną i Ty. A potem wrzucisz je od razu do morza, bez układania w piramidkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie doszłam do wniosku że to chyba jedyna słuszna droga
      Wreszcie odpocząć. Przestać próbować cokolwiek zrozumieć i ułożyć. Zamknąć na chwilę oczy i nie widzieć tego rumowiska

      Usuń
    2. Faktycznie sporo w tym racji , jeżeli skupimy się tak uparcie na ciągłym układaniu to możemy przez to inne piękne rzeczy przeoczyć i porządnie się w dodatku zmęczyć ...a tak pyk z nimi po troszku do wody i pyk aby się nie spostrzegły ze im towarzystwa brakuje .W przepastne głębiny z nimi a te najmniejsze zostawić sobie ot tak dla równowagi ...obłaskawione i nie ciążące już tak bardzo.

      Usuń
    3. Spodobało mi się to Twoje "pyk" :))) uśmiechnęłam się do niego :) a w zasadzie do Ciebie :)

      Usuń
    4. Odpowiadam uśmiechem :)...pyk :)

      Usuń
    5. :))))) jedno małe pyk, a tyle daje radości :*

      Usuń
  11. I tu jest cala lamiglowka,zeby wlasciwa kolejnosc w tych kamieniach opanowac,moze wtedy nie byloby lawiny tych juz ulozonych.
    Mysle tez ze my sami dokaladamy sobie wiekszosc kamieni,pozniej mamy problem zeby to wszystko udzwignac.....zycie....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I pewnie masz rację. W końcu to my decydujemy dokąd i z kim idziemy.
      życie....

      Usuń
  12. Kamienie... nie sposób się uchronić a znaleźć sposób na wyjęcie tego właściwego i ot, wyrzucić nie łatwe. Tak sobie myślę że siła w nas samych i harmonia pozwala je kruszyć, może nawet zamieniać w piasek? Oby. A ten łatwo przelatuje między palcami by zostały same perły ;)
    ściskam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak byłoby idealnie :)
      ściskam Migafko :*

      Usuń
  13. Teraz muszę biec, ale wrócę tu :*

    uśmiechy posyłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za uśmiech...przyda się :)
      W każdej ilości :-*

      Usuń
    2. Jestem. Wpasowałaś się tym wpisem z moje życie, w to, co czuję, w każdy aspekt, lepiej nie mogłabym tego wyrazić. Człowiek zaszczuwany przez innych dla własnej satysfakcji, przyjemności? Ale jaka to niby frajda?

      "Ludzie osiągają dobre samopoczucie dzięki złemu samopoczuciu innych, poprzez pokonywanie ich. Czyż nie jest to obrzydliwe? Ale dla domu wariatów jakże znamienne!"

      To jest tak, że znamy takie persony... Ty, ja, myślę, że może inni również. Zbieranie tego wszystkiego wymaga czasu, ale cóż, życie nie jest dramatem Julio, damy sobie z tym radę. Kto jak nie my?

      Ostatnio zawiodło mnie kilka osób, ich wybór, jeżeli nie będzie im mnie brakowało, niech odchodzą... i szczerze, jak odejdą, już niech nie wracają.

      Usuń
    3. Do niedawna myślałam że źródłem wielkiej nienawiści może być tylko wielka miłość i to by było jeszcze do zrozumienia.
      Ale zaszczuwania....nie pojmuję. Na takie zachowanie nie ma usprawiedliwienia, żadnego.
      Świat pełen jest dziwnych ludzi.....ale cóz.....to ich życie, ich karma, to do nich wróci....
      Ściskam :-*

      Usuń
  14. Smutne, lecz piekne porównanie... Jestes Julio bardzo poetycka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Agnieszko.....tak tego dnia było mi bardzo smutno.....

      Usuń