środa, 19 lutego 2014

srebrzyste fale



Czuję dziwny wewnętrzny niepokój. Zupełnie nie wiem dlaczego. Może zbyt dużo myśli do ogarnięcia? I to strasznie męczące uczucie, takiego rozedrgania. Mam potrzebę pookładania....czegokolwiek. Najlepiej tego, co we mnie, ale jeśli się nie da, to chociażby tego, co dookoła.
Dręczy mnie myśl, że o czymś zapomniałam, coś przegapiłam, że nie ogarniam. 

Rano bezwiednie spojrzałam w niebo, być może szukając tam spokoju. Zobaczyłam dwa stada gołębi tańczące swój podniebny taniec. Kiedyś się zastanawiałam, dlaczego ludzie hodują gołębie, co im to daje. Co innego pies czy kot, ale gołębie? Teraz już rozumiem. To niezwykle piękny i kojący widok. Srebrzyste fale, kreślące płynnym ruchem tajemnicze wzory na niebie. 

Nie mam tu blisko prawdziwego morza, które mnie tak uspokaja, ale mam to moje wymyślone, na niebie, za oknem. I na razie, to musi mi wystarczyć.....
 


47 komentarzy:

  1. niesamowity jest taniec tych ptaków - nigdy w życiu nie widziałam czegoś takiego...wow :)
    morze i na mnie ma kojący wpływ.. szkoda, że jest tak daleko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strasznie tęsknię za morzem....za górami z resztą też...

      Usuń
    2. https://www.youtube.com/watch?v=VtwTCWV0E_M&feature=player_embedded

      Usuń
    3. Dziękuję za rudy ocean Ruda Damo :)

      Usuń
  2. Przepiękny film... :)... (w końcówce czarno, czy tylko u mnie?)
    We mnie też był taki niepokój. Jeszcze w niedzielę i w poniedziałek. Odchorowałam go bólem brzucha... Ale od wczoraj jest lepiej. Zwaliłam na pełnię ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówisz żeby zwalić na pełnię?
      Ale mnie wczoraj chwyciło....to chyba pełnia z poślizgiem
      (tak na końcu jest czarno od ok. 4.40)

      Usuń
  3. często mam takie uczucie w sobie... za często...
    :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo go nie lubię...pewnie jakbym była w domu wywaliłabym wszystkie szafy i zaczęła układać....chociaż to :**

      Usuń
    2. Ha! To mi pomysł podsunęłaś, można wiosenne porządki zrobić w garderobie i znów paru ciuchów się pozbyć - zrobić miejsce na nowe ;)...

      Usuń
    3. O proszę!!! Pewnie już coś wypatrzyłaś :)))

      Usuń
  4. a ja mam poczucie dnia swistaka ostatnio, tez malo przyjemne:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z dwojga złego wolałabym świstaka :*

      Usuń
  5. piękne to Twoje niebo :)
    ja tez tak miewam. niepokój niewiadomego pochodzenia, ale to chyba kobieca domena :))
    trzymaj się, pewnie to biomet wariuje :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Po raz który czytasz mi w myślach, też w swoim poście mam o tańcu ptaków. właśnie go napisałam.
    Julka...teraz to naprawdę się boję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto wie jakie "nitki" łącza ludzi. Nawet jeśli mieszkają daleko od siebie i nigdy się nie widzieli :)
      A ja się nie boję, ja się ciesze że jest ktoś taki :*

      Usuń
    2. Jest w tym niesamowitego ale i jednocześnie porażającego.
      Z tym ze i ja widzę dobry medal nitek ...:))

      Usuń
    3. Świadomość zbiorowa to potężna rzecz :)

      Usuń
    4. Potężna :)
      a jakby tak nagle można było zobaczyć tę sieć powiązań między ludźmi?
      kto z kim i dlaczego
      ale byłby numer :)))
      sieć pajęcza to przy tym pikuś

      Usuń
    5. Energetyczne połączenie umysłów ... o zasięgu globalnym a może i nie tylko ? Przecież jesteśmy dziećmi wszechświata :)
      Taka mapa to by było coś :)
      Matrix :)

      Usuń
    6. Wiele ukrywanych kontaktów wyszłoby na jaw.....to mógłby być koszmar!!!
      Koniec świata :)

      Usuń
  7. Ja mieszkam nad morzem, mam je na co dzień ale mam ciągły jego niedosyt. Moje długie spacery plażą dają mi wielki power. Wiatr na twarzy, szum fal i wrzask mew koi wszelkie stresy, przenosi w inny świat.
    Film z tańcem na niebie prześliczny, ileż gracji w tym wszystkim, to wymyśla te choreografie. Miłego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sorry, miało być: kto wymyśla te choreografie.

      Usuń
    2. Zazdroszczę Ci tego morza. Muszę się wyrwać choć na kilka dni...gdziekolwiek, gdzie jest przestrzeń.
      A na taniec ptaków....można się gapić bez końca :)
      miłego :)

      Usuń
    3. Nie zazdrość. Każdy ma wokół siebie coś co kocha a Ty masz swoje wymyślone morze, te na niebie :) A najlepiej przyjedź, pochodź po plaży i pooddychaj przestrzenią.

      Miłego dnia :)

      Usuń
    4. Intensywnie myślę o przyjechaniu i pochodzeniu :))) naprawdę. Kiedys bywałam częściej nad polskim morzem. Ostatnimi czasy jednak częściej jeżdżę do Pałangi. Lepszy dojazd, bliżej, mniej tłoczno....no i ta urocza knajpa z winem i pysznym jedzeniem tuz przy plaży :)))

      Miłego :))

      Usuń
  8. Jestem szczęściarą, bo morze mam na wyciągnięcie ręki . Przesadziłam. Na Wyspę Sobieszewską mam ok 20 min autem. Uwielbiam. Zawsze działało na mnie kojąco

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest na wyciągnięcie ręki :) cudnie
      zazdroszczę....

      Usuń
  9. Julcia...czy Ty nie za duzo myslisz?Daj troche na luz.
    Ja juz dawno doszlam do wniosku ze wszystkiego czego bym chciala i tak nie ogarne,wiec ogarniam tylko to z czym daje rade:))
    Dzieki temu moj uklad nerwowy jest spokojniejszy;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz Małgoś jaka jestem. A ostatnio z niemijającym wytrzeszczem chodzę i próbuję poukładać to, co się w głowie nie mieści. Ale masz rację, powinnam wyrzucić skoro się nie mieści :)

      Usuń
    2. Wlasnie tak,zrob juz wiosenne porzadki ,nie tylko w szafach:)

      Usuń
  10. Nie wiem, czy dokładnie tak samo (właściwie na pewno nie dokładnie tak samo tylko w zbliżony sposób) chyba na każdego takie rozedrganie potrafi przyjść. I troszkę współodczuwam o co może chodzić (nie że w tym momencie, ale bywało). Czasem trzeba przeczekać, a czasem rzeczywiście zrobić jakieś wielkie porządki właśnie na zewnątrz. Ale jedno jest pewne: to minie.... Jestem pewna! I wróci Twój cudowny uśmiech w Tobie... i widzenie świata przez czerwone serducho :)))
    Niech Ci wróci jak najszybciej :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już mi lepiej. Byłam na kawie z przyjacielem, a on zawsze sprawia, że nabieram dystansu do wszystkiego. Najpierw złapał się za głowę kiedy powiedziałam co mnie dręczy, a potem już tylko śmieliśmy się :)))

      Usuń
    2. Ten Człowiek z pieskiem, co kiedyś był na zdjęciu?
      Dobrze, że już lepiej :)

      Usuń
    3. Nie...inny, taki którego znam od...........od zawsze i na którym mogę zawsze polegać :))
      Ten z pieskiem...to specjalista od stawiania mnie do pionu i sprowadzania na ziemię. Chwilowo nie lewituję, więc jego numeru alarmowego nie uruchamiałam :)) Tym bardziej, że on sam ma teraz kłopoty ze zdrowiem córki.

      Usuń
  11. Takie ławice ptaków można sfilmować na moją rzeką Shannon, uwielbiam się wgapiać, czasami stoimy i oglądami...

    co do tego uczucia co Cię męczy, luty tak ma, ten moment, że jeszcze nie wiosna, a jeszcze zima. No i te wszystkie paskudne wiadomości, niby próbujesz się odciąć, a przecież się nie da :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie da się odciąć, muszę przetrawić...ale już wychodzę na prostą :)
      Oglądania takich podniebnych widowisk zazdroszczę....to musi być niesamowite!!!! Kusisz tą Irlandią :)

      Usuń
    2. Wiem, że Cię zaraziłam :) ale to dobry wirus, piękny, przyjazny :) będzie Ci się tu podobało :)

      Usuń
    3. Uważaj bo sierpień mam nie zagospodarowany :)
      waham się między zamkami nad Loarą albo winnicami we Francji albo czymś na północy Europy :)
      Kurcze....tyle, że u Ciebie chyba ruch lewostronny tak?

      Usuń
    4. Tak, lewo :)

      http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=nMEHJPuggHQ


      https://plus.google.com/+IrelandongoogleplusAllAboutIreland/posts

      Usuń
    5. Jaką mi tu piękną muzykę zapodajesz!!!!
      i ciągle kusisz :))

      Usuń
  12. Znam to uczucie dręczące, tez pojawia się u mnie zwłaszcza o tej porze roku...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie chyba zwalę to na porę roku i na księżyc....bo na coś zwalić trzeba :)

      Usuń
  13. Twoje wymyślone morze na niebie jest cudowne, też uspakajające i niech skutecznie zastąpi Ci morze. Przyjdzie prawdziwa wiosną i miną takie dni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musimy sobie jakoś radzić żeby do wiosny dotrwać. Cieszę się że Ciebie też to podniebne falowanie porusza...mamy podobną wrażliwość
      Ściskam :*

      Usuń