niedziela, 9 lutego 2014

Dwoje do poprawki

Miałam zamiar już nie pisać o filmach i nie przynudzać. Ale wczoraj obejrzałam właśnie ten film i nie mogę o nim przestać myśleć. Wy już pewnie go widzieliście.

"Po wielu latach małżeństwa Kay (Meryl Streep) chce na nowo podsycić atmosferę uczuć w swoim małżeństwie. Bohaterka dowiaduje się, że w Great Hope Springs przebywa specjalista zajmujący się relacjami partnerskimi, Bernie Feld (Steve Carell). Kay postanawia nakłonić swojego sceptycznie nastawionego męża, Arnolda (Tommy Lee Jones), by wyruszył wraz z nią na intensywną terapię małżeńsko-seksualną. Wyprawa ma pomóc małżonkom pozostać razem. "
To ze strony filmweb celem streszczenia i przybliżenia o czym mowa. 

Film wzruszający i momentami zabawny, ale jednocześnie dotykający naprawdę ważnego problemu. Problemu pojawiania się rutyny w związku. Rutyny, która zabija miłość i namiętność. Dwoje ludzi, którzy kiedyś się szaleńczo kochali, dziś nie potrafią się nawet położyć obok siebie. To co kiedyś przychodziło w sposób naturalny, dziś wymaga ogromnego wysiłku, przełamania oporów i wstydu. Jak to jest, że to co się kiedyś działo tak po prostu, dziś jest ogromnym problemem? I czy, na tym etapie, da się to naprawić? Odnaleźć zagubioną czułość, emocjonalną i fizyczną bliskość?

Może i się da.....tylko pewnie wymaga to ogromnego wysiłku, z obu stron. No i chęci. Bo czasem wygodniej nic nie zmieniać. Żyć pod jednym dachem, jeść wspólnie obiady, wychowywać dzieci, a emocje odnajdywać poza związkiem....i nie myślę tu tylko o kochankach

Film pobudza do zastanowienia się nad sobą i nad swoim związkiem.....i do zbyt optymistycznych wniosków nie dochodzę. Można było lepiej.....zadbać....



30 komentarzy:

  1. polecam wspaniały program dla małżeństw "Ja+Ty=My" Właśnie dla zadbania.. dla otworzenia oczu na nowo...
    rzeczy oczywiste są czasem najtrudniejsze do zrozumienia... :)
    Pozdrawiam serdecznie :****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze że takie programy są. Takie programy i pary które chcą naprawiać związek.
      Pozdrawiam emko :)

      Usuń
  2. Wszystko zależy jak wiele zostawisz dla siebie... W związku liczy się fakt nie otwierania okien na całą szerokość i nie wietrzenia w nich samej siebie. Zachowanie świeżości to sztuka ... Dasz radę, bo ciągle sięgasz po nowe i nie pisz, że nie bo przecież widzę :)
    Pozdrawiam niedzielnie
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie będę się wypierać :)
      Bo nawet sama dla siebie jestem niespodzianką i nie wiem co będę robić, za pół roku, czy za rok :))))

      Usuń
  3. Znam ten film, refleksyjny, ukazujący prawdę w szczegółach.

    Odnajdywanie emocji poza związkiem jest wolne od obowiązków wobec drugiej osoby. Można ją w każdej wchwili, po wykorzystaniu wyrzuć z życia, jak papierek po czekoladce, to co!

    Pisz o filmach, o muzycze, koniecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A gra Meryl Streep....niesamowita jak dla mnie :) Każdy gest, każdy detal dopracowany, jest tam taka prawdziwa!

      hmmmmm a myślałam, że z filmami trochę przynudzam :)))

      Usuń
    2. Nie przynudzasz, mam duże zaległości filmowe i chętnie korzystam z poleceń :)

      Tak Meryl i Tommy - są świetni :)

      Usuń
    3. Choroba pozwoliła mi uzupełnić moje zaległości, teraz będzie troszkę "ciaśniej" :))

      Usuń
    4. Już się cieszę, bo ja tylko muzycznie jestem na czasie :)

      Usuń
    5. I będziesz mnie edukować :))))))))))

      Usuń
    6. Tobie muzycznie moja miła, niczego nie brakuje :)

      Usuń
    7. Dzięki :)))))))))))
      ale zawsze możesz mi podrzucać fajne kawałki :)
      ten dzisiejszy z gęsią skórką
      i ten co po nim do drugiej nie spałam
      były mega!

      Usuń
    8. Będę pamiętała, jak coś mi wpadnie w ucho, żeby Ci podesłać :)

      Usuń
  4. Byłem na tym filmie kilka miesięcy temu.
    Znakomity i tyle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z taką obsadą nie mogło być inaczej!

      Usuń
  5. no to odpalam film. Poprzedni który polecałaś "Koneser" mnie zachwucił, wiec ufam Towim wyborom :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O matko!! No to już się boję :) a jak Ci się nie spodoba?
      Chociaż.....nie no, Meryl Streep....spodoba się
      Miłego oglądania :)

      Usuń
    2. przpiekny! zryczłam się
      dziekuję Julio :)

      Usuń
    3. No to super!!

      To znaczy nie super, że się zryczałaś (choć to czasem dobrze robi), ale super, że film też Ci się podobał :)

      Usuń
  6. a tam przynudzasz :)
    ja lubię, kiedy polecasz filmy, bo zawsze wyłapiesz cos fajnego. a ten sobie obejrzę, bo lubię Meryl :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to w takim razie będę wrzucać te dobre. Oglądam więcej, niż tu pokazuję ale o tych, które mnie nie ruszyły, nie piszę :)

      Usuń
  7. Ogladalam w kinie. Najpierw musialam poczytac Twoj opis o filmie, bo ja po tytulach nie rozpoznaje. Nasze tlumaczenia oryginalnych tytulow filmow niewiele maja wspolnego z rzeczywistoscia i drazni mnie na maniera. w Holandii tytuly sa oryginalne;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bywają naprawdę koszmarne tłumaczenia to prawda :)
      Tu jeszcze pół biedy, ale wczoraj oglądałam The Family przetłumaczony u nas jako Porachunki.

      Usuń
  8. haha a klasyk to Dirty dancing:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie znajdzie się więcej takich perełek :)

      Usuń
  9. film dla mnie genialny, nawet mój mąż M był zachwycony. Po prostu życie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Po prostu życie. nie ubarwione i nie przesłodzone.

      Usuń
  10. Nie przynudzasz Jula, pisz, pisz, dzięki tobie nieraz coś tam obejrzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro nie przynudzam....to będę pisać
      ale jakbym przynudzała daj znać :)

      Usuń