czwartek, 20 lutego 2014

Córka studniarza




Jeśli macie dość (tak jak ja) tej szarugi za oknem, jeśli tęsknicie za latem, słońcem, kołyszącym się łanem zboża….ten film jest dla Was. Jeśli do tego jeszcze lubicie wzruszające i romantyczne  historie miłosne….tym bardziej powinniście zaplanować sobie wolny wieczór, żeby obejrzeć ten właśnie film. 

„Patricia, śliczna i pełna energii osiemnastolatka, jest najstarszą córką wdowca Pascala Amorettiego. Dziewczyna zajmuje się domem i pomaga ojcu w wychowywaniu pozostałych pięciu sióstr. Pewnego dnia poznaje przystojnego, pochodzącego z zamożnej rodziny Jacques’a Mazela. Rodzi się między nimi gorące uczucie. Niestety, wkrótce chłopak zostaje wysłany na front, a zaraz potem Patricia odkrywa, że jest w ciąży. Szybko przychodzi też wiadomość z wojska o zaginięciu Jacques’a…..”

To tyle tytułem naszkicowania fabuły. 

Przepiękne, aż do rozmarzenia, widoki Prowansji i kojąca muzyka Alexandre Desplat sprawiają, że odruchowo wciąga się głębiej powietrze, chcąc poczuć zapach tej łąki z ekranu. Na twarzy, nawet po ciężkim dniu, pojawia się dziwne zjawisko….delikatny uśmiech, który nie ma zamiaru zniknąć. I to uczucie lekkości... 
Tego wieczora zaczynałam oglądać wiele filmów, ambitnych, ale ciężkich. Zaczynałam i przerywałam. Kolejne sceny gwałtu, agresji, nieszczęść... Zaczęło mnie to mnie przytłaczać. Pomyślałam sobie, czy ja tego chcę? Dołożyć, do ciężkiego dnia, jeszcze kilka cudzych nieszczęść? Nie, wcale nie....chcę odetchnąć, odpocząć, uspokoić się. "Córka studniarza" okazała się wyborem idealnym. Moim zdaniem warto….chociażby dla tego uśmiechu i głębszego oddechu.


49 komentarzy:

  1. obejrzę na pewno... dzięki :***

    OdpowiedzUsuń
  2. nie ogladam ciezkich filmow..ani nie czytam ciezkich ksiazek. moze jestem ubozsza intelektulanie (nie sadze), ale szczesliwsza.

    Buziak Rudy Kocie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja jakoś nie trawię brutalnych i ciężkich tematów. Czasem się trafi, kiedy jestem na jakichś przeglądach filmowych. Ale generalnie....jeśli tylko mogę, uciekam od czegoś co mnie dodatkowo obciąży.

      Buziak Stokrotko :*

      Usuń
  3. Domyślam się, ze widziałaś wersje z 2011 z Danielem Auteil w roli ojca ( i w jego reżyserii). Widziałam ten film gdy wszedł na ekrany kin, bo bardzo lubię atmosferę powieści Pagnola wg której nakręcono film. Spłakalam się trochę, ale jakoś tak " pozytywnie":)
    Pierwsza wersja filmowa pochodzi z 1940 i wtedy to sam Pagnol ja reżyserował.
    Polecam tez inne filmy wg Pagnola: np Daniel Auteil ostatnio wyreżyserował dwa inne "Marius" i "Fanny" . Ten piękny prowansalski świat już nie istnieje tym bardziej jest wzruszajacy na ekranie. Pozdrawiam Nika
    Ps ja mam słońce dziś za oknem, wiec biegne sobie je pooglądać :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dokładnie tę wersję oglądałam. Tej starej nie widziałam i nie wiedziałabym chyba jak ją znaleźć.
      Jakbym miała za oknem słońce i piękne widoki, też bym pobiegła pooglądać :))

      Usuń
  4. I u mnie już drugi dzień jest szaro za oknem. Ja pomimo ciężkich tematów lubię je czytać, nie oglądać tylko wchłaniać to co jest napisane i w swój indywidualny sposób interpretować, i powiem, że mi pomaga. A filmu nie widziałam, ale zapisuje sobie do obejrzenia :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś i ja lubiłam :) teraz raczej szukam oddechu :)
      Pozdrawiam i życzę słońca
      I Tobie i mnie :)

      Usuń
  5. Brzmi zachęcająco :)... Też chyba obejrzę :)... Poszukam za chwilkę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. ciekawie zapowiedziałaś, obejrzę :)

      Usuń
    2. Obejrzyj :*
      Poczujesz się tak, jakbyś poleżała w sadzie pod jabłonką :)

      Usuń
  7. Oj to ja mam podobnie , uciekam ostatnimi czasy od ciężkich i brutalnych scen zarówno w książkach jak i na ekranie - wystarczająco jestem świadoma ich istnienia w życiu codziennym - tym bardziej szukam ukojenia w pozytywnych , wyciszających i inspirujących przysłaniach.
    Postaram się namierzyć ten film i go obejrzeć , Prowansja kojarzy mi się z lawendą którą uwielbiam :)
    Pozdrawiam z uśmiechem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaczęłam od filmu "Kobiety bez mężczyzn", przy scenie w domu publicznym, przy trzecim kliencie (przyjmowanym jeden po drugim) zagotowało się we mnie i wyłączyłam.
      Przy "Córce studniarza" odetchnęłam :)
      Pozdrawiam Dalio :)

      Usuń
    2. No, czasami jesteśmy zawaleni robotą a tu nowy nawał pracy i tak w kółko. A czym studniarz zajmuje się zawodowo?

      Usuń
    3. Hahahaha w filmie pilnowaniem córek :))
      Choć sądząc po nazwie, powinien kopać studnie :))

      Usuń
    4. Myślałem, że wyciąganiem z dna i tak się zastanawiałem, czy był bardzo zajęty.

      Usuń
    5. Jakby zajmował się wyciąganiem z doła...mogłabym zatrudnić, miałby u mnie pełne ręce roboty :)))

      Usuń
  8. Jesli polecasz... moze sie skusze dla zachwalanych widokow Prowansji!
    J.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chociażby....fajna podróż w środku zimy :)

      Usuń
  9. American Hustle obejrzałam zgodnie z obietnicą, moje odczucia: fabuła taka sobie.
    Za to postacie nietuzinkowe, no i sama Edith czy Sydney - noooo Julka!....:)))!!!
    Wczoraj oglądałam "Władz"a z K. Zeta Jones, i R.Crowe , M. Wahlberg, chyba obsada mnie skusiła, bo typowe amerykańskie kino, żadnych odczuć po obejrzeniu.
    Zaraz po francuskim "Przeszłość" biorę się za Twoje polecenie ;))
    Cudownego dnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli "Władza" nie? Poszukamy czegoś innego. Do "Przeszłości" też się przymierzałam, ale na razie odłożyłam. Powiesz co i jak :)
      Cudownego dnia Migafko :)

      Usuń
    2. Już pędzę zrecenzować. Otóż Córka studniarza, lekko, przyjemnie, taka miła pauza :)) Natomiast "Przeszłość - zupełnie inny gatunek dramaturgia przez duże D. Ciężkie kino i nie na każdy dzień.
      "Władza"- mnie rozczarowała po takiej obsadzie spodziewałam się naprawdę dobrego filmu.
      Mam jeszcze polecenie "Wielkie piękno" - ponoć dobry... zobaczymy
      czekam na " Imperium" by pobiec do kina i nie mogę się doczekać.;)
      No to pięknego weekendu! :*!

      Usuń
    3. Na "Wielkie piękno" tez mam ochotę bo słyszałam dobre opinie, ale to tylko w kinie i to jednym. Może uda się w weekend
      pięknego :*

      Usuń
  10. Obejrzę z chęcią, bo mnie to lato kusi :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podkręć ogrzewanie
      włącz kwiecistą sukienkę
      i oglądaj :)

      Usuń
  11. Ha! Znalazłam on-line :)))
    I obejrzę koniecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słonecznej podróży po Prowansji :***

      Usuń
    2. Podróż trwa :)
      Za chwilę druga połowa...

      Usuń
    3. :))) ja zaczynam "Przygodę w pociągu" ale na razie nie powala mnie

      Usuń
  12. Też bardzo podobał mi się ten film a piękna Prowansja jest dobra na wszystko, szczególnie na szarugę za oknem:) Bardzo lubię Daniela Auteuil, tu sprawdził się też jako reżyser.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawdził się doskonale. I to chyba pierwszy jego film!

      Usuń
  13. Filmu pewnie nie obejrzę, ale ta dziewczyna na polu maków urocza. Popatrzę więc i nacieszę oczy:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nareszcie syn marnotrawny powrócił!!! :)

      Usuń
    2. Nie marnotrawny, nie marnotrawny, wszak napisano: Któż z was, gdy ma sto owiec, a zgubi jedną z nich, nie zostawia dziewięćdziesięciu dziewięciu na pustyni i nie idzie za zgubioną, aż ją znajdzie? :-)

      Usuń
    3. jaaaaaaaaaaasne czyli za zagubioną owieczką ganiałeś :)))

      Usuń
    4. Tego nie wiem... może to ja byłem zagubionym, albo... co:-)))

      Usuń
    5. O widzisz takiej interpretacji się nie spodziewałam. Nic to ważne, że Ty się znalazłeś i ta zagubiona owca i te 99 na pustyni nie wyzdychało :)

      Usuń
    6. Pustynia, jeśli się tylko wie, jak trafić do oazy, jest przyjazna i owcom i pasterzowi, że o wielbłądach nie wspomnę:-)

      Usuń
    7. Ale wielbłądach jednogarbnych czy dwugarbnych :)

      Usuń
  14. Mnie przyciągnął tytuł, niekoniecznie film. Przepraszam. Pewnie nie obejrzę. Zbyt wiele filmów już nie obejrzałem. To chyba lata a może czas goni nie ubłaganie. Nie wiem. Może zwykłe lenistwo. Zdjęcie z dziewczyną do mnie przemawia. Ale recenzja nie. Sceny gwałtu, agresja... to już wystarczy. Widziałem nie jedno, byłem w Iraku, w Iranie, Kongo gdy mordowano ambasadora Francji, nie szokuje mnie przemoc. Ale po prostu nie trawię. Jakieś uczulenie.
    Bardzo lubię tu bywać, pewnie nie tylko ja widząc po ilości komentarzy, dlatego wszedłem na chwilkę, odpocząć od rzeczywistości...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gwałty były akurat w innym filmie z którego zrezygnowałam.
      Ten jest ciepły i spokojny. Ale obowiązku oglądania nie ma. Siądź rozgość się. Mogę zaproponować kieliszek czerwonego wina :)

      Usuń
    2. Lubię wino. Czerwone w szczególności. Dzięki. Dobrej nocy Julio. :) ech, mam chyba słabszy dzień...

      Usuń
    3. Dobrej nocy :)
      Jutro tez jest dzień, będzie lepszy :)

      Usuń
    4. Cóż, wypada przeprosić za to moje niezrozumienie i obiecać, że się to nie powtórzy. Nic nie tłumaczy mojego zbyt pobieżnego czytania. Jeszcze raz przepraszam i miłego dnia.

      Usuń
    5. No coś Ty nie ma problemu :)
      Pewnie przynudzałam opisem :P
      Miłego dnia, mam nadzieję, że lepszy niż wczoraj :))

      Usuń