niedziela, 19 stycznia 2014

próba aparatu

Skoro już miałam obcykane ustawienia aparatu do fotografowania księżyca (nadal nie przeczytałam instrukcji, ale jakoś mi się udało) postanowiłam je wykorzystać do sfotografowania innego światła. 

Rozpaliłam kominek i zapatrzyłam się na ogień. Już jako dziecko (miałam w domu piece) uwielbiałam patrzeć na ogień. Najbardziej lubiłam palić kolorowe gazety...wtedy płomień przybierał różne barwy od od granatu, poprzez turkusy, aż po  zielenie.  
Nie wiedziałam do dziś, że magia ognia to nie tylko kolory i ciepło, ale i obrazy jakie potrafi tworzyć zatrzymany w kadrze...

1
tu wyraźnie widzę profil ludzkiej twarzy


2
 trzy tańczące postacie


3
Tu płonący akt....widzę brzuch, a nawet pępek


4
tu ogień układa się na kształt mięśni męskiego ramienia


Pewnie każdy widzi co innego, a może równie dobrze nie widzieć nic i pukać się w głowę czytając ten mój dzisiejszy wpis :) 
Jeśli zobaczycie w tych obrazach coś więcej niż ja...chętnie też to zobaczę :)

5

 6

  7

8

62 komentarze:

  1. W takich chwilach cieszę się, że jednak nie posiadam TAKIEGO aparatu. Nie oderwałabym się od niego nawet na chwilę ;) Pierwsze najlepsze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś normalnie bezkonkurencyjna!!! Numer jeden :)))
      Cieszę się z tej mojej zabawki, przynajmniej mam co robić w czasie choroby, bo nie sposób tylko czytać i oglądać :)

      Usuń
    2. To choraś? Oj, bidulka :*
      Ale to normalnie telepatia jakaś, bo juz któryś raz piszesz dokłądnie wtedy, kiedy ja jestem przy kompie ;)

      Usuń
    3. Ano bidulka :(
      Wyczuwam może Twoją obecność :)))) Albo mnie wołasz!

      Usuń
    4. "Julio, ach, Julio, zjaw się nabalkonie"??? :D

      Usuń
    5. Kurna!!! Zimą??? Chora??? W szlafroku??? :))))

      Usuń
  2. Piękne są płomienie ognia i tak trudno jest je sfotografować. Mnie najbardziej przypadło do gustu zdjęcie nr 2.
    Pozdrawiam tym razem z "posypanej" śnieżkiem Warszawy
    Nika
    Wracaj do zdrowia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooooooooo jesteś w Polsce? Często bywasz?
      U nas -11 i piękne słońce, tak żałuję że nie mogę wychodzić z domu.....jest przepięknie!!!!
      Dziękuję ;***

      Usuń
  3. Ha ha ha! A ja miałam własnie z postem o kominku wyskoczyć :)) Jutro!
    Chyba czytasz mi w myślach Droga Julko.
    Ciut ciemno wyszło ...ale płomyki fajniusie, nie powiem, no i wyobraźnia może sobie pohulać ;))
    Miłej niedzieli!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę poćwiczyć...zima sprzyja.
      kiedy robiłam kominek na automacie widać było wszystko, nawet literki na płonącej gazecie. A chodziło mi o sam płomień :)
      A nie boisz się tego, że Ci w myślach czytam? :))))

      Usuń
  4. Julio! Jesteś coraz lepsza w tym co robisz i jakieś kosmate myśli, w tej chorobie, chodzą Ci po głowie.........w tym przedostatnim czysta erotyka :))))))))))

    Co ja tam widzę????? Otóż: 2 nogi, penisa, trochę krótki, ale ujdzie...a ta strzałka po prawej u góry to chyba plemnik ;)))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahahahaha rozwaliłaś mnie :))
      Kocham Twoją wyobraźnię i interpretację tego co widzisz. A kosmate myśli niech sobie chodzą po głowie, chorobie nic do tego :))))

      Usuń
  5. Mnie w pierwszy kadr wpakował się brodacz i tak, zanim cokolwiek zdołałam przeczytać miałam pogląd o zrobionym przez Ciebie zdjęciu..
    Pozdrawiam
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę taki straszny nie? :)

      Usuń
    2. Demoniczny i włochaty ...

      Usuń
    3. Brzmi prawie jak seksowny :D

      Usuń
  6. Lubię wszystkie, są magiczne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :***
      A magia w nich tkwiąca ma szczególne źródło
      Nie zgadłabyś....ta krzycząca twarz to stare wyciągi bankowe
      Akt - jakieś zadrukowane kartki
      a tancerki - wyborcza :) nie zerknęłam o czym były artykuły :)))

      Usuń
  7. Jestem urzeczona każdym zdjęciem. Natomiast na fotografii nr 5 widzę konia w galopie, a na zdjęciu nr 3 (nie wiem czemu) widzę płonącą ludzką tchawicę,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koń....pięknie!!!
      Myślę że takie zdjęcia dają dowolność interpretacji. Pozwalają nam na dodanie cząstki siebie...swoich odczuć, myśli.
      Koń w galopie....bardzo mi do Ciebie pasuje :*

      Usuń
    2. Z całą pewnością masz rację, że każdy na swój własny sposób interpretuje zdjęcia, tak jak je widzi w danej chwili, dzięki swoim uczuciom.

      Hmmm, koń w galopie i Ja - muszę się nad tym dobrze zastanowić.. Kiedyś bardziej widziałam siebie jako żółwia, ale nigdy nie pomyślałam o koniu, chociaż bardzo uwielbiam te niezwykłe zwierze :)

      Usuń
    3. Widać Twoja podświadomość wie lepiej :)

      Usuń
  8. zazdroszczęęęęę auuuu :))))
    mój aparat nie potrafi nawet dobrze fotki nocnej zrobić. wczoraj go testowałam podczas nocnej wędrówki po mieście i porażka, zobaczysz sama, aż mi normalnie wstyd takie fotki robić :(
    ten ogień jest rewelacyjny, chyba bym się zafiksowała tak, jak Ty :)
    tylko z tym nr 3 to czy ja wieeeem :) ja tam widzę smoka na rowerze ;))))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahahaha o matko :))))
      Mówisz smoka? I to na rowerze? Świetnie :))))

      Usuń
    2. Mnie też zachwycały kształty z kominka. Uwielbiałam jego trzaski, syczenia i szepty.:))

      Usuń
    3. To hipnotyzuje prawda?
      Mój facet tego nie pochwala, ale jak nie widzi dorzucam do kominka gałązkę choinkową...to dopiero są trzaski....cała opowieść :)

      Usuń
  9. PIEKNE ZDJECIA!!!!!
    To pierwsze przypomina mi starca z broda ,ktory zasnal w bujanym fotelu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Małgoś :*****
      Jesteś drugą osobą, która widzi brodacza :)

      Usuń
  10. A na 7. może: 'uciekająca panna młoda'? :-)
    w każdym razie uciekająca kobieta okryta welonem... ucieka przed tym kimś z prawej strony

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie to się skojarzyło z peleryną powiewającą na wietrze :)

      Usuń
  11. jak tu ładnie! :)
    a mnie kojarzy się z napisami po japońsku jakie kiedyś mieliśmy wywieszone na ścianie. Mogę mieć tylko nadzieję, że tam faktycznie były wypisane nasze imiona a nie nic ośmieszającego czy obraźliwego. Nigdy nie mieliśmy takiego gości, który by to potrafił zweryfikować ;) Wyglądały te znaczki bardzo podobnie do niektórych świetlno ogniowych kombinacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :))) mam nadzieję że ciepło, miło i spokojnie, taki był zamiar.
      A japońskie napisy na ścianach, to nie problem, zawsze można je zdjąć. Gorzej kiedy ludzie robią sobie tatuaże :)) w przypadku pomyłki w druku...jest problem.

      Usuń
    2. ło matko! święta racja :))))))))))))))))
      a co do bloga to właśnie tak jest... miło, swojsko i spokojnie ... ślicznie! :******

      Usuń
    3. Jesteś kochana :*******

      Usuń
  12. Piękne są! Próbuj dalej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę? Dziękuję :)))
      Jak tylko wyzdrowieję pójdę z aparatem w świat.

      Usuń
  13. Ogniście dzisiaj u Ciebie, ale to fajnie, bo można poćwiczyć wyobraźnię. Drobna sugestia i oczy wypatrują podpowiedzi:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś wypatrzyłeś?
      Coś nowego albo obrazy które ja zasugerowałam?

      Usuń
    2. A tak na marginesie, panowie w pracy zwracają się do mnie per Ognistowłosa :)))

      Usuń
    3. zatem jest cos na rzeczy z tym ogniem powyżej i sugestiami:-)

      Usuń
    4. Jakem Ognistowłosa.....jest! :D

      Usuń
    5. Krótkim zdaniem: strach się bać:-)

      Usuń
    6. Mnie? W życiu......jestem aniołem :)))

      Usuń
    7. Przecież z katechizmu wiesz, że są też i takie anioły, które opuściły niebo. Jeśli chodzi o Ciebie nie śmiałbym przypuszczać, że tam Cie nie ma:-)

      Usuń
    8. No chwilowo nie ma, bo zeszłam na ziemię zbawiać i rozbawiać świat :D

      Usuń
  14. No prosze, świetne zdjęcia. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :))) czasem coś mi wychodzi
      a ten rok.......sama wiesz....będzie rokiem zwycięstw :))

      Usuń
    2. Podoba mi się Twoja postawa :)

      Usuń
    3. I będę się tego trzymać :***

      Usuń
  15. Dochodzę do wniosku, że w temacie zdjęć to z Ciebie niezła kokietka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No coś Ty :)
      Jestem laikiem i eksperymentatorem, a czasem coś mi wychodzi. Ale zacznę się uczyć :)
      Na razie tylko w necie o księżycu doczytałam :) i to nie doczekałam się.

      Usuń
  16. Zdjęcia świetne, ale i fantazja duża :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Eksperymentuję
      Ze zdjęciami :)
      Bo fantazja była, jest i mam nadzieję będzie :D

      Usuń
  17. super, płomienie są zawsze takie zmysłowe, uwielbiam ogień!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak ja....mogę się gapić godzinami :)))
      Mama zawsze mówiła że kiedyś podpalę dom.....nie udało się ;)
      To znaczy udało się - nie podpalić :)

      Usuń
  18. fajne zdjęcia ognia :) lubie patrzec na ogien w kazdej postaci.
    zapraszam do siebie:
    www.stopmymoments.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń