poniedziałek, 13 stycznia 2014

niedzielne popołudnie


Niedzielne popołudnie spędziłam czytając książkę Helen Fisher "Dlaczego on? Dlaczego ona?" prezent od Mikołaja Dżej :) 
Książka o o związkach i o tym jak nasza osobowość może wpłynąć na to, kogo pokochamy.

Książka zaczyna się od testu osobowości, który dzieli ludzi na cztery typy: Badacza, Budowniczego, Dyrektora i Negocjatora. Niewiele we mnie z Budowniczego i Dyrektora, jestem za to Negocjatorem i Badaczem, z przewagą tego pierwszego oczywiście :)

I oto co czytam:
"Negocjatorzy są najbardziej romantyczni ze wszystkich czterech typów. Jak dla Badacza kluczowe znaczenie ma przygoda, dla Budowniczego najistotniejsza jest lojalność, a dla Dyrektora liczy się seks, tak dla Negocjatora wszystkim jest miłość"

Skąd oni mnie tak dobrze znają???

"Innym kluczowym elementem związku jest dla Negocjatorów seks, ale musi to być seks z miłości, wynikający z porozumienia i emocjonalnej bliskości. Przygodny seks nie jest dla Negocjatorów przygodą - jeśli się na niego zdecydują, oczekują, że zrodzi się z niego poważny związek"

No dokładnie tak!!! Jak iść do łóżka to tylko z kimś kogo kocham i z kim chcę spędzić resztę swego życia. Choć może się to komuś wydać staroświeckie.

"Negocjatorzy/Badacze" to kochankowie w każdym calu. Jak to Negocjatorzy, szukają nieskończonej, duchowej więzi z "prawdziwą miłością". Jak przystało na Badaczy, szczególnie pociągają ich osoby śmiałe, rozrywkowe i żądne przygód"

No i już wiem dlaczego często ciągnęło mnie do łobuzów i łajdaków ;) 

Dalej jest o relacjach w związkach miedzy poszczególnymi typami. Z tego co wyczytałam, jestem dobrym kandydatem na partnera dla wszystkich typów osobowości. No tak, nie dość, że grupa krwi "0 Rh+", czyli praktycznie dobra dla posiadaczy wszystkich grup, to jeszcze i typ osobowości pasujący każdemu. I pewnie zaraz okaże się, że na mego partnera nadaje się tylko wąska, wyselekcjonowana grupa mężczyzn.....samo życie....


81 komentarzy:

  1. A ja jestem zdania, że co komu przeznaczone.... :)
    Najważniejsze to spotkać jednego jedynego, pielęgnować uczucie i wtedy jest pięknie.
    Podobno strzelec z lwem to mieszanka wybuchowa... a jednak żyjemy razem od tylu już lat... :)
    Ciekawe czy jestem Dyrektorem??? Muszę sobie tą książkę poczytać :)))
    Buziaki :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pielęgnować uczucie...to chyba najważniejsze :)

      P.S. A kto jest lwem? Ty czy on?

      Usuń
    2. poczytałam trochę u dołu ... żaden ze mnie Dyrektor.. jak już to Budowniczy i Negocjator :)

      Usuń
    3. Czyli to on waleczny zwierz....no ale jak widać udało Ci się go oswoić :))))

      Przy budowniczym poległam na sumienności, skrupulatnym planowaniu i pedantyczności :)

      Usuń
  2. wole nie wiedziec kim jestem:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. sama wybierz :)
      Badacz – jest ciekawy świata, uwielbia nowości i spontaniczne działanie. Jest pełnym energii ryzykantem, obdarzonym charyzmą, żyje chwilą. Gdy kogoś poznaje, zadaje dużo pytań.

      Budowniczy – kocha robić skrupulatne plany, jest pedantyczny, dokładny, sumienny, przywiązany do tradycji i wszystkiego, co stałe. Ceni sobie przyjaźń i wartości rodzinne.

      Dyrektor – urodzony analityk i intelektualista, nie lubi okazywać emocji ani przywiązywać wagi do błahostek. Jest bezpośredni i zdyscyplinowany. Trudno go rozgryźć.

      Negocjator – jest skupiony na uczuciach, empatyczny, często zmienia zdanie, lubi przebywać z ludźmi i im pomagać. Gdy spotyka nowych ludzi, stara się poznać ich prawdziwe uczucia.

      Usuń
  4. a to nie dyrektor. cos miedzy badacz a negocjator:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówiłam że jesteś podobna do mnie :))))

      Usuń
  5. Ja negocjator, a reszta wszystko po równo, mówiłam Ci :))

    i czym jestem ??
    niczym/wszystkim

    niekwalifikowana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz....to by mi nawet pasowało....to że jesteś wszystkim. Ciebie nie da się jednoznacznie określić....jesteś bardzo rozedrgana i nierówna :))

      Usuń
    2. taaaaa :))

      na pewno jest jak mówisz:P

      Usuń
    3. Jak miło że się ze mną zgadzasz :)))

      Usuń
  6. O Matko! Ludzie, po co Wy czytacie takie bzdety? Zaufajcie własnej intuicji. Tak było od początku istnienia ludzkości i póki co było skuteczne, bo przetrwaliśmy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytamy żeby zrozumieć dlaczego dzieje się tak a nie inaczej :)
      To nie instrukcja do wyboru partnera :))) tak łatwo to nie ma

      Usuń
    2. A bez tej książki nie wiesz kim jesteś? A w innej książce jest napisane coś zupełnie innego? I co wtedy? Albo facet, którym się interesujesz nie czytał jej i nie wie, że np. jest Badaczem i ma zwracać uwagę na Negocjatora?
      Setki tysięcy lat obywaliśmy się bez poradników i nagle okazuje się, że nie potrafimy bez nich żyć. Takie malinki pisane są tylko po to, by mieć łatwy zysk.

      Usuń
    3. Być może :)
      Traktuję to z przymrużeniem oka jak chyba wszyscy :))
      Kim jestem.....to strasznie trudne pytanie.Wiem co lubię, czego nie lubię, czego pragnę i czego się boję.....to wiem na pewno....a kim jestem?
      pisałam już o tym kiedyś
      http://na-koncu-flesza.blogspot.com/2013/12/kim-jestem.html

      Usuń
    4. Wiesz, jakiś czas temu jakaś idiotka napisała książkę, że faceci wolą zołzy. Od tego czasu co druga kobieta przybiera pozę zołzy :) A my to musimy znosić.

      Usuń
    5. Hahahaha....bo coś w tym jest :)))
      Nie to, że mężczyźni wolą zołzy. Ale, kiedy żyją z zołzą, muszą się bardziej starać, bo jak nie to w łeb. Z boku patrząc, wygląda jakby lubili je bardziej :)

      A Ty wiesz jak trudno udawać zołzę, kiedy nie ma się tego we krwi? Pomysłów normalnie brak :))))

      Usuń
  7. W związkach bardzo ważną prawą jest znajomość samego siebie, a to przychodzi po latach... Kochasz sibie, to i wiesz co dla Ciebie jest najważniejsze...
    Pozdrawiam
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pewnie, że kocham :)
      Nikt mnie tak kochać nie będzie, jak ja sama :))

      Usuń
    2. Znaczy się wiesz, jakiej miłości jesteś warta, mnie niestety trudno sprostać, bo moja miłość się zapędziła... haha :)

      Usuń
    3. Jak kochać co całą parą, nie na pół gwizdka :)))

      Usuń
  8. Ja nie czytam. Ale jak mi Julia poopowiada kim jestem to jej wierze:) bo jakos tak pasujemy karma:) pomimo tego, ze ona z rejonu wilka z ja z tulipana:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pasujemy jak bliźnięta jednojajowe normalnie :)))

      Usuń
  9. Taka książka, to jak czarna magia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jeny....trochę straszno!
      Choć i tak mi straszno, bez czarnej magii.
      Śniły mi się dziś krokodyle, całe stada, nie pełzały tylko skakały jak zające. I sama nie wiem...dobrze to czy źle? ;)

      Usuń
    2. Nie czytaj już tej książki Julo kochana... wiedziałam, że to czarna magia :)

      Usuń
    3. Myślisz że te krokodyle to stąd???
      Bo ja przed snem czytałam "Ocean na końcu drogi" Neila Gaimana :))))

      Usuń
    4. hehe, czyli się zmiksowało, bo gdzie w oceanie krokodyle :) faceci to krokodyle? Zmianiają się w zające - w sumie to dobry sen :D

      Usuń
    5. Hahahaha mężczyźni jako płochliwe zające....dobre :)))
      I po co to było udawać krokodyla? :P

      Usuń
    6. wychodzi z tego tchórz :*

      Usuń
    7. Widzisz...nic nie ukryją, choćby nie wiem jakie maski zakładali....rozszyfrujemy :)
      No bo kto widział, żeby krokodyl skakał i to długimi susami :)))

      Usuń
    8. Sama obejrzyj :P http://www.youtube.com/watch?v=YvR8LGOUpNA

      Usuń
    9. hahahaha a tu akurat można by to pozytywnie zinterpretować :)

      Usuń
    10. ale zarośnięty ogon, nie jest fajny, serio, obejrzyj film, co owieczka zrobiła z krokodylem, który podskakiwał :*

      Usuń
    11. chociaż to chyba taki miks krokodyla z czymś

      Usuń
    12. Wypisz wymaluj mój krokodyl :)))))

      Usuń
    13. Ale na tym filmie to chyba smok jest :)))

      Usuń
    14. ten smok jakiś taki niewyraźny :) ale jakby się uprzeć to miks krokodyla, może nie z zjacem ale...

      Usuń
    15. Wiesz co....jak jak się przyjrzeć mocniej, to ma na czubku coś co można by za uszka wziąć :)))
      A owieczka....bardzo kreatywna. :P

      Usuń
    16. Z tą czarną magią to prawda. Tez tak uważam i czuję, dlatego wolę nie czytać. Strach się bać:-)

      Usuń
    17. To, to pikuś. Jakbyś tak zobaczył kicające krokodyle z mego snu, dopiero byś się wystraszył. Mało tego sen się skończył, obudziłam się, ponownie zasnęłam a one tam na mnie czekały!!!!

      Usuń
  10. To ja już lepiej nie będę czytał tej książki, bo za dużo się o sobie dowiem:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahaha rozbrajasz mnie swoimi komentarzami :)))))
      No tak i potem coś z tą wiedzą trzeba będzie zrobić!!!

      Usuń
    2. Wiesz przecież, że Marian miałby problem, ale na szczęście jest Hela, więc po co mu czytać takie rzeczy?:-)))

      Usuń
    3. Ech....nie każdy ma taką Helę w domu....farciarzu!!!! :)

      Usuń
    4. Każdy ma to na co zasłużył i Marian zasłużył na taką Helę. Niech inni mu zazdroszczywają:-)

      Usuń
    5. Masz rację....na pliszki nie patrzy - to zasłużył :D

      Usuń
    6. Pan C jest postacią fikcyjną, stworzoną na potrzeby bloga, tyle o nim wiem ile wyczytałam.

      Jeśli macie jakieś porachunki...załatwcie to miedzy sobą, najlepiej w cztery oczy, nie mieszając mnie w to.
      Proszę

      Usuń
  11. Nie jestem zadna z tych postaci.
    Jestem KOBIETA!!:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niewątpliwie :)))
      Co u listonosza? :P

      Usuń
  12. Jak to listonosz.......roznosi poczte :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. o rany, to ja nie wiem :) chyba jestem mieszanką wybuchowa, ale na pewno też tak "staroświecką" jak Ty :) czyli normalną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W każdym jest mieszanka czterech typów osobowości, z przewagą któregoś z nich.
      A my jesteśmy typ Romantyczny :)))

      Usuń
  14. A ja jestem sangwiniczno-melancholiczna, ot co. ;) A rh -. Mama zawsze powtarzała "Jak będziesz szukać sobie chłopaka, zawsze pytaj go o grupę krwi. Z plusami się nie zadawaj". Czy muszę dodać, że z samymi plusami się zadawałam? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dodałaś że jesteś przekorna i mamy nie słuchasz :))

      Usuń
  15. :)) Intuicja, tej ufam najbardziej. A książki lubię lecz wiadomo czasem można potraktować z przymrużeniem oka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i o to chodzi, żeby się trochę pobawić czytając. A że przy okazji można coś wyczytać o ludzkich charakterach i skłonnościach.....no to fajnie jest :)

      Usuń
  16. Chyba by nie czytała takiej książki. Nikt siebie do końca nie zna, a czytając taką książkę można tylko nabawić się stresów, albo zacząć mieć zbyt wysokie mniemanie o sobie. Wolę być dalej trochę tajemnicza dla siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że każdy ma tendencję do kolorowania, tak wiec można byłoby nawet wpaść w samozachwyt :)

      Usuń
  17. zdaje mi się, że miałabym ochotę na ten test :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obstawiałabym Budowniczego - Negocjatora :)

      Usuń
  18. :)... To wreszcie wiesz kim jesteś :D :P... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żartowałam. Ja jestem rybą, numerkiem 9, a w eneagramie 4 w 5 (romantyk ze skrzydłem w obserwator)... i teraz też już wiem kim jestem ;P.

      Usuń
    2. Też jestem rybą i chyba 4 w 5 :P
      Jutro sprawdzę :)

      Usuń
    3. jestem numerkiem 5 :)
      jeśli chodzi o enneagram...to zabawne....kiedyś wychodziła mi 4 w 5, teraz chyba bardziej skłaniam się ku dawcy :)

      Usuń
    4. Ojeju fajna ta książka, będę dziś w empiku to poszukam, uwielbiam takie psychologiczne podziały:)

      Usuń
    5. Fajna zabawa z taką książką. Choć przyznam, że od dechy do dechy nie przeczytałam :P

      Usuń