piątek, 24 stycznia 2014

głową w dół

 

Stary trzepak, koło koło składzika na węgiel. Wisieli na nim godzinami, głową w dół, paplając o rzeczach pozornie mało istotnych, a jednak dla nich ważnych. Każde zdanie kończąc wymyślnym fikołkiem, dla zaakcentowania ważności sprawy.
Razem do szkoły, ze szkoły, po szkole, przyjaciele od kołyski. Od zawsze i na zawsze. Rozdzieleni przez los za szczenięcych lat, przypadkiem znów złączeni  w dorosłym już życiu.
Ona....myślała że zapomniał. On nie wiedział jak ją odnaleźć. Ona pamiętała jego wicherek nad czołem. On jej piegi na nosie. Piegi pozostały, wicherek lekko posiwiał. Wielka radość ze spotkania, znów wiele godzin przegadanych. Wiele wspomnień i nowych opowieści. Nazywał ją swoim aniołkiem. Codziennie czekał na list od niej, jak na poranną kawę. Jej słowa dawały mu siłę i energię, przywracały wiarę w siebie....wiarę którą zupełnie utracił
- zabierz mnie stąd - mówił
- ale jak zabierz, dokąd?
- nie wiem....zabierz
Miała przyjechać na białym koniu, chwycić w pół i uprowadzić? Nie umiała, nie wiedziała jak, nie miała dość siły, żeby udźwignąć wszystko sama.
Nie takich słów oczekiwał.

Potem, potem było już tylko coraz gorzej. Ostatnie słowa jakie usłyszała od niego brzmiały:
- Nie chcę Twojej przyjaźni. Nie chcę ochłapów! Jeśli nie mogę Cię kochać, będę nienawidził.

A miała być przyjaźń na zawsze….






65 komentarzy:

  1. smutno :((
    życie......
    :****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. smutno kiedy rozczarowuje przyjaciel :****

      Usuń
    2. przyjaciel to jednak duże słowo.. przekonałam się o tym nie jeden raz... boleśnie przekonałam...

      Usuń
    3. Może zbyt szybko określamy kogoś mianem przyjaciela. Tylko jak nazwać kogoś, kto nie jest tylko kolegą, ale na miano przyjaciela być może jeszcze nie zasłużył.

      Usuń
    4. najgorsze jest to, że za każdym razem ja naprawdę byłam przekonana o "przyjaźni" ... aż do otwarcia oczu....
      naiwność to moje drugie imię...
      :****

      Usuń
    5. No cóż.....chyba możemy sobie podać rękę :))
      Takie widać już jesteśmy
      Ale nie mam zamiaru się zmieniać.
      :***

      Usuń
    6. a ja choćbym chciała to już wiem, że nie potrafię :)
      Miłego dnia ! :*****

      Usuń
    7. I nie zmieniaj się :) bo jesteś fajną dziewczyną :***
      Miłego dnia :)

      Usuń
  2. I mnie zawiódł ostatnio ktoś kogo miałam za przyjaciela
    okazał się dupkiem
    tak bywa...

    Bolało, ale wiesz, plus jest taki ze już nie marnuję czasu na kogoś, kto nie miał siły i ochoty zadbać o mnie
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie marnuj nie warto :****
      Zajmij się, poprowadź za rękę, zatroszcz....a w zamian dostaniesz gorzkie słowa? Nie warto :*

      Usuń
  3. Życie się składa i ze smutków i z radości.
    Mnie też dziś raczej smutno.
    Ale nie damy się, prawda? :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że się nie damy!
      Razem raźniej :)

      Usuń
  4. Zawodzenie jest zpisane w nasze zycie... Ciezko jest, ale idzie dalej zyc!
    Serdecznosci
    Judyta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jasne. Idzie się do przodu....tylko bagaż doświadczeń coraz cięższy.
      Pozdrawiam ciepło

      Usuń
  5. Zawsze zastanawiam się, czy przyjaźń damsko- męska ma szansę wytrwania..
    schemat najczęściej powiela się ten sam, któreś z nich w końcu kocha
    i wtedy następuje przełom.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma szansę przetrwania!!!
      Mam na to namacalny dowód, który jest moim przyjacielem od bardzo, bardzo dawna :)

      Usuń
  6. To taka lekko pasożytnicza przyjaźń.... Dobrze, że się skończyła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba tak....lekko pasożytnicza to delikatnie powiedziane ;)
      To była jemioła

      Usuń
  7. fajnie światło pada na tym zdjęciu.milego weekendu :)
    zapraszam tez do siebie: www.stopmymoments.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Czasem za dużo sobie dopowiadamy i po chwili święcie wierzymy, że to prawda. Taka wirtualna rzeczywistość w zderzeniu z realną zawsze przegrywa.

    OdpowiedzUsuń
  9. tez mi to pasozytnictwem traci a nie piekna, bezinteresowna przyjaznia, czy nawet miloscia...
    wiec moze i lepiej ze sie skonczyla

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z przyjaznia, pododnie jest jak z miloscia, kocha sie mimo a nie za cos,

      Usuń
    2. Miłość to między innymi troska o drugiego człowieka, podobnie przyjaźń.
      Tu nie powinno być jednostronnych oczekiwań.

      Usuń
  10. Jednym słowem uważał, albo wszystko, albo nic. Nie uważam tego za mądre i rozsądne. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko albo nic
      ale sam palcem nie kiwnę
      I co złego jest w przyjaźni?

      Usuń
  11. pozwól ze nie odniosę się do tekstu
    dla mnie wystarczy ta wyjątkowa fotografia. Brawo

    OdpowiedzUsuń
  12. To nie milosc jesli tak szybko przechodzi w nienawisc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ani miłość ani przyjaźń

      Usuń
    2. Cztyli znajomosc do zapomnienia.

      Usuń
    3. Na to wygląda...a szkoda. Lepsze byłoby samo wspomnienie wspólnego dzieciństwa...

      Usuń
  13. Smutna historia. Od miłości do nienawiści malutki krok. Tylko, czy to była miłość do niej, czy do siebie samego. Bardzo egoistyczna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno powiedzieć co to było...na pewno wielka strata...

      Usuń
  14. Miała chwycić go w pół i uprowadzić??!! Ej, to jakiś gender... z ogromnym guzem na głowie :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miała wziąć po męsku sprawy w swoje ręce ;)

      Usuń
    2. No ja rozumiem Julio, ale myślę, że nie ma się nad czym rozwodzić...toż to jakaś zniewieściała, niedojrzała istota nosząca miano rodzaju męskiego.
      Jego wzrok nie sięga dalej własnego nosa albo własnego rozporka, bo jakoś, mimo wszystko, nie wierzę w te bezinteresowne przyjaźnie damsko-męskie.

      Usuń
    3. Wzrok chyba daleko nie sięgał.
      Za to oczekiwania były ogromne!

      Usuń
    4. Właśnie, jego oczekiwania....a to nieużytek jeden !!

      Usuń
  15. Przypomina mi się film, 5 cm na sekundę... widziałaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Początek bardzo podobny. On i Ona - w szkole, zawsze razem. Przyjaciele. I nagle ona wyjeżdża. I muszą si nauczyć żyć od nowa.
      Reszty nie zdradzę. To anime, które gorąco polecam. A TU masz piosenke, którą uwielbiam :)

      Usuń
    2. Wygląda na to, że wszystko pasuje.
      Piosenki posłucham rano, teraz jestem na komórze.

      Usuń
  16. Zdjęcie!!! Nade wszystko zdjęcie - znakomite! Piękne po prostu. Zachwyciło mnie... I kojarzy mi się tak:
    Miasto budzi się z naszymi marzeniami..... ;-)
    Dostałoby ode mnie 5 punktów z wejścia :P

    Wierzę w przyjaźń damsko-męską. Choć wiem, że ona potrafi nieraz mocno zaboleć.
    Jego (stąd)... jakoś mi żal... nie wiem dlaczego, ale żal...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jej też było go żal....tak się cieszyła kiedy ją odnalazł. Przez te długie lata rozłąki często myślała o nim. Mieli mnóstwo fajnych wspomnień z tego zapyziałego podwórka....

      Dziękuję eNNeczko :)

      Usuń
    2. Oj Dziewczęta, Dziewczęta faceta wam żal??!!....chyba tylko dlatego, ze taki żałosny

      Usuń
    3. Trochę żal.....chyba przez tę jego bezradność.
      Chociaż z drugiej strony tyle złości ile potrafił z siebie wykrzesać na koniec......jakby zamienił to w działanie, gdzieś by może doszedł

      Usuń
    4. Żal, że gdzieś zagubił to, co w nim niewątpliwie było piękne wcześniej...

      Usuń
  17. Julia, jaka piękna fotografia! A ta suknia z teledysku, marzenie...
    Temat, niestety bardzo mi bliski :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-*

      Jeśli temat bliski.....współczuję, to bardzo boli...

      Usuń
  18. Gdy zaczynałam czytać Twój tekst, myślałam, że zakończenie
    będzie zupełnie inne... jak w moim wierszu:

    usiądź ze mną
    tam, w rogu -
    przytulnie tu,
    prawda?

    herbata z cynamonem
    i beza, dla mnie -
    dla ciebie, pamiętam,
    kawa?

    opowiemy sobie
    tyle czasu...
    pamiętałeś, ja też,
    nie wierzysz?

    dźwięczą łyżeczki,
    robi się gorąco,
    bo teraz nagle
    tylko nasze oczy...

    (Mar Canela)

    To opis mojego potrzepakowego spotkania po latach
    trzepakowego dzieciństwa...

    ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak było na początku, przy pierwszym spotkaniu. Potem się wymknęło spod kontroli niestety.

      Usuń
  19. ech, dlaczego tak jest:

    wszystko albo nic

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie dlaczego.....może tak naprawdę niczego nie potrzebował
      ani przyjaźni ani miłości

      Usuń
    2. a jednak ją skrzywdził, poczucie udręki u niektórych jest tak silne, że wciągają innych w swój obłęd :(

      Usuń
    3. Skrzywdził ją bardzo. Po czym za wszystko obwinił.
      Jakiś czas temu odezwał się do niej...ale tylko po to, żeby sprawdzić, upewnić się, czy to było prawdziwe.
      Słowo przepraszam nie padło nigdy

      Usuń
    4. Też tak myślę, stracił bardzo dużo
      :***

      Usuń
  20. https://plus.google.com/u/0/photos/+MiaLopez/albums/5937804684171309921/5937804687281757234?pid=5937804687281757234&oid=102058689928064906930

    :^)) .. Miłość-Przyjaźń skomplikowana sprawa .. no niby siwe włosy ale troszkę w głowie pusto :^(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i skomplikowana, ale jak się chce, to się da.
      Dwóch moich przyjaciół-mężczyzn kochało mnie kiedyś
      (no chyba, że kocha nadal tylko ja o tym nie wiem :)

      Usuń