czwartek, 23 stycznia 2014

-18 a będzie jeszcze gorzej

Skrzypi śnieg pod butami, kołami i łapami psa. Skrzypi nawet (tak mi się wydaje) dym lecący z komina. Za samochodami ciągnie się smuga, jak za boeingiem 767. Płatki nosa przymarzają, kiedy wciąga się powietrze. Dobrze, że powieki nie przymarzają w czasie mrugania. KONIEC ŚWIATA !!!
Jak w takim mrozie żyć? No jak żyć?

A jeszcze na dodatek "łysy" dniem i nocą kpiąco spogląda na mnie z firmamentu. Wiedziałam, że tak będzie, że jak minie konkursowy tydzień, to ten drań wylezie na nieboskłon i będzie się ze mnie nabijać. To, że nocą tam jest....to jeszcze zrozumiem, ale żeby w dzień, to już zwyczajna złośliwość! Ech...życie.....
Jak z taka przewrotnością losu żyć? No jak żyć? ;)

Trochę się bałam, czy przypadkiem miasto nie wywinie mi takiego numeru jak księżyc. I czy wszystko nie stanie na tydzień. Na wszelki wypadek zdjęcie wysłałam już dawno. 

Na szczęście, życie w tym tygodniu nie zamarło, nie zatrzymało się, tylko trochę przymarzło. Chociaż.....w sumie, jak się tak dogłębniej nad tym zastanowić, to w sumie może mieć związek z konkursem. Jeśli w poniedziałek mróz puści, będę prawie pewna, że to właśnie o to chodzi. I dlatego plizzzzzzzzzz (prośba do kolejnych zwycięzców) nie wrzucajcie tematu dotyczącego wody!!!! Ja bez wody tydzień nie wytrzymam!!!!

Na rozgrzewkę.....salsa cubana!!!!
Ja prawie tańczę, od razu mi cieplej :))) Może i was trochę rozgrzeje?
Pięknego dnia!!!!






82 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. A gratulacje gdzie??? Przecież wygrałam :P

      Usuń
    2. Niekoniecznie! Czekajmy na zgłoszenia z innych biegunów zimna:-)))

      Usuń
    3. Daj mi się pocieszyć zwycięstwem choć przez chwilę, no co Ci szkodzi :P

      Usuń
    4. W tym momencie przypomniałem sobie takie powiedzenie: nie chwal dnia przed zachodem, a teściowej przed śmiercią. Wiem, że bez klarownego związku,a le kto mi zabroni mieć skojarzenia:-)

      Usuń
    5. Bądź cierpliwa, a smak zwycięstwa będziesz opijać dobrym winem.

      Usuń
    6. A porażkę nalewką malinową :P
      No i sama nie wiem co wolę :)))))

      Usuń
  2. Ale tak wew ogóle to w biurze nie jest tak źle. Za oknem słoneczko i takie tam różne widoki. Niestety nie chodzą w takich spódniczkach, jak ta od salsy... jowyżej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No przy minus 17 nie licz na takie widoki :)))

      Usuń
  3. salsa wymiata!
    mrozu u nas ani widu ani slychu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już wsiadam w samolocik i lecę ;****

      Usuń
  4. jak Ty przylecisz to od razu wiosna bedzie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Salsa, uwielbiam! U w i e l b i a m, bardziej niż flamenco i chyba nawet trochę bardziej niż tango. Od razu mam w żyłach wulkan! na samo słowo mnie kręci!


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Salsa to żywioł....tornado które wciąga....nie sposób nie ulec :))))

      Usuń
    2. Zainspirowałaś mnie dziś! I tańcem i chyba coś naskrobię odnośnie konkursu
      ... dzięki Julka! :*

      Usuń
    3. SUPER!!!! Taniec wypełnia pozytywna energią :)
      No i czekam na wpis :***

      Usuń
    4. Zapraszam Inspiratorkę ;))

      Usuń
  6. Mimo wszystko to bardzo optymistyczny wpis, widzę Cię z orpóżnionymi kieszeniami jak wywijasz Salsę

    ale bez aparatu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahaha bez aparatu :****
      Nie dam się temu mrozu!!!
      A kamienie może w tańcu powypadają :))))

      Usuń
    2. No właśnie, o to chodzi :)

      Usuń
    3. Rano mnóstwo we mnie energii!!!
      Ale wczoraj byłam rozmazana, jak czekolada, co to za długo na słońcu poleżała ;)

      Usuń
    4. a tyle minus u Ciebie, nie wyleguj się, tylko wiesz, spinamy się i strzała :)

      Usuń
    5. :)))))) Tak jest!!!!
      U Ciebie pewnie pięknie i zielono....zazdroszczę

      Usuń
    6. u nas cały rok jest zielono, chociaż zimą nie tak intensywnie :) ale częściej deszcz pada :)

      Usuń
    7. A to nie....za deszcz podziękuję :)
      Wiesz....miejscem, jakie mnie dotąd najbardziej oczarowało jest Madera....raj na ziemi. Tam jest wszystko: lasy góry, zieleń, skały, wysokie klify.....i ocean :)

      Usuń
    8. aaa to ja tam pragnę, a co!

      Usuń
    9. Jak się zmobilizuję zrobię wpis o Maderze i pokażę fotki.
      Kocham tę wyspę....

      Usuń
    10. Koniecznie, trzeba się zestroić o tej porze roku i myśleć o pięknych miejscach :)

      Usuń
    11. Na zwolnieniu upychałam zdjęcia do albumów :)
      Bo ja mimo tego, że mam tysiące w komputerze, jakąś część wywołuję. Lubię albumy, tak jak lubię prawdziwe książki :)

      Usuń
    12. Rozumiem, lubię albumy, tam przynajmniej zawsze wszystko jest na miejscu :)

      Usuń
    13. :) o tak
      kiedyś bawiłam się w komentarze do zdjęć....to było dobre
      teraz czasu brak

      Usuń
  7. Obiecywałam wszystkim przed wyjazdem do Norwegii, że będę dokuczała informacjami o tym, jaka u mnie łagodna i ciepła zima. No to zaczynam: U mnie +1 :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie.....a mówią zimna północ....jaka zimna?

      Usuń
  8. u mnie tylko minus 13
    i słońce !!!!
    i lodowisko po całości, wywinęłam orła przed urzędem pocztowym ;))

    (nikt nie widział :P)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale takiego z wyskokiem i na plecy? :)

      Usuń
    2. z wyślizgiem i na dupkę :))

      Usuń
    3. Boszzz i co Twoja dupka na to. Potłuczona zapewne okrutnie!

      Usuń
    4. potłuczony to był lód pod dupką :P

      zaś ona sama sprężyście sie odbiła i plasnęłam uroczo w siadzie prostym :))

      Usuń
    5. hahahaha zaplułam się
      Bosz.....Ty nawet jak padasz, to uroczo :))))))))))))))
      To balansowanie napięciem mięśni. No bo żeby się odbić, to trzeba napiąć, do plaśnięcia zaś rozluźnienie niezbędne :)

      Usuń
    6. oczywiście- balansowałam, lewy pośladek mnie trochę zawiódł, skutkiem czego i lewa ręka wzięła udział w całym przedsięwzięciu ;))))

      ogólnie wniosek zaś jest taki, że mam genialne okrycie wierzchnie- dobra amortyzacja ;))

      Usuń
    7. ooooooo i jaki synchron!!!!
      Jakbym ja wyrznęła, to niestety samym cienkim dżinsem, kurteczka za krótka. Może warto pomyśleć o zmianie okrycia wierzchniego?

      Usuń
    8. Ty, a może u Was nie jest minus 18 tylko Ty masz kiepskie okrycie wierzchnie i marzniesz ?? :P:P:P

      cienkim dżinsem ????
      halo! mamy zimę :))

      Usuń
    9. No mamy....ale to co ja mam nosić?
      Z sukieneczek przecie zrezygnowałam na czas mrozów!

      Usuń
  9. współczuję biedulko :)
    kiedy słuchałam wiadomości pogodowych i mówili, że u Ciebie biegun zimna, to myślałam, jak to zniesiesz :)
    u mnie -5 i jest mi błeeee, a co dopiero u Ciebie :) to ja pozdrawiam mocno cieplutko spod kaloryferka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. NARESZCIE!!!!!!
      nareszcie ktoś się nade mną pochylił :)))
      Chodź Cię wycałuję :***********

      Usuń
    2. uważaj nadchodzę :) w walonkach, czapce uszatce i waciaku :))))

      Usuń
    3. Czy aby za lekuchno się nie ubrałaś? :))))

      Usuń
    4. U mnie plus 10 i deszcz.... Co mi wyjatkowo nie przeszkadza, choc deszczu nie lubie.... Tym razem jednak pasuje do sytuacji.... chorobsko mnie zmoglo, wiec raczej pod kocem z ciepla herbata i ..... ksiazka

      Usuń
    5. Ech....jeszcze niedawno ja miałam ten luksus herbatki, kocyka i książki :)
      Coś fajnego czytasz?

      Usuń
    6. Dzienniki Osieckiej, a czy fajne nie wiem jeszcze, dopiero zaczelam

      Usuń
    7. Powiesz jak skończysz. Ale może być ciekawie!

      Usuń
  10. Toż to zupełnie gdzie indziej mieszkamy. Tutaj na termometrze jedynie -4 ;-)
    Za to muszę Ci napisać, że taki wieeelki minus ma swoje plusy - będzie u Ciebie mniej komarów i innych tym podobnych przyjemności ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślisz?
      Żeby tylko mnie nie wymroziło, bo mam ochotę na letnie przyjemności :)))

      Usuń
    2. Jakieś tam wiadomości szkolne i doświadczenie życiowe potwierdzają moją tezę. I tego się trzymajmy ;-)

      Usuń
    3. No jakaś to pociecha jest.
      Ale jeśli mogę....to wolałabym -5, może komary też by wytłukło, a mnie dało szansę na wyjście na biegówki :)))

      Usuń
  11. -18??? gdzie ty żyjesz??? na biegunie???
    Muszę się nauczyć tańczyć salsę!
    Pływać i tańczyć salsę.. to moje priorytety na ten rok! :))))
    Buziole :*****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawie na Syberii :))) a dokładniej w Białymstoku
      Weź Ty mnie tym ratownikiem nie drażnij, bo od razu widzę to muskularne ciało na tle błękitnej wody, a jeszcze słonko mnie tu grzeje....no i nie wytrzymie :P

      Usuń
    2. no u nas only minus 9, a i tak nie do wytrzymania.

      Usuń
    3. Powiedz, że jestem dzielna.....

      Usuń
    4. Ja Ci powiem! Jesteś dzielna!!!!! U mnie minus 8, w porywach minus 9, bo trochę wieje i nie daję rady....a tu jeszcze z psiarnią muszę się pofatygować :)

      A ptaszki w ten mróz nakarmiłaś ??

      Usuń
    5. Dawaj wyściskam :)))))))
      dziękuję
      Ptaszkom ziarno mi się skończyło, muszę pojechać kupić :(

      Usuń
    6. Julia .. a ja jak siedzę na widowni... gorąco jak w saunie ... no i to muskularne ciało na tle błękitnej wody! Muszę se wtedy do męża zadzwonić, żeby wrócić do rzeczywistości :))))))))

      Usuń
    7. Ja bym chyba wtedy nie dzwoniła :P
      Ty wiesz jak poprawić humor i rozgrzać, kiedy za oknem -20 :))))))
      diablico!
      Buziaki :****

      Usuń
  12. U nas tez mroz,jak tu mieszkam takowego jeszcze nie bylo:)
    Jak nie popusci osobiscie skocze na Kube:)))

    OdpowiedzUsuń
  13. Tobie to dobrze....masz bliżej :P

    OdpowiedzUsuń
  14. a ja Cię rozumiem nie tylko dobrze, ale nawet bardzo dobrze! :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nos też Ci się skleja od mrozu? :)))

      Usuń
    2. nie ryzykuję i nie wychodzę.... ale nawet przez ściany ten mróz czuję
      a w nocy śpię: w piżamie, swetrze, dwóch parach skarpet, pod kołdrą i kocem (mając w razie czego pod ręką szlafrok) :)

      Usuń
    3. Jeny!!!! Śpisz ubrana jak na wojnę!!!

      Usuń
  15. Eee... u mnie tylko -10... Przecież jest fajnie!
    Nawet jak się siedzi w domu ;P

    OdpowiedzUsuń
  16. Podobno rano w mojej okolicy było -18, w porywach nawet -21, w południe podczas jazdy wyskakiwało mi jedynie -11 - Ja jednak uwielbiam takie mrozy, zwłaszcza kiedy na nieboskłonie widać słońce, które mieni się w bieli śniegu - kocham przy takiej pogodzie spacerować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! Temperatury zbliżone do moich! -11 zdzierżę, - 20 NIE
      Kocham ciepło i słońce :)

      Usuń
  17. Potwierdzam, zdjęcie doszło. Bałaś się, że internet zamarznie? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaczęłam zauważać dziwne rzeczy.
      Najpierw zniknięcie księżyca, kiedy mowa była o nim.
      Potem zamarznięcie akurat mego miasta!
      Postanowiłam wysłać zdjęcie czym prędzej, bojąc się że może się wydarzyć jeszcze coś gorszego :)))

      Usuń
  18. Póki nie spie to ide za ciosem i mój (twój) cios zaprowadził mnie do ciebie, co prawda, zamierzałam wpaść w weekend na spokojnie, ale skoro jestem, to jestem, i robię : klik dobry wieczór:) Może jeszcze nie śpisz po drugiej stronie kabla 1500 km stąd...
    Zazdraszczam zimu Julu, u mnie tylko deszcze smuca i smucą...
    Nie wyrabiam sie na zakrętach i nie wiem, czy z drugim zadaniem konkursowym dotrę na czas do mrocznego:) ale trudno, jak coś to będę na was głosować :) a teraz odpływam w dalsze okolice blogosfery - twoje wcześniejszze posty, dobranocka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakby mnie coś tknęło......włączyłam laptop jeszcze raz.
      Odpoczywaj....nie zarywaj nocy dla blogów.
      Przyjeżdżaj po zimę jakby co :*

      Usuń